MP3 - druga strona medalu Marcin Cieôlik
Nowy standard zapisu utworów muzycznych - MP3 zrobiî w krótkim czasie
wielkâ karierë, takûe na Amidze. Trzeba sië jednak przyjrzeê drugiej stronie
tytuîowego medalu. A jest czemu.
MP3 pozwala na zapisanie na dysku twardym utworów muzycznych "ôciâgniëtych"
z pîyt CD. Standard zapisu MP3 charakteryzuje sië niespotykanâ dotâd
jakoôciâ, a takûe zadawalajâcâ kompresjâ danych (przeciëtna piosenka zajmuje
ok. 5 MB danych). Nic wiëc dziwnego, ûe popularnoôê MP3 w krótkim czasie
siëgnëîa szczytu. Przychodzi do mnie wielu znajomych ogarniëtych maniâ
konwertowania piosenek na MP3, proszâc o wypoûyczenie kilku pîyt CD z mojej
domowej kolekcji i czësto muszë tîumaczyê im, dlaczego ich proôby zostanâ
odrzucone. Wielu z nich nie zdaje sobie bowiem sprawy z tego, ûe
przerabianie utworów muzycznych na pliki MP3, a nastëpnie rozpowszechnianie
ich po kumplach czy sieci, to zwykîe piractwo!!! Kaûdy utwór
muzyczny, podobnie zresztâ jak program komputerowy, jest prawnie chroniony,
a wszelkie reprodukcje (takûe przerabianie na MP3) sâ zabronione.
Pamiëtajcie o tym. Standard MP3 nie zostaî wdroûony po to, by umoûliwiê
kradzieû utworów muzycznych, ale po to, ûeby komputerowi muzycy wszelkich
platform mogli swobodnie wymieniaê swoje produkcje, nie tracâc przy tym nic
na jakoôci utworów (a moûe sië mylë?).
Zarówno piractwo komputerowe, jak i muzyczne, stojâ w Polsce na wysokim
poziomie. Wôród Polaków wciâû istnieje nieômiertelne, zaôciankowe
stwierdzenie: jeôli mogë mieê coô za darmo, to po jakâ cholerë mam
pîaciê? Cóû - walczyê z mentalnoôciâ Polaków jest niezwykle trudno, lecz
mam nadziejë, ûe choê czëôê z czytajâcych ten artykuî przemyôli sprawë
"drugiej strony medalu". Postawcie sië w roli zdolnego muzyka, który caîe
noce spëdza na szlifowaniu swoich umiejëtnoôci, a za dnia stara sië
przekonaê wytwórnie pîytowe o swojej klasie. W koïcu zostaje wydana pîyta
zdolnego muzyka, która zawiera kilka prawdziwych hitów. I kaûdy Polak
z uznaniem powie: "Ten to ma talent". Wiëkszoôê z nich ukradnie pîytë
zdolnego muzyka - czy to przegrywajâc jâ od kumpla na kasetë, czy teû
konwertujâc na MP3. Co uczciwszy rodak za ciëûko zarobione pieniâdze pójdzie
do sklepu i kupi oryginalnâ pîytë. Jedak nie ma w naszym kraju zbyt wielu
takich ludzi, którzy po muzykë czy programy komputerowe idâ do autoryzowanego
sklepu - mamy przecieû dobrze rozwiniëte gieîdy i targowiska. A zdolny muzyk
nie zarobi na chleb, jeôli tylko kilku uczciwych rodaków kupi jego pîytë.
Znajdzie wiëc sobie inne zajëcie, a publika straci jeszcze jednego
utalentowanego muzyka. Straci takûe zdolnego grafika, utalentowanego
programistë, pracowitego scenarzystë i wielu innych wartoôciowych ludzi,
którzy widzâc jak ich owoce pracy sâ rozkradane przez chamskie,
nihilistyczne spoîeczeïstwo odejdâ do przynoszâcej wiëkszy profit pracy,
albo skierujâ sië w stronë zachodnich odbiorców, którzy juû dawno zrozumieli
dlaczego kradzieû nie popîaca. Byê moûe wtedy zdamy sobie sprawë
z konsekwencji, choê jak zawsze w polskiej historii - bëdzie juû za póúno...