38 3Wspomnienia z 1001 nocy Wspomnienia niezliczonej liczby nocy przewijaîy sië w mojej gîowie jak filmowa taôma. Przygîadaîem sië kolorowym obrazom, czasem tracâc poczucie realnoôci. Wiele dîugich wieczorów w mojej zamierzchîej przeszîoôci koïczyîo sië ûywymi obrazami, które inscenozowaîam dla mojego króla. Leûaîam w jego objëciach i przyglâdaîâm sië erotycznym pokazom. Zauwaûyîam, ûe bardzo go podniecajâ wypiëte poôladki, o wiele bardziej niû rozdziawiony pyszczek poîykajâcy oôlizgîego wëûa. Na widok soczystej pupy, zachîannie poruszajâcej sie na gigantycznym czîonku, mój królewski maîûonek od razu miaî wzwód. A wtedy dyskretnie go podtrzymywaî, uciskajâc i gîaszczâc sië opuzkami palców. Udzielaî mi sië jego nastrój. Z zapartym tchem przyglâdaîam sië, jak delikatna kobieca rëka chwyciîa ostroûnie wielkâ maczugë i przyîoûyîa do maîego sîoneczka odbytu. Przez chwilë usadawiaîa sië delikatnie, wreszcie czubek fallusa wcisnâî sië miëdzy jej maîe poôladki. Niewolnik wynajëty przeze mnie do tego przedstawienia wykonaî kilka delikatnych ruchów, po czym wîoûyî w niâ swego fallusa prawie do koïca. Na moment odwróciîa twarz, z rozchylonymi ustami, z zamkniëtymi oczami. Drugi niewolnik przysunâî sië ze swoim ptakiem i ona bez namysîu chwyciîa go w usta, zaczëîa poruszac rytmicznie gîowâ, potem, gdy czîonek urósî tak, ûe nie mogîa go juû îykaê w caîoôci - pomagaîa sobie rëkâ. To byî jeden z elementów mojej edukacji. W tamtych czasach rzadko i niechetnie dobierano sie do brâzowego kwiatka kobiety. Wiâzaîy sie z tym jakieô fobie i filozoficzne przestrogi, chociaû - z drugiej strony - nie byîo ûadnych szczególnych przeciwwskazaï. Raczej wszystko oddawano w rëce kochanków. 2Mój król nigdy nie dobieraî sië do 2tej tajemnej dziurki, przyszîo mi 2wiëc na myôl, ûe z racji swych 2erotycznych doôwiadczeï nie miaî 2okazji, by sië w niej rozmiîowaê. Zobaczyliômy, jak niewolnik wytryskuje spermâ prosto w otwarte usta kobiety, a ona wypluwa wszystko na dîoï i rozmazuje po twarzy. Potem przyszîa kolej na wytrysk czîonka wyciâgniëtego w ostatniej cchwili z pupy. Sperma chlupnëîa na wygiëte ekstatycznie plecy... kobieta obejrzaîa sië z promiennym uômiechem, zgaarnëîa palcami biaîe bajorko i wsadziîa sobie prosto do ust. Oblizywaîa palce z takim smakiem, jakby to byîy miodowe delicje. Dwa juû wyeksploatowane czîonki bynajmniej nie poddaîy sië - wróciîy do erotycznej akcji. A mój król niespodziewanie miaî ORGAZM. Poruszyî dîoniâ energicznie dwa razy, fontanna jego spermy poszybowaîa jak kometa w stronë roznamiëtnionej kobiety. 3Kiedy zainteresowanie mego 3pana siëgnëîo zenitu, 3pozwoliîam mu popatrzeê, jak 3wsuwam sobie do ciasnej 3dziurki pupy czîonek wykonany 3z bawolego rogu, doôê cienki 3na poczâtku, zaraz jednak 3rozszerzajâcy sië doôê 3drastycznie. Zobaczyîam 3niedowierzanie w jego oczach, 3gdy moja pupa poradziîa sobie 3z takâ obfitoôciâ. W chwilë potem, gdy otworek jeszcze nie nabraî pierwotnego wigoru i nie ôcisnâî sië w maîâ gwiazdkë, przysunëîam doï królewskiego kutasa. Pozwoliîam, by wepchnâî sië nieco do ôrodka i sama nadziaîam sië do poîowy jego dîugoôci. Mój kochanek krzyknâî cicho, a mnie na chwwilë zmroziîa obawa, czy aby nie wypuôci teraz z siebie caîej zawartoôci rozpalonych lëdúwi. Na szczëôcie udaîo mu sië zaznaê rozkoszy rytmicznej kopulacji z mojâ pupâ, wbijania sië w tajemniczy kosmos trzewi - bez koïczâcej caîâ radoôê brutalnej ejakulacji. 