NOWE MAGAZYNY Staram sië w swoich artykuîach pisaê jak najbardziej po polsku, ale ten tekst moûe byê obfity w îacinë za co z góry przepraszam, nie mogîem sië jednak opanowaê tak mnie zdenerwowano. ---------------------------------- Little Horror - przepraszam, ale w artykule znajduje sië parë moich wtrâceï. Po prostu nie mogîem tego tak puôciê, bez odpowiedniego komentarza. ---------------------------------- Ostatnio modne jest bluzganie na ludzi wydajâcych nowe magi, jak i na same produkty. Kto bluzga, ano wszyscy, ktorzy piszâ w magach nieco starszych. Treôê takiego artykuîu jest szablonowa i wyglâda mniej wiëcej tak: Tytuî: Nowe magi sux Wstëp: Zauwaûamy zalewajâcâ nas falë nowych magazynów, które sâ chujowe. Text wîaôciwy: Wszystkie nowopowstaîe grupy, aby pokazaê sië na scenie wydajâ magazyny dyskowe, które to cechujâ sië tym, ûe majâ chujowâ grafikë i muzykë, a kod jest w AMOSIE (dla wielu ludzi to ogromna wada, jeszcze wiëksza niû gdyby ten kod byî chujowy, ale w asemblerze). Artykuîy teû sâ chujowe. ---------------------------------- LH: Prawda o asemblerze i Amosie jest taka, ûe chujowy kod to byle jeîop zrobi w Amosie, a zrobienie czegoô nawet chujowego w asemblerze to juû sztuka. Po prawdzie, to jeôli coô jest w Amosie i îadnie wyglâda, to mnie totalnie wali w jakim jëzyku to zostaîo napisane. Amos jest tak naskakiwany, bo jest za prosty i dosiadîo sië do niego setki beztalenci. ---------------------------------- Zakoïczenie: Taka iloôê magazynów powoduje, ûe writerzy nie skupiajâ sië wokóî jednego dobrego magazynu (oczywiôcie ten dobry to ten, którego redaktor akurat pisze ten artykuî) co dawaîoby nam kilka magazynów, ale dobrych. I co z tego, ûe ktoô tam sobie pisze tego typu teksty, przecieû nikt mnie nie zmusza do czytania akurat tej czëôci magazynu. Ja jestem jednak tak przekornym bydlëciem, ûe lekturë kaûdego maga zaczynam od artykuîów po tytule, których wnioskujë, ûe mnie wkurwiâ. Tak teû byîo w przypadku dwóch magazynów, które niedawno wpadîy mi w rëce. Magazyny te to "Bigoz #9" i "NTB #7". W pierwszym z wymienionych znalazîem dwa o treôci przytoczonej powyûej, jeden byî autorstwa Klafa, a autora drugiego tekstu nie pamiëtam (a nie chce mi sië teraz wczytywaê "Bigoza" ûeby to sprawdziê). W drugim magu, czyli "NTB" zdoîaîem przeczytaê tylko jeden i miaîem doôê wraûeï, aby napisaê ten artykuî. Autorem tego artykuîu z "NTB" byî XTD, który do tej pory byî dla mnie czîowiekiem godnym podziwu. Jeden z najlepszych muzyków na polskiej scenie i to juû od samego jej poczâtku, teraz lider jednej z lepszych grup w Polsce, sîowem ideaî. A tu czytam takie coô. Zdajë sobie sprawë, ûe nawet do piët nie dorastam wyûej wymienionemu i piszâc te sîowa naraûam sië na gniew caîej elity (LH: wybacz, ale chyba ponosi cië nieco fantazja...), ale uwaûam ûe, my maluczcy mamy prawo sië broniê i jeôli tym co teraz napiszë naraûë sië komuô to trudno, chciaîem dobrze. Zacznijmy od poczâtku, kaûdy artykuî zaczyna sië od stwierdzenia, ûe na scenie jest stanowczo za duûo magazynów dyskowych. Owszem zgadzam sië z twierdzeniem ûe magów jest sporo, ale czy to úle, ûe mamy tak duûy wybór? Ja akurat jestem zadowolony z tego, ûe mogë sië dowiedzieê jak na pewne sprawy zaopatruje sië dany czîowiek. Bo to wîaônie dziëki mnogoôci magazynów na scenie znamy zdanie chyba co piâtego jej czîonka. To wîaônie dziëki temu, ûe w kaûdym wiëkszym mieôcie zostaje wydawany zin (w niektórych miastach wydaje sië ich wiëcej niû jeden) kaûdy ma szansë do niego pisaê, czy nawet byê jego redaktorem co mobilizuje delikwenta do dalszej kariery pisarskiej. I nie bardzo do mnie docierajâ teksty typu - gdyby magazynów byîo kilka, jakoôê zamieszczanych w nich artykuîów byîaby o wiele wyûsza. Byê moûe, w tym momencie strasznie filozofujë, ale moim zdaniem wyglâdaîoby to mniej wiëcej tak: Maîa iloôê pism spowodowaîa by koncentracjë tekôciarzy wokóî nich, daîo by to redaktorom moûliwoôê doôê surowej selekcji. Na îamach magów czytalibyômy wiëc teksty ludzi, którzy byliby dobrzy w tym fachu. Czego wiëc sië czepiam przecieû o to chodzi, aby jakoôê byîa wysoka. Nie zapominajmy jednak, ûe nic nie trwa wiecznie i po pewnym czasie pisarze ci przestanâ sië bawiê, bo nië bëdâ mieli na to czasu, pozakîadajâ rodziny, bëdâ pracowaê. Zacznie brakowaê pismaków na scenie, co doprowadzi do powolnej ômierci tej piëknej sztuki jakâ jest tworzenie magazynów dyskowych. W tym momencie moûe ktoô zakrzyknâê "hola, przecieû bëdâ nowi artykularze i oni zajmâ miejsce tych starych". Caîy szkopuî w tym, ûe tych nowych nie bëdzie. Dlaczego, ano dlatego, ûe taki przykîadowy "nowy" postanowi napisaê kilka artykuîów do wybranego przez siebie maga z powodu wspomnianej juû surowej selekcji jego prace zostanâ odrzucone i delikwent sië zniechëci. I nie docierajâ do mnie w tym miejscu argumenty typu: "Jeôli bëdzie dobry to jego trud zostanie doceniony". Kochani maîo kto jest od razu "dobry", a jeôli juû zdarzajâ sië tacy ludzie, to naleûâ do wielkiej rzadkoôci i nie bëdâ w stanie zaspokoiê potrzeb rynku. Taka byîa by moja teoria przyszîego wymarcia magazynów. Czas odpieraê kolejne zarzuty. Zarzuca sië nowym grupom, ûe wydajâ magi, aby zaistnieê na scenie, ale na stworzenie czegoô wiëcej ich nie staê. A czy szanowni czîonkowie grup o pewnym juû dorobku scenowym weszli na niâ w inny sposób? Nie dam sobie wmówiê, ûe kiedyô kaûda nowa grupa dawaîa o sobie znaê jakimô przebojowym demkiem. Gdyby tak byîo na zachodzie, Polacy byli by znani nie z opilstwa, ale z duûej iloôci i wysokiej jakoôci produkcji scenowych. ---------------------------------- LH: Zaraz, zaraz. Przeskakujesz od razu w skrajnoôê. Nie chodzi o to, ûe kiedyû kaûda nowa grupa zaczynaîa super produkcjâ, ale po prostu produkcjâ demowâ, na których przecieû w wiëkszoôci opiera sië na nasza scena. Zarëczam ci, ûe znikomy procent dzisiejszych "starszych staûem" zaczynaî jako czîowiek robiâcy maga, lub piszâcy do niego. Magi to wtedy byîa wyûsza liga i maîo kto sië za to braî, bo wiedziaî, ûe qpa z tego wyjdzie. Dzisiaj niemal wszyscy porywajâ sië na to, a wychodzi na to, ûe porywajâ sië z motykâ na sîoïce. ---------------------------------- Kolejny zarzut to kiepska grafika i muzyka w omawianych produkcjach. Ômieszne wydajâ mi sië te zarzuty pisane przez XTD, poniewaû magazyn, którego jest redaktorem naczelnym ma bardzo topornâ grafikë (LH: a przynajmniej byîo tak do numeru 8), a muzyka gra tylko dla tych, którzy majâ wiëcej niû 1Mb Ramu. Kod w Amosie, czyli kolejny grzech nowych zinów, ale czyû "NTB" nie jest napisane w Amosie? Autor tego kodu, czyli XTD pisze z dumâ, ûe wielu ludzi zwracaîo mu uwagë na to, ûe sposób obsîugi tego magazynu jest maîo wygodny. On jednak nie ma zamiaru zmieniaê sposobu obsîugi, poniewaû nie chce aby jego magazyn byî taki sam jak inne. Zwracam uwagë, ûe "oryginalnoôê" to nie to samo co "innoôê" i to, ûe pewne sprawy rozwiâûe sië inaczej, niû reszta to nie znaczy, ûe bëdzie to zrobione lepiej. Bo w przypadku "NTB" ta "innoôê" narobiîa wiëcej szkody niû poûytku. Artykuîy czyli najwaûniejsza czëôê maga. Zarzuca sië nowicjuszom maîâ ich iloôê, jak równieû to, ûe caîy czas oczekujâ na artykuîy z zewnâtrz i nie majâ staîych redaktorów. To sâ dopiero pierwsze numery, ludzie dopiero sië rozkrëcajâ. Proszë trochë poczekaê, a dogoniâ starsze magazyny. Przecieû nikt nie zaczyna od 100 artów w pierwszym numerze. Przykîadowo Fat Agnus w numerze dziewiâtym miaî 30 artów, nikt mu tego nie wypomina, nie wypominajmy zatem tego, ûe pierwszy numer jakiegoô nowopowstaîego magazynu zawiera tylko 40 tytuîów. ---------------------------------- LH: Jak to napisaîeô w którymô ze swoich artykuîów "czasy sië zmieniajâ". Te 30 artów w FA to byîo DOBRE PARË LAT TEMU. Dzisiaj nie sposób wypuôciê mag z tyloma artykuîami i liczyê na poklask. Jeôli te nowe magazyny startujâ w roku 96 z poziomem wykonania z roku 91, to ja dziëkujë. Moûe powstanie nowa fabryka samochodów o napëdzie parowym. Moûe za kilkanaôcie lat dopëdzâ postëp i bëdâ robiê samochody z silnikami spalinowymi (których juû moûe w ogóle nie byê)? ---------------------------------- Na koniec maîe pytanko adresowane do redaktorów dojrzaîych magazynów, czy powodem pisania tego typu artykuîów nie jest po prostu strach przed konkurencjâ, jakâ sië stajâ nowe magazyny, a te wszystkie sîowa o strachu przed zalewem tandetâ sîuûâ do ukrycia prawdziwych lëków? Belos