JAK TO JEST BYÊ STUDENTEM NA HUMANCE.... Pewnie paru z Was ma dylemat, co ze sobâ zrobiê po radosnym zakoïczeniu edukacji w ogólniaku. Wiëkszoôê amigowców wybierajâcych sië na studia pewnie trafi do Polibudy lub na ekonomië, ale byê moûe znikomy odsetek Was zastanawia sië nad humankâ. No to wujek Dude pomoûe Wam w wyborze (o fuck, rymîo sië!) Czwarty juû rok jestem na UG (Juniversitet Gdaïsky) na angielskiej (filologii). Jak jest na humance? Jeôli sâdzicie, ûe humanka jest dla lewusów, obiboków i wiecznych studentów (..."studia nie wyôcigi"...) to macie oczywiôcie racjë (moûe nie w 100%, ale zawsze). Zacznijmy od tego jak tam trafiîem. Po maturze miaîem bardzo nijakâ wizjë tego, co chcë robiê w ûyciu (fuck the army). Wybraîem ekonomië, Finanse i Bankowoôê. Dzienne przefrunëîy mi wysokâ barierâ punktów i wylâdowaîem na zaocznych. Tu trzeba powiedzieê, ûe na UG ekonomii zaocznej trzeba byê mutantem, aby nie zaliczyê roku. Po roku beztroskiego studiowania stwierdziîem, ûe trzeba robiê w ûyciu to, na co sië ma ochotë i poszedîem na anglistykë. Tu zaczyna sië zabawa z humankâ. Sâ to studia które przy odrobinie dobrych chëci (ôciâga albo wkuwa do examu) dajâ duûo czasu wolnego. Na rocznikach I-III ma sië ok. 18-28 godzin zajëê tygodniowo, czyli tyle, ile kot nasraî. Wykîady olewamy z góry, wiëc odliczamy kolejne 6-8 godzin. Pod koniec roku robimy ksero zeszyciku koleûanki i zdajemy egzamin. Êwiczenia olewamy, kierujâc sië jednak pewnâ strategiâ (trudnoôê przedmiotu, upierdliwoôê prowadzâcego, lewe zwolnienia) i zyskujemy kolejnych parë godzin. Przy dobrych wiatrach tygodniowo mamy 10-12 godzin tygodniowo, 2-3 dni wolnego (plus soboty i niedziele). Dla czîowieka zajëtego Amigâ sâ to nader waûne obliczenia. Co do examów to na I i II roku mamy ich ok. 4, III rok to przejebane 7, IV i V nic (jedynie ustny pod koniec IV, ale to ômiech). Do tego rozliczenie roczne tzn. ûe wpisujâ Cië na caîy rok, a nie na semestr. Moûna braê 2 warunki, przedîuûaê sesjë (wîaônie to robië :-)) tylko nie moûna polaê 2 razy examinku z gramatyki praktycznej, bo na pierwszym roku wypierdolka (TEORETYCZNIE), albo kibel (praktycznie), to ostatnie odnosi sië do pozostaîych lat. Teraz przechodzimy do najwaûniejszej sprawy. Co nam te studia dadzâ? No i tu w kurwë jeûa, maîa zmarcha. Otóû FA UG (filologija angielskija) jest nastawiona na produkcjë nauczycieli, ewentualnie zboczeïców maniaków literatury, lub gramatyków (niekoniecznie zboczeïcy). Jak chcesz byê tîumaczem - zapomnij. I to jest tragedia w kraju z ludúmi po ogólniaku majâcymi aspiracje do "profesjonalnego tîumaczenia filmów lub literatury". Ja chcâc byê w miarë dobrym tîumaczem, musiaîbym przenieôê sië do Poznania gdzie kadra jest zajebista czego nie moûna powiedzieê o Gdaïsku. A w Gdaïsku mogë jebnâê pracë z gramatyki opisowej lub metodyki i zostaê tîumaczem-kalekâ. Sad but true... (czyj cytat?). Kadra jest zmurszaîa, wykazujâca problemy z fonetykâ, podzielona na mafijne ugrupowania, ale jest luz banana. Zajebiôci fachowcy sâ, moûna ich policzyê na palcach jednej rëki trëdowatego... Przechodzâc do ciekawszych spraw, bycie studentem daje w koïcu dostëp do Internetu! Wprawdzie moûna zapomnieê o wîasnym koncie, ale trzeba trochë pokombinowaê i konto tyû bëdzie. Znajdujemy znajomego z innego wydziaîu (ekonomia czy prawo), który ma komputery gîëboko i daleko i prosimy go o zaîoûenie sobie konta na jego namiary. Pozostaje wykîócanie sië z obsîugâ serwera o dostëp do koïcówek, gdyû normalnie jest on tylko dla matematyków, ale da sië to obejôê. Goôciaki z obsîugi sâ po prostu wkurwieni na Ôcierwa, które wynoszâ sprzët z sal i odbija sië to na innych. Wprawdzie na Wydziale Filologiczno-Historycznym ma byê (albo juû jest) serwer, ale w praktyce moûna zapomnieê o jego wykorzystaniu przez studentów. To co nastukaîem powyûej w wiekszej lub mniejszej czëôci jest prawdziwe dla innych kierunków humanki, aczkolwiek nie daîbym sobie uciâê waûnych narzâdów za to. Ogólnie jest cooooool, choê tëpi sië ostatnio palaczy (w stylu humanki, czytaj bez wiëkszych chëci). I to tyle. Ja jestem raczej zadowolony, w koïcu zawsze mogîo byc gorzej... Dude.