LEGENDS OF VALOUR Tym razem chciaîbym wam poleciê grë niemal zapomnianâ, która pomimo swego nowatorstwa (w czasach jej wydania) i klasy zostaîa ostro skrytykowana przez zachodniâ prasë, a w Polsce tylko "Ôwiat Gier" poôwiëciî jej artykuî, co mu sië zresztâ chwali. Autor nie ustrzegî sië jednak drobnych bîëdów: stwierdziî, ûe magia zostaîa przez autorów cyt. "olana". Nie mogë sië z tym zgodziê, zaklëê nie jest wprawdzie duûo, i w grze wystëpuje niewiele magicznych artefaktów (w tym trzy gîówne, które zaczynajâ dziaîaê od razu po wziëciu np. siedmiomilowe buty), ale póúniej spotkasz sië z takimi sytuacjami, gdzie bez magii ani rusz (moûesz korzystaê zarówno z magii czarnoksiëskiej, jak i kapîaïskiej, ale róûniâ sië one tylko zaklëciem ofensywnym). Ponadto autor tekstu uwaûa, ûe po rozpoczëciu walki, nie ma sië na niâ ûadnego wpîywu, a moûna przecieû wyîâczyê tryb walki automatycznej (autorzy nawet to polecajâ w instrukcji) i mîóciê przeciwnika w sposób bardziej urozmaicony (i jest to efektywniejszy sposób walki). Walka nieautomatyczna, nie wyglâda jak np. w Ishar, gdzie po prostu klikasz na wielki dwarfi topór (Suicide kwiczy z radoôci), tutaj moûesz zadawaê trzy rodzaje ciosów: ciëcie, pchniëcie i miaûdûâcy cios zza gîowy (ulubiony cios Onana Bibliotekarza). Kaûdy przeciwnik jest maîo odporny, na pewien rodzaj ciosu, lub broni. Bardzo skuteczne sâ kombinacje. Moûna teû przerwaê walkë i po prostu daê dîugâ. Dlaczego gra ta nie zostaîa dobrze przyjëta? Moûliwe, ûe jest po prostu trudna (i to nawet bardzo), a poza tym, w tamtych czasach, optymalna konfiguracja dla niej, mogîa wydawaê sië spora. "Legends of Valour" jest pierwszâ grâ role playing na Amidze (od tamtej pory powstaîa tylko jedna gra w tym stylu, a jest niâ "Ambermoon") i w ogóle pierwszâ grâ na Amidze, która korzystaîa z efektu znanego z "Wolfensteina" (1992 rok!). Jak sië moûna byîo spodziewaê, na A500 wszystko sië nieco ôlimaczy, a ponadto przekîadanie dysków w stacji moûe doprowadziê do szaîu. Optymalnâ konfiguracjâ dla gry jest A1200+HD (a idealna to 020 28Mhz, bo wiëcej, to juû bëdzie za szybko), czyli minimalny standard jaki dziô obowiâzuje! W takiej konfiguracji moûemy juû sië rozkoszowaê jednâ z lepszych i bardziej oryginalnych gier RPG. Juû po otwarciu pudeîka zostajemy od razu wprowadzeni w realia gry. W pudeîku znajdziemy list, wraz z zaîâcznikami. Jest to list od twego kuzyna Svena, który jakiô czas temu opuôciî rodzinnâ wioskâ i wyruszyî w poszukiwaniu przygód. Z listu dowiadujemy sië, ûe Sven zatrzymaî sië w mieôcie Mitteldorf, które to miejsce jawi mu sië jako ziemia obiecana. Sven zachëca cië do opuszczenia wioski i zostania poszukiwaczem przygód. Roztacza przed tobâ kuszâce widoki awanturniczego ûycia i szybkiego, îatwego, a co najwaûniejsze duûego zarobku. Sven przesyîa ci takûe mapë miasta Mitteldorf (zaprawdë powiadam wam - to jest dopiero miasto, a nie parë uliczek na krzyû jak np. w "Ishar II"!), egzemplarz gazety The Mitteldorf Post (dziëki niej moûna sië przekonaê jak toczy sië ûycie w mieôcie, gazeta jest po prostu ôwietna, wszystko przedstawione jest w sposób tak komiczny, ûe czytajâc jâ, nie sposób nie wybuchnâê ômiechem), oraz bestiariusz (Monstrum Horrendum), dziëki któremu zapoznasz sië z potworami jakie moûesz spotkaê na swojej drodze (abyô nie myôlaî, ûe bestiariusz jest zbyt ubogi, wymienië pokrótce z jakimi stworami moûesz sië spotkaê: gigantyczne nietoperze i pajâki, gobliny, niedúwiedzie, wilkoîaki, ludzie-jaszczurki, trolle, satyry, cyklopy, minotaury, gorgony, harpie, strzygi, zombie, mumie, duchy, wampiry, smoki, demony... uffff... chyba ci wystarczy?). Oprócz tego w pudeîku znajduje sië intrukcja do gry, która jest bardzo dobrze i dowcipnie opracowana. Bîëdem instrukcji sâ tîumaczenia nazw budynków w mieôcie, bez podania ich oryginalnego brzmienia (czyli po angielsku), bardzo utrudnia to znalezienie miejsc na mapie. Mogë przyczepiê sië teû do tîumaczenia sîowa "dwarf", gdyû wôród wielbicieli fantasy RPG przyjëîo sië sîowo "krasnolud", a nie "karzeî". Ale to juû drobiazg... Caîa akcja gry, dzieje sië w mieôcie, lub pod nim (lochy). Nudne? Nie rozômieszaj mnie! Mitteldorf to prawdziwa kosmopolityczna metropolia, mieszajâ sië tu róûne rasy, kultury, religie i narodowoôci. Znajdziesz tu oprócz zwykîych miejsc takich jak zajazdy, tawerny, sklepy takûe dziesiâtki innych, dziëki którym miasto naprawdë nabiera ûycia i realizmu. W Mitteldorfie jest teatr, muzeum, zoo (moûna obejrzeê trolla w klatce), szpital, urzâd podatkowy, pralnia, kostnica, rzeúnia, sâd i dziesiâtki innych miejsc. Sâ tu ôwiâtynie caîkowicie odmiennych bogów, pochodzâcych z róûnych religii (przewaûa jednak mitologia skandynawska), a ty moûesz zostaê wyznawcâ kaûdej z nich (nawet Seta, mitteldorfianie sâ zdecydowania zbyt tolerancyjni). Pamiëtaj, ûe wyznajâc jednego boga, moûesz byê dyskryminowany przez wyznawców, gdyû po prostu róûne Bractwa i Ôwiâtynie konkurujâ miëdzy sobâ. W mieôcie znajdujâ sië teû liczne bractwa. Gdy zechcesz do któregoô wstâpiê, bëdziesz poddany próbie, gdy przejdziesz jâ pomyôlnie moûesz wypeîniaê zadania dla bractwa/ôwiâtyni i piâê sië po szczeblach kariery. Moûna naleûeê do wiëcej niû jednego bractwa, o ile nie kîóci sië to z jego politykâ. Ustal sobie charakter postaci (pozytywny, czy teû negatywny) i na tej podstawie wybierz sobie bóstwo i bractwa. Dodaê naleûy, ûe zîodziej, nie musi byê postaciâ negatywnâ, dlatego, iû Bractwo Zîodziei jest organizacjâ legalnâ (a raczej póllegalnâ, przyjmujâ w swoje szeregi wyznawców Seta, czego ûadne praworzâdne Bractwo nie uczyni)! Bractwa i Ôwiâtynie pîacâ ci coô na ksztaît pensji, ale jest ona ômiesznie maîa. Postacie negatywne znajdâ sposób, aby pieniâdze po prostu zabraê mieszczanom (za pomocâ zrëcznoôci, lub miecza), bo ci zawszâ sâ pod rëkâ, a te pozytywne zawsze mogâ dorobiaê, biorâc zlecenia z ogîoszeï w karczmach, lub prowadzâc niebiezpieczne wyprawy do lochów, îupiâc gobliny i trolle. Jeôli nie masz ochoty pracowaê, zawsze moûesz spróbowaê szczëôcia w hazardzie i moûesz np. obstawiaê wyôcigi karaluchów, lub graê w karty z trollami. Dodaê jeszcze naleûy, ûe Mitteldorf to bardzo praworzâdne miasto (!) i moûesz zostaê aresztowany, nawet za podejrzane zachowanie (np. stoisz pod domem i patrzysz przez okno, bo wedîug prawa przez okna majâ prawo patrzeê tylko ci co pîacâ za nie podatki, czyli wîaôciciele, oraz czîonkowie cechu szklarzy). Na tym wîaônie polega róûnica miëdzy "Legends Of Valour" a innymi komputerowymi role-playkami. Nie masz tu jednego, jasno wyznaczonego zadania (np. wyruszasz, aby zabiê smoka i uratowaê... të no... dziewicë). Jesteô poszukiwaczem przygód, moûesz robiê co ci sië ûywnie podoba i zostaê kim sië podoba. Podejrzewam, ûe w grze istnieje jakiô nadrzëdny cel (instrukcja milczy na ten temat), ale moûna go poznaê dopiero po dîugiej rozgrywce, kiedy jesteô juû doôwiadczonym graczem i twój status w Mitteldorf jest wysoki. Po raz kolejny odwoîam sië do "Ishar", aby udowodniê klasë "Legends". W "Ishar" ludzie w mieôcie po prostu stojâ w miejscu i w 99% procentach sâ bezuûyteczni. W "Legends of Valour" miasto naprawdë tëtni ûyciem! Przez caîy czas (no, przynajmniej w dzieï) ulicami idâ ludzie, nie krëcâ sië bez sensu, ale kaûdy ôpieszy do swoich spraw. Tu kaûda