ARMALYTE

Rafaî Wiosna






Czy zastanawialiôcie sië kiedyô, dlaczego gry, które w skrócie moûna okreôliê mianem "bij-zabij" sâ tak rozpowszechnione i popularne, przynajmniej w pierwszych fazach zaznajamiania sië z komputerem? Wielu z Czytelników przed komputerem Amiga miaîo zapewne Commodore 64, Spectrum lub inny komputer 8-bitowy. Czy pamiëtacie, w którâ grë zagraliôcie po raz pierwszy na swojej maszynie? W przypadku Spectrum moûe byê to na przyklad Jumping Jack, który z pozoru nie wyzwala odruchów agresywnych, ale nie naleûy wykluczaê, ûe "tâ pierwszâ" byîa na przykîad gra Galaxians, High Noon czy juû przysîowiowe Commando. To samo dotyczy C64 -- moûe jedynie zamiast High Noon trzeba by wymieniê Uridium.

Nawet niepozorny Pacman jest, jak mógîby powiedzieê zajadîy pacyfista -- przesiâkniëty ômierciâ. Wszak w zetkniëciu sië z duszkami tracimy jedno ûycie. Dlaczego w grach komputerowych jest tyle elementów agresji? Prawdopodobnie dlatego, ûe takâ naturâ charakteryzujâ sië ci, którzy najpierw wymyôlili komputery, a potem napisali pierwsze gry -- ludzie. Juû w szkole podstawowej moûemy sië dowiedzieê, ûe prawie zawsze na ôwiecie panowaîa wojna -- oczywiôcie nie jedna, ale wiele. Mimo ûe te rozwaûania moûna ciâgnâê w nieskoïczonoôê, jednak nie jest to sposobne miejsce na takâ dziaîalnoôê.

Armalyte jest nastëpczyniâ jednej z najlepszych "strzelanin", jakie powstaîy na Commodore 64 -- gry "Delta". Zwykle linia atrakcyjnoôci takiej rodziny gier jest pochylona pod kâtem wiëkszym niû 90 stopni (czyli opada), jednak oryginaî z C64 jest wyjâtkiem w tej regule. Niestety -- mimo teoretycznie wielkich moûliwoôci graficzno-muzycznych Amigi oraz o wiele potëûniejszej mocy obliczeniowej konwersja Armalyte dla tego komputera zdaje sië potwierdzaê tezë postawionâ zdanie wczeôniej. Twierdzenie, ûe pozory mylâ znajduje tu potwierdzenie -- gra ma ôwietnâ, jak na taki typ gier, grafikë i doôê ciekawâ muzykë. Ale nie ma rzeczy najwaûniejszej, którâ jednoczeônie najtrudniej jest okreôliê -- jest to coô, co zmusza dziesiâtki tysiëcy ludzi do zakupu programu i niszczenia zdrowia (i figury...) przed monitorem. To "coô" jest esencjâ gry, dlaczego wszak Jumping Jack, proôciutka gra z potworkowatâ grafikâ i "zerowâ" muzykâ zniewoliîa tyle ludzi? No cóû, mimo dobrych chëci autorzy Armalyte nie osiâgnëli swojego celu -- grë moûna oceniê w skali szkolnej na 3+, no moûe 4- na zachëtë. Moûe sië podobaê, jednak trzeba byê albo fanatykiem strzelania do wszystkiego, co sië rusza, albo kolekcjonerem oprogramowania -- wybór naleûy do Ciebie.

O jednej rzeczy zapomnieliômy napisaê, a mianowicie o fabule i celach gry. Nie chcâc tworzyê bajek i nazw z duûâ liczbâ liter "x" i "r" (zwîaszcza powtarzajâcych sië, jak na przykîad "planeta Arraxxar") pozostawiamy to Czytelnikom. Pomocne bëdzie zdanie "X atakujâ Y, naleûy ich obroniê". W miejsce zmiennych moûemy wstawiê dowolne nazwy wîasne. Dla przykîadu X -- mogâ to byê przybysze z Marsa, a Y -- Ziemianie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, ûeby byîo odwrotnie...