k1t7c1 ULVER c3 "Themes from William Blake's - The Marriage of Haven and Hell" c3 (Jester Records/Voices of Wonder/Mystic Production) Cholera to co stworzyli Norwegowie na tej pîycie kompletnie rozpierdala! Kapela ta posunëîa sië znacznie dalej z eksperymentami niû Arcturus na wspaniaîym "La Masquarade Infernale". Ulver dowiódî jak nieobliczalna moûe byê ich muzyka na swych trzech poprzednich albumach bëdâcych muzycznâ trylogiâ w skîad której wchodzâ: "Bergtatt" zawierajâcy poîâczenie norweskiego folku i black metalu, "Kveldssanger" zawierajâcy muzykë akustycznâ oraz "Nattens Madrigal" bëdâcym powrotem do tradycyjnego black metalu. Zespóî dowiódî wiëc, ûe wszystkiego moûna sië po nich spodziewaê nagrywajâc album podobnie jak poprzednie zupeînie inny od swoich poprzedników. Tym razem nagrali album nie majâcy nic wspólnego z black metalem (moûe tylko przez to, ûe kiedyô grali black i obecnoôê Ihsahna i Samotha z Emperor p530oraz Fenriza z Dark Throne, którzy recytujâ w "A Song of Liberty") i niekiedy wogóle z metalem zawierajâcy muzykë, której podciâgniëcie do jakiegokolwiek gatunku muzycznego czy tym bardziej "zaszufladkowanie" jej jest absolutnie bezcelowe. Otóû album brzmi jak poîâczenie metalu, ambientu, industrialu no i odrobiny techno. Jest tu masa klawiszy, sampli, chorych nieokreôlonych odgîosów, sâ ciëûkie metalowe zagrania, perkusja prawdziwa jak i automat, pojawiajâ sië agresywne techno wstawki jak i industrialne zagrania, jest teû trochë akustyki. Natomiast wokale to inna sprawa. Garm, czîowiek odpowiedzialny za nie w zespole jak i w Arcturus, znacznie dalej posunâî sië niekiedy ôpiewajâc jak w Arcturus (sposób jego ôpiewania i moc z jakâ to robi jest nie do podrobienia) potem jego gîos jest przetwarzany... cóû tu duûo pisaê, trzeba to po prostu usîyszeê. Mamy tu dialogi damskie, mëskie, wspaniaîe monodeklamacje. Pîyta ta jest ciosem w tych, którzy zamknëli sië na to co nowe w muzyce. Zespóî stworzyî dzieîo epokowe, na miarë koïca wieku. Na koniec moûna dodaê, ûe jest to koncept album oparty na dziele Williama Blake'a - "The marriage of Haven and Hell". Ôwiadomoôê, inteligencja, energia tej muzyki i niesamowity klimat sprawia, ûe nie da sië tego opisaê, trzeba to po prostu usîyszeê. Ciekaw czym ci goôcie zabijâ nas nastëpnym razem c4[siekierâ - c4- dop. Igor]c0. Ocena: (c310c0/10) c2CruSTc0/RetroActive