C4 Tales from The Tousand Lakes A3 (Perry) 1 To nazwa ôwietnej, trzymajâcej klimat pîyty finlandzkiej grupy Amorphis. Jak juû powiedziaîem, grupa ta pochodzi z Finlandii. Grajâ bardzo klimatyczny Gothic, z elementami Death Metalu. Caîoôê brzmi naprawdë odlotowo... Szczególnie jeôli chodzi o rify. Takie ôwietne rify sîyszaîem chyba tylko w Paradise Lost/Gothic. A jednak jest coô, co kaûe mi stawiaê pîytë Amorphis wyûej, niû dzieîo Paradajsów... Chodzi oczywiôcie o klimat, jaki towarzyszy tej pîycie. Dla mnie Tales from The Tousand Lakes jest pîytâ nr.1. Lepszâ nawet, niû zbyt skomercjalizowana pîyta Icon Paradajsów. 2 Wczeôniej uwaûaîem pîytë Icon/Paradise Lost za coô totalnego, niedoôcignionego, myôlaîem ûe nigdy nie wyjdzie nic bardziej odlotowego. A tu po jakimô roku, gdy po raz pierwszy usîyszaîem pîytë Tales.../ Amorphis to doznaîem lekkiego oczarowania... Napisaîem lekkigo, poniewaû oczarowanie to narastaîo pod wpîywem sîuchania. I wtedy juû wiedziaîem, ûe 2bëdzie to pîyta nr.1. A teraz do rzeczy... 1 Grupa zakoïczyîa nagrania w Sunlight Studio, we wrzeôniu 1993 roku. Jednak, nie wiadomo z jakich powodów, wytwórnia Relapse Records wydaîa plytë dopiero 7 (sîownie siedem) miesiëcy póúniej... Prawdopodobnie z braku okîadki (jak piszâ w Metal Hammerze), ale bez przesady... Nie sâdzë ûeby wîaônie z tego powodu wytwórnia zrobiîa taki dîugi delay... Co naprawdë sië staîo, wie najlepiej Relapse Records. 3A teraz przejdë do opisu pîyty Tales from The Tousand Lakes. B4 1.Intro A1 Pîyta zaczyna sië ôwietnym intrem. Samo intro wciâga nas w swoje majestatyczne brzmienie, a zarazem odpowiednio wprowadza nas w caîâ pîytë. Juû od pierwszych taktów wraûenie jest niesamowite. Zapewne wiedzâ o co mi chodzi ci z was, którzy sîyszeli pîytë. Jednym sîowem odlot... B4 2.Into Hiding A1 Intro znakomicie przechodzi w nastëpny utwór, jakim jest Into Hidding. Jest to ôwietny kawaîek, z doskonaîymi rifami. Towarzyszy mu death'owy wokal. Po jakimô czasie dochodzi do tego zupelnie normalny wokal, i teraz juû sîychaê dwa wokale na raz. Przy czym wokal normalny (wyûszy) jakby prowadzi, a wokal niûszy (death'owy) jest jakby podkîadem. Wraûenie to jest trudno opisaê, trzeba usîyszeê... B4 3.The Castaway A1 Ten utwór jest trochë dziwny. Sîychaê w nim bardzo duûo klimatów. Miëdzy innymi takie jak: azjatycki, indyjski, engipski (coô w tym rodzaju), naprawdë bardzo trudno mi to okreôliê. Same rify brzmiâ tak jakoô dziwnie, indyjsko... Wokal jest super, deathowy. Po okoîo czterech minutach utworu klimat i rytm zmieniajâ sië. Teraz sîychaê juû prawdziwe Amorphis. Do koïca utworu przetacza sië jeszcze kilka stalowych, skandynawskich rifów, a potem utwór koïczy sië, by sië zaczâê mógî... B4 4.First Doom A1 Utwór nie odbiegajâcy zasadniczo od klimatu reszty utworów. Jest za to doskonaîy technicznie. Doskonale sîychaê w nim perkusjë i bas. A gitary prowadzâce... Tu nie ma co opisywaê, to po prostu jest ideaî. Deathowy wokal oraz charakterystyczne stringi w ôrodku utworu, tylko dopeîniajâ klimat wyraûony w tym utworze... B4 5.Black Winter Day A1 Jeden z najlepszych utworów na pîycie... Na poczâtku sîychaê zajebistâ melodië na klawiszach, potem wchodzi super rif gitarowy. Utwór ten ma chrakter bardzo podniosîy. Jest to utwór, którego sîuchajâc wyobraûamy sobie