WÎADCY MARIONETEK "O 12:04:03 wszystkie monitory zamigotaîy z czëstotliwoôciâ powodujâcâ ataki u podatnej grupy pracowników Sense/Net. Trwaîo to osiemnaôcie sekund. Potem ekrany wypeîniîo coô, co tylko w ogólnych zarysach przypominaîo ludzkâ twarz. Rysy tego czegoô, rozciâgniëte wzdîuû asymetrycznych obszarów koôci, przywodziîy na myôl jakâô obscenicznâ projekcjë siatki Mercatora. Skrëcona, wydîuûona szczëka drgnëîa i rozwarîy sië bîëkitne wilgotne wargi. Jakiô przedmiot, byê moûe rëka, podobny do pëku sëkatych szkarîatnych korzeni, siëgnâî do kamery, rozmyî sië i zniknâî. Podôwiadomoôciowo szybkie obrazy zatrucia: grafika systemu zaopatrzenia budynku w wodë, dîonie w rëkawiczkach, trzymajâce laboratoryjne probówki, coô spada w mrok, biaîy rozprysk wody... Ôcieûka audio z gîoônoôciâ dopasowanâ do odtwarzania nieco poniûej dwukrotnej szybkoôci normalnej, byîa fragmentem zeszîomiesiëcznej audycji poôwiëconej potencjonalnym militarnym zastosowaniom substancji znanej jako HsG, biochemicznego ôrodka sterujâcego wspóîczynnikiem wzrostu ludzkiego szkieletu. Nadmierna dawka HsG sprawiaîa, ûe czëôê komórek mnoûyîa sië w przyspieszonym tempie, zwiëkszajâc wspóîczynnik wzrostu o rzâd wielkoôci siëgajâcy tysiâca procent. O 12:05:00 w okrytym lustrami oôrodku konsorcjum Sense/Net przebywaîo trochë powyûej trzech tysiëcy osób. Piëê minut po póînocy, gdy biaîy rozbîysk ekranów zakoïczyî przekaz wiadomoôci Modernów, Piramida Sense/Net wrzasnëîa." Ci z Was, którzy mieli okazjë przeczytaê "Neuromancera" Williama Gibsona, byê moûe poznajâ fragment opisujâcy poczâtek ataku grupy Modernów na bibliotekë. Wiëkszoôê zapewne uômiechnëîa sië mimowolnie pod nosem i pomyôlaîo: "fantastyka..." Tylko czy aby na pewno? Z pewnoôciâ sîyszeliôcie o najbardziej chyba znanej metodzie oddziaîywania na podôwiadomoôê. Swego czasu w USA przeprowadzono szereg eksperymentów, które wyglâdaîy mniej wiëcej tak: w jednym z kin do taômy filmowej dodano kilka klatek, po czym tak spreparowany film puszczono nieôwiadomej niczego publicznoôci. Te dodane klatki przedstawiaîy zdjëcie pustyni z palâcym niemiîosiernie sîoïcem oraz zdjëcie zimnej, oszronionej butelki peînej Coca Coli. Byîy to POJEDYNCZE klatki, wmontowane w film w ten sposóº: zdjëcie pustyni, a po kilku sekundach zdjëcie butelki. W czasie caîego seansu trick ten powtórzono dwa czy trzy razy. I co sië okazaîo? Po wyôwietleniu filmu okazaîo sië, ûe ludzie poczuli silne pragnienie, które zaspokajali TYLKO Coca Colâ. Podobne eksperymenty powtarzano teû kilkakrotnie w telewizji, z podobnym rezultatem. Jak to moûliwe? Otóû w czasie oglâdania filmu w rzeczywistoôci oglâdamy duûâ iloôê szybko wyôwietlanych pojedynczych obrazów, które dziëki duûej bezwîadnoôci naszego oka ukîadajâ sië w naszym mózgu w pîynnâ caîoôê. Odbywa sië to bardzo szybko, z prëdkoôciâ bodajûe 24 klatek na sekundë, wiëc nie jesteômy w stanie ôwiadomie zauwaûyê odmiennoôci jednego obrazu od innych. Wbrew pozorom informacja o tym zostaje jednak przez nasz mózg odebrana i skierowana do podôwiadomoôci. Efekt tego jest wîaônie taki, ûe nagle zachciewa sië nam piê (pod wpîywem obrazu palâcego sîoïca na pustyni) i nabieramy ochoty na Colë (pod wpîywem tej oszronionej butelki). Tak wiëc spowodowanie w ten sposób objawów zatrucia (tak jak w poczâtkowym cytacie) jest jak najbardziej moûliwe. Nie spowoduje to oczywiôcie ûadnych naprawdë szkodliwych dla zdrowia skutków, a jedynie wywoîa odpowiednie reakcje organizmu, jak np. ból gîowy, nudnoôci itp., tak jak na skutek autosugestii. Stosowanie tego tricku na szerokâ skalë np. w reklamach telewizyjnych mogîoby sië okazaê naprawdë niebezpieczne, dlatego jest to prawnie zabronione. Wyobraúcie sobie, co by byîo gdybyôcie