Czarna seria.....SZAMAN - Czarna seria - Uwaga - tekst ten zostaî napisany przed rozpoczëciem el. MÔ 2002! Wszyscy przyzwyczailiômy sië do tego, ûe polska reprezentacja nie uczestniczy w mistrzostwach ôwiata i Europy. Jesteômy z góry przekonani, ûe kaûde spotkanie biaîo-czerwonych zakoïczy sië ich poraûkâ. Nikt z nas juû nawet nie liczy na... bramkë, gdyû od 18 sierpnia 1999 roku do 30 maja 2000 roku polscy piîkarze nie strzelili ani jednego gola! Tzw. "czarna seria" w polskim futbolu rozpoczëîa sië od towarzyskiego meczu z Hiszpanami w Warszawie. Wtedy to, w 7 minucie, Tomasz Hajto zdobyî (jak sië póúniej okazaîo) ostatniâ, na dîugi okres czasu bramkë. Nastëpnie rozgrywaliômy dwa mecze eliminacyjne do EURO'2000. Wpierw bezbramkowo zremisowaliômy u siebie z Anglikami, a potem przegraliômy 0:2 na wyjeúdzie ze Szwedami. Wyniki te oznaczaîy koniec marzeï o mistrzostwach Europy. Doszîo wiëc do zmiany na stanowisku selekcjonera. Janusza Wójcika zastâpiî Jerzy Engel. Nowy szkoleniowiec åengel ogîosiî, iû stopniowo bëdzie dokonywaî przebudowy druûyny. Nikogo nie dziwiîy przegrane do zera wyjazdowe spotkania z Hiszpaniâ (0:3) i Francjâ (0:1). Jednak po nastëpnych dwóch bezbramkowych meczach (na wyjeúdzie z Wëgrami i u siebie z Finlandiâ) miara sië przebraîa i po cichu zaczëto mówiê o potrzebie kolejnej zmiany trenera. Teraz juû wiemy, ûe Engela uratowaî Kryszaîowicz, który strzeliî gola w sparingu z reprezentacjâ Holandii, ale chyba warto by byîo sië zastanowiê dlaczego tak dîugo musieliômy czekaê na të bramkë. Prawie w kaûdej druûynie narodowej, grajâcej na ôwiatowym poziomie, znajduje sië w linii ataku zawodnik, który z îatwoôciâ potrafi zdobywaê gole. Przykîadowo w ekipie Argentyïskiej takim graczem jest Batistuta, Holendrzy majâ Bergkampa, Anglicy Shearera, Niemcy Bierhoffa, Hiszpanie Raula, a Wîosi Vieriego. Niestety, ale nie ma obecnie takiego polskiego gracza. Kiedyô byli Lato, Szarmach, Deyna, Lubaïski i Boniek. Teraz ani jeden z naszych "snajperów" nie potrafi regularnie strzelaê bramek dla kadry. A przecieû sytuacja w rozgrywkach ligowych nie wyglâda aû tak tragicznie. W polskiej ekstraklasie Frankowski z krakowskiej Wisîy jest od dîuûszego czasu stale wpisywany na listë strzelców. Poza granicami naszego kraju bramki czësto zdobywajâ Juskowiak i Gilewicz. Dlaczego wiëc ci zawodnicy nie grajâ w podstawowym skîadzie polskiej reprezentacji? Byê moûe sytuacjë zmieni powoîany ostatnio do narodowej jedenastki Olisadebe. Jego wielkim atutem jest szybkoôê (chyba jest to najszybszy polski [?] piîkarz od czasu Grzegorza Laty). W meczu z Rumunami pokazaî, iû sam potrafi minâê kilku rywali i stworzyê sobie dogodnâ sytuacjë strzeleckâ. Niestety musi on jeszcze trochë popracowaê nad strzaîami. Mimo wszystko jednak istnieje pewna åoli nadzieja, ûe wreszcie bëdzie miaî kto w kadrze zdobywaê bramki. Chyba jeszcze bardziej niû dobrego napastnika brakuje