jakâô historië o wojnach, wojownikach itp. Przez caîy utwór towarzyszy nam (sîuchajâcym) ten sam rif, jednakûe przedstawiany na róûne sposoby. Podczas sîuchania utworu za trzecim razem, po plecach przechodzâ ciary, jest to niesamowicie wzniosîe uczucie... B4 6.Drowned Mind A1 Jest szybki na poczâtku, ale póúniej nastëpuje zmiana jego rytmu na bardziej powolny, z charakterystycznym, wykrystalizowanym, skandynawskim rifem gitarowym. Rif jest potem powtarzany na innej oktawie. Nastëpna zmiana rytmu, ale rif wciâû ten sam. Pod koniec utworu w tle sîychaê charakterystyczne stringi i chordy. Utwór koïczy sië szumem, jaki wywoîuje morze, uderzajâc o brzeg... B4 7.In The Beginning A1 Utwór, jakby ballada. Juû na samym poczâtku sîychaê w nim dwa wokale. Jednak ôpiewajâce ten sam tekst. Przy czym jeden z wokali (ten nie deathowy) ôpiewa z maîym opuúnieniem, co tworzy takie nienaturalne echo. Extra wraûenie. Dalsza czëôê utworu jest odlotowa i ma bardzo podniosîy charakter. Znowu ôwietne skandynawskie rify... Utwór koïczy sië, a po nim nastëpuje... B4 8.Frogotten Sunrise A1 Rozpoczyna sië krótkim solem perkusyjnym. Potem nadchodzi ôwietny deathowy kawaîek z super klawiszami. Gdzieô w ôrodku utworu sîychaê fajne organy, grane na bardzo wysokiej oktawie. Potem nastëpujâ super solówki. Utwór koïczy sië wyciszany, podczas gdy w gîoônikach sîyszymy naprawdë odlotowy ukîad rifowy (?), brzmieï... B4 9.To Father's Cabin A1 Utwór z fajnym motywem, granym na gitarach. Sîychaê w nim bardzo dziwny wokal... Co najmniej jak gdyby byî ôpiewany w jaskini... Poza tym wokal ten jest bardzo oszczëdny, dosîownie zawiera tylko kilka sîów. Za to wyraûa bardzo wiele. Fajny... Polecam... Tak samo jak caîâ pîytë. B4 10.Magic and Mayhem A1 Zdecydowanie najlepszy utwór na pîycie... Jest totalny, klimatyczny, deathowy, super, the best i w ogóle nie sîyszaîem nic lepszego. Juû od pierwszych taktów utwór ten porywa nas (sîuchaczy) swojâ melodyjnoôciâ, klimatem i zgraniem wszystkich tych zajebistych dúwiëków w totalnâ, porywajâcâ caîoôê. Gdy sîucha sië tego kawaîka czuje sië narastajâce napiëcie, i w ogóle ciary kilkakrotnie przechodzâ po ciele. Deathowy wokal i super syntezatory w ôrodku utworu dopeîniajâ tylko tego majestatycznego misterium. Mogë mu zarzuciê jedynie, ûe jest za krótki... No dosîownie utwór odlot. Powinien byê na poczâtku pîyty. Zupeînie nie rozumiem, dlaczego jest on na koïcu... Moûe Amorphis przez caîâ pîytë, jakby przygotowuje sîuchajâcego do tego totalnego utworu, aby wreszcie na koïcu zbiê sîuchacza z nóg, tymi totalnymi dúwiëkami...? 4 Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami, po przesîuchaniu caîej pîyty... 3 I to juû wszystkie dziesiëê utworów. Moûe za maîo, moûe za duûo. Jeûeli komuô wydaje sië za maîo, to niech siëgnie po poprzedniâ pîytë The Karelians Isthmus. Teû jest bardzo dobra, ale juû nie takiej klasy co Tales... A wiëc (wiem, wiem, nie zaczyna sië...) na podsumowanie tych wszystkich sîów, pîytë Tales from The Tousand Lakes grupy Amorphis polecam wszystkim zwolennikom Death-Gothic Metalu jak i osobom sîuchajâcym zupeînie czego innego, np. fanom Pink Floyd lub Black Sabbath... 2 Jeûeli ktoô chciaîby poczytaê trochë wiëcej na temat grupy Amorphis, to odsyîam do magazynu Metal Hammer, numery 6/94 i 7/94. B4 Perry/ANZIO