Ani Pecet, ani Amiga! Czasy sië zmieniajâ, a razem z nimi zmieniajâ sië ludzie i technika. To co byîo dobre rok temu, dziô pozostaje z tyîu, a to co jest dobre dzisiaj, jutro bëdzie uwaûane za zîom. O czym mówië? Oczywiôcie o komputerach, choê... nie tylko. Czy wiecie do czego przeciëtny domowy uûytkownik komputera uûywa swojego sprzëtu? No, juû, ômiaîo. Do grania, oczywiôcie. A co sië nadaje najlepiej do gier? Tu zdania sâ juû bardziej podzielone. Jedni twierdzâ, ûe Pecet (jest ich trochë wiëcej), inni, ûe Amiga. Tymczasem oba te komputery nie majâ przed sobâ róûowej przyszîoôci, przynajmniej jako maszynki do gier. Widaê wyraúnie, ûe Amiga wypadîa juû z wyôcigu o prymat w dziedzinie gier. Przyczyniî sië do tego z pewnoôciâ upadek Commodore, ale prëdzej czy póúniej i tak musiaîoby to nastâpiê, chyba, ûe pojawiîyby sië nowe, szybsze i tanie modele. No wîaônie - szybkoôê. Specjalistyczne procesory, zajmujâce sië w Amidze grafikâ, przestaîy wystarczaê, gdy przyszîa era gier 3D. Okazaîo sië wtedy, ûe standardowy procesor jest po prostu za wolny. Próbuje sië omijaê të przeszkodë zmniejszajâc okno lub powiëkszajâc piksele, ale chyba nie tëdy droga. Zabrakîo w Amidze teû standardowego twardego dysku lub czytnika CD-romów, który staî sië dominujâcym noônikiem danych. Ale u Pecetowców sytuacja teû nie jest najlepsza. Producenci gier powoli dochodzâ do granic moûliwoôci sprzëtu, a w niektórych wypadkach juû je przekroczyli. Np. taki "Flight Unlimited" przy maksymalnej liczbie detali i w wysokiej rozdzielczoôci, nie bëdzie chodziî pîynnie nawet na najszybszym Pentiumie. Jedynâ radâ moûe byê... wymiana procesora na szybszy, tyle, ûe takiego jeszcze nie ma, a gdy juû bëdzie dostëpny, to za jakâ cenë?! I tu dochodzimy do jednego z decydujâcych czynników: ceny. Niestety, prawda jest smutna. Ûeby zakupiê sprzët, na którym bëdziemy mogli pograê w wiëkszoôê nowych gier, trzeba wydaê fortunë. Jeôli nawet to zrobimy, nie bëdziemy mogli wykorzystaê wszystkich moûliwoôci niektórych gier, bo nasz Pecet bëdzie za wolny... Czyûby nie byîo wiëc ûadnego rozsâdnego wyjôcia dla nie dysponujâcego setkami milionów nastolatka, który ma ochotë pograê sobie w domu? Oczywiôcie, ûe jest! Konsola. W Japonii i w USA juû dawno odkryto të prawdë, którâ w tej chwili poznaje Europa: nie ma sensu wydawaê taczki pieniëdzy na komputer do grania, skoro do tego samego wystarczy nam duûo taïsza konsola. W tej chwili nabiera to coraz wiëkszego sensu, gdy pîacâc horrendalne sumy za najszybszego Peceta, nie jesteômy w stanie wykorzystaê w peîni moûliwoôci gier, a na rynku sâ dostëpne tanie i rewelacyjnie dobre konsole, jak Sony Playstation czy Sega Saturn. I rzeczywiôcie, klienci wolâ wydaê 300-400 dolarów na konsolë, niû 5-6 razy tyle na Peceta. Tym bardziej, ûe konsola jest nawet kilkakrotnie szybsza! Jak to moûliwe? Po prostu jest ona systemem zaprojektowanym od poczâtku do koïca do obsîugi gier, podczas gdy konstrukcja Peceta jest strasznie nieefektywna. Ale sam sprzët to nie wszystko. Najwiëksze znaczenie majâ przecieû gry. I tu znów widaê druzgocâcâ przewagë konsol nad komputerami. Wystarczy porównaê dwie czoîowe bijatyki 3D - "FX Fighter" na Peceta i "Battle Arena Toshinden" na Playstation. Owszem, "FX Fighter" robi wraûenie, jeôli nie widziaîo sië tej drugiej gry, ale przy bezpoôrednim porównaniu, wypada strasznie blado. Przede wszystkim, duûo gorsza grafika (256 kolorów nie moûe sië równaê z True Color na Playstation), niezbyt pîynna animacja, kanciaste ruchy. Brak drobnych, wprowadzajâcych odpowiedniâ atmosferë animacyjek, muzyka jakby nie ta, dynamice teû sporo brakuje. Grajâc w "FX Fightera" odnosimy wraûenie oglâdania walk kanciastych robotów, podczas gdy w "Toshinden" wîaôciwie oglâdamy niezwykle dynamiczny fragment filmu Manga! No dobrze, powiedzâ niektórzy. Ale co, jeûeli ktoô nie lubi gier zrëcznoôciowych, a woli przygodówki czy RPG? Owszem, do niedawna na tym polu konsole nie miaîy sië specjalnie czym chwaliê, ale ostatnio sytuacja zdecydowanie sië zmieniîa. Sâ teraz dostëpne znane z komputerów programy tego typu, jak choêby "Discworld" czy "BrainDead 13". Co wiëcej, o ile do tej pory gry byîy najpierw wypuszczane na Pecety, a dopiero potem myôlano o wersji na konsole, to teraz sytuacja ulega odwróceniu. Producenci wypuszczajâ swoje produkty najpierw na wiodâce konsole, a dopiero póúniej ukazuje sië (albo i nie) wersja pecetowa. Tak wiëc wyglâda na to, ûe wkrótce Pecetowcy, uûywajâcy swojego sprzëtu do gier, stracâ nim zainteresowanie, widzâc jakie gry pojawiajâ sië na konsolach. Myôlë, ûe jeûeli ktoô rozwaûa zakup Peceta tylko w celu pogrania sobie, powinien sië nad tym jeszcze raz zastanowiê, tym bardziej, ûe na rozsâdnâ konfiguracjë trzeba wydaê minimum 3000-3500 zî, podczas gdy za kupionâ w Niemczech Playstation wystarczy zapîaciê 1000 zî, a zyskuje sië w zamian gry o co najmniej jednâ klasë lepsze. Fuzz of Ladybird Design