DRUGIE PODEJÔCIE "Obrzyna schowaîem do torby Adidasa i obîoûyîem czterema parami tenisowych skarpet. To nie mój styl, ale tak to sobie wîaônie zaplanowaîem: jeôli myôlâ, ûe jesteô techniczny, idú w prymityw. A ja jestem chîopakiem wyjâtkowo technicznym. Dlatego postanowiîem zagraê tak prymitywnie, jak to tylko moûliwe. Ale ûeby w dzisiejszych czasach aspirowaê do prymitywu, trzeba niezîej techniki." Tak zaczyna sië tytuîowy utwór z wydanego niedawno zbioru opowiadaï Williama Gibsona pt. "Johnny Mnemonic" (w oryginale "Burning Chrome"). Po filmie, jest to juû moje drugie podejôcie do tematu Johnny'ego i podobnie jak za pierwszym razem, sprawiîo mi ono kupë radochy. W pierwszej chwili ksiâûka ta odrobinë mnie zawiodîa, gdyû okazaîo sië, ûe z dziesiëciu zamieszczonych tam opowiadaï, zaledwie poîowa zalicza sië do cyberpunku. Pozostaîa piâtka to mniej lub bardziej konwencjonalna SF. Warto tu wyróûniê napisany wspólnie z Johnem Shirleyem "Pasujâcy gatunek" oraz z Michaelem Swanswickiem "Pojedynek". Pierwsze opowiadanie zaskakuje czytelnika swoim niekonwencjonalnym jak na SF tematem i pomysîem, dotyczâcym... bywalców barów. "Pojedynek" natomiast to brawurowo napisana opowieôê o przyszîoôciowych grach komputerowych, wîoûona w motyw tradycyjnego, westernowego starcia "jeden na jednego". Czas przejôê do clou tej ksiâûki, czyli do tych kilku opowiadaï, dziëki którym Gibson staî sië gwiazdâ SF. Przede wszystkim jest tu cykl "Sprawl", na który skîadajâ sië trzy utwory: "Johnny Mnemonic", "Hotel New Rose" i "Wypaliê Chrom". Pierwszy z nich to oczywiôcie znana juû z kina historia kuriera, przenoszâcego we wîasnej gîowie tajne informacje. Jest jednak maîe "ale" - opowiadanie napisane przez Gibsona znacznie róûni sië od filmu. Inaczej jest ujëta akcja, gdzie indziej ulokowane akcenty, po prostu caîkiem nowa jakoôê. "Hotel New Rose" - cyberpunkowa ballada o wielkiej miîoôci, o zdradzie, ômierci i wybaczaniu, krótka, ale wstrzâsajâca i powalajâca na kolana. No i wreszcie znane juû w Polsce, niesamowite, zakrëcone i odjechane "Wypaliê Chrom". Zbrodnia, miîoôê i ûycie na krawëdzi poîâczone w psychodelicznâ caîoôê. Gibson w szczytowej formie. Zostaîy jeszcze dwa, równie rewelacyjne opowiadania. Debiut Gibsona z 1977 roku - "Kawaîki holograficznej róûy". Najkrótszy (tylko 8 stron), ale jednoczeônie najbardziej zagmatwany kawaîek z tej ksiâûki. Czytaîem go kilkakrotnie i za kaûdym razem odkrywaîem jakiô nowy sens. Spróbujcie sami! I wreszcie "Zimowy targ". Napisany z ogromnym uczuciem i wraûliwoôciâ utwór, traktujâcy o miîoôci, nie tylko takiej, jakâ znamy na co dzieï, lecz równieû skierowanâ do konstruktu ludzkiej osobowoôci, "komputerowego widma". A wszystko to jest napisane w typowym dla Gibsona stylu, operujâcym codziennym, ulicznym jëzykiem, ûeby nie powiedzieê slangiem, peînym jednakûe poezji i piëkna. Chory, szalony ôwiat, w którym z pewnoôciâ nie chcielibyôcie ûyê, ale który pociâga swojâ tajemniczoôciâ i mrocznym urokiem... "A póki co, jest tu naprawdë nieúle: na górze, w ciemnoôci. Palë chiïskie papierosy z filtrem i sîucham, jak z geodezyjnych ôciekajâ krople. Cisza... Chyba ûe para Lo Teków postanowi zataïczyê na Zabójczym Podeôcie. I wiele moûna sië nauczyê. Majâc Jonesa, który pomoûe mi sië we wszystkim poîapaê, bëdë chyba najbardziej technicznym chîopakiem w okolicy." Fuzz of Ladybird Design PS. Wydawnictwo Zysk i S-ka nie zamierza poprzestaê na "Johnnym Mnemonicu", ale szykuje teû "Neuromancera" i "Mona Lisa Overdrive"! Szkoda tylko, ûe zgubiono po drodze ôrodkowâ czëôê tej cyberpunkowej trylogii - "Count Zero".