2Król juû wiedziaî, ûe prowadzë z nim 2grë i mial zamiar ze mnâ wygraê, ale 2zgodnie z reguîami. Nastëpnej nocy 2przyglâdaîam sië, jak rozsunâî 2dîoïmi poôladki uleglej niewolnicy i 2wcisnâî sië w jej bezbronnâ dziuplë. 2Po kilku zachîannych ruchach 2wypeîniî jej pupë soczystâ ambrozjâ. 2Nawet zrobiîo mi sië smutno, ûe to 2nie ja jestem tym naczyniem. Przyszedî jednak czas na wyrafinowanâ pieszczotë, do której mój pan juû sië przygotowywaî. Nastëpnej nocy przyîoûyîam swojâ rozîoûystâ dupkë do jego chlodnych poôladków. Ocieraîam sie o niego jak tygrysica, aû i on znalazî przyjemnoôê w rozkosznym poruszaniu biodrami. Wtedy nachyliîam sië - poczekaîam, aû powtórzy ten gest - i kucnëîam. Stykaliômy sie zadkami jak podniecone zwierzëta. Widziaîam miëdzy nogami zaciekawionâ twarz mojego pana, a przede wszystkim zwisajâcâ dîugâ maczugë. Przez chwilë bawiîam sië niâ, to pociâgajâc w dóî, jak gigantyczny sutem wyczekujâcej krowy, to przyciâgajâc mocniej do siebie, jakbym przyciâgaîa niecierpliwego osîa. W tej pozycji, troche zabawnej i z caîâ pewnoôciâ niewygodnej, sprawdzajâ sië tylko kochankowie z dîugim czîonkiem. Nic wiëc nie staîo na przeszkodzie, bym wreszcie wîoûyîa napëczniaîy knar do swojego kielicha. Zrobiîam to tylko na moment, zanurzyîam czubek kutasa w rozdziawionej szczelinie, zaraz potem siëgnëîam do srebrnej tacy, na której moczyîo sie w oliwie podwójne dildo wykonane z mîodej piëknej trzciny. Pokazaîam je swemu wybrankowi, po czym na chwilë wykrëciîam biodra tak, by dojrzaî, jak wsuwam ssobie sztucznego kutasa prosto w otworek pupy. zaraz wróciîam do poprzedniej pozycji, siëgnëîam po kutasa i na powrót przyciâgnëîam go do swej szpary. Trzcinowe dildo w mojej pupie mogîo znaleúê tylko jednâ drogë, jeôli poôladki króla miaîy zetknâê sië z moimi. 3Przez chwilë czuîam, ûe on 3sie waha. Nie bez racji 3wyobraziîam sobie, ûe ôciskam 3w dîoni oôlego penisa. 3Zaparî sië, ale ja poruszyîam 3biodrami, trafiajâc wystajâcâ 3tzrcinâ w odbyt lëkliwego 3kochanka. Jëknâî cicho, ale 3od razu poczuîam na mojej 3pupie jego poôladki. Wiëc 3poddaî sië! Sztywny kutas trafiî do mojej muszli i teraz stojâc tak na czworakach mogliômy rozkoszowac sië podwójnâ kopulacjâ. Siëgnëîam dîoniâ do tkwiâcej w nas trzciny, poruszyîam niâ kilka razy, mój mëûczyzna teû poruszyî sië, wciskajâc we mnie glëbiej swojego kutasa i swój sztuczny ogon. Na takich to zabawach mijaîy kolejne noce. 2Nawet nie zauwaûyîam kiedy - król 2zmieniî sië. Zîagodniaî, wrócil mu 2dobry humor, nawet sypiaî lepiej niû 2kiedykolwiek. Wreszcie pewnego razu zorientowaîam sië, ûe on od dawna juû nie mial ORGAZMU, nie brakowaîo mu natomiast erotycznego wigoru. Zadowalaî mnie co wieczór, sprawiajâc, ûe miaîam czasami trzy, czasem nawet cztery ORGAZMY - potem przytulaî sië i zasypiaî z uômiechem na twarzy. Zrozumiaîam, ûe król zapaanowaî ostatecznie nad swâ ûâdzâ i osiâgnâî mistyczne wtajemniczenie, jakie jogini zdobywajâ dîugotrwaîymi medytacjami i postem. Skîoniîam sië nisko, upadîam do jego stóp i oôwiadczyîam, ûe teraz jedynym moim marzeniem jest daê mu speînienie, najakie czekaî przez bez maîa tysiâc nocy. Nadszedî moment, w którym mogîam wyznaê mu swâ tajemnicë. 1-Panie mój i wladco - szepnëîam - 1tej nocy oddam ci swoje ciaîo i 1swojâ duszë, a potem moûesz ze mnâ 1zrobic co zechcesz. Jestem twoja 1posîusznâ niewolnicâ, twojâ ûonâ i 1twâ najwierniejszâ kochankâ. Król wyglâdal na usatysfakcjonowanego, aczkolwiek zupeînie nie byî podniecony. Przygotowaîam na wieczór prawdziwâ ucztë - i dla ciaîa, i dla ducha. Nagie niewolnice onanizowaîy sië poôród jadîa i napitku, z rozkoszâ wkîadajâc w siebie a to kabaczek, to dorodnâ marchewkë, to znów rzodkiew albo owoc mango. Inne taïczyîy, w rytm muzyki, specjalnie skomponowanej natë okolicznoôê, w taïcu zaspokajajâc budzâce sië namiëtnoôci. Tuliîy sië do siebie, lgnëîy kocchliwie, splataîy ramionami i obîapaiîy ze wzrastajâcâ ûarliwoôciâ. Zapamiëtywaîy sië w namiëtnych pocaîunkach, skîadanych naustach i pomiëdzy nogami, rozkosznie rozchylajâcymi sië za kaûdym razem. Trzy najpiëkniejsze zajmowaîy sië bezpoôrednio moim panem. Jedna z nich wprawiaîa go w niekîamany zachwyt, oto bowiem poîoûyîa sië na plecach, uniosîa wysoko biodra, dwie przyjacióîki chwyciîy jâ za nogi, pociâgnëîy tak, ûe dziurka starannie wygolonej cipki sterczaîa wysoko, rozdziawiona jak kielich kwiatu. Do tego to kielicha wlano wina z miedzianego dzbana. Piëkna niewolnica ôcisnëîa brzegi swego naczynia wyprostowanymi palcami, dîoï przycisnëîa do krocza, wstaîa i nie roniâc aani kropli podeszîa do mego mëûa. Stanëîa przed nim w lekkim rozkroku, wysunëîa do przodu biodra i przez chwilë, jakby od niechcenia, jednâ rëkâ zabawiaîa sië swoimi piersiami. Wreszcie zastygîa na moment, napiëîa miëônie caîego ciaîa i rozszerzyîa palce miëdzy nogami. Ze ôciôniëtej cipki siknâî strumieï wina. Niewolnica wygiëîa sië jeszcze bardziej do przodu, tak by trafiê prosto do ust króla. Skorzystalam z okazji, ûe mój mëûczyzna byî podekscytowany i siëgnëîam do jego kutasa. Leûaî sobie miëkki, cieplutki, ale juû pulsowaîo w nim poûâdanie. Wciâgnëîam go w siebie jak trzepoczâcâ sië rybë... jëzykiem wyczuîam jej îepek, oôlizgîy od wstzrymywanego poûâdania. 2Wino w dzbanie niewolnicy juû sie 2skoïczyîo, król okazaî sië jednak 2wielkim amatorem dobrego trunku i 2zabraî sie do starannego wylizywania 2pucharu. Niewolnica pomagaîa - 2wyciâgaîa brzegi naczynai w stronë 2jego jëzyka. 3Wyjëîam sztywniejâcego kutasa 3z ust, wysmarowaîam nim 3brzegi warg, okoice dziurek 3od nosa. Czuîam, ûe ten 3pëdzel staje sië coraz szrszy 3i twardszy. Król westchnâî 3cicho. 1-Pragnë cië, moja królowo - wyznaî, 1wyciâgajâc twarz spomiëdzy drûâcych 1ud niewolnicy. 2-Moûesz zrobiê ze mnâ, co tylko 2zechcesz - szepnëîam, ôciskajâc 2mocniej kutasa. - Moûesz wîoûyê go 2we mnie i wymieszac swoje soki z 2moimi w dowolnym otworze, kaûda 2dziurkamojego ciaîa czeka na ten 2kindûaî. Uderzyîam sztywnym czîonkiem w swoje rozchylone usta, w policzki, chwytalam go napiëtymi wargami i znów biczowaîam sië rozkosznie. To znów zamieniîam go w miîosny pëdzel, pocieraîam o szyjë, o sutki, w pewnym momencie wróciîam na twarz - twarda gîówka królewskiego kutasa oparîa sië o moje ucho. Przez chwilë pocieraîam nim o maîûowinë, tracâc oddech i czujâc, ûe gotowa jestem umrzeê z ekstazy. Zerwaîam sië, dyszâc ciëûko. Przecieû przez te wszystkie noce, chociaû nie ûaîowaîam sobie ORGAZMÓW, to ani razu nie zaznaîam rozkoszy razem z nim. Oczy króla bîyszczaîy jak nigdy jeszcze. Niecierpliwym gestem odesîaî wszystkich zebranych i nagle zostaliômy zupeînie sami. Rzuciîam sië do jego râk. 1-Teraz, nawet jeôli zechcesz 1pozbawiê mnie ûycia, moûesz to 1zrobiê, przedtem jednak zaûyjmy 1rozkoszy! Mocnym ruchem wyrwaîam królowi zza pasa sztylet schowany w wysadzonej drogimi kamieniami pochwie. 1-Ty jesteô moim królem - szepnëîam - 1panem mego ûycia i ômierci, ORGAZMU 1i snu. Rozchyliîam uda, powoli zanurzyîam inkrustowany futeraî w rozpalonym, piekâcym moje trzewia bagienku. Poczuîam w sobie twardy, chlodny przedmiot. Ostre brzegi drogocennych klejnotów wciskaîy sië pomiëdzy wargi sromowe. Król chwyciî za wygiëtâ fantazyjnie rëkojeôê. 2-Pchaj - nalegaîam - gwaîê mnie swym 2sztyletem. I czubkiem jëzyka 2zaczëîam oblizywaê sterczâcâ przed 2mojâ twarzâ, pulsujâcâ maczugë. Król wcisnâî we mnie pochwë sztyletu do poîowy. Tu zaczynaîy sië wymyôlne ornamenty z wëûami i smokami, futeraî robiî sië szerszy, ale moja cipka gotowa byîa poîknâê go jednym haustem. Rëka mojego pana cofnëîa sië na moment, obnaûajâc klingë - po czym ostrze wróciîo do futeraîu jednym gwaîtownym ruchem. Ten gwaîtowny gest wbiî mocno zagîëbionâ we mnie pochwë. Wëze przeôlizgnëîy sië po zwilûonym sromie, na moment moje erotyczne îaknienie zmalaîo. Rëka Króla powtórzyîa caîy manewr. Znów bîysnëîa naga klinga miëdzy rozchylonymi udami, gwaîtowny cios wbiî jeszcze gîëbiej we mnie twardy przedmiot. Prawie caîy sztylet mego mëûa zniknâî. Teraz dúganie tylko powodowaîo uderzenia gdzieô gîëboko w moim brzuchu, przyjemne, kojâce i na swój sposób zniewalajâce. -Chcë, abyô wiedziaî, mój kkrólu, ûe jest jedno miejsce na moim ciele, które doprowadza mnie do erotycznego szaîu.Ûaden ORGAZM nie jest tak mocny, jak ten wywoîany przez pieszczotë tego miejsca. Kaûdy otworek mego ciaîa gotów jestmi daê ekstazë i zaspokoiê twojâ potrzebë erotyzmu, panie, ale tylko to miejsce jest prawdziwie tajemnâ drogâ do ôwiâtyni ORGAZMU. 1-Cóû to za miejsce? - zapytal król. 1-gdzie je znajdë? Wziëîam wtedy jego palec, poôliniîam i zaczëîam nim pieôciê delikatnie swe ucho. Najpierw maîûowinë, wszystkie jej zakamarki, potem zakâtki schowane z tyîu, za uchem, wreszcie wprowadziîam maîy oalec króla w otwór prowadzâcy gîëboko... 2-Pieôê mnie, pieôê - szepnëîam. 2Pozwoliîam, by doskonaliî sië w swym 2kunszcie dogadzania memu uchu, sama 2chwyciîam za tkwiâcy we mnie futeraî 2i wysunëîam go do poîowy. Król nie 2omieszkaî natychmiast wyciâgnâê 2klingë i wbiê wszystko z powrotem. Niecierpliwie nadstawiîam drugie ucho do tej wyrafinowanej pieszczoty, chwyciîam w usta mocno naprëzonego kutasa i oddaîam sië bez pamiëci ekstazie. ORGAZM przyszedî tak mocny, ûe gdy naprëûyîam ciaîo i napiëîam miëônie nóg - ôcisnëîam dîoï trzymajâcâ rëkojeôê sztyletu i unieruchomiîam jâ na dîugâ chwilë zatracenia. Zaraz potem mój pan zrobiî coô, co zaskoczyîo mnie bez reszty. Wîaônie chciaîam szybko spowodowaê, by chlupnâî mi na twarz biaîym sosem, gdy on îagodnie zabral swego zucha z moich dloni i powëdrowaî z nim pomiëdzy moje uda. Pchnâî do koïca swój sztylet, a potem - nie wyjmujâc go ze mnie - wcisnâî sië ze swym rumakiem, rozpychajâc niemiîosiernie jaskinië miîoôci. Jego kutas wdarî sië do góry, przeôlizgnâl po gîadkim smoczym grzbiecie i tuû za wejôciem do cipki - trysnâî gorâcym nasieniem. Sperma wypîynëîa ze mnie obfitâ strugâ, skapywaîa ze sztyletu na moje poôladki i stamtâd, juû spokojnie, spîywaîa na stóî, na którym leûeliômy. Tak oto staîam sië ûonâ króla z tysiâca i jednej nocy. 1-Nigdy nie mówiîaô - rzekî Jonatan w 1zamyôleniu - ûe twoje ucho pragnie 1pieszczot. Spojrzalam na niego zdziwiona. 2-Nigdy niemyôlaîam o tym, by tak sië 2pieôciê. Jonatan nie kazaî na siebie dîugo czekaê. Jego maîy palec szybko dobral sië do dziurki, a pode mnâ ugiëîy sië nogi. Îaskotliwe iskry spowodowaîy przypîyw sîodkiej ôliny. Poczuîam sië tak, jakbym w uchu miala tajemnâ, gigantycznâ îechtaczkë. Kto wie, czy nie byla to îechtaczka o niebo lepsza od mego sîodkiego dzyndzelka pomiëdzy nogami. Nie zastanawiaîam sië nad tym, po prostu szybko siëgnëîam do niego palcem. 3Pieszczoty ucha i îechtaczki, 3to byîo naprawdë cudowne 3poîâczenie. Jonatanowi 3udzieliî sië mój 3nastrój.Dobyî swego ogara i 3pozwoliî mu dostaê sië do 3moich ust. Teraz dopiero 3uôwiadomiîam sobie, ûe za 3pomocâ maîego palca Jonatan 3moûe doprowadzic mnie do 3ORGAZMU na ulicy albo w 3kinie. Wyobraziîam sobie 3takâ sytuacjë i od razu 3dosiëgîy mnie gorâce macki, 3poczuîam, ûe zaraz eksplodujë 3nowym, nie znanym do tej 3pory, ale bez wâtpiienia 3potëûnym ORGAZMEM. Wtedy niespodziewanie kutas wysunâî sië z moich ust i naparî na ucho. Próbowaî wcisnâê sië w tâ szczelinkë, chociaû byîo to absolutnie niemoûliwe. "Cóû za szkoda..." - przebiegîo mi przez myôl. I uslyszalam zbliûajâcâ sië ulewë. Usîyszalam szum pëdzâcego potoku, ostry dúwiëk pedzâcego po akustycznym kanaîach strumienia. Dúwiëk ostry, wyraúny, jakby metaliczny. Nim zdâûyîam sobie uôwiadomiê, ûe to wîaônie szum wytrysku przeciskajâcego sië wîaônie przez szczelinë w kutasie - rozlegl sië prawdziwy huk. Gorâcy pocisk spermy eksplodowaî w moje ucho, wybuchî w samym ôrodku mojej gîowy. Zaczâî sië mój ORGAZM... 2I dopiero po mniej wiëcej godzinie 2odzyskalam ôwiadomoôê. Obudziîam 2sië w objëciach mego króla. Mego 2króla Jonatana. 4SYLWIA BASIL Specjalnie dla "ORGAZMU" przepisaî wasz: 3HIV(brator) of SCUM