A˜„Intro 22KB? ƒ[LeMUr/Fire & blabla] W „RAW‚ie „ #9‚ przeczytaîem artykuî dotyczâcy wîaônie tego problemu. I tak sobie pomyôlaîem, ûe niegîupi to pomysî... — O co wîaôciwie chodzi?! OKee... Zdaje sobie sprawë, ûe nie kaûdy miaî moûliwoôê przeczytania wspomnianego artykuîu (nie pamiëtam xyvy autora) z róûnych powodów, w które nie wnikam. We wspomnianym tekôcie jego Autor wysuwa propozycjë ograniczenia rozmiarów intr wystawianych na competitions do 22 kilobajtów. Dlaczego? Ano, dlatego, ûe w obecnym bardzo popularnym limicie „ 40 KB ‚ moûna zmieôciê wiele. Dîugi moduî, taki który nie jest chipkiem - nie jest wielkâ sztukâ spakowaê np. 100 kilobajtowy moduî The Playerem, sample popakowaê na 4 bity i przy doskonaîych instrumentach (np. z CD) nie bëdzie to brzmiaîo najgorzej. Moûna teû wcisnâê przeliczonâ wczeôniej tablicë z np. animacjâ. To juû nie jest "prawdziwy" kod, a po prostu oszustwo. Tablica moûe zawieraê np. 50 klatek (i mamy "one frame"...) animacji 160x128 punktów w jednym bitplane'ie. Proste obliczenia - 1 bajt to 8 punktów, czyli 160*128=20480 punktów to 2560 bajtów. Wszystko razy 50 daje wynik 128000 bajtów. Przy wydajnych algorytmach kompresji (patrz teksty w intrze "Party-zanci 3" Jokeru) moûna to na pewno ôcisnâê 10-krotnie... A wiëc muzyka spakowana na jakieô 20 kilo, 12 kilo tablic i jeszcze zostaje caîe 8 kilobajtów! A to juû conajmniej dwa normalne efekty! I intro jest zajebiste, a w nim jakiô "real time" efekt mykajâcy co ramkë... Inny limit to„ 64KB‚. Tutaj sprawa ma sië jeszcze gorzej! Co prawda moûna powiedzieê, ûe to TYLKO 64 kilo, a mamy Wolfeinsteina czy nawet Dooma. Taki kit moûna wciskaê pecetowcom. Jednak prawdziwi Amigowscy koderzy nie dadzâ sië na taki kit nabraê. Niestety. Najmniejsze sâ „ 4K‚-intros. I takie lubië osobiôcie najbardziej. Ostatnio zaczëîy sië w nich pojawiaê nawet dúwiëki. Jest to doskonaîy dowód na to, ûe mamy coraz lepszych "kompresorów" ;-) To dobrze, chociaû z drugiej strony 4K-intor powinno byê takie jak "zembatki z IO2" FUNZINe'u - bez dúwiëku, z prawdziwym kodem. „ 22 kilobajty ‚ to wielkoôê pozwalajâca wcisnâê chipka (te "prawdziwe" - niejednokrotnie lepsze od sekwencji - majâ po 10-15 kilobajtów bez kompresji) i kilka efektów. Wydaje mi sië, ûe taki limit na intra byîby zadowalajâcy dla obydwu stron - koderzy zmieszczâ sië na pewno, a i widzowie nie bëdâ mieli chyba wâtpliwoôci co do prawdziwoôci hasîa ƒ"real time"‚. W dzisiejszych czasach Amiga powoli umiera, mimo wszystko. Czëôê koderów przechodzi na peceta, a ten daje wiëksze moûliwoôci - standardem jest twardy dysk (chociaûby dyskietki majâ wiëkszâ pojemnoôê!), 486coôtam wiëc porzâdny "kop". Amigowców nie bawiâ dema wymagajâce twardego dysku - Noxzema na ten przyîad. Ja teû nie jestem ich zwolennikiem. Jestem jednak zdania, ûe naleûy daê koderom szansâ - niech standardem stanie sië wreszcie 6MB RAMu i byê moûe koprocesor matematyczny. Wyobraûacie sobie Gouraud'y na takich maszynach? Do tego jeszcze na siîë ograniczyê wielkoôê intr do tytuîowych 22 kilo - pokaûmy pecetowcom co moûna zmieôciê w tak maîym pliku. Moim zdaniem byîoby niezîym szokiem dla laika (pececiarza) zobaczyê np. obracajâcâ sië cieniowanâ ludzkâ gîowë z prëdkoôciâ 2 ramek na klatkë... (juû nie musi byê "one frame" :) — Pomyôlcie nad tym - byê moûe —"rybki" z G-Force nie bëdâ jedynym —zajebistym maîym demkiem?! „ LeMUr‚/ƒ Fire /ƒ& blabla —Z ostatniej chwili: Czy widzieliôcie "ƒDawn‚" - 4k-intro ƒby Azure/Artwork‚ z The Party 5? I co Wy na to? G-Force wysiada, co?