BOO-X Witam szanownych czytaczy! Chcë tu przedstawiê parë ksiâûek które ostatnio czytaîem. A oto i one: "Wywiad z wampirem" Anne Rice "Na klëczkach" Red Vonnegut "Czas pogardy" Andrzej Sapkowski "Park Marzeï" Larry Niven & Barnes "Krzyk w niebiosa" Anne Rice WYWIAD Z WAMPIREM/ANNE RICE Wszyscy chyba sîyszeli i wielu zapewne oglâdaîo gîoôny film z Tomem Cruisem i Bradem Pittem pt. "Interview with the vampire". Jak wiadomo, scenariusz zostaî napisany na podstawie powieôci Anny Rise, pod tym samym tytuîem. Filmu niestety nie oglâdaîem, jako wampirofil bardzo nad tym bolejë i postaram sië go obejrzeê, tak szybko jak to bëdzie moûliwe (juû obejrzaîem, jest naprawdë fajny). W îapska natomiast wpadîa mi ksiâûka, którâ natychmiast przeczytaîem. Cóû, mogë powiedzieê, ksiâûka jest ôwietna, jest to jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza ksiâûka o wampirach, jakâ czytaîem. Film koïczy sië fajniej od ksiâûki, ale polecam jedno i drugie. Prawdopodobnie ukazaîa sië juû kolejna czëôê cyklu o wampirach pt. "Wampir Lestat". "A to, co naprawdë jest przed tobâ, to wîaônie prawdziwa natura wampira, którâ jest zabijanie. Gwarantujë ci bowiem, ûe jeôli przespacerujesz sië dzisiaj po ulicy miasta i zaatakujesz jakâô kobietë równie piëknâ i bogatâ jak Babette i ssaê bëdziesz jej krew, aû poczujesz, ûe jej ciaîo bezwîadnie osuwa sië u twych stóp, nie bëdziesz juû wiëcej pragnâî widzieê jej profilu w ôwietle ôwiec, ani wystawaê pod jej oknem, by usîyszeê jej gîos. Wypeîniony bëdziesz Louis, tak jak ma wîaônie byê, ûyciem, które moûesz sam przytrzymaê, a kiedy to minie, znowu poczujesz gîód tego samego, i jeszcze raz, i jeszcze raz, bez koïca. Czerwieï w tym kieliszku bëdzie równie czerwona, róûe na tej tapecie równie delikatnie naszkicowane. I ksiëûyc bëdzie taki sam, i takie same migotanie pîomienia ôwiecy. I z tâ samâ wraûliwoôciâ, którâ tak pielëgnujesz, widzieê bëdziesz ômierê w caîym swoim piëknie. Czy ty tego nie rozumiesz Louis? Jedynie ty ze wszystkich stworzeï moûesz widzieê ômierê w ten sposób. Ty... jedynie... w ôwietle ksiëûyca... moûesz uderzyê niczym boska wyrocznia." Ocena: 9/10 NA KLËCZKACH/RED VONNEGUT "Kim jest Red Vonnegut - nieznany syn sîawnego ojca? Literackim kopciuszkiem? Twórczym "brzydkim kaczâtkiem"? Jego ojciec w latach 60 przeûyî samochodowy wypadek. Na autostradzie wiodâcej do NY poznaî mîodâ îadnâ autostopowiczkë, której amerykaïski grubo trâciî sîowiaïszczyznâ. Red Vonnegut, owoc miëdzynarodowej miîoôci. Efekt chwili i rozkîadanych siedzeï w czarnym fordzie." (ze wstëpu) Jak powszechnie wiadomo, Kurt Vonnegut to ôwietny pisarz, a tu mamy do czynienia z dzieîem jego nieôlubnego syna, Polaka. Red caîy styl pisania przejâî od tatusia, czego zresztâ nie ukrywa i caîa ksiâûka to w zasadzie zbiór zapoûyczeï z najróûniejszch úródeî, nie tylko od Kurta. "- A pomysîy, skâd bierzesz