4101UÔMIECH JAK OTCHÎAÏ GROBU
00

         01Oto fragmenty eseju Philipa K.
Dicka  "Czîowiek, android i maszyna" w
tîumaczeniu Grzegorza Pawlika.00

       02Philip    K.    Dick   -
    "Czîowiek, android i maszyna"00

	We   wszechôwiecie  istniejâ  zîe,
zimne   stworzenia,   którym   nadaîem
wspólne  miano  "maszyn".   Zachowanie
ich   przeraûa   mnie,  zwîaszcza  gdy
imituje  ono  ludzkie w takim stopniu,
ûe   odnosiê   zaczynam   nieprzyjemne
wraûenie,  iû  starajâ sië one podszyê
pod  ludzi,  choê  wcale  nimi nie sâ.
Nazywam  je  "androidami",  i  jest to
moje     wîasne     rozumienie    tego
okreôlenia.   Mówiâc "android" nie mam
na    myôli   jedynie   efektu   próby
stworzenia   w  laboratorium  ludzkiej
istoty...   Chodzi mi o rzecz powstaîâ
aby nas zwodziê, i w przewrotny sposób
sprawiê,  ûe  bëdziemy myôleê, iû jest
ona    czîowiekiem   takim   jak   my.
Stworzone  w laboratorium - aspekt ten
nie   jest   dla  mnie  istotny;  caîy
otaczajâcy nas Wszechôwiat jest jednym
wielkim  laboratorium.  Powstajâ w nim
zîe  i przebiegîe istoty, podajâce nam
rëkë  z  uômiechem  na  ustach  - lecz
uôcisk   ich   dîoni   jest   dotykiem
ômierci,  a ich uômiech jest zimny jak
otchîaï   grobu.    Stworzenia  te  sâ
poôród  nas, morfologicznie niczym sië
nie  wyróûniajâc; musimy zwróciê uwagë
nie  na  zewnëtrzne  róûnice,  lecz na
odmiennoôê   w  zachowaniu.   W  swych
powieôciach  i  opowiadaniach  piszë o
nich  nieomal  bez  przerwy.   Czasami
istoty te nie zdajâ sobie sprawy ûe sâ
androidami, mogâ byê piëkne - jak Pris
w  "Moûemy cië zbudowaê" - i pochodziê
z  ludzkiego  îona,  nawet projektowaê
inne   androidy   [...]   lecz  zawsze
brakuje    w    nich   ûyczliwoôci   i
wewnëtrznego  ciepîa.   Moûna okreôliê
je  mianem  schizoidów, niezdolnych do
odczuwania empatii.  [...] Mam wiëc na
myôli  kogoô,  kto  nie  dba  o to, co
dzieje  sië  z innymi; kogoô, kto stoi
na  uboczu, obserwujâc, i dziaîa wbrew
sîowom  Johna  Donne'a "ûaden czîowiek
nie   jest   samotnâ   wyspâ"  -  lecz
zmieniajâc je:  ten, kto jest mentalnâ
i moralnâ wyspâ.

[...]  "Czîowiek", lub "istota ludzka"
to   terminy  które  musimy  wîaôciwie
rozumieê   i   stosowaê;  dotyczâ  one
jednak  nie  pochodzenia  czy  budowy,
lecz sposobu ûycia.  Jeôli mechaniczne
urzâdzenie przerywa swój normalny cykl
dziaîania  tylko  po to, aby ci pomóc,
wtedy  przypiszesz  mu  z wdziëcznoôci
ludzkâ  naturë  -  pomimo ûe zbudowane
jest  z czëôci elektronicznych.  [...]
Tym,  czym  dusza  jest dla czîowieka,
tym  czîowiek  jest  dla  maszyny:  to
dodatkowy  wymiar [...] i jeôli ktoô z
nas  zachowuje sië w boûy sposób (daje
np.     swój    pîaszcz   zmarzniëtemu
nieznajomemu),  to  maszyna  zachowuje
sië  na  sposób  ludzki, decydujâc sië
zatrzymaê   swój  zaprogramowany  cykl
przez wzglâd na kogoô innego.



2402JazzCat/Pic Saint Loup
[taboo staff]00
