Mudhoney Co tu bëdë duûo ôciemniaî. Mudhoney, to jedna z moich ulubionych kapel, wiëc ten tekst byê moûe nie bëdzie zbyt obiektywny. Ale cóû? Taki juû ten ôwiat, ûe faworyzuje sië tych, których sië lubi. A ja Mudhoney wprost uwielbiam, tak bardzo, bardzo, bardzo mocno uwielbiam. No ale przejdë moûe do jakichô konkretów, bo widzë, ûe juû zaczynam gadaê od rzeczy=) Otóû jak juû moûe niektórzy wiedzâ, Mudhoney, to jeden z wielu zespoîów wywodzâcych sië z Seattle. A co wam sië kojarzy z Seattle? Pomyôlêie dobrze! Tylko mi nie mówcie, ûe z Seattle kojarzy wam sië fabryka Boeninga, albo co gorsza, gîównâ siedziba Microsoftu! No to jak, juû wiecie co wam sië kojarzy z tym Seattle? Oczywiôcie, ûe grunge!!! No to jak juû wiemy tyle, to jedziemy dalej. Mudhoney, Seattle, grunge. No, do cholerki, muszë wziâê sië w garôê, bo inaczej nigdy nie napiszë tego artykuîu. A zatem tak: Mudhoney powstaî w dzieï Nowego Roku 1988. Tworzyli go, bo obecnego skîadu wam nie podam, muzycy tacy jak: Mark Arm, Steve Turner (obydwaj wczeôniej zasilali Green River), Matt Lukin (The Melvins) oraz Dan Peters (Screaming Trees). Muzyczna kariera tej czwórki zaczyna sië od singla "Touch Me I'm Sick (Sub Pop, sierpieï 1988), który to singiel powszechnie uznaje sië za definicjë stylistyki grunge. Potem byî minialbum, takûe wydany pod barwami Sup Popu o tytule "Superfuzz Bigmuff". Te dwie pîytki kaûdy szanujâcy sië fan muzyki grunge, powinien posiadaê w swojej kolekcji:) Oczywiôcie ûert, bo niestety sytuacja jakâ mamy w naszym kraju, nie pozwala na dotarcie do takich "maîo istotnych" rzeczy. Jeôli któô z czytelników posiada wyûej wspomniane nagrania, bardzo proszë o kontakt, odwdzieczë sië na pewno. W 1992 Mudhoney nagrywa pîytë zatytîowanâ "Mudhoney", której wydawcâ jest takûe miejscowy Sub Pop. Kolejnâ pîytâ byî longplay "Clean As A Broke - Dick Dog" (Sub Pop). Wczeôniej jeszcze, zostaîa wydana pierwsza czëôê "deserowej" trylogii "Every Good Boy Deserves Fudge" i byîo ato ostatnia pîyta Mudhoney, nagrana dla Sub Popu. Szczerze mówiâc jest to mój ulubiony album tej formacji, mogë go sîuchaê na okrâgîo:) Potem grupa zaczëîa nagrywaê dla Warner Bros, co w Seattle zostaîo przyjëte za zdradë. Moim zdaniem totalne nieporozumienie, gdyû w moich oczach Mudhoney zawsze byîo, jest i chyba juû do koïca bëdzie kapelâ niezaleûnâ. Temat komercyjnoôci zostawië sobie na kiedy indziej. W barwach tego kolosa muzycznego, chîopcy z Seattle wydajâ drugâ czëôê trylogii, noszâcâ tytuî "Piece Of Cake", która jest równie niesamowita jak poprzedniczka, ale chyba troszeczkë sîabsza:) Przed ostatniâ pîytâ tego zespoîu, jest minialbum "Five Dollar Bob's Mock Cooter Stew". Niemal wszyscy twierdzâ, ûe Mudhoney w tym wydawnictwie, bardzo rozczarowuje. Jak sië pewnie domyôlacie, ja myôlë inaczej:) Moim zdaniem sâ tam równie dobre utwory jak na poprzednich pîytach, a niektóre nawet lepsze! Ostatnie jak dotychczas, dokonania Mudhoney znajdziemy na pîycie "My Brother The Cow", wydanej na poczâtku 1995 roku. Co by tu jeszcze powiedzieê o tej przewspaniaîej kapeli? Moûe to, ûe muzyka jakâ gra Mudhoney jest peîna humoru, przekory, dynamizmu, punkowego, gitarowego grania, czasami draûni niedopracowaniem, ale taki wîaônie jest grunge! Moim zdaniem, jest to jedna z nielicznych kapel z Seattle, która budowaîa tâ scenë i nie daîa sië zwariowaê. Nie zdobyli duûej popularnoôci i pewnie juû nie zdobëdâ, ale chyba wyszîo im to tylko na dobre. s01k03 jim/sector_5^s.d.c.