pomysîy? - Pytasz jak te cipki w redakcjach. Oczywiôcie, ûe pomysîy podbieram innym..." Red zapoûycza, ale robi to na tyle dobrze, ûe ksiâûka jest naprawdë w porzo. Cytat z niej mogliôcie poznaê czytajâc wstëpniak. Przez caîy czas lektury, bedâ towarzyszyê nam grypsy w stylu Kurta i zapewniam, ûe przy tej ksiâûce nie sposób sië nudziê. "Magda bëdzie trzymaîa Piotrusia za rëkë, Piotruô bëdzie ôciskaî misia, miô bëdzie majtaî nogami." Ocena: 8.5/10 CZAS POGARDY/ANDRZEJ SAPKOWSKI To juû czwarta ksiâûka o przygodach wiedúmina (Ostatnie Ûyczenie, Miecz Przeznaczenia i Krew Elfów), a zarazam druga czëôê trylogii zapoczâtkowanej przez Krew Elfów. Czëôê ta róûni sië zasadniczo od poprzednich epizodów. Nie ma walki Porzâdku z Chaosem, nie ma wyûszych szlachetnych wartoôci, wzniosîych celów. Jest tylko wojna i towarzyszâce jej polityka, beznadziejnoôê i pogarda. Rozîam wôród królestw i czarodziei. Geralt traci dosîownie wszystko co miaîo dla niego wartoôê, nawet swój wiedúmiïski miecz. Losy Yennefer sâ nieznane, niewiadomo nawet po czyjej stronie opowiedziaîa sië w konflikcie. Czy Geralt byî marionetkâ w jej rëkach? Ciri, samotna, zagubiona w Nilfgaardzie, wykorzystana seksualnie przez przez kobietë, wstëpuje do bandy Szczurów i skutecznie przeciwdziaîa zaludnieniu kuli ziemskiej. Nawet humor pojawia sië bardzo rzadko na kartach "Czasu". Ksiâûkë przeczytaîem z bardzo mieszanymi uczuciami i w tej chwili trudno jest mi jâ oceniê, tym niemniej wszyscy miîoônicy fantasy powinni jâ przeczytaê. Ocena: ?/10 PARK MARZEÏ/LARRY NIVEN+S.BURNES Gdy zobaczyîem nazwisko Nivena na okîadce, od razu kupiîem të ksiâûkë (i tak byîa przecena, he, he). Autor, który jest moim ulubionym pisarzem SF, znany z ksiâûek "Pierôcieï" i "Budowniczowie Pierôcienia" (BTW: jest to zupeînie bezsensownie przetîumaczony tytuî. W oryginale brzmi "Engineers of Ringworld", czyli "Inûynierowie Pierôcienia". Ktoô spyta co za róûnica? Ano taka, ûe rasa Inûynierów nie byîa rasâ która zbudowaîa Pierôcieï!), tym razem w duecie wypadî znacznie gorzej. Ksiâûka opowiada o grach role-playing przyszîoôci. Moûliwe, ûe ksiâûka mi sië nie podoba, z powodu realiów, w których jest osadzona gra, a jest to mitologia melanezyjska (kult Cargo), która akurat dla mnie ma niewiele uroku. Ten kult jest po prostu zdrowo popierdolony! Przez caîâ ksiâûkë myôlaîem, ûe autorzy robiâ sobie jaja, ûe wiëkszoôê to parodia i dopiero po przeczytaniu posîowia, zrozumiaîem, ûe to wszystko najprawdziwsza prawda (tzn, ûe tak rzeczywiôcie wyglâdaîa ich mitologia). Ksiâûka nie jest zîa, ale zawiodîem sië na Nivenie, po którym spodziewaîem sië wiëcej. "Kto to robi, nie potrzebuje tego Kto to kupuje, nie uûywa tego Kto to uûywa, ani tego nie widzi ani nie czuje - Proszë powtórzyê. - Powinieneô sîuchaê uwaûniej, zwîaszcza, ûe odpowiedú ma dla ciebie szczególne znaczenie - Yali powtórzyî