"Magazyn Amiga" Artykuî ten jest juû mocno przestarzaîy. Mimo to wiëkszoôê uwag w nim zawartych uwaûam za aktualne i dlatego zdecydowaîem sië na opublikowanie tego tekstu. jim/sector_5^s.d.c. "Magazyn Amiga" - nakîad ponad 30 tys. egzemplarzy, doôê dîugi starz, najgorsza gazeta komputerowa w Polsce. Nawet nie wiecie jak przykro bylo mi w momencie, kiedy wklepywalem poprzednie zdanie. Moûe nieco przesadzilem, jak sâdzicie? Niestety nie mogë spokojnie patrzeê na to, jak ostatni papierowy magazyn traktujâcy o Amidze, schodzi na psy. A chyba kaûdy zgodzi siê ze mnâ, ûe gazeta ta powinna istnieê i powinna godnie reprezentowaê nasz komputer. Zacznijmy moûe od poczâtku. Co takiego irytujâcego zawiera w sobie MA, ûe ktoô taki jak ja, pisze w tej sprawie artykuî? Po pierwsze, fatalna szata graficzna. Moûe ktoô zarzuci mi, ûe to akurat jest najmniej istotne, ja jednak jestem odmiennego zdania. Co innego magi scenowe (chociaû tutaj design teû odgrywa duûâ rolë) a co innego gazeta wydawana przez "profesjonalnâ" firmë. Okîadka jest w porzâdku, zaryzykujë nawet stwierdzenie, ûe jest îadna, ale co w ôrodku? Pomijam juû sprawë papieru, który nie jest jeszcze najgorszy, ale nawet i na takim czymô moûna postaraê sië o lepszy wyglâd. Spójrzmy na takiego "Entera" produkoanego przez te same wydawnictwo. Ta gazeta wyglâda naprawdë przyzwoicie, daleko jej jeszcze do Worlda, czy Chipa, ale jest przyzwoita. Zostawmy jednak pecetowe podwórko. MA skîadany jest na blachach, zatem odpada argument, iû sîaby wyglâd to sprawa techniczna. Dlaczego zatem ten mag wyglâda tak jak wyglâda? A wyglâda naprawdë kiepsko, przynajmniej takie jest moje zdanie. Czyûby pan Pampuch i caîa reszta redakcji mieli tak zepsuty gust, ûe nie dostrzegajâ juû wad swojego tworu? A moûe brak konkurencji sprawiî, ûe towarzystwo sië rozleniwiîo i powiedziaîo sobie: Po cholerë bëdziemy sië mëczyê, jesteômy jedyni, wiëc i tak bëdâ nas kupowaê. Otóû jeôli tak, to bardzo sië mylicie! Macie rywali i to nie byle jakich, ale o tym bëdzie dalej. Jeszcze jakieô trzy lata temu, kiedy to polskie odpowiedniki zachodnich gazet dopiero zadomawiaîy sië na naszym podwórku, albo kiedy w kioskach królowaî Bajtek, MA jakoô daî sië strawiê. Teraz niestety poprzeczka zostaîa podniesiona wyûej i chyba wypadaîoby to uwzglëdniê, nie sâdzicie? Niech ktoô powie szanwnej redakcji MA, ûeby sprawili sobie nowâ szatë graficznâ, please!!! Kolejny temat jaki postanowiîem wziâê na warsztat, to zawartoôê, czyli treôê artykuîów. Tu teû nie jest zbyt wesoîo, moûe nawet gorzej niû z wyglâdem. Pozwólcie, ûe troszeczkë dîuûej sobie posmucë, bo i sprawa wyûszej wagi i naprawdë jest czego sië przyczepiê. To co dziaîa mi na nerwy juû od dîuûszego czasu, to sposób w jaki nasza kochana gazetka traktuje swojego czytelnika. Ja wiem, ûe Amigë uûytkujâ w wiëkszoôci ludzie mîodzi, ale to wcale nie znaczy, ûe naleûy ich jakoô specjalnie traktowaê. Redakcja wyszîa chyba z zaîoûenia, ûe ich gazecie potrzeba "wiëcej luzu!". Guzik z pëtelkâ! Na luz mogâ sobie pozwoliê wydawcy NTB, czy jakiegoô innego maga scenowego, ale w ûadnym wypadku nie moûe tego robiê oficialna gazeta! Czësto autorzy tekstów, narzekajâ na róûne firmy, mówiâc, ûe jak to jakiô tam XSoft traktuje klienta. Jak? Bierze przykîad z was, ot co! Ja sobie wypraszam, ûeby jakiô stary goôê mówiî do mnie jak do jakiegoô koleûki, albo co gorsza traktowaî mnie jak jakiegoô nic nie rozumiejâcego maîolata! Niestety na îamach MA takie sytuacje nie sâ rzadkoôciâ, sâ wrëcz codziennoôciâ. Dobra, lecimy dalej, ponarzekajmy na beznadziejne zdjëcia. Moim zdaniem, zajmujâ one zbyt duûo miejsca, a na dodatek najczôciej sâ kiepskiej jakoôci. Kiedy trzeba, to trzeba, ale weúmy na przykîad jakieô opisy pîy CD-ROM z kolekcjami graficznymi. Po co przy takim artykule umieszczaê jakieô ilustracje? Czy to, ûe ktoô popatrzy sobie na dwa zdjëcia z kompaktu, który zawiera takich zdjëê setki, w czymkolwiek mu pomoûe? Jak juû jesteômy przy kompaktach, to muszë powiedzieê, ûe owe opisy