k1t3c1 "THE MATRIX" - recenzja Wizje przyszîoôci wystëpujâce w twórczoôci science-fiction moûna podzieliê na dwie grupy. Pierwsza to wizja optymistyczna. Ludzie ûyjâ spokojnie, panuje wzglëdny dobrobyt zapewniony przez zdobycze nauki i techniki. Druga to wizja pesymistyczna. Ludzkoôê pokutuje za swe bîëdy, takie jak wojny, degradacja planety czy wreszcie zbytnie zaufanie technologii, która obraca sië przeciwko swoim twórcom. Fabuîa "Matrixa" opiera sië na tej drugiej wizji. Na przeîomie wieków XX i XXI majâ miejsce pierwsze powaûne próby ze sztucznâ inteligencjâ. Myôlâce maszyny stajâ sië faktem, ale jednoczeônie obracajâ sië przeciwko ludziom. Rozpoczyna sië wojna. Ludzie modyfikujâ atmosferë, która zasîania sîoïce - úródîo zasilania maszyn. Maszyny, aby przetrwaê, zaczynajâ szukaê innego úródîa energii. W koïcu znajdujâ je - jest nim ludzkie ciaîo. Od tej pory ludzie na Ziemi peîniâ tylko rolë ûywych baterii. Od momentu narodzin, aû do ômierci spoczywajâ w specjalnych kapsuîach, podîâczeni do Matrixa, komputerowo wygenerowanego ôwiata, przekazywanego bezpoôrednio do ich mózgów. Matrix to doskonaîa forma rzeczywistoôci wirtualnej. Czîowiek przebywa w niej przez caîe ûycie i nawet nie domyôla sië, ûe istnieje inny, prawdziwy ôwiat. Na szczëôcie w tym okrutnym, zdominowanym przez maszyny ôwiecie zostaîo jedno miasto z wolnymi ludúmi. Istnieje teû ruch oporu dowodzony przez Morfeusza. Morfeusz ma w ûyciu jeden cel - odnaleúê nowe wcielenie Wybraïca, czîowieka, który zakoïczy panowanie maszyn. Wybraïcem okazuje sië Neo, mîody informatyk i hacker. Ludzie ruchu oporu docierajâ do niego i proponujâ przejôcie do prawdziwego ôwiata. Neo zgadza sië i przyîâcza do ludzi Morfeusza. O tym, ûe jest Wybraïcem dowie sië dopiero póúniej. "The Matrix" jest filmem, o którym byîo gîoôno na dîugo przed premierâ. Zachwalano przede wszytkim efekty specjalne i zawrotne tempo akcji. Co prawda trudno dziô wyobraziê sobie film s-f bez efektów specjalnych, ale jak juû sië wielokrotnie okazywaîo same tricki nie pociâgnâ filmu, liczy sië teû dobra fabuîa (a tej zabrakîo chociaûby w "Dniu Niepodlegîoôci" i "Marsjanie atakujâ"). Na szczëôcie "Matrix" to nie tylko efekty. Film opowiada ciekawâ historië, co prawda nie do koïca oryginalnâ, bo wâtek walki ludzi z maszynami znamy choêby z "Terminatora", ale na tym podobieïstwa sië koïczâ. Muszë przyznaê, ûe ponura wizja przyszîoôci zrobiîa na mnie wraûenie. Fabuîa filmu jest opowiedziana bardzo sprawnie, realizacja jest dynamiczna i nowoczesna. No i wspomniane juû efekty specjalne - oszaîamiajâce! Moûna zapomnieê o wszystkim co sië do tej pory widziaîo w innych filmach. Nie zawiedli teû aktorzy. Keanu Reeves jest ôwietny jako Neo, juû w "Speedzie" pokazaî, ûe dobrze sië czuje w filmach akcji. Równie dobrze wypadî Laurence Fishburne, grajâcy Morfeusza - spokojny i opanowany, jak przystaîo na przywódcë. Pîeê piëknâ reprezentuje Carrie-Anne Moss. Kreowana przez niâ Trinity nie jest moûe (IMHO) piëknoôciâ, ale jest za to zgrabna i potrafi nieúle dokopaê. Jak juû wspominaîem "Matrix" ukazuje ponurâ wizjë ôwiata. Nie jest to jednak film przesadnie powaûny. Pojawia sië w nim kilka zabawnych scen, które luzujâ atmosferë. Na przykîad scena w metrze, gdy Neo i Agent stojâ naprzeciwko siebie to klasyczny obraz z westernu. Albo scena pod koniec filmu, gdy Neo ôwiadomy swej mocy walczy z Agentem jednâ rëkâ. Podsumowujâc: "The Matrix", to bardzo dobry film, jeden z lepszych obrazów s-f ostatnich lat. Polecam z czystym sumieniem. c2PopoCopc0/RetroActive c3P.S.c0 Nie jestem do koïca pewien (nie usîyszaîem dokîadnie), ale wydaje mi sië, ûe w scenie pierwszej rozmowy Neo z Trinity (w dyskotece) pada z jej ust sîynna sentencja: "The truth is out there".