zagadkë. Griffin przestaî na chwilë oddychaê. Leigh graî na zwîokë. Jego pucoîowate policzki byîy ôciâgniëte z napiëcia. "Trumna" - Griffin nagle zrozumiaî. "Trumna. Trumna. Trumna, ty idioto!" Leigh palnâî rozpaczliwie: - Sztuczna noga dla ôlepego dziecka?" Ocena: 6/10 KRZYK W NIEBIOSA/ANNE RICE Zachëcony "Wywiadem..." siëgnâîem po innâ ksiâûkë tej autorki, wîaônie po "Krzyk...". Cóû moûna o niej powiedzieê... "Jest to szokujâca powieôê o ôwiecie ludzi muzyki w 18-stowiecznej Italii. Ôwiat ten kreujâ kastraci, których wspaniaîe, niezrównane gîosy, mëskie soprany budzâ podziw dworów królewskich i sâ celem staraï wielkich scen operowych Europy. Powieôê z maestriâ oddajâca klimat epoki, przedstawia fascynujâce portrety ludzi, którzy zarazem - uwielbiani i adorowani - sâ zarazem ignorowani i odrzucani. Ksiâûka o duchowej stronie czîowieczeïstwa, o istocie mëskoôci i kobiecoôci." "Powieôê "Krzyk..." nie mogîaby powstaê bez dokîëbnych studiów. Zaciâgnëîam dîug wdziëcznoôci nie tylko wobec wielu pisarzy epoki, o której traktuje ksiâûka, ale i wobec autorów licznych poblikacji naukowych dotyczâcych opery, kastratów, XVIII wieku (...)" (fragment posîowia) Ksiâûka jest po prostu ôwietna, jedyne co mnie zniesmaczyîo, to mnogoôê "pedalskich" scenek z kastratami w roli gîównej. Dlaczego "pedalskich" napisaîem w cudzysîowiu? Aby to zrozumieê, trzeba zrozumieê kim byli kastraci. Nie byli to po prostu faceci bez jaj o wysokim gîosie. Pozbawieni tego nadzwyczaj waûnego narzâdu (w który wîaônie sië drapië), przed rewolucjâ hormonalnâ, nie mogli dojrzeê jako mëûczyúni. Rozwój ich ciaî byî znacznie bliûszy kobiecemu. Byîy takûe inne, bardziej przeraûajâce zmiany. Po prostu nie byli mëûczyznami w dosîownym tego sîowa znaczeniu. Pozbawiono ich pîci, czëôê z nich byîa bliûsza kobietom, niû mëûczyznom (mimo oczywistego braku ûeïskich organów pîciowych), a wiëkszoôê potrafiîa wcieliê sië w obie pîcie. Jeûeli nie moûna zidentyfikowaê pîci, jak tu moûna mówiê o homoseksualiúmie? Gorâco polecam, ksiâûka jest naprawdë zajebista. " - Przeraûasz mnie - szepnâî Tonio - Brzydzë sië tobâ. Nie moûna tego inaczej okreôliê. Wywieúli cië z Kalabrii, ubrali w aksamit i uczynili z ciebie jakâô bezmyôlnâ, bezdusznâ istotë przypominajâcâ gentlemana, podczas gdy w rzeczywistoôci nie ma rzeczy, której byô nie uczyniî dla osiâgniëcia swych celów; nie masz honoru, uczuê, w nic nie wierzysz. Chcesz odebraê mi nazwisko i pîeê, wszystko w imië muzyki i tego, co musi zostaê zrobione; a teraz posyîasz mnie w imië tej samej koniecznoôci do îóûka kardynaîa... - Tak, tak, tak! - odparî Guido. Nakazujë ci to wszystko zrobiê, Rób ze mnie potwora jeôli chcesz, ale powiadam ci, ûe zasady wedîug których sâdzisz wszystko, sâ urocze, lecz nic nie znaczâce. Nie obowiâzujâ cië ludzkie prawa. Jesteô kastratem. Wolno ci to wszystko robiê." Ocena: 9/10 Little Horror