Oda do ludzi... ] ]]ENTER]Oda do ludzi... ]] Jak kaûdy normalny czîowiek (!!) lubië czytaê róûne ciekawe (!) rzeczy. Mam tu na myôli ksiâûki (!!!), gazety (??), ziny (!) i inne mniej lub bardziej udane produkcje. Z niekîamanâ wiëc przyjemnoôciâ zasiadîem przed moim High-Radiation ôp. C= 1884S i zapuôciîem sobie AntyDresiarza #2. Czytam artykulik - jeden, drugi, trzeci. W kaûdym z akurat przeze mnie przeczytanych artykuîów pada po kilkanaôcie -dziesiât sîów, na które niejedna panna z dobrego domu troszkë by sië zarumieniîa. W trakcie czytania artka Vampyra o reklamach (naprawdë super!! - polecam!!) do pokoju wpadî mój tata zwabiony donoônym hukiem - wynikiem mojego spadku z krzesîa (po prostu w jednym miejscu aû sië kulaîem - ze ômiechu oczywiôcie). No to sië ojczulek pyta o powód mojej wesoîoôci, na co mu zgodnie z prawdâ odpowiadam pokazujâc artka (palcem wskazujâcym prawej rëki - to dla ludzi, którzy kochajâ sië w szczegóîach;-). Ojciec, jak to ojciec. Z miejsca zgoniî mnie z krzeseîka (ôrednio wygodnego -BTW) i rozkazaî sië uczyê (;-)). Tak wiëc tata rozsiadî sië przed monitorem i zaczâî czytaê. Nawet sië w jednym miejscu uômiechnâî (!!!), co zdarza mu sië ôrednio raz na rok. Przeczytaî artykuî, potem nastëpne. Zobaczyîem go po jakiejô godzinie, kiedy wkroczyî do duûego (no... tylko z nazwy:(() pokoju z minâ typu: trudna_do_odgadniëcia. ]-] No wiesz - mówi - wszystko jest dobrze. Artki sâ ciekawe, magazyn caîkiem w porzâdku, tylko po jakâ cholerë tyle miësa w tych tekstach? ]-] Hmmm... - odpowiadam zgodnie z zasadâ, ûe jak pytajâ, to trzeba odpowiedzieê, a jak bijâ, to uciekