Na dobry poczâtek

Marek Pampuch



Dzisiejsza wkîadka do ENTER-a jest numerem "zerowym" kolejnego przedsiëwziëcia Wydawnictwa LUPUS. Trzymacie w rëku nowe pismo poôwiëcone komputerowi Commodore Amiga. Nowe, a jednak juû dobrze znane wiëkszoôci uûytkowników tego komputera. Pozorny paradoks powyûszego stwierdzenia bierze sië stâd, ûe wielu Amigowców spotkaîo sië juû z miesiëcznikiem AMIGA Magazin wydawanym przez Markt&Technik Verlag. Jak sië orientujemy, zyskaî on wiele pochlebnych ocen. Przypuszczajâc, ûe odsetek pochwaî byîby jeszcze wyûszy, gdyby nie jëzyk, w którym napisane sâ artykuîy problemowe - postanowiliômy siëgnâê do úródeî. Efektem wspóîpracy z wydawcâ niemieckim bëdzie polskojëzyczna edycja tego magazynu. Nie bëdziemy moûe najtaïsi, ale na pewno najgrubsi (numer pierwszy bëdzie miaî objëtoôê porównywalnâ z ENTER-em).

Chcielibyômy byê równieû najlepsi, jednak ocenë tego, czy nam sië to uda pozostawimy Czytelnikom.

Jeôli:

wówczas Magazyn AMIGA bëdzie wîaônie tym, czego potrzebujesz.

Wydaje nam sië, ûe równieû fani "C&A", "64+4" czy "Amigowca" znajdâ w naszym magazynie inne wiadomoôci niû te, które sâ zamieszczone w ich ulubionych gazetkach. Nie zamierzamy byê konkurencjâ dla tych pism, ale ich uzupeînieniem. Byê moûe w ten sposób wypeînimy pewnâ lukë, która naszym zdaniem istnieje na rynku czasopism Amigowych. Postaramy sië zaspokoiê gusta wszystkich Czytelników - zarówno tych, którzy dopiero wchodzâ w zaczarowany ôwiat Amigi, jak i tych najbardziej doôwiadczonych - nie zapominajâc oczywiôcie o najliczniejszej "middle class". Oprócz tîumaczeï zamierzamy takûe zamieszczaê artykuîy autorów polskich. Zapraszamy zatem do wspóîpracy wszystkich zainteresowanych Amigâ.

Chcâc zaskakiwaê Czytelników kaûdym nowym numerem - nie wystrzelamy sië juû teraz ze wszystkich naszych pomysîów, moûemy jedynie zdradziê, ûe od najbliûszego numeru rozpoczniemy kurs programowania w ARexxie.

Zdajemy sobie sprawë z tego, ûe gazeta bez wiëzi z Czytelnikami jest tylko zadrukowanym kawaîkiem papieru - jesteômy wiëc otwarci na wszystkie Wasze pomysîy, nawet te najbardziej zwariowane.

Do przeczytania sië w numerze 1