ŐWIĘTA HELMUTA ??? C ŐWIĘTA HELMUTA `````````````` Maîy Helmucik (Grossman) czekaî w podnieceniu na Őwięta Boţego Narodzenia. Tak tak, jeőli będzie grzeczny to dostanie prezencik od Őwietnego Mikoîaja. ten to miaî nadejőç w krótce, a maîy Helmucik w napięciu wykonywaî wszelkie polecenia Macochy. Wytrzepaç kota na balkonie, upolowaç trochę wróbli na Wigilię, a proca przecieţ jeszcze nie gotowa, ugotowaç bigos na szyszkach, zrobiç budyń z pasty do butów, upiec ciasto z kauczuku... Helmucikowi ziemia paliîa się pod nogami. Czy zdćţy? Jeőli nie to zaliczy kilka batów od Matki, a Ojciec zamknie go znowu na 30 min. w piekarniku. I znowu jego twarz będzie wypaczona i niepodobna nawet do spalonej dętki. Wykonaî wszystkie te czynnoőci i wszystko byîo by dobrze gdyby nie to, ţe jak szedî po schodach (Helmutowie mieszkajć na 399. piętrze) to nie miaî juţ siîy nieőç tego cięţkiego przedmiotu i przysiadî sobie na chwilę. Niósî mianowicie kartkę z ţyczeniami őwićtecznymi od ciotki Teresy z Kalkuty. Pisaîa ona, ţe przyjedzie na Őwięta. Helmucik obawiaî się tej wizyty gdyţ jego ciotka sîynęîa z okrutnych metod jakie stosowaîa wobec bliskich. Na odwrocie kartki byî wyraűny znak trupiej czaszki. Jego ciotka byîa PIRATKĆ, bynajmniej nie samochodowć. Gdy tak siedziaî sobie nagle jeden z sćsiadów otworzyî drzwi ţeby wytrzepaç dywan i zrobiî przecićg. Helmut (byî lţejszy od kartki papieru) zostaî pochîonięty przez znikome zawirowanie powietrza atmosferycznego co spowodowaîo, ţe wyssaîo go ono przez otwarte na 354. piętrze okno. Helmut uniósî się nad swe rodzinne miasto. Leciaî i leciaî. Minćî wîaőnie poligon doőwiadczalny, gdzie prowadzono doőwiadczenia z bronić jćdrowć. Jego siankowate jasne wîoski posîuţyîy mu jako spadochron. Wpadî do okopu gdzie za 3 sek. miaîa eksplodowaç gîowica jćdrowa. Wpadî w potrzask z którego nie byîo ucieczki... Wybuch byî tak silny ,ţe spowodowaî wylot Helmuta z okopu i skierowaî go ponownie do jego domu. Helmut leciaî dîugo z Newady aţ doleciaî to rodzinnych stron. Do mieszkania wpadî jak meteoryt (przez balkon) powodujćc spustoszenie wőród domowników. Rodzina spoţywaîa wîaőnie posiîek Wigilijny i sîuchaîa kolend w wykonaniu ciotki Teresy z Kalkuty. Nikt nie byî zadowolony z niespodziewanej wizyty Helmuta. Ojciec jego wpadî w szaî i zamknćî go w piekarniku na 2. godz. Helmut wyglćdaî potem nie jak palona grzanka ale jak niedopieczony węgiel - ţarzyî się caîy i buchaî dymem jak parowóz. Aby ostudziç jego zapędy (w ramach prezentu pod choinkę) Macocha zamknęîa go na resztę dnia w lodówce. - Niech trochę zmćdrzeje - odparîa i zasiadîa do posiîku. Caîe towarzystwo nasycone (14 butelek "czystej" na îepka) i rozbawione do nieprzytomnoőci szukaîo jakiegoő przedmiotu do zabawy. Wtem dziadek wpadî na őwietny pomysî. Wyjmiemy Helmuta z lodówki i zrobimy z niego PUZZLE - poîamiemy go na kawaîki, a potem zaczniemy skîadaç. Pomysî zostaî przyjęty