k1t2c1Teksty z pîyty "Anthems to the Welkin at Dusk" grupy Emperor. Sîowa c1IHSAHN/Emperor. Tîumaczenie CruST/RetroActive. Tîumaczenie dla c1niektórych moûe byê nieco kiepskie, ale staraîem sië jak mogîem. c2[Ze wzglëdu na sporâ dawkë mistycyzmu osoby szczególnie wraûliwe c2(religijne) proszone sâ o nie czytanie tego tekstu - dop. redakcja] c3 1. Przysiëga (Alsvartr(The Oath)) Sîuchaj! Nocny Duchu Ojcze mej mrocznej osobowoôci Wewnâtrz tego królestwa gdzie mieszkasz W tym jeziorze krwi z którego ûywimy sië by rodziê Wzywam po cichu dla twojej obecnoôci skoro ja zîoûyîem të przysiëgë Moûe ta noc przyniesie mâ wolë I moûe te stare góry na zawsze zapamiëtajâ të noc Moûe las wyszepce moje imië I moûe burza przyniesie te ôwiaty do koïca wszystkich ôwiatów Moûe mâdry ksiëûyc bëdzie mym ôwiadkiem Przysiëgam na swój honor W szacunku dla mej dumy i ciemnoôci w samych sobie To ja bëdë rzâdziê obok najczarniejszej mâdroôci O Nocny Duchu Jestem jednym z trzema Jestem wiecznâ potëgâ Jestem cesarzem Wiatry i sztormy przyjmijcie nas teraz Uciszë niepotrzebne ôwiatîo dnia Otworzë wrota do mrocznych lâdów Rozîoûymy nasze skrzydîa i odlecimy c3 2. Zachwycajâce imperium (Ye Entrancemperium) Nadciâgam znowu w kierunku tych lâdów Poûâdam ômierci i ôwiëtej ziemi Ôcigam wiatry poûâdania mojej czarno koïczâcej sië duszy Wzrastam coraz mocniejszy wkraczam w moje cesarstwo po tamtej stronie Imperium Doglâdaj mojego przyjôcia Peînia ksiëûyca powstaje powyûej mnie Oôwieca moje królestwo srebrnym ûarem Jeszcze cienie peîznâ pod moim burzliwym niebem Strzec skarbów zakazanego ôwiatîa Nadal pamiëtam choê wydaje sië ûe minëîy lata Pierwszy raz wszedîem we wrota Ujawnienie rytualnej ômierci Przez które zostaîem boski Ofiarë ûycia mam wôród ciaîa ôwiatîa W poûâdaniu wyômiewam ôwiat Nagle zapamiëtaîem Pytaîem co zostawiîem Nic Czy mogë kiedykolwiek zrozumieê? Czy moje pragnienie kiedyô sië skoïczy? Nigdy Podâûam znów w kierunku tych lâdów Poûâdam ômierci i ôwiëtej ziemi Ôcigam wiatry poûâdania mojej czarno koïczâcej sië duszy Wiecznie c3 3. Tak przemawia Nocny Duch (Thus Spake The Nightspirit) Zamknij oczy I spójrz w to królestwo Odkrywam je Patrz gdzie narodziîy sië wiecznoôci Zamknij oczy Oglâdaj moce zîamanych pieczëci Patrz kîamliwe wiëzy czerni Strach I powinieneô upaôê Sîaboôê dusi twojâ wolë Odwaga Jeszcze nigdy nie zawiodîa Mâdroôê kieruje tâ jednâ Silny ten kto umie sië przeciwstawiê Ômierê Wiëc mówië Czy mnie sîuchacie? Puste wizje na ôwiecie oôlepionych gîupców Dalej pogardzam Bezmyôlne zaprzeczenie ûycia Jeôli tylko zmierzaê Ostateczna prawda wypowie moje imië Tak przemawia Nocny Duch Nocny Duch Duch Ogarnia mojâ duszë c3 4. Opanowany przez chaos (Ensorcelled by Khaos) W nieskoïczonym tworze oszoîomienia Martwy koniec prowadzony przez gîupców Szukam zarazy Dla tych którzy uômiechajâ sië do murów W pokornym strachu Jeszcze drogi prowadzonych wojen dojdâ do koïca Brak wojny powinien zîagodziê mój gîód Przez pragnienie ômierci Ja jestem Do ponownych narodzin ciemnoôci Nie poôwiëcaê takûe wielkich Pojâê w nastëpnym oszoîomieniu Prawdziwie nieskoïczonym Nadal To oszoîomienie jest moje Nie ma dla mnie pokoju Nie potrzebujë pokoju Ma wëdrówka wiedzie daleko w tamtâ stronë Nie poôwiëcaê takûe wielkich Pojâê w nastëpnym oszoîomieniu Prawdziwie nieskoïczony Nadal To oszoîomienie jest moje Witam najwiëkszy upadek Ciemnoôê jest duchem moich pamiâtek Ciemnoôê jest mym sygnaîem Nadal pragnë Nadal rwië Usîysz mnie panie Tego królestwa w którym zrodziîem sië ponownie "Posiadacz mojego stygmatu. Mojej zrëcznoôci. Jeszcze nie ûâdam/ /prezentu, ale kierownictwa. Ja jestem dawcâ pokusy. Zrëczny wykonawca twej nagrody." Kosmiczne moce prowadzâ mnie Wiëcej szlachetnoôci wiëcej wolnoôci Miîoôê i nienawiôê i obie w ôrodku Witam ich w poûâdaniu Weú mnie Wenus Uwiedú mnie Marsie Opëtaj mnie Wyrwij mojâ duszë ze zdrowego rozsâdku Nie poôwiëcaê takûe wielkich Pojâê w nastëpnym oszoîomieniu Prawdziwie nieskoïczonym Nadal to oszoîomienie