k1t8c1 Zaêmienie... Siedzë sobie wîaônie w pracy, za kilka minut ma sië rozpoczâê zaêmienie Sîoïca. Klientów niespecjalnie widaê wiëc mam czas na rozmyôlania - i pisanie (tak, tak Szanowny Panie Zagorzaîy Antypececiarzu, ten artykuî powstaje na grzybie - jak sië nie ma co sië lubi to sië lubi co sië ma - a tutaj mam tylko klona). Tak wiëc siedzë i rozmyôlam - pogoda niespecjalna, ale mam jednak nadziejë, ûe coô zobaczë pomiëdzy cumulusami. Tak sobie wîaônie przypomniaîem wczorajsze Wiadomoôci. Oczywiôcie - szykuje sië spektakularne widowisko - wiëc i tam jednym z obszerniejszych tematów byîo Zaêmienie. Hmmm... reportaû nawet, nawet - no i ta scenka z "Faraona" - muszë przyznaê, ûe to nawet doôê fajnie wyglâdaîo, szczególnie jednak rozbawiîo mnie to, co usîyszaîem póúniej. Tia... pokazali goôcia, który szykuje sië na wielkâ katastrofë! Zaêmienie Sîoïca ma bowiem ôciâgnâê na Ziemië upadek wielkiego meteorytu. Na skutek tej katastrofy ma powstaê wielka fala, która zaleje póî Europy! Czyû to nie straszne? Facet, powoîujâcy sië na przepowiednië Nostradamusa, przygotowaî sobie niewielkâ îajbë na którâ zabiera 11 towarzyszy i 5 (o ile dobrze pamiëtam) psów - istna arka Noego. No proszë - co za rozwaga! cóû za mâdroôê! Ha - kiedy ludzkoôê zginie On zaîoûy nowâ cywilizacjë, pozdrówmy naszego Adama! No i tak siedzë i dalej myôlë. Co ma wîaôciwie piernik do wiatraka? Co ma zaêmienie Sîoïca do upadku meteorytu (który nota bene rzeczywiôcie mógîby byê groúny)? Ja wiem, ûe jestem tylko biednym kaîmukiem z zapadîej wiochy (43 tys. mieszkaïców ;-). Ja wiem, ûe nie mam zupeînie pojëcia o tym co sië w ôwiecie dzieje, ani tym bardziej o jakichkolwiek prawach rzâdzâcych choêby ruchem ciaî niebieskich (przecieû jestem tylko studentem fizyki-informatyki, a juû o kilkuletnim czîonkostwie w sekcji astronomicznej przy MOK nawet nie warto wspominaê - no bo co astronomowie mogâ wiedzieê o kosmosie?). Nijak jednak nie potrafië zrozumieê w jaki sposób zaêmienie Sîoïca mogîoby ôciâgnâê katastrofë na Ziemië. Co najwyûej jakiô przeraûony kaîmuk (czytelników naleûâcych lub wywodzâcych sië z tej grupy etnicznej przepraszam za uûycie tej nazwy w negatywnym kontekôcie) mógîby sobie palnâê w îeb w obawie, ûe Sîoïce zgasîo na zawsze - to wszystko. Obawiaê sië zaêmienia to trochë tak, jak obawiaê sië, ûe padnie na nas cieï kogoô kto stoi przed nami... mam nadziejë, ûe kaûdy wie, ûe zaêmienie to nic innego jak chwilowe zasîoniëcie Sîoïca przez przechodzâcy na jego tle ksiëûyc. No dobra - przeprowadúmy maîy eksperyment myôlowy. Zaîóûmy, ûe mamy w pustym pokoju ustawionâ centralnie lampë. Lampa sië ôwieci. W pokoju oprócz Ciebie znajduje sië ktoô jeszcze, np. Twoja dziewczyna (lub chîopak - jeôli czyta to dziewczyna). Obydwoje spacerujecie sobie po pokoju. Ale w pewnym momencie Twoja dziewczyna (chîopak) przechodzi pomiëdzy Tobâ a lampâ. Pada na Ciebie jej (jego) cieï! To straszne! To katastrofa! Zaraz coô Ci sië stanie! Nieeeeeeeeee.... ratunkuuuuuu!!!!!!!!! A ja w dalszym ciâgu nie mogë zrozumieê gdzie tu sens - gdzie logika. Sam juû nie wiem, czy to ja jestem za gîupi, czy co.... przed chwilâ wyszedîem zerknâê czy widaê juû coô... no proszë - dyskietki rulez - jak to miîo, ûe mam naturë chomika i zostawiîem sobie kilka bad disków, po rozîoûeniu na czëôci mamy fajny filtr... pewnie przed UV nie chroni, ale co mi tam... przecieû jestem zacofanym gîupkiem (a wîaôciwie sîowami Foresta - idiotem) i nawet nie wiem czym grozi takie zerkanie na Sîoïce, ale doôê tej dygresji (chyba nie powinienem znaê tego sîowa) - brzeg tarczy sîonecznej jest juû zasîoniëty, ûaîujë tylko, ûe nie mogë oglâdaê tego zaêmienia tak jak ostatniego - przez teleskop (dla niezorientowanych - nie patrz na sîoïce za pomocâ ûadnego przyrzâdu optycznego - chyba, ûe masz do tego odpowiedni filtr, zakîadany u wlotu do przyrzâdu! nie przy oku!, albo jeôli obraz jest rzucony na odpowiedni ekran). Tak czy inaczej wyglâda to fajnie... Hmmmm.... i znowu przyszîo mi coô gîupiego do gîowy.... tak sobie siedzë i tak myôlë.... jeôli zaêmienie ôciâgnie na Ziemië katastrofë, niech to juû bëdzie ten upadek tego wielkiego meteorytu, to skutki bëdâ odczuwalne nie tylko w Europie ale i na caîym ôwiecie. No i weúmy teraz takiego biednego np. Amerykanina. Zbliûa sië katastrofa a on sobie nawet tego zaêmienia nie obejrzy... i gdzie tu sprawiedliwoôê? My sobie, zanim to wielkie coô z kosmosu dupnie w Ziemië, zobaczymy jak Sîoïce nam czëôciowo znika, tacy Wëgrzy zobaczâ jak znika caîkowicie... a taki np. Amerykanin zobaczy, za przeproszeniem, gówno.... Ech... ale ten czas leci... jest juû pierwsza i sîoneczka przybywa... wielki meteoryt zbliûa sië coraz bardziej do Ziemi i pewnie niedîugo w niâ uderzy - a ja pozostanë takim samym ciemniakiem jakim byîem... i nie dane mi bëdzie zrozumieê jaki jest zwiâzek miëdzy Zaêmieniem a Wielkâ Katastrofâ... ech.. ûycie... c2Igorc0/RetroActive c5ymi@friko3.onet.pl A tak swojâ drogâ to nawet gdybyômy zaîoûyli na moment, ûe jednak coô sië z Ziemiâ zderzy (obojëtnie czy w trakcie zaêmienia czy teû sto lat po nim) i powstanie fala, która zaleje póî Europy to wâtpië by byîo gdziekolwiek na Wszechoceanie jakiekolwiek bezpieczne miejsce... spodziewaê sië moûna, ûe tak wielka fala obiegîaby caîâ Ziemië... a i pewnie przy zderzeniu wyzwoliîyby sië tak wielkie iloôci energii, ûe wpîynëîoby to prawdopodobnie na klimat caîej planety... zresztâ sam nie wiem, trzeba by iôê do biblioteki, poczytaê trochë... a ja przecieû nie potrafië - jestem wszak biednym, zacofanym, wsiowym gîupkiem ;-)