A˜„ Pernamentna inwigilacja ƒ[Kordi/ DuckRed & bladwa] — Text ten piszë chcâc podzieliê sië —z izviestowiczami mojâ chwilowâ —fascynacjâ pc'tem. Ta, przeûyîem coô —takiego.... Wracaîem sobie z sobieradka, gdzie chciaîem kupiê papier ôcierny do czyszczenia klem. Ale, kurwa, nie mieli. W ogóle, to maîo co majâ. Bëdâc juû w pobliûu mojego bloku spotkaîem kumpla. Jego xyva „"Pablo"‚ niewiele pewnie komuô powie. Miaî kiedyô Amigë i trochë rysowaî. I to caîkiem nieúle! Narysowaî kiedyô rysunek - logo mojej grupy. Bombastic. Ostatnio wydëbiîem od niego grafikë. Cool, naprawdë chîopak ma talent. Jedyny jego problem, to to, ûe ciâgle sië nudzi. Dlatego teû chyba sprzedaî Amigë i kupiî sobie 486DX2 (dla urozmaicenia). No i moûe dlatego teû, ûe u kumpla zobaczyî "3D Studio". A ûe jest on grafikiem... i kumpel miaî pentiuma za 70 baniek... Tak wiëc kupiî sobie nowy "komputer". Owego dnia spotykam go: - Witka, co tam sîychaê" - culturalnie spytaîem. - A nic, nudzi mi sië" - :) Stary text, pomyôlaîem. - A ty co teraz robisz? - spytaî. - Nic ciekawego, lëcë na haîzen. - To wjedú do mnie, zobaczysz mój sprzët. - Oki. Jeszcze go nie widziaîem. „ Sprzët ma caîkiem niezîy‚: 486DX2, 420MB, CD-ROM, SVGA. Nie ma niestety karty dúwiëkowej, co przy CD-ROM'ie jest fatalnâ sprawâ. Za to spodobaîa mi sië klawiatura. Moûe czëôê z Was widziaîa juû takâ, powyginana, 'ergonomiczna', Microsoftu bodajûe. Îapy sië tak nie mëczâ, a przy wprawie moûna sypaê texty 20KB/h. Najbardziej zaleûaîo mi na stestowaniu CD-ROM'a. Nigdy nie miaîem do czynienia z tym sprzëtem, a zdâûyîem sië juû o tym naczytaê. Wiëc poleciaîo CyberWars, czy coô takiego. Jest na tej pîytce parë gierek. Kumpel zapuôciî pierwszâ z brzegu. Super trace'y, klimat oki, niestety bez dúwiëku :-( Bez dúwiëku traci sië poîowë radochy. Nic to, po paru minutach intra jest gra. Kumpel pokazuje mi na czym to polega, wszystko w raytrace'ie, of coz. OLÔNIENIE. Przecieû jest to przeróbka „"Tanx"‚, tylko dostosowana do CD. I powiem wam - po chwili mi sië znudziîa!!! Pomimo super grafiki i muzyki (o której mogîem tylko pomaûyê, wierzyîem kumplowi na sîowo). W "Tanx" natomiast mogë graê godzinami. Dalej poszîy X-Wings (not on CD). Fajna przygodówka, tylko ûe dla 1 osoby. No i kumpel pokazaî pikczersy, znaczy sië gify. A jak obrazki, i jak u chîopaka, to panienki, of coz. Wszystko byîo zgrywane z Internetu. Do niego teû nie mam osobiôcie dostëpu, ale postaram sobië zaîatwiê (hi Thufor ;). Podobno Internet jest zalany tego rodzaju obrazkami. No wiëc sobie je przeglâdam (a ma ich sporo) aû tu nagle natrafiam na Pamelë Anderson. Dûizas, jak lacha. Czîowiek mógîby spëdziê caîe swoje ûycie z takâ nawet, gdyby miaîa inteligencjë szalonego komara. —Kobiektus erektus non stopus orgazmus. „{‚kocham cië za ten text!ƒ /red„}‚ Dobra, trochë mi sië obwody przegrzaîy, ale get real, nie samâ Pamelâ Anderson czîowiek ûyje (chociaû dlaczego nie?). A co byôcie powiedzieli na Edytkë (Górniak, 'koz). Kurwa, muszë sië zamknâê, bo zbaczam (nie tylko) z tematu. Po przejrzeniu parë razy Pameli & company poprosiîem kumpla, by na deser zarzuciî ëcyklopedië :-) Moim bardzo osobistym zdaniem, CD-ROM'y sâ stworzone dla encyklopedii. To jest po prostu super, gdy moûesz nie tylko przeczytaê coô o jakimô zagadnieniu, ale obejrzeê obrazki na ten temat, animacje i posîuchaê muzyki (jak np. przy Mozarcie). Multimedia rulez! No wîaônie, multimedia. Kumpel od razu poleciî mi przejrzenie animacji. Byîo ich trochë do wyboru. Klikam na pokaz "Îapanie ryby przez orîa". Otworzyîo sië maîe okienko (Windows rulez hehehe) i odgrywana jest animacja. Na górnej listwie okienka pokazane byîy ikonki 2 kartek papieru. Pewnie jakiô text na temat tej animacji - pomyôlaîem. Klikam na niâ, otwiera sië kolejne okienko i 2 linijki tekstu :-( Do tego animacja stanëîa ::-(( „No ta, „przecieû ten computer jest the best of „the best of the supers.‚ Ma 100MB RAM, 1200MHz i 128 bitowâ kartë muzyki (choê w tym przypadku karty nie ma), ale ûeby puôciê coô na dwóch taskach, to juû muszâ chyba skonstruowaê Pentium 20, 64 bitowy procesor i 100 ko-procesorów. I wîaônie w tym momencie pomyôlaîem sobie o mojej starej, poczciwej, 16-bitowej A500, z 1 MB ramu. Dla Amigi puszczenie animacji, muzyki i tekstu na raz nie jest ûadnym problemem. A obecnie nie wyobraûam sobie pracy tylko z jednym programem na 1 tasku. ƒAmiga RULEZ FOREVER!!! Dlatego poprosiîem kumpla o wyjëcie CD i ponownie zaczâîem oglâdaê sobie Pamelë. Niech mnie tylko teraz ktoô spróbuje przekonywaê o wyûszoôci PC nad Amigâ. Naûrë sië czosnku i rozômieje mu sië w twarz... Kumpel natomiast mówiî, ûe czas na kupno jakiegoô szybszego procesora. Obecny kupiî póî roku temu... No comments. To fakt, ûe powoli A500 odchodzi w zapomnienie. Coraz mniej programów, coraz wolniej chodzâ. Ale i tak nie zamienië mojej Amigi na ûadnego pc! Zobaczcie, co sië tam (na rynku pc) dzieje. 386 sâ juû historiâ, a tak niedawno byîy jeszcze standartem. 286 nikt juû nie pamiëta. Natomiast Amiga 500, choê Commodore padîo, choê produkowano jâ tak dawno wciâû ma sië caîkiem dobrze. I jeszcze sië to dîugo nie zmieni. —ƒ Kordi„ / Bucket —„ / DuckRed & blabla.