38 3Korepetycje z francuskiego Poniewaû dawniej w szkoîach nie uczono jëzyków obcych (bo rosyjski zaliczaî sië do ojczystych), rodzice posyîali mnie na prywatne lekcje. Gdy miaîem 17 lat, mojâ nauczycielkâ byîa nasza sâsiadka z podwórka -Basia C. Byîa to mîoda dîugonoga kobieta, lat okoîo trzydziestu, zgrabna brunetka z wîosami do ramion. Lekcje byîy u niej luúne, a czas szubko nam leciaî. Zauwaûyîem takûe, nie bez zadowolenia, ûe jej sië podobam. A oto jak zawarîem z Basiâ bliûsze stosunki. Przyszedlem na francuski i od razu zwruciîem uwagë na jej wyglâd. Miala na sobie mini i obcisîâ koszulkë z duûym dekoltem. Przez materiaî odciskaîy sië sterczâce sutki. Gdy zaîoûyîa nogë na nogë to byî widaê ôciâgacze szarych poïczoch, a na stopach miaîa wysokie czarne szpilki. Wyglâdaîa jak dziwka i tak sië zachowywaîa. Uômiechaîa sië do mnie i wodziîa jëzykiem po wyszminkowanych wargach. Postanowilem zaryzykowaê i zrobiê pierwszy krok. Podniosîem sië i staneîem przed niâ, rozpioîem rozporek i wyjâîem nabrzmiaîego kutasa. 1-Ciâgnij go, ale dobrze! Potem ci 1sië odwdziëczë. Z radoôciâ wziela go w usta, a kutas, mimo mojej woli, do razu sië naprëûyî. Basia znala sië na rzeczy. Trudno opisaê rozkosz z jakâ oddawaîem sië jej pieszczotom. Poîoûyîem dîonie na jej cyckach i delikatnie je masowaîem w takt jej ruchów. Nagle zmieniîem zdanie i wyjâîem penisa z jej buzi. Zaczâîem nim wodziê po jej twarzy; oczach, brodzie, policzkach. Bezceremonialnie pchnolem jâ na kanapë i nierozbierajâc sië wîoûyîem czîonka do jej cipki. Byîa bardzo rozruchana i mokra (HIV: O kurwa, ciekawe co bëdzie dalej!). Jëczaîa i unosiîa sië, bym jak najlepiej jâ podnieciî. Nie zajeîo mi to duûo czasu i po chwili trysnoîem spermâ na jej cyce pokrywajâc sutki. Basia podniosîa sië i pocaîowala mnie gîëboko w usta. Ujelem jej gîowë i przycisnoîem do klaty, a ona lizaîa mnie po niej swoim wilgotnym jëzyczkiem. Instynktownie wyczuîem czyjâô obecnoôê w pokoju i spojrzalem w stronë drzwi. Staîa w nich nasza wspólna sâsiadka Gosia K., ubrana elegancko i seksownie w czerwonâ spódnicë, bluzeczkë, biaîe poïczochy i spilki. Nas zamurowaîo a Goôia podeszîa bliûej: 1-Widzë Basiu, ûe nieúle sië tutaj 1zabawiacie co? 2-Och... Gosiu, miaîyômy iôê do 2miasta, ale dopiero za godzinë, 2wiëc... 1-Wiëc poszîaô z nim do îóûka? 2-Tak! Od dawna o tym 2myôlaîam...-przytuliîa mnie do 2swojego brzucha. 1-Kaûda kobieta, której widaê 1mokrâ pizdë, moûe liczyê ûe, jakiô 1facet jâ przeleci. Ale widzë ûe 1maîy sobie poradziî. Podeszîa do Basi i wzieîa na palec troszkë spermy z jej sutków. Ku mojemu zdziwieniu wzieîa palec do ust i mlaskajâc smakowaîa moje nasienie. 1-Caîkiem niezîe muszë przyznaê - 1zajrzaîa ciekawie miëdzy moje nogi i 1jej oczy zaiskrzyîy sië poûâdaniem. 1-Interesik teû ma niewâzki! 