pîytek sâ beznadziejne! Niech mi szanowny pan Pampuch pokaûe jakâkolwiek gazetë w której poôwiëca sië caîa stronë na opis kompaktu z jakimiô tam skanami, no niech mi pokaûe! Moûe to taki sposób na oryginalnoôê, ûe inni robiâ to w trzech zdaniach, a my bëdziemy pisaê co i ile w jakim katalogu i zajmie nam to ful miejsca? Jak tak, to gratulujë pomysîowoôci! A w ogóle, to nie wiem dlaczego pan Pampuch zrezygnowaî ze wstëpniaków, to mu jeszcze najlepiej wychodziîo. Aha, zapomniaîbym o jeszcze jednej sprawie dotyczæcej obrazków! Ostatnio trochë sië uspokoiîo, ale byî taki okres, ûe co miesiâc, czy to przy opisie programów graficznych, czy w jakichô innych miejscach, umieszczano screeny z nagimi kobietami. Nie nie, ja nie chcë tutaj krzewiê jakichô wartoôci chrzeôcijaïskich, czy coô w tym rodzaju, nie mam teû nic przeciwko kobietom. Chodzi o to, ûe jak ktoô bëdzie miaî ochotë popatrzeê na tego typu widoki, to dokona zakupu gazety o nieco innej tematyce niû komputery. A tak, wyglâda to jakby redakcja chciaîa tymi zdjëciami przyciâgnâê do siebie chîopaczków, których rozpierajâ hormony, a mama nie pozwala trzymaê w domciu brzydkich gazet. Co tam jeszcze? O marnowaniu miejsca juû byîo, ale na momencik do tego wrócë. Redaktorzy skarûâ sië, ûe majâ maîo miejsca, ûe nie byîo juû gdzie zamieôciê jakiegoô tam artykuîu itp. Biorë ostatni numer MA (kwiecieï'96) i co widzë? Prawie strona z marnymi dowcipami, majâcymi jakoby ômieszyê, a w gruncie rzeczy sprowadza sië to do oômieszenia peceta, po co? Czy w gazecie, która wychodzi raz na miesiâc moûna sobie pozwoliê na takie marnotrawstwo? Wiecie co? Czujë, ûe Was przynudzam. Wad jest jeszcze wiele i moûna by o tym pisaê i pisaê, ale prawdë mówiâc nie mam juû na to ochoty. Juû tylko króciutko powiem co nie co na temat ceny. 3 zîote to doôê duûo, zwaûywszy na to co oferuje nam MA. Co dziwniejsze objëtoôê spadîa, a cena wzrosîa, to chyba trochë nienormalne, prawda? Gdybym byî pecetowcem i byîoby coô takiego jak Magazyn PeCe, odpowiadajâcy MA, na pewno bym go nie kupiî. Zastanawiam sië dlaczego teraz to robië? Po co kupujë takâ marnâ gazecinë? Chyba z przyzwyczajenia, jakiô taki sentyment. Zawsze przechodzë sobie koîo kiosku i myôlë sobie: A, niech stracë, ale poczytamy co tam nowego u Pampuchów. I tak to sië jakoô krëci. Dobrze, ûe przynajmniej ostatnio MA ukazuje sië w miarë punktualnie, czyli na poczâtku miesiâca, kiedyô byîo tak, ûe numer lutowy kupowaîo sië w poîowie marca. Ok, czas na podsumowanie i powiedzenie kilku sîów o konkurencji. Co by nie mówiê, MA nie jest powodem do dumy, ale chyba trzeba go kupowaê i mieê nadziejë, ûe kiedyô moûe coô sië zmieni. Od dîuûszego czasu mam dostëp do literatury zachodniej, to wîaônie wyûej wspomniana konkurencja, bo rodzima niestety wymarîa. Chyba w kaûdym wiëkszym mieôcie jest jakaô ksiëgarnia, lub inny sklep, który sprowadza zagranicznâ prasë (w Olsztynie jest i z zakupem raczej nie ma problemu). Co prawda taki Amiga Computing kosztuje kilka razy tyle co MA, ale ile to moûna zaoszczëdziê nerwów! Po za tym biorâc pod uwagë fakt, jakim jest nieporównywalna jakoôê gazety, oraz to, ûe wraz z czasopismem otrzymujemy conajmniej dwa covery, wcale nie wychodzi tak drogo. Uwierzcie mi, w tych gazetach Amiga naprawdë wyglâda inaczej, inaczej jest takûe traktowany czytelnik. Na poparcie moich sîów zamieszczam listë znanych mi gazet,traktujâcych tylko o Amidze i dostëpnych w Polsce za poôrednictwem pewnej firmy (moûna sobie nawet zaprenumerowaê): Amiga Action, Amiga CD 32 Gamer, Amiga Computing, Amiga Joker, Amiga Power, Amiga Shopper, Amiga user international. Jak widzicie nie jest tak úle. W porównaniu z pecetem wyglæda to skromnie, ale patrzâc na Macintoshe, sprawa ma sië przyzwoicie. Moûe ten artykuî miejscami wyglædaî tak, jakby adresowany byî do redakcji MA, myôlë jednak, ûe warto go byîo przeczytaê. Chciaîem, ûebyôcie wiedzieli, ûe istnieje duûo gazet amigowskich i wcale nie jesteômy zmuszeni do kupowania sîabego MA. k03s01 jim/sector_5^s.d.c.