nam zawodnika rozgrywajâcego piîkë. Borykamy sië z tym problemem juû od îadnych paru lat. Kolejni szkoleniowcy stawiajâ na coraz to inne nazwiska (Nowak, Brzëczek, Zdebel), a biaîo-czerwoni nadal nie potrafiâ dobrze rozegraê ataku pozycyjnego. Ile bramek strzeliliômy po akcji w ten sposób przeprowadzonej? Reprezentacja Polski zawsze sîynëîa z szybkich kontr, ale przecieû nie moûna w kaûdym meczu ich stosowaê! Kiedy gra sië z druûynami niûej od siebie notowanymi naleûy nie dopuszczaê do sytuacji na wîasnym polu karnym i zdobywaê gole wîaônie przeprowadzajâc atak pozycyjny. Czyûby wiëc znalezienie Polaka ôwietnie rozdzielajâcego piîkë w ôrodku pola miaîo okazaê sië kluczem do sukcesu polskiej reprezentacji? No bo moûe byê tak, ûe z Norwegiâ i Ukrainâ wygramy, ale zremisujemy z Armeniâ, Waliâ i Biaîorusiâ! Kolejnym sîabym punktem biaîo-czerwonych sâ staîe fragmenty gry. Fatalnie wykonywane sâ rzuty wolne. Piîka rzadko trafia w ôwiatîo bramki. Najczëôciej szybuje wysoko ponad poprzeczkâ lub odbija sië od muru. Przy rzutach roûnych obroïcy nie potrafiâ wykorzystaê swoich warunków fizycznych, a jeôli juû uda sië im uderzyê piîkë gîowâ to robiâ to fatalnie (z zamkniëtymi oczami?). Na pochwaîë zasîuguje chyba jedynie Tamasz Hajto, który znakomicie wrzuca futbolówkë z autu na pole karne. Polska druûyna oddaje bardzo maîo strzaîów. Napastnicy zbyt dîugo z tym zwlekajâ (nie chcâ braê na siebie odpowiedzialnoôci?), co czësto koïczy sië utratâ piîki. Uderzenia z dystansu sâ sporadyczne i najczëôciej niecelne lub zbyt lekkie. O kondycji naszych piîkarzy lepiej nie wspominaê. Najwiëcej bramek tracimy pod koniec drugiej poîowy. A czy nie powinno byê odwrotnie? Najlepsze druûyny wîaônie w ostatnich piëtnastu minutach îapiâ "drugi" oddech i starajâ sië rozstrzygnâê spotkanie na swojâ korzyôê. Czy pamiëtacie finaî pucharu UEFA, w którym Inter Mediolan zmierzyî sië z Schalke 04? Ten mecz jest jednym z najlepszych przykîadów na to, iû w dzisiejszej piîce nie tylko liczâ sië umiejëtnoôci poszczególnych piîkarzy, ale takûe to, czy druûyna stanowi doskonale rozumiejâcy sië kolektyw. Równieû Francuzi na ostatnich MÔ i Europy pokazali, jak waûne jest tzw. "zgranie" na boisku. Nie da sië tego jednak osiâgnâê stale zmieniajâc skîad druûyny. Trzeba sië w koïcu na kogoô zdecydowaê. A nasza reprezentacja na prawie kaûde spotkanie wychodzi w innym zestawieniu... Jak na razie jedynym naszym powaûnym atutem jest... szczëôcie, które dopisuje nam zarówno w losowaniach, jak i na boisku. Znaleúliômy sië chyba w najîatwiejszej grupie eliminacyjnej, a w koïcówce spotkania z Rumuniâ nasi rywale parokrotnie z kilku metrów trafiali w sîupek! Szczëôcie jednak ma to do siebie, ûe jest zmienne i krótkotrwaîe. Trzeba mu równieû pomagaê. Dlatego teû w czarnych kolorach widzë nasze mecze eliminacyjne do MÔ w Japonii i Korei. Mam nadziejë, ûe sië caîkowicie mylë. Szymon Tomzik >SZAMAN<