2 -O tak! Masz racjë, Gosiu. Blondynka staîa tuû obok mnie, wiëc wyciâgneîem rëkë i poîoûyîem na jej udzie. Przesuwaîem jâ do góry, kobieta posîusznie rozszerzyîa nogi, pozwalajâc moim palcom macaê okolice jej gniazdka. Ôciâgacz jej lycrowych poïczoch koïczyî sië wysoko na jej udzie. Uômiechnâîem sië na myôî o pieprzeniu dwóch doôwiadczonych babeczek w tym samym czasie i skinoîem gîowâ na Basië. Wstaîa i podeszîa do swojej przyjacióîki, objeîa jâ i zaczeîa rozbieraê. Na dywanie wylâdowaîa bluzka, staniczek spudnica. Gosia byîa zgrabna, zgrabniejsza od Basi, miaîa dîugie nogi lecz cycki mniejsze. Jej bardzo ciasna norka, byîa bardzo nëcâca. Kobiety zajeîy sië sobâ; Najpierw Gosia zlizala resztki mojego nasienia z piersi Basi, a potem Basia, strzeliîa ostrâ palcówkë pani K. Ja poîoûyîem sië na podîodze i z zamkniëtymi oczami sîuchaîem odgîosów ich zabawy. Nagle poczuîem ûe jedna z nich siada mi na czîonku. Bardzo jëczaîa, bo mój duûy penis przedzieraî sië przez jej srom do ôrodka. To byîa Gosia. Sprawiaîa mi duûâ przyjemnoôê i chëtnie siëgaîem do jej cycków, ale zauwaûyîem ûe druga kobieta takûe chce mnie podniecaê. Kucnëîa mi nad twarzâ, przykrywajâc swoimi duûymi pîatkami moje caîe usta i nos. Z prawdúiwâ rozkoszâ ssaîem jej îechtaczkë, a jaj ciepîe soki spîy- waîy mi po policzkach. Wsunâîem palec w pupë Basi, aby miaîa wiëksz podnietë, a drugâ rëkâ tîamsiîem jej duûe cyce. Gosia ujeûdûaîa mnie skaczâc i Rzucajâc sië na wszystkie strony. Mój penis zdrowo jâ podniecaî, a jej wyczyny dziaîaîy równieû na mnie. Krzykneîa ûe ju dochodzi, i zeszîa ze mnie, kierujâc caîy wytrysk na swoje uda i piersi, które ociekaîy gorâcym pîynem. Obie rzuciîy sië do zlizywania, a ja wstaîem, stanâîem okrakiem nad Gosiâ i wepchneîem czîonka do jej ust. Zadîawiîa sië, ale go nie wypluîa. Dîoïmi pieôciîa mosznë, co bardzo mi sië spodobaîo. Baôka przytuliîa si do moich poôladków i ochoczo lizaîa mój odbyt twardym, mocnym jëzykiem. spuôciîem sië Gosi prosto do ust, Tîumiâc spermâ jej krzyk. Starannie poîykaîa owoc swojej ciëûkiej pracy. Poîoûyîa sië na dywanie a ja uniosîem jej biodra, wchodzâc w jej odbyt. Robiîem to bardzo delikatnie i powoli, podczas gdy Basia wczoîgala sië pod blondynkë i tîumiîa jej krzyki gîëbokimi pocaîunkami. Nawzajem pieôciîy sobie cycki mocno je ugniatajâc, a ja miaîem pod sobâ dwa odbyty, i dwie mokre cipki (HIV: Tylko tyle?). Przepchâîem Gosië i wîoûyîem pîytë w tyîek Basi. Leûaîa na wznak, jej biodra spoczywaîy na moich kolanach, a nogi na moich ramionach. Gosia wstaîa i zaczëîa pieôciê mi twarz swojâ cipkâ. Wsunëîem nos do ôrodka i ostro jâ masturbowalem. Palce prawej dîoni wsuneîem w pizdë Basi, co przyjeîa okrzykami. Jej krzyk podziaîaî na mnie i spuôciîem sië na jej brzuch i twarz(HIV: Ja juû nic nie rozumië - czy Ty sië spuszczasz wówczas, gdy panienka krzyknie?). Gdy tylko zlizaîa mojâ spermë, rzuciîem sië na niâ i wyciâîem krótki numerek, podczas gdy Gosia pieôciîa nasze odbyty. Na koniec ich twarze byîy zalane moim nasieniem, fryzury rozsypane, cycki dokîadnie wylizane przeze mnie, poïczochy poprute, a jako gîówny bohater przygody, leûaîem rozwalony na kanapie, lizany i caîowany przez dwie kobiety. Gosia ubraîa sië i wyszîa, zostawiajâc mi swój stanik, a ja jeszcze chwilë pieôciîem sië z Basiâ. Od niej na pamiâtkë dostaîem jej wlasne poïczochy i koronkowe majteczki koloru niebieskiego. Wszystkie te przedmioty zasiliîy mojâ kolekcjë trofeów, zdobytych na dawnych partnerkach îóûkowych... 2(HIV: Stary, ja teû mam peînâ 2szafkë!) 4PATRIX