Motywy 14c/11-1 z01Wz00.iadomo, ūe czīowiek po pijaku ..odpierdala róūne dziwne rzeczy. Czasami nawet nie dziwne a durne. No ale to juū tak na marginesie. Dotyczy to wīaōciwie kaūdego - czy penera, który dzieļ w dzieļ chla dyktė i kwiatowā czy teū wysoko postawionego urzėdnika, który golnie sobie raz na kilka miesiėcy. Ja osobiōcie mieszczė siė gdzieō w ōrodku pomiedzy tymi dwiema kategoriami ale nie znaczy to, ūe mi nie odbija. Ha, i to czasami jak! A na potwierdzenie tych sīów przytoczė moūe opisy kilka motywów, jakie odpierdoliīem w czasie kilku z ostrych balang. Na swojā obronė mam tylko fakt, iū w kaūdym z wypadków byīem totalnie nawalony i o rzeczach, które odpierdalaīem, dowiadywaīem siė dopiero nazajutrz, z relacji kolegów lub koleūanek........ co zresztā pozostawiė juū bez komentarza :) A wiėc wracam kiedyō do domu i zupeīnie przypadkowo spotkaīem kumpla, którego nie widziaīem kupė lat. No to spox, wypijemy sobie, pogadamy o starych Polakach - zjadīem prėdko obiad, teges i pijemy. Okazaīo siė, ūe potem, wracajāc do domu, wlazīem przez pīot obleczony trzema zwojami drutu kolczastego i dostaīem siė na teren jednostki wojskowej! Ba, polazīem w jej gīāb! Nie wiem gdzie īaziīem i po co ale po chwili wróciīem i wszystko byīo OK. Fajnie, tyle tylko, ūe przecierz kaūda jednostka ma swoich wartowników i jeden z nich mógī mi wpierdoliź z póī magazynka Kaīasza! Ale w takich chwilach napewno siė o tym nie myōli hehe! Albo kiedyō z jeszcze innym goōciem napruliōmy siė do tego stopnia, ūe wyciāgnėliōmy z zawiasów ciėūkā, masywnā furtkė do bramy na stadion (WDA KING!), i wklekliōmy jā jakieō dwa kilometry chuj wie po co i chuj wie dokād! Najlepsze jest to, iū waūyīa ona jakieō 120 kilo! Ale co to dla czīowieka na fazie nie?! What else? Kilka lat temu byīem w Hamburgu u pewnej rodzinki. Chlanie, balety itd. Jeden kumpel tak siė spiī, ūe uwaliī siė na górce i nie chciaī nigdzie iōź. Muszė dodaź, ūe byīa to zima, ōnieg, mróz jak chuj, tragedia jednym sīowem. No ale nas to nie ruszaīo a jego to juū zupeīnie. No to siup, wleśliōmy na niego i dawaj zjeūdzaź na goōciu z górki jak na sankach. Na dole tak nam siė to spodobaīo, ūe za nogi i......spowrotem do góry! Czad na maxa! W owym Hamburgu równieū wyjebali nas z jednego lokalu za palenie trawki. Problem w tym, ūe nie byīa to trawka a "Mocne" przywiezione z Polski :) No, takich maīych motywów to byīo mnóstwo, niektóre zostaīy dawno juū zapomniane a takie waūniejsze pozostaīy. Albo to. Spiīem siė potwornie na weselu a rano okazaīo siė, ūe i tak jestem najtrzeświejszy [niemoūliwe!] no i musiaīem poodwoziź kilku goōci do domów. Spoko, wsiadam do samochodu i wydaje mi siė dziwne, ūe samochód ten nie ma ani kierownicy ani pedaīów, nic! Okazaīo siė, iū wsiadīem, owszem ale......z tyīu, na siedzenie pasaūerów! Chyba byīem pijany.... No i to byīoby wīaōciwie wszystko - czekam na odzew i opisy Waszych przeginek pod wpīywem wiadomych napojów. Jeōli pomysī chwyci to opiszė jeszcze kilka moich "wyczynów", nieco pikantniejszych hehe! s01k04 Sagrael/Virtual Dreams & TBL