po kaûdej reklamie proszku do prania biegli do sklepu kupiê kilka jego pudeîek? Albo moûliwoôci naduûyê w programach politycznych (np. w kampanii prezydenckiej). Przypuôêmy, ûe obsîuga techniczna TVP1 za pewnâ iloôê pieniëdzy zgadza sië dopuôciê do emisji audycjë wyborczâ Zdzicha Pietruchy z "kilkoma dodatkowymi klatkami", a dyrekcja tejûe stacji przymyka na to oko (oczywiôcie teû po "drobnym wsparciu" finansowym). I oto nagle wszyscy widzowie TVP1 oddajâ swoje gîosy na pana Pietruchë, uzasadniajâc swój wybór "przeczuciem". Nie trzeba chyba dodawaê, ûe w wyniku takiej kampanii prezydentem zostaje nasz Zdzichu, nie majâcy najmniejszego pojëcia o polityce, majâcy za to duûo pieniëdzy. Nie jest to oczywiôcie jedyna moûliwoôê wpîywania na ludzkâ podôwiadomoôê. Kolejnym sposobem takiego dziaîania jest dúwiëk. Gibson w swojej powieôci zaprezentowaî nam metodë polegajâcâ na dwukrotnie wolniejszym niû normalne odtwarzaniu informacji o groúnej substancji chemicznej. Zasada dziaîania jest tu bardzo podobna do poprzedniej. Po zwolnieniu lub przyspieszeniu odtwarzania, tak, ûe czîowiek nie jest w stanie zrozumieê przekazywanej informacji, podôwiadomoôê odbiera jednak jej nadrzëdny charakter - w tym wypadku ostrzeûenie - co wzbudza u czîowieka niepokój, a w pewnych okolicznoôciach nawet okreôlonee reakcje fizjologiczne. Dodatkowe znaczenie ma tu wpîyw ultra- i infradúwiëków, ale o tym za chwilë. Sposób ten ma jednak të wadë, ûe od poczâtku wiadomo, ûe coô sië dzieje, podczas gdy w pierwszej metodzie czîowiek jest nieôwiadomy jakiegokolwiek wpîywu na swojâ psychikë. Czas przejôê do wspomnianych przed chwilâ infra- i ultradúwiëków. Jak wiadomo, zdolnoôci sîuchowe ludzi sâ ograniczone. Przyjmuje sië, ûe ucho przeciëtnego czîowieka odbiera dúwiëki mieszczâce sië w przedziale od 16 Hz do 20 kHz. Dúwiëki powyûej tej granicy sâ zwane ultradúwiëkami, zaô te o czëstotliwoôci poniûej 16 Hz - infradúwiëkami. Stwierdzono, ûe dúwiëki tego rodzaju, choê niesîyszalne dla czîowieka, majâ wpîyw na jego organizm. Poddajâc czîowieka wpîywowi infra- lub ultradúwiëków o okreôlonej czëstotliwoôci, moûna wywoîywaê u niego róûnorodne odczucia - od zadowolenia, poprzez zîe samopoczucie, aû po ból. Naleûy zauwaûyê, ûe znacznie groúniejsze sâ tu infradúwiëki - niektóre sâ w stanie nawet ZABIÊ czîowieka! Nie naleûy jednak od razu popadaê w histerië - w koïcu kaûdy kij ma dwa koïce. Oprócz negatywnego wpîywu na ludzkâ psychikë, wszystkie te metody mogâ byê wykorzystane równieû w dobrym celu. Ultradzwiëki sâ wykorzystywane na szerokâ skalë w diagnostyce i terapii medycznej, w wykrywaniu wad materiaîu w inûynierii. Odpowiednio skomponowane fragmenty muzyki wykorzystuje sië w niektórych szpitalach jako ekwiwalent îagodnych ôrodków przeciwbólowych i uspokajajâcych. Metodë "pojedynczych klatek" stosuje sië podczas seansów terapii grupowej np. narkomanów, alkoholików itp. Z pewnoôciâ takich przykîadów moûna by podaê wiëcej, naleûy jednak pamiëtaê, ûe w nieodpowiednich rëkach techniki te mogâ zamieniê sië w prawdziwe zagroûenie. Przy dzisiejszym rozpowszechnieniu telewizji, którâ moûna sië posîuûyê przy uûywaniu wyûej wymienionych sposobów, pojawia sië moûliwoôê manipulowania duûymi iloôciami ludzi (np. w armiach, które nawiasem mówiâc wykazujâ spore zainteresowanie caîym problemem) a nawet caîym spoîeczeïstwem. Pamiëtacie "minutë nienawiôci" z "Roku 1984" Orwella? Niestety, prawda jest taka, ûe postëp niesie nam nie tylko nowe moûliwoôci, ale i nowe niebezpieczeïstwa. "Blada bibliotekarka kuliîa sië miëdzy dwoma pojemnikami. Przeraûone spojrzenie, mokre policzki (...). Case byî ciekaw, co zrobili Moderni, ûeby wywoîaê strach o takim natëûeniu." Fuzz of Ladybird Design