k1t6c1 Profesjonalny rynek... c3[Uwaga - wszelkie podobieïstwa do autentycznych zdarzeï lub nazw sâ c3zamierzone. Wszystkie postaci wystëpujâce w tym tekôcie sâ jak c3najbardziej prawdziwe...] Przeglâdajâc amigowskie ziny, listy dyskusyjne, a nawet gazety papierowe (mam nadziejë, ûe w chwili gdy to czytacie ciâgle sië jeszcze ukazujâ) wielokrotnie natknâê sië moûna na opinië, ûe c4amigowskie firmy sâ nieprofesjonalnec0 i, mówiâc dosadnie, c4majâ klientów c4w d...c0 Powszechnie panuje opinia wôród Amigowców, ûe rynek c5pecetów jest jak najbardziej c5profesjonalny...c0 nic bardziej bîëdnego!!! Oômielë sië wysunâê tezë, ûe w Polsce c2NIE MAc0 czegoô takiego jak profesjonalny rynek komputerowy - jest po prostu czysta amatorszczyzna. Jeszcze sîowem wyjaônienia - artykuî ten piszë nie po to, by broniê firm amigowskich (które jednak powinny popracowaê trochë nad swoim stosunkiem do klientów) ale po to, by ostudziê nieco zapaî "c4amigowcówc0" z niebieskimi klapkami na oczach wzdychajâcych... "gdybym miaî peceta...". Miaîem juû kilkakrotnie okazjë uczestniczyê w kupnie klona (c1nieeee... c1ja go nie kupowaîem, u mnie w domu stoi wyîâczniec3 Amigac0). Scenka pierwsza: wchodzimy do "sklepu komputerowego" i pytamy o jakiô moûliwie tani komputer - chodzi nam o coô do prowadzenia firmy - dodam, ûe program finansowo-ksiëgowy rabota pod ms-dosem. c3"Tak mamy c3coô dla Païstwa! Zestaw promocyjny!!!!! PentiumIIc0 (wtedy byî one jeszcze nowoôciâ), c34.3 GB c0 (jw. - najpopularniejsze byîy dwójki). c3dysk twardy, 64 MB RAM, wspaniaîa karta dúwiëkowa SoundBlaster, c3akcelerator sprzëtowy 3D...."c0 A na co mi, c2k****c0, akceleracja 3D?!?!?!?!?!? Moûe w trakcie wprowadzania faktury mam graê w kwaka????? To samo ad karty dúwiëkowej (pomijajâc juû jakoôê SB). Inna wizyta w innym sklepie. Kupujë kabelek koncentryczny do ethernetu. Najpierw pytam czy jest - przemiîy pan w krawacie mówi, ûe nie wie i biegnie zapytaê kolegi. Po dîuûszej chwili wraca z c5kolegâc0 o mówi, ûe kabelek jest. Faktycznie po chwili przybiega c4trzecic0 przemiîy pan w krawacie ze zwojem kabelka pod pachâ (a trzeba Ci wiedzieê czytelniku, ûe 3 godziny wczeôniej kupowaîem 40 metrów tego kabelka). c3"Ile Pan chciaî?"c0... No cóû, tym razem wiele nie chciaîem (tylko 3 metry) - tyle ûeby moûna byîo skonfigurowaê dodatkowy komputer bez potrzeby biegania 40 metrów. Ha... c4przemiîyc0 pan sië uômiechnâî i powiedziaî, ûe oczywiôcie! Tylko... czym tu u diabîa odmierzyê te c23 c2metryc0 kabelka? Ale byîo ich c1trzechc0 - po chwili jeden z przemiîych panów pobiegî i wróciî z przymiarem. No dobra zaczynamy odmierzaê: jeden przemiîy pan chwyciî koniec kabelka i koniec przymiaru, drugi przemiîy pan chwyciî koniec kabelka a trzeci c2(sic!)c0 przemiîy pan zaczâî odmierzaê te caîe 3 metry kabelka. No dobra kabelek odmierzony... ale czym go odciâê??? jeden z przemiîych panów pobiegî i po dîuûszej chwili wróciî triumfalnie z noûyczkami - nareszcie staîem sië szczëôliwym posiadaczem 3 (trzech) metrów