–P –¤–³Pare latek...–»–¹ Pare latek temu to ja sobie kupiīem –³a1200–¹... Tak - to byīy czasy. Ale cofnė siė jeszcze trochė do tyīu. W 1991 nabyīem machinė zwanā powszechnie –³Komciem–¹. Komputer marzeļ, super technologia, wymienne kartridūe i cudowny noōnik danych jakim byīa niewātpliwie... taōma magnetofonowa. Tak - to byīa maszyna. Gierce, gierce, a czasem i nawet jaki maīy programik! Do tej pory siė zastanawiam o co chodziīo w czymō, co siė Monitorem zowie, ale mniejsza o to 8). I tak sobie egzystowaīem, kupowaīem kultowe –³C&A–¹ i –³Bajtek–¹, uczyīem siė w Basicu klepaź pėtelki, obsīugiwaź –¢BlackBoxy–¹ he he he. Jednak podczas lektury o C64 zachaczyīem pewnego razu o arty o czymō, co siė Amigā zowie. Niby nic, ale jednak. Pierwsze szokujāce wraūenie wywarīa na mnie fotka, zdaje siė w C&A nr 11/92 (ale rėki se za to uciāź nie dam!!!). Tam oto pokazany byī niczego sobie kompatr - Ami600 bodajūe, a na monitorku kolorowe porsche i to nawet caīkiem fajnie wykonane (ach te mīodzieļcze zapatrywania...8). (mam ten numer - A600 jest, ale porshe nie! Pewnie juū odjechaīo... -kor) Potem gdzieō poczytaīem o giercach i o moūliwoōciach (ja tam siė nie oszukujė - dla mnie to wtedy istniaīa tylko zabawa). Zafascynowany moūliwoōciami... ale –³Amigi500+–¹, postanowiīem coō takowego sobie kupiź. Kasė zbieraīem, zbieraīem, aū tu uzbieraīem tyle, ūe byīo na kompatra, monitor i drukarkė bym sobie jeszcze kupiī! Ale wtedy teū ukazaīa siė w sprzedaūy –³Ami1200–¹ i juū wszystko staīo siė dla mnie jasne... Pierwszā rzeczā jakā zrobiīem po przyjōciu do chaty i podīāczeniu caīoōci, byīo odpalenie –¢FlashBacka–¹ (tak dla rozgrzewki he he). I tak przez pierwsze dwa lata bawiīem siė i nic nie robiīem. Miaīem w okolicy qmpla, który dobijaī mnie swojā wiedzā na temat Ami - sam miaī piėźsetkė z czytnikiem pīytek!!! To byī dla mnie juū szczyt marzeļ. Ja tu miaīem –³a1200–¹, a on miaī czytnik i pīytki z kolekcjami FredaFisha... (of coz wiadomo, co byīo potem 8). U niego teū poraz pierwszy zetknāīem siė z tworami Sceny. –³Dema–¹, –³intra–¹, –³music-dixy–¹... Do tej pory o wszystkim siė czytaīo tu i ówdzie, ale dopiero gdy to zobaczy czīowiek, to wie co to jest. Powoli nabieraīem w tym kierunku zapatrywaļ... i tak minėīo kolejnych pare dobrych lat. Trochu z grafikā próbowaīem, potem z Protrackerem (którego do dzisiaj nie rozumiem... <- īatwiej mi nauka asemblera idzie 8)... Co byīo póśniej to juū siė chyba kaūdy domyōla. Wszystko zaczeīo siė krėciź wokóī tego jednego i nic juū nie byīo takie, jak kiedyō. Ponad póītora roku temu nabyīem i ja czytnik CD i pīytkė MACD2. Tam przejrzaīem pare magów i postanowiīem napisaź do ludzi. Miaīem niezīego farta - jedna osoba odpisaīa!!! Tak, to byī juū sukces... a nosiī xywė –³Skrapi–¹. Potem byīo pierwsze party, na które jako "voyager" se poleciaīem (zero wiadomoōci o tym czymō, zero ctx'ów...). Tam poznaīem trochu luda, pogadaīem, pozgrywaīem maīe conieco 8). Potem nastėpne party, wiėcej znajomoōci, wiėcej party, wiėcej stuffu, wiėcej i wiėcej... Potem przyszedī czas na wīasnā grupkė... a i na przyīāczenie do jakiejō bardziej znaczācej formacji. No i teraz przyszedī czas na wīasne produkcje (he he - ciekawe co 8). Tak na to wszystko patrzāc to myōlė, ūe mi siė udaīo. Tak - ja miaīem trochė szczėōcia (jeszcze raz –¢thx–¹ Skrapi) i trafiīem na ludzi, którzy okazali siė byź mi pomocni. Zaczāīem pisaź z innymi, robiīem tam jakieō biedne grafy (nadal je robiė), uczyīem siė podstaw –³AmigaE–¹ i trochu –³asemblera–¹ liznāīem. Tak siė tylko zastanawiam, ilu nie miaīo tego szczėōcia? Piszāc do niewīaōciwej osoby bādś osób, pewnie wielu siė naciėīo, gdyū nie otrzymali odpowiedzi bo napisali do tzw. elity. Okreōlenie, ūe ktoō naleūy do elity dla mnie jest obecnie niezrozumiaīe. Moūliwe to byīo z cztery, piėź lata temu, kiedy jeszcze to na Amigowej Scenie byīo sporo ludzia i wielu z nich juū miaīo kilkuletni staū - ci to byīa –²ELITA!–¹ Ale dzisiaj? Co chwila stare grupy siė rozsypujā, powstaje parė nowych, a ludzie je tworzācy to czėsto naōladowcy innych (i od razu majā o sobie duūe mniemanie). Elita siė wykruszyīa - teraz jest niewielu naprawdė liczācych siė Amigowców, a pozostali traktujā resztė z góry, przez co nowych ludzi coraz mniej! Po roku '97 juū nikt siė tak na scenie nie pokazaī! Najmīodsi, których znam, to wīaōnie w roku 1997 (pod koniec) uderzyli i siė pokazali, a potem juū nikt siė nie zjawiī! Scena to niby twór otwarty dla tych, którzy chcā coō robiź - pytanie tylko czy aby na pewno? Sposób w jaki traktujā co niektórzy Amigowcy –³"nowych"–¹ jest wrėcz ōmieszny - i ci ludzie mówiā, ūe sā Amigowcami?! Jeōli w dzisiejszych czasach takie jest podejōcie Sceny do reszty, to chyba śle trafiīem... i wszyscy inni chyba teū. Bo niby po co siė staraź próbowaź coō pokazaź, coō dac od siebie, skoro inni i tak ciebie zlekcewaūā i szansy ci nie dadzā (chyba ūe jednostka jest wybitna - np. –³Michaī Anioī XX wieku–¹ - to wtedy siė znajdā chėtni do pogadania). A przecieū naprawdė nie jest wysiīkiem odpowiedzieź na czyjō lett - zwīaszcza, ūe obecnie swapper nie musi napisaź w liōcie wiėcej niū 3kb tekstu o tym i owym, napakowaź z 20kb azkii znaczków i do letta doīoūyź przykīadowo jakie intra 64kb z ostatniego party (i dysk jest peīen). Wprawdzie nie popieram ani pisania tak krótkich lettów, ani īadowania wszystkiego jak leci - byle by zapchaź, ale jeōli juū nic nie macie robiź, to moūe przynajmniej tyle.... –ß–¢Aragorn / Ā-Files–»–¹ pS. Mam nadziejė, ūe to tylko ja trafiīem na takich ciekawych osobników (bez xyw...) i ūe siė mylė. –