z aprobatć. Wszysy bawili się dobrze ale w końcu zaczęîo to ich nudziç. Wtem do akcji przystćpiîa ciotka Teresa z Kalkuty. Kazaîa Helmuta poîoţyç na stole i zrobiç z niego ţarówkę. W tym celu podîćczono go do sieci 2555V i czekano. Helmut miotany jak ryba w sieci podskakiwaî raţony prćdem i wiî się jak naleőnik na patelni. Przy tym jego pryszczaty îepek raz rozjaőniaî się jak halogen, raz to gasî jak ognisko gaszone piętnastoma straţackimi gaőnicami. Lecz (ufff!) i to zaczęîo juţ nudziç domowników. Z dalszych opresji wyratowaî Helmuta Őwietny Mikoîaj, który zapukaî wîaőnie do drzwi. Lecz gdy wszedî do őrodka i zobaczyî ciaîo, a przedewszystkim twarz Helmuta, to dostaî zawaîu mózgu i wyskoczyî przez balkon w trwodze i panice. Byîo to na 399. piętrze. Rodzina gîodna wraţeń udaîa się do kuchni po róţne przybory majćce rozweseliç ich zabawę. Byîy to skalpele, tasaki, noţe, wiertarki, piîy automatyczne, kastety, kilofy i mîotki. Dziadek őcićgnćî nawet miotacz ognia z II wojny. Tymczasem Helmut dochodziî do przytomnoőci. W pokoju byîa tylko prababcia, która po kilku beczkach L.S.D. szukaîa sobie jakiegoő zajęcia. Wzięîa w tym celu stary őwiecznik i zaczeîa monotonnie udeţaç nim o kruchć czaszkę Helmuta, która stopniowo kruszyîa się jak stary piernik. Wtem, przy dzwiękach takich kolęd jak "Szatańska noc" czy "Zabijemy, usmaţymy" wparaowaîa do pokoju dalsza częőç rodzinki. Wszystkie wczeőniej przygotowane narzędzia ulokowali w ciele Helmuta. Dziadek miotaczem przypalaî mu gîówkę, co wyraűnie sprawiaîo radoőç wszystkim tam obecnym. Wybiîa póînoc na zegarze őciennym i rodzina zaczęîa ubieraç choinkę. Zawieszali na niej róţne przedmioty od noţyczek krawieckich po koőci przodków wîćcznie. Wtem okazoîo się ţe nie ma nic na czubek betonowej sosny. Wpadli na pomysî aby zamocowaç tam Helmuta. Tak więc Helmut zawisî na choince. Wybiî nowy rok, rodzina nie miaîa ţadnych peterd i ogni sztucznych więc postanowiîa zastosowaç ognie ţywe. W tym oto celu wyniosîa choinkę wraz z Helmutem na balkon. Helmuta posadzili na czubku i z tyîu choinki Dziadek zamocowaî butlę z gazem. Ojciec podpaliî gaz a Macocha pchnęîa tć szokujćcć "petardę" z balkonu 399. piętra w wieţowcu. Byîa to ţywa pochodnia. Caîy blok zgromadziî się na swych balkonach i biî brawo. W końcu nieczęsto oglćda się takie pokazy. Ktoő z tîumu krzyknćî "Szczęőliwego Nowego Roku, Helmut!", lecz Helmut juţ tego nie sîyszaî - rozwinćî prędkoőç őwiatîa i uderzyî z caîej siîy o glebę. Zostaîa po nim tylko mokra plama, którć na zajutrz usunćî dozorca. C **** Tak po raz kolejny ukazane zostaîy jedne z wielu przygód jakie miewaî czîowiek ukrywajćcy się pod kryptonimem Helmut Grossman. Z pewnoőcić niektórzy wiedzć o kogo tu chodzi, a jeőli nie, to nic nie straciliőcie bo takiego idiotę trzeba omijaç z daleka. Informacje te zebraî i zapisaî od autentycznych őwiadków SZTAB DO WALKI Z HELMUTAMI 1991.12.30/1. Czeőç !