jest moje Ja jestem sîaby c3 5. Strata i droga szacunku (The Loss And Curse of Reverence) Wspomnienia mëki uderzajâ mnie Próby które robili by udusiê mnie przy narodzinach Gîupcy Ja jestem staroûytny Nie moûna zabiê tego który rodzi sië w obrëbie trójcy Niestety ta mëczarnia Emptiness ziemiorodnej dumy Porusza me wierne serce Które prowadzi mnie poprzez ciemniejsze ôcieûki Daleko od ich zabójczych dróg Czystki z mej oszukaïczej îaski Jeszcze doîóû do mojej pogardy Przez të nieczystkë Ujarzmiony przez ignorancjë Ich ôlepawe spluniëcia na bóstwo nienawiôci Przebudzenie jest diabelskâ ciemnoôciâ Byê tym upadîym przeciwstawienie sië Na zmieszane masy Do kogo legnie moja dusza Portray jako stworzony grzechem bóg Wyzywam i stîumië ôwiatîo Skâd wyômiewanie pochodzenia mojego gatunku Ja to wiem Facile sîuûy moim poszukiwaniom nie pójdzie mijaê Ûyczenie ômierci bëdzie moim prezentem wreszcie do wszystkich Honor Nie podlega jako wartoôê Jeszcze bëdzie wychwalony przez ôwietliste ûâdanie Jako upadîy przeciwstawië sië Wierny Przemawia do mnie ze sprawiedliwoôciâ Dla nikogo nie byîem nigdy zauwaûony Przez boga ja dam jako uznany Zdrajca W ogóle to do mnie nie przemawia Ty i ten ôwiat wypruwa moje pieprzone serce na zewnâtrz Znowu... i znowu... i znowu... c3 6. Aklamacja wiëzi (The Acclamation of Bonds) Patrz Kruki kraczâ w czci Hymny do nieba o zmierzchu W maîej ôwiëtoôci Ród Poza ciaîem Poza ôwiatami Tamto jâdro Poza bogami Jako uznani bogowie Lecë miëdzy nimi Na raz zîamanych skrzydîach Teraz poîyskujë czerniâ Podzielam ich pieôï W niewypowiedzianych sîowach Pîacze przeszîoôci W czasach diabelskiej burzy Ûâdza krwi zwraca sië przeciwko krëgowi Gîodny dla upadku Witam otchîaï Ôlepe szaleïstwo Przeklina ûycie Jeszcze w momencie mojego ostatniego kroku Rëce i zîote îaïcuchy dadzâ Mi rozkaz którego nie bëdë mógî wykonaê Wiëzy zaufania i jednostki Aû do koïca Bracia i siostry mego krëgu Oklaskujë wszystkich Kiedy wskazujâce gwiazdy zaciemniajâ sië i wprowadzâ nieîad Strach nie weúmie mej dîoni Wiëzy zaufania i jednostki Jako uznani bogowie Aû do koïca c3 7. Pîonë z mocâ (With Strenght I Burn) Gîëboka zieleï mroczny chaos Oôlepiony biegnë w dóî tych ôcieûek Znam ich przez serce Oni prowadzâ do suchych skaî Stojâ mocno ponad brzegami wód Bez ûycia I to jest moje zaîoûenie Zimny kamieï Uksztaîtowany tylko przez wiatry i czas Jak niewraûliwy Bez ûycia Ach... Mam byê dîuûej jednym z tym Jeszcze wody wezwâ moje imië Chciaîbym to kiedyô zobaczyê Istnienie przed gîosem Twarz tego uwiedzenia Piëkno mojego bólu Czy ja jestem ôwiëty czy jestem przeklëty Zmierzam w twojâ obecnoôê... Jaka jest moja zbrodnia... Jakie jest moje dzieîo... Czy to ûycie jest moim zbawieniem Czy mam ûaîowaê czy podâûaê Nienawidzë mojego ciaîa Jest to wymiar zatrucia mojej duszy przez wâtpliwoôê Stworzyîem pytanie istoty... "Ja" Niewolnikami sâ ci tego ôwiata Dajâc wolnoôê by ôwiëciê îaïcuchy na pana Wilk nie jest juû wolny Zrzuêcie îaïcuchy i przyjdúcie po mnie Strach: "Nagle jego ûaîobny pîaszcz ucichî. Z zimnej mgîy wyîoniîy sië trzy/ /enthralling statki. Ûeglujâc rwâco przez wiele mórz i ukîoniîy sië zdobione przez/ /najbardziej dziki gargoyles jaki kiedykolwiek oczy widziaîy. Juû zaîoga unosi... Trzy razy/ dwanaôcie w liczbach. Stali w bezruchu owiniëci w szarâ togë. Iû spoza ich ociemniaîych/ twarzy uwodzonych pieôniâ. Zapraszajâc go na îódú. Bez wahania zgodziî sië. I popîynëli w dal..." Ponad tymi morzami Gdzie tonâîem tyle razy Rozsypië prochy godnoôci Nadal me pîomienie sâ gîodne Z ogniem w moim sercu Zaproszë naprzód brzegi Chociaû nie wiem co pîonie Pragnienie... Ach... W oddali Sîyszë fale omywajâce masywnâ ziemië I w tym momencie nagle oôlepîem Uûycz mi wzroku bo ja nie widzë To co rozciâga sië naprzeciwko mnie Prowadzone przez moje uômiercone oczy Dla umierania w królestwie ômierci Usîysz moje wezwanie... Powracam do latajâcych skaî Oni naprawdë bîyszczâ mocâ Nawet chociaû niczego sië nie nauczyîem Pîonë z mocâ...