TFX ] ]]ENTER]TFX ]] Symulatory amigowe przypominajâ dinozaury, wymarîe jakiô czas temu... Totalna pustka. A wîaôciwie to jednak nie do koïca, bo w 1995 roku pojawiî sië symulator-strzelanka (bardziej strzelanka niû symulator) "Coala", a potem byîo dîuuugo, dîuuugo cicho, aû do poîowy br. kiedy ku zdziwieniu wszystkich, wydany zostaî bardzo porzâdny symulator "Jet Pilot". Bardzo wysoki poziom realizmu, grafika i szybkoôê niestety o wiele gorsza. Jedna dobra pozycja to niestety, mniej niû kropla w morzu, zwîaszcza widzâc wysyp symulatorów na klona.... Jednak najbardziej wyczekiwanym symulatorem na Amigë byî "TFX", z tak znanej amigowcom z poprzednich hitów (F-29 Retaliator, Epic) firmy OCEAN. A dlaczego BYÎ, dowiesz sië czytajâc ten artykuî. Gra zostaîa zapowiedziana na poczâtku 1993 specjalnie na Amigë 1200. Miaî to byê super-hit, oczywiôcie tylko na Amigë. Minâî rok, a "TFX" ukazaî sië, ale.... na blaszaka. Gra miaîa lada mies¡âc wyjôê teû i na A1200. Czas mijaî, zapowiedziom nie byîo koïca. I tak byîo do poczâtku 1995 roku. Ocean, wydawca gry, co chwila zmieniaî zdanie. Raz ogîaszaî ûe TFX juû jest skonczony i zaraz bëdzie wydany, innym razem twierdziî, ûe w zwiâzku z aktualnâ sytuacjâ Amigi na rynku, gry w ogóle nie wyda. Sytuacja byîa coraz bardziej napiëta, zwîaszcza ûe wiadomo byîo (z wielu úródeî) ûe TFX na A1200 jest skoïczony i dziaîa.... Totalne specetowienie OCEAN'u przekonaîo wielu, ûe szkoda nadziei i moûna sobie daê spokój. Wydawaîo sië ûe kolejna zajebista gierka przeszîâ nam dosîownie koîo nosa...... Z tym wiëkszym zdziwieniem wyczytaîem niedawno, ûe na targach "Amiga World'97" w Londynie, redakcja pisma "Amiga CU", pokazaîa chodzâcâ amigowâ wersjë "TFX", oraz zapowiedziaîa wydanie gry (z braku wydawcy - OCEAN wypiâî sië na Amigë, a z developerami odpowiedzialnymi za grë - D. I. D, dogadaîa sië redakcja "Amiga CU") na najbliûszym CoverCD. Gra rzeczywiôcie zostaîa wydana na ostatnim CoverCD z "Amiga CU". Bedë szczery i powiem ûe mam "TFX", ale z inego (hmmmm...) úródîa. Czy ktoô w Polsce sprowadza "Amiga CU" z kompaktem? Mnie nic na ten temat nie wiadomo... A nasi amigowi dystrybutorzy (np. Eureka) pokazali ûe ich to nie obchodzi. Szkoda, bo wielu amigowców na pewno bardzo chëtnie nabyîoby ten kompakt z peînâ wersja gry. Sorry za ten przydîugi wstëp.... Przejdúmy do rzeczy. Gra zajmuje ponad 9 megsów na twardym. Chodzi of coz tylko na A1200, ûeby nie byîo wâtpliwoôci. Oprócz wersji "zwykîej", sâ teû wersje na koprocesor oraz na 040. Duûy plus. "TFX" jest symulatorem 3 maszyn: F-117A, F-22 Raptor (miaî niedawno premierë w USA) oraz EF-2000 Eurofighter. Jak na grë robionâ w 94 roku, nie wita nas modne ostatnio renderowane intro plus tony digitalizowanych msx'ów. Po skâpych graficznie creditsach i paru obrazkach przechodzimy do MENU gry. Wybieramy pilota, lub tworzymy nowego, a potem mamy nastëpujâce opcje do wyboru: Arcade- wspaniaîa opcja dla poczâtkujâcych: jesteômy od razu w powietrzu, mamy full rakiet, paliwa i chmarë wrogich MIG'ów dokoîa. Cel: Kill'em all!!! Mamy niesmietelnoôê i nie musimy sië martwiê o starty i lâdowania. Training: Zestaw 10-ciu misji