kabla koncentrycznego... c2no comments!c0 W ûyciu zdarza sië tak, ûe czasem sprzëcicho padnie. Ha! Kiedy na pewnym kompie który miaî czasem problemy z BIOSem (nie zawsze sië zgîaszaî) wywaliîo po kolei dwa twardziele zaczëliômy sië zastanawiaê czy przypadkiem coô nie jest trzepniëte w zasilaczu lub na pîycie. No cóû sami niewiele mogliômy zdziaîaê wiëc udaliômy sië do serwisu komputerowego (c2rzekomo najlepszegoc0 w moim mieôcie). No cóû nie chciaîo nam sië zbytnio tachaê komputera (tym bardziej, ûe nie byîa to mîoda maszyna i nie wiedzieliômy, czy serwis wogóle sië za niâ weúmie) wiëc (ûe byîo blisko) poszliômy najpierw po poradë. Opowiadamy co jest grane, produkujemy sië jak moûemy... i rzeczywiôcie - dostaliômy c5jedynâc0, c3niepowtarzalnâc0, c5wspaniaîâc0 i niezwykle c2mâdrâc0 radë: "Ja bym radziî Panom kupiê nowy komputer... mamy wîaônie w sprzedaûy...." Aaaargh ale ja nie chcë îadowaê forsy w nowy sprzët - tamten stary byî zupeînie wystarczajâcy - ile razy mam bucom powtarzaê, ûe pecety wykorzystujë TYLKO do zarzâdzania firmâ... ja na nich NIE gram, ja na nich NIE uûywam nowych programów... No dobra. Znajomy kupowaî jakiô czas temu maszynkë do gierek (peecee jakby kto nie wiedziaî) - nie chciaî robiê nic wiëcej tylko graê w nowoôci. Ha! Zarzâdaî w sklepie grapha ze sprzëtowâ akceleracjâ 3D - pamiëtam, ûe zabuliî wtedy îadnâ sumkë. Jakiô czas póúniej wchodzë do niego, przeglâdam co ma.... no tak, moûna sië byîo domyôliê, w miejsce kary graficznej wsadzone jakieô c5badziewiec0... akceleracja graficzna? A co to wîaôciwie jest... znacznie póúniej okazaîo sië jakie badziewie naprawdë dostaî... pîyta gîówna c3nie obsîugiwaîac0 w peîni jego 2 gigowego dysku... w chwili kiedy kupowaî sprzët popularne stawaîy sië juû czwórki, choê on zrezygnowaî z wiëkszego dysku na rzecz lepszej drukarki... 26 kwietnia br. zaatakowaî pewien wirus. Jego potoczna nazwa to "c2Czarnobylc0" - pewnie o nim sîyszeliôcie. Wirus doôê wredny - w najlepszym wypadku kasowaî c1tylko pierwszy blok twardyskuc0 (ten z informacjami o partycjach), w najgorszym czyôciî teû BIOS (c1FlashROM c2rulez!c0). U rodziców w firmie wyczyôciî tylko dysk... no cóû, odzyskiwaê utraconych partycji na klonie wprawdzie jeszcze nie potrafië, wiem jednak, ûe jest to moûliwe. No - niewaûne - krytycznego dnia byîem i tak na uczelni wiëc wszystko odbyîo sië za moimi plecami. No wiëc twardysk z danymi firmy i z utraconymi partycjami - co tu zrobiê? Ha - trzeba wezwaê fachowca - kogoô, kto sië zna na komputerach - kogoô z serwisu. Przyszedî facet, zobaczyî co jest i... "c3Panie Pan juû wszystko straciî, ten dysk jest czysty, c3teraz moûna tylko zaîoûyê nowe partycje i sformatowaê...c0".. Ojciec nieômiaîo zaproponowaî: " c1A moûe by coô jeszcze pokombinowaê?c0" na co usîyszaî: "c2Panie, nie ufa mi Pan???, zresztâ to nic nie da... i tak c2juû za póúno bo zaczâîem formatowaê...c0" O c3kurwac0 (przepraszam za przecinek) - za gîowë sië chwyciîem, gdy mi to ojciec opowiadaî. Jak moûna