Pikarskie zmagania (MadeL/Fire) Miasto od dawna przygotowywao si do meczu. Czoowe druyny pikarskiej ekstraklasy, byy oczkiem w gowie swoich kibicw. Ju na kilkanacie godzin przed meczem, dochodziy do miasta wieci o zniszczonych pocigach, autobusach i tramwajach, ktrymi nadcigali kibice przeciwnej druyny. Co rusz miastem wstrzsay wybuchy. Tylko gdzieniegdzie przemykali wystraszeni cywile. Na ulicach dominoway wzmocnione patrole policyjne, uzbrojone w bro maszynow, kaski ochronne i kuloodporne kamizelki. Zasieki z drutu kolczastego wytyczay trasy dojazdu i dojcia do stadionu. Wszdzie przemykay czogi i transportery opancerzone, w ktrych krya si policja. Samochodami nadjeday posiki z ssiednich wojewdztw, ktre na szczcie nie miay pikarzy w ekstraklasie. Tum pod stadionem gstnia. Kibice, skrupulatnie rewidowani, zajmowali miejsca na trybunach. Co sprytniejsi wypijali tu przed wejciem wiartk lub p litra, by alkohol zadziaa dopiero po odbyciu kontroli. Stadion napenia si rozentuzjamowanym tumem. Wreszcie pikarze wybiegli na muraw. By wprowadzi odpowiedni atmosfer, sportowcy obu druyn pokazywali swoim antagonistom jzyki, gesty Kozakiewicza lub wrcz wypinali si wymownie w kierunku trybun. Kibice ryczeli, dyszc dz odwetu. Policja ledwo panowaa nad rozjuszonym tumem. Wreszcie sdzia odgwizda pocztek spotkania. Ruszyli. Na muraw posypay si wiece dymne i petardy. Ju po chwili pikarze i sdziowie toneli we mgle. Teraz kibice mogli wreszcie zaj si prawdziw rywalizacj. Na trybunach, kibice gospodarzy rozpoczli ostrza kibicw-goci za pomoc standardowej katiuszy, uprzednio rozmontowanej i przemyconej w kieszeniach ubra. Gocie nie pozostali duni, rzucajc co rusz granaty, wzniesione na stadion w hamburgerach i hot-dogach. W 17 minucie fantastyczna akcja goci ukoronowana zostaa zerwaniem wszystkich awek w trzech sektorach. Prali, jak zoto! Ze strony gospodarzy w 25 minucie posypay si pyty chodnikowe i betonowe donice. Nastpio, jakby wyrwnanie. Przez chwil zapanowaa nad sytuacj policja, ale ju w kolejnych sektorach wybuchay bomby zapalajce. Tu przed przerw, dziki grupie uzbrojonej w kaasznikowy, gospodarze zaczeli wyranie prowadzi w sportowym kibicowaniu. Wreszcie gwizdek sdziego podczony do megafonw, obwieci przerw. Kibice korzystajc z niej, opatrywali rany, posilali si, uzupelniali ubytki kamieni, betonowych odamkw, wyrywali nowe awki do walki wrcz. Sowem, przerwa minea, jak z bicza strzeli. Po gwizdku zwiastujcym drug poow, tumy kibicw rzuciy si do walki, torujc sobie drog kijami oraz kamieniami. Jedne szeregi osuway si jak any zboa, ale natychmiast pojawiali si nastpni harcownicy, by odeprzec konkurencyjne watachy milonikow piki nonej, ktre nacieray na przeciwnikw z coraz wiksz zajadoci i desperacj. W 64 minucie meczu wynik cigle nie by przesdzony. Gospodarze, majc przewag liczebn, rzucali do akcji coraz to nowe posilki. Jednak technicznie lepiej przygotowani gocie, zaskakiwali nowymi pomysami, wprowadzajc do rywalizacji acuchy, omy, siekiery, napalm oraz gazy bojowe. Tu przed kocem meczu, trybuny spowijay kby dymu, w ktrych zwarte tumy kibicw walczyy o prymat w I lidze. Obelgami i przeklestwami dodawali sobie otuchy. Kocowy gwizdek sdziego nie uspokoi wzburzonych tumw, wrd ktrych nie brakowao poranionych policjantw. Mimo duych strat po obu stronach, owieway flagi, transparenty i szaliki. Do akcji wkroczyy nowe siy policji, by po kilku godzinach oprni stadion. W miecie do witu trway walki z uyciem cikiej altylerii. Miastem wstrzsay detonacje. Kibice byli wyranie usatysfakcjonowani meczem. Panowao przekonanie, e to jedno z lepszych spotka ligowych ostatniej kolejki. Na szczcie zblia si ranek. Kibice, ktrzy umieli czyta, mogli wreszcie zakupi gazety, by dowiedzie si jaki by wynik meczu? Kto przebkiwa niemiao, e chyba jednak wygrali gospodarze, ale nikt go nie sucha, bo wanie pada kolejna komenda: "Odamkowym aduj!". MadeL/Fire