treningowych. Jeôli chcemy pobawiê sië w karierë pilota lub polataê podczas konfliktów w najbardziej zapalnych miejscach na Ziemi, musimy ukoïczyê wszystkie misje, co na poczâtku wcale nie jest îatwe. Simulator: Po prostu symulator;-) Do wyboru mamy takie oto scenerie: Ameryka Ôrodkowa, Somalia, Jugosîawia, Libia i pîd. Atlantyk. Wybieramy równieû porë dnia, rodzaj pogody oraz uzbrojenie. Tour of Duty: Tryb kariery pilota specjalnej eskadry wchodzâcej w skîad siî ONZ. Powoîano jâ w celu szybkiego rozwiâzania konfliktów zbrojnych w róûnych miejscach globu. Jesteô przydzielony do jednego ze szwardonów latajâcych na F-22, F-117A lub EF-2000. Flash Points: Jako pilot specjalnej elitarnej eskadry ONZ masz do wylatania misje podczas konfliktów zbrojnych na terenie byîej Jugosîawii, Somalii, Ameryki Ôrodkowej, Libii i poîudniowym Atlantyku. Ci, którzy grali kiedyô na swoich starych A500 (pam¡ëtacie te wspaniaîe czasy????) w F-29 Retaliator odnajdâ w "TFX" bardzo wiele wspólnego. "TFX" nie jest super realistycznym symulatorem. Nie jest równieû tak realistyczny, jak "Jet Pilot" czy "Tornado". Chociaû wielu elementów realizmu nie moûna mu odmówiê: przeciâûenia, zmienna pogoda, wiatr, róûnorakie uszkodzenia, odpowiednie do pogody dziaîanie systemów nawigacyjnych i namierzajâcych, to jednak jest to symulacja z naciskiem na strzelanie i ogólnie AKCJË. Ale trzeba przyznaê, ûe bardzo sprawnie poîâczona. Gra jest szybka i dynamiczna. Skoro jesteômy przy realiúmie... Doôê sîabo wypadîa praca awioniki pokîadowej. Widocznie autorzy nie chcieli komplikowaê ûycia graczy setkami wskaúników, zegarów, ekranów i innych pierdóî (graliôcie w "Tornado" albo "Jet Pilot"?), co na dîuûszâ metë jednak wydaje sië dobrym rozwiâzaniem. W TFX liczy sië AKCJA i to wypadîo autorom gry nadzwyczaj dobrze. Nie bëdziemy sië nudziê. Oprócz walk powietrznych, czeka nas rekonesans na wrogim terytorium, eskortowanie obiektów latajâcych, naziemnych, wsparcie z powietrza itp. Ôwiat stworzony jest równieû realistycznie. Ziemie przecinajâ rzeki, drogi, sâ miasta, nad brzegiem morza sâ porty, po drogach jeûdûâ ciëûârówki, a po pustyni zasuwajâ w tumanach kurzu czoîgi. Mimo ûe engine jest oparty na wektorach, np. pasma górskie nie wyglâdajâ jak piramidy rozrzucone na pîaskiej jak stóî ziemi. Wyglâdajâ o wiele lepiej. Mimo wszystko ôwiat nie zaskakuje takimi szczegóîami jak leciwy juû symulator "F-117A" z 1994 r. Tam nieraz po zestrzeleniu wrogiego samolotu widaê byîo katapultujâcego sië pilota, lecâc nad Irakiem mogliômy zbombardowaê paîac Saddama w Bagdadzie albo jakâô rafinerië. Lecâc nad Europâ moûna byîo zniszczyê np. lotnisko w Polsce albo îodzie podwodne na Baîtyku, a z kabiny oprócz mostów, moûna byîo zobaczyê wiatraki i stodoîy. Na morzu oprócz tankowców, pîywaîy barki, îodzie podwodne i inny zîom. W powietrzu panowaî niezîy ruch, moûna byîo trafiê na transportowce lub inne latajâce maszynki. W porównianiu z tym ma sië wraûenie ûe w "TFX" jest zbyt pusto. Umieszczenie obiektów biorâcych udziaî w aktualnej misji to o wiele za maîo. Wielu ciekawi na pewno jak wyglâda grafika. Nauczony doôwiadczeniem wielu poprzednich