k1t1c1 Ustawa! Wczoraj obejrzaîem sobie Wiadomoôci. Jest to o tyle dziwne zjawisko, ûe telewizji raczej nie oglâdam a o tym co sîychaê w szerokim ôwiecie dowiadujë sië zazwyczaj z radia. Samo oglâdanie jednak nie jest niczym dziwnym ani teû na tyle ciekawym by sië o tym rozpisywaê - impulsem do napisania tego artykuîu byîo to co usîyszaîem. Otóû wniesiono projekt ustawy, nie wiem czy majâcej obowiâzywaê tylko w Warszawie czy teû w caîej Polsce, o wdziëcznej nazwie "Ustawa o Ochronie Praw Lokatorów". No proszë - jak miîo - kolejna ustawa która obroni nas przed krzywdâ! Uômiechnâîem sië w duchu, ciekawe co to ma byê za ustawa... no nic wytëûyîem sîuch i... zdëbiaîem. Ustawa w zaîoûeniach ma polegaê na prawie administracji do przymusowego przesiedlenia lokatorów zajmujâcych zbyt duûâ powierzchnië do lokali mniejszych (sic!). Ûe co proszë? Nie wierzyîem wîasnym uszom, szukaîem jeszcze potwierdzenia u mamy, która teû tego sîuchaîa... nie przesîyszaîem sië. Przemyôlaîem to jeszcze raz, jeôli ktoô zajmuje zbyt duûe (zdaniem administracji) mieszkanie, to moûna by go wtedy zupeînie legalnie przenieôê do mieszkania mniejszego - bez pytania o zgodë, przymusowo. Hmmmm... ustawa ma podobno daê administracji do rëki moûliwoôê eksmisji lokatorów nie pîacâcych czynszu... tylko dlaczego w ustawie mowa o WSZYSTKICH (tych pîacâcych i nie pîacâcych)??? Zapachniaîo mi tutaj pewnym czerwonym ustrojem. To moûe ustawa ma na celu doprowadziê do czego innego? Moûe docelowo chodzi o prawo do dokwaterowania do zbyt duûych mieszkaï dodatkowych lokatorów? Kiedyô juû mieliômy cos takiego... czyûby powtórka z historii? Ale zastanawiam sië dalej - co to wîaôciwie znaczy za duûy lokal? Gdzie to jest ustalone ile czîowiek potrzebuje miejsca do ûycia? Wydawaîo mi sië, ûe czîowiek to raczej istota indywidualna, kaûdego zadawala inna przestrzeï - jednemu wystarczy ciasna kawalerka gdzie ma przytulnie i jest szczëôliwy ale inny w tej kawalerce bëdzie sië dusiî... ale zaraz! Przepraszam! Byli juû fachowcy którzy okreôlili minimum potrzebne czîowiekowi! Tak! A jacy to fachowcy? Ano nasi bracia którym zawdziëczamy wszystko co najlepsze w ciâgu powojennego póîwiecza. Tam, na Archipelagu GUÎag, czîowiekowi wystarczyî w celi 1 m^2. Aleû nie, nie chcë porównywaê naszych ustawodawców z oprawcami ze stalinowskich wiëzieï i obozów... tylko skoro im ten metr wystarczyî wiëc czemu nie nam? Coô w tym jest. Jeôli bëdzie ustawa pozwalajâca na przeniesienie do lokali mniejszych to niech mi ktoô powie: co stoi na przeszkodzie naduûyciom? Dlaczegóûby taki Jan K. nie miaî spowodowaê (za odpowiedniâ gratyfikacjë rzecz jasna) usuniëcia païstwa A. z atrakcyjnego mieszkania i zakwaterowanie tam kogoô bardziej odpowiedniego (czytaj tego który daî îapówkë... przepraszam! "darowiznë na rzecz rozwoju miasta")? Ktoô moûe powiedzieê, ûe przecieû mamy Prawo. Naduûycia moûna przecieû zaskarûyê... tia... skarûcie jeôli macie ochotë... tylko jest jedno malutkie "ale". Czîowiek zostanie wywalony ze swojego mieszkania, przeniesiony w zupeînie obce miejsce, wôród obcych ludzi... zanim wygra sprawë sâdowâ minâ miesiâce albo lata, jeôli juû wygra to teraz trzeba usunâê z mieszkania naszego païstwa A. nowych lokatorów - a ci, jak znam ûycie, îatwo wywaliê sië nie dadzâ... i tak kóîeczko sië zamyka - tego typu sprawy mogâ ciâgnâê sië caîymi latami. Komu lub czemu wiëc ma sîuûyê ta ustawa? Ochronie Praw Lokatorów? Trochë to ômieszne taka ustawa to - IMHO - pogwaîcenie praw czîowieka. Dla kaprysu waaadzy czîowiek moûe zostaê usuniëty z dobrze znanego otoczenia, z otoczenia w którym sië juû jako tako urzâdziî, z którym sië juû zûyî, w którym sië czuje szczëôliwy w otoczenie nieznane, w pustkë. Przychodzi mi tutaj taki jeden dowcip... "Czy wiesz co naleûy zrobiê jeôli nagle sië okaûe, ûe wîadza chce tylko Twojego dobra? - Ukryê to dobro jak najlepiej i sperdzielaê ile siî w nogach"... Olkusz 30.09.99 r. c2Igorc0/RetroActive c3ymi@friko3.onet.pl