ot tak sobie, lekkâ râczkâ zniszczyê nieodwracalnie rezultaty czyjejô pracy... jak sië czegoô nie wie to sië tego chyba nie robi, co? Na tym dysku byî wprowadzony caîy c5magazyn sklepu, faktury, c5paragony...c0 jednym sîowem c2WSZYSTKOc0. A ten ciul przylazî, nie zapytaî sië czy moûna tylko ot tak sobie zniszczyî wszystko nie wyczerpawszy nawet wszystkich moûliwoôci... i jeszcze kazaî sobie zapîaciê... no comments! Po tej awarii zainteresowaîem sië bliûej sprawâ odzyskiwania utraconych partycji na piecu. Ha - pytaîem znajomych, szukaîem w literaturze... nie znalazîem c1NICc0. Rozpieszczony przez Ami z uporem maniaka twierdziîem, ûe to musi sië daê zrobiê! najpierw znajomi ze studiów uparcie mi zaprzeczali (a ja im uparcie tîumczyîem jaki mechanizm moûna wykorzystaê przy odzyskiwaniu danych), póúniej znalazîem kilka osób, które jednak odzyskiwaîy (przynajmniej czëôê) dane po ataku Czarnobyla... jeszcze póúniej qmpel z gîupiâ minâ powiedziaî mi, ûe na jakimô tam kompakcie Chipu jest c4programik do c4odzyskiwania partycjic0... i to wszystko... jeôli na moment wrócimy do naszego amigowego poletka to... stwierdziê musimy, ûe u nas (Amigowców) znacznie îatwiej jest wybrnâê z katastrofy (choêby czytajâc MA - kilka razy byîo np. o odzyskiwaniu RDB, a takûe o usuwaniu innych problemów ze sprzëtem i oprogramowaniem)... Leêmy dalej... fachowcy z pewnej firmy na "c1Îop....c0" stosujâ ciekawâ praktykë. Nie doôê, ûe plombujâ obudowy tower (a ty czîowiecze, któremu np. poluzowaîa sië ôrubka od którejô karty leê teraz do serwisu, ûeby jâ dokrëciê (c5sic!c0)) to robiâ coô znacznie ciekawszego (chociaû nie wiem czy wszëdzie) - mianowicie po zamontowaniu np. DIMMków... zalewajâ je woskiem. Tia... rewelacyjny pomysî! Gostek, który nie chce straciê gwarancji leci do serwisu, ûeby mu wymienili kostki pamiëci na wiëksze... serwisanci biorâ ôrubokrët, zdrapujâ wosk (zajeûdûajâc pewnie kilka razy ôrubolem po pîycie gîównej, procesorze i kilku innych ciekawych podzespoîach), wkîadajâ nowe moduîy i... tak! znowu zalewajâ woskiem - podziwu godne ;-> W zasadzie mógîbym tak dalej... odkâd mam stycznoôê z grzybami ciâgle jestem ôwiadkiem podobnych historyjek... co ciekawe - nie sâ to tylko moje doôwiadczenia... wîaôciwie kaûdy znajomy z którym na ten temat gadaîem mógî mi opowiedzieê podobnâ historyjkë.. o czym to ôwiadczy? (dowcipnisie powiedzâ - c1o dobrym trawieniu ûoîâdkac0:) Ano o tym, ûe opisane przeze mnie wypadki nie sâ wyjâtkami - wydaje sië wrëcz, ûe sâ na porzâdku dziennym... czy tak ma zatem wyglâdaê ten "profesjonalny" rynek??? Odpowiedziaîem juû na to na poczâtku arta, koïczë juû, bo mi sië klawiatura zuûywa - a kiedy obecna mi sië zepsuje i pójdë kupiê nowâ dowiem sië, ûe najlepiej bëdzie jak kupië c3nowy komputerc0... bo wspóîczesne klawiatury sâ niekompatybilne z monitorami sprzed 2 tygodni a poza tym przeszkadza wiatrak na procesorze... c2Igorc0/RetroActive c3ymi@friko3.onet.pl c3P.S.c0 Ûyczë przyjemnej wyprawy w "profesjonalizm"...