amigowych konwersji, zapowiadanych tylko na A1200 a potem okazujâcych sië totalnym badziewiem na A500, byîem nastawiony doôê ostroûnie. I co? Jest to chyba najlepszy graficznie symulator na Amigë! Tym razem twórcy nie spieprzyli sprawy, w efekcie czego amigowy "TFX" wyglâda identycznie jak na pececie. Mimo ûe gra jest oparta tylko na wektorkach, przy wîaczeniu detali na full, wyglâda zajebiôcie! Niebo jest cieniowane, zamglenie horyzontu jest zrobione cieniowanniem Gorauda, a w zaleûnoôci od pogody mamy ôwietnâ mgîë i doskonaîe symulowanie sîabej widocznoôci przez cieniowane pîaszczyzny. Nasz samolot jest równieû pociâgniëty Gouraudem, a Eurofighter ma na ogonie texturki (znak UN). Niby detale, a jednak cieszâ. Morze równieû wyglâda odlotowo: mamy wektorowe fale i zmianë koloru wraz z odlegîoôciâ od brzegu, a kilwater ciâgniëty za okrëtami, jest takûe "gouraudowany". Lotniskowce majâ na pokîadzie teksturki, miasta w nocy to istne morze ôwiateî, a po spotkaniu naszej maszyny z glebâ widzimy îadny teksturowany lej;-) Jednak to nie wszystko: w nocy moûemy ujrzeê ksiëûyc w peîni, z bardzo îadnâ poôwiatâ, a lecâc w stronë sîoïca jesteômy stopniowo oôlepiani. W czasie burzy bîyska sië, widaê pioruny i padajâcy deszcz/ônieg! Niesamowity jest efekt gdy podczas burzy wlatujemy w chmury. Moûna sië poczuê jakby pîywajâc w mleku. Potem wylatujemy na wyûszy puîap i... widzimy bîëkitne niebo, a pod nami zwaîy szaroburych chmur. Jak w kaûdym dobrym symulatorze, mamy kilka widoków z zewnâtrz na nasz samolot, wraz regulacjâ odlegîoôci i miejsca kamery. Nowoôciâ jest texturowana kabina po której moûemy sië bez przeszkód rozglâdaê w realtime! Dopracowanie graficzne jest naprawdë doskonaîe. Jest jeszcze coô: grafika w wersji na klona ma jeden malutki detal którego nie ma w wersji na Amigë. Jest nim gîowa pilota widoczna z zewnëtrznego widoku. Ale mnie to w ogóle nie przeszkadza:-) Udúwiëkowienie wypadîo nieco gorzej. Oprócz maîo ciekawych kawaîków w menu i przy opcjach, mamy sporo sampli i digitalizowanych rozmów podczas lotu. Dziëki temu atmosfera podczas lotu jest OK. I na koniec szybkoôê dziaîania gry: przy minimalnych detalach, gra wspaniale zasuwa na sîabej 030. Przy detalach na maxa, ale bez "gourauda", model lotu na ARCADE, wyîaczone efekty realizmu i przeciâûenia, chodzi bardzo pîynnie na 040/25. Wîâczajâc wszystko na maxa a zarazem pragnâc szybkiej animacji, upewnij sië ûe masz coô koîo.... 060. Cóû, takie bajery kosztujâ. Jedyna powaûniejszâ wadâ konwersji amigowej, jest brak edytora wîasnych misji, zwanego "UN Commander" (dostëpnego na klonie). Wydaje sië to dziwne, bo skoro caîoôê opracowano bardzo dokîadnie, dlaczego pominiëto tak waûny element? Pewnie juû nikomu sië nie chciaîo...... Na koïcu wypada pochwaliê developerów z D. I. D za dobrâ i dokîadnâ konwersjë na Amigë i wielkie fucki dla OCEAN'u za niewydanie tak wspaniaîej gierki!!! Dla fanów symulacji i tych co lubiâ polataê i postrzelaê jest to ûelazna pozycja, zwîaszcza w obliczu tak wielkiej posuchy w amigowych symulatorach. Mimo doôê wysokich wymagaï sprzëtowych jest to naprawdë bardzo dobra gra. ]ENTER]Necroscope / Vision Labs