z postaci ûyje wîasnym ûyciem, moûe ci udzieliê informacji (o ile bëdzie chciaîa), moûe teû uûyczyê sakiewki (nie z wîasnej woli). Oprócz zwykîych przechodni moûesz spotkaê zîodziei, osobników szukajâcych zaczepki, potwory (w mieôcie szerzy sië plaga wampiryzmu i opëtania wilczym obîëdem, niektóre dzielnice caîkowicie wymknëîy sië spod kontroli np. Getto Krasnoludów w Nidavellir, gdzie 90% ludnoôci cierpi na të dolegliwoôê), a co najgorsze straû miejskâ, której naleûy unikaê jak morowej zarazy, bo mogâ cië wsadziê do pierdla nawet za wîóczëgostwo (np. przez dîuûszâ chwilë bëdziesz krëciî sië po placu). Teraz parë sîów o wykonaniu, grafice i muzyce. "Legends of Valour" nie jest grâ bez wad, ale uwaûam, ûe jej zalety rekompensujâ nam wszelkie niedociâgniëcia. Jeôli chodzi o grafikë i muzykë... Gra powstaîa 1992 roku, mimo to ani jednemu, ani drugiemu nic nie moûna zarzuciê. Engine 3D jest szybki (na A1200) i dokîadny (piksele 1x1), grafika 2D wystëpujâca w grze równieû mi sië podobaîa (grë najlepiej uruchomiê w NTSC, bëdziesz miaî obraz na caîy ekran, bez czarnego paska na dole). Udúwiëkowienie jest bardzo skromne, ale wystarczajâce (ôwist miecza, ryki stworów, od czasu do czasu muzyczka). Teraz coô o samej rozgrywce. Na poczâtek zgaszë wszelakich miîoôników "piratów". Bez oryginalnej instrukcji, a zwîaszcza mapy w "Legends of Valour" graê sië da, ale jest to bardzo utrudnione. Zanim zaczniesz grë musisz najpierw wykreowaê charakter swojej postaci. Masz do wyboru trzy rasy. Jak sië îatwo domyôleê, twój bohater moûe byê czîowiekiem, elfem, lub krasnoludem. Moûesz takûe wybraê pîeê swojej postaci (przykîadowo w Mitteldorf znajduje sië Ôwiâtynia Frei, która zrzesza wyîâcznie kobiety). Postaê opisana jest czterema parametrami: siîa, inteligencja, szybkoôê i zdrowie. Sâ one ustalane losowo, podobnie jak stan twojej sakiewki. Rozgrywkë zaczynasz (w zaleûnoôci od wybranej rasy) w wiosce, kopalni, lub obozie. Zanim opuôcisz rodzinne strony zgîoô sië do paru sklepów i zakup najdroûsze uzbrojenie i broï (to absolutne minimum jeôli chce sië przeûyê, lepsze uzbrojenie bëdziesz mógî zdobyê w Mitteldorf). Gdy juû znajdziesz sië Mitteldorf, dobre parë dni bëdziesz musiaî poôwiëciê na samo rozpoznanie miasta i zaznaczania miejsc na mapie. Dopiero wtedy (!) moûesz zaczâê wîaôciwâ rozgrywkë i zdecydujesz kim chcesz zostaê. Waûnâ rolë w grze speînia rozmowa z mieszczanami, zwîaszcza jeôli chcesz sië coô dowiedzieê, np. lokalizacjë poszukiwanego przez ciebie punktu. Oczywiôcie nie kaûda napotkana osoba ci odpowie: niektórzy nie wiedzâ, inni nie chcâ ci powiedzieê, a jeszcze inni rzucâ ci plugawe sîowo i toporek w czachë. Coô o zdrowym ûywieniu i odpoczynku: jedzenie i picie moûna zakupiê w zajazdach i tawernach, gdy jesteô magiem, lub klerykiem trzeciego stopnia moûesz juû wyczarowywaê zarówno jedzenie, jak i picie. Uwaga, nie przesadzaj z piciem napojów alkoholowych, gdyû po prostu sië upijesz i bëdziesz miaî problemy z widzeniem (ôwietne wykonanie tego pomysîu - spróbujcie iôê szybko na pijanym widzie - mi naprawdë zakrëciîo sië w gîowie od wpatrywania sië w ekran). Spaê moûna wszëdzie, nawet na ulicy, ale tam z kolei îatwo moûesz paôê îupem Bractwa Zîodziei. Najlepiej wypoczywasz, gdy wykupisz pokoje w zajeúdzie (pîaci sië od razu za caîy tydzieï). Coô o mankamentach: efekty dúwiëkowe i muzyczne mogîyby byê lepsze i bardziej urozmaicone, z lekka dokucza teû monotonnoôê grafiki, ale czego moûna ûâdaê od takiej starej giery. Gra jest naprawdë godna polecenia, dla kaûdego miîoônika RPG, który lubi trudne i skomplikowane wyzwania. Little Horror P.S. Gra jest bardzo tania (24zî)!