38 3Rozbrykane niedúwiadki Lisa przed snem, zamykaîa swojâ sypialnië, aby zjeôê kolacjë w postaci mleka i krakersów. Jej ulubiony biaîy pluszowy niedúwiadek byî schowany pod kocem i spoczywaî na poduszce. Jej lalki i inne misie byîy schowane w szafie, a niektóre leûaîy na podîodze. Lisa rozluúniona postanowiîa przeczytaê ksiâûkë, którâ dziô kupiîa. Czytajâc mie zauwaûyîa, ûe oczy niedúwiadka zaczëîy pîonâê... Pîomieï zgasî, lecz wielkie, poîyskujâce oczy zapatrzyîy sië na Lisë, która nadal czytaîa swojâ ksiâûkë. Jednak po niedîugim czasie, Lisa odîoûyla ksiâûkë na bok i zmëczona zamknëîa oczy, po czym zapadîa w sen. Niedúwiadki postawione obok, uômiechnëîy sië przed pujôciem spaê. Lecz dwa misie leûâce na póîce nad îóûkiem, zwróciîy oczy ku leûâcej piëknoôci... 1"Zróbmy to" - zaproponowaî brâzowy 1niedúwiadek. 2"Ale co z biaîym ???" - zapytaî 2ûóîty misio trochë niepewnie. 1"Nie przejmuj sië nim" - powiedziaî 1nagle klaun z innej szawki. Laleczka na îóûku skakaîa sobie z terrorem w oczach, a brâzowy i ûóîty niedúwiadek, wylâdowali tam z niegodúiwym wzrokiem, po czym odkryli koc i delikatnie przewrócili Lisë... Ûóîty niedúwiadek rozpiâî bluzkë dziewczyny i popatrzyî w stronë jej piersi. 1"Ona jest taka ôliczna" - powiedziaî 1brâzowy misio. 2"Nie mogë sië juû doczekaê" - dodal 2ûóîty. Lalka nie mogîa juû dîuûej czekaê, zaczëîa wiëc krzyczeê, po czym pomaszerowaîa i schowaîa sië pod krzesîo w jakimô kâcie. Klaun byî bardzo podniecony widzâc póînagâ dziewczynë w îóûku. Po jakimô czasie, haîas obudziî ôpiâcego obok Lisy biaîego niedúwiadka, otworzyî on delikatnie jedno oko i trzeba przyznaê ûe byî bardzo zaszokowany tym co zobaczyî. Usatysfakcjonowana Lisa z uômiechem na ustach otworzyla oczy, czujâc jak kosmyki misiowego futerka, îaskotaîy jej piersi. Dziewczyna podniecaîa sië coraz bardziej, a ûóîty niedúwiadek wraz z klaunem przygîâdali sië ochoczo. Jednak biaîy misio byî wôciekîy na swoich towarzyszy, którzy caîowali i pieôcili zadowolonâ jak nigdy Lisë... Gdy normalnie usiadîa, puchatki nadal pieôciîy róûne czëôci jej ciaîa, ale tak naprawdë nasza piëknoôê miaîa juû dosyê... Jednak niedúwiedzie pchnëîy jâ spowrotem na îóûko, aby przeôê do sedna sprawy. Pragnëîy pieôciê jej piersiâtka i brzuszek. Klaun natomiast przyglâdaî sië tylko z samgo koïca îóûka. Gdy siëgneîi do jej zakazanej strefy, nagle ktoô krzyknâî... Biaîy niedúwiadek wskoczyî energicznie na brzuch dziewczyny aby wykurzyê caîe rozbawione towarzystwo. Nagle wystraszona krzyknëîa, a klaîn zaczoî ze strachu uciekaê na swoje staîe miejsce. Dwa niedúwiadki takûe sobie poszîy. Dobry przyjaciel Lisy dopiâî swego, stan na jej brzuszku i powiedziaî dumnie: 1"Zapamiëtajcie sobie, ûe Lisa jest 1tylko moja i jeôli jeszcze raz 1jâ ruszycie to popamiëtacie mnie." 3(HIV: Sîyszaîeô XTD?) Uradowana dziewczyna podniosîa swego bohatera, mocno przytuliîa go do siebie i gorâco ucaîowaîa. Obydwoje spokojnie schowali sië pod pierzynë... Po jakimô czasie zaczoî dzwoniê budzik. Lisa zbudziîa sië a biaîy niedúwidú otworzyî z uômiechem oczy. Wspomnienia zdarzeï ostatniej nocy pozostaîy nadal w jej uôpionym umyôle. Spojrzaîa na dwa misie, które leûaîy tam gdzie zawsze czyli koîo budzika. Miaîa wraûenia jakby uômiechaîy sië bezczelnie. Faktem byîo ûe nie miaîa na sobie piûamy. Wszystko to staîo sië dla niej zagatkâ. Popatrzyîa na tajemniczo uômiechniëtego niedúwiadka i przytuliîa go mocno do swojego ciepîego ciaîa... 2(HIV: Uffff, ja na szczëôcie juû 2sië nie bawië misiami, hîehîe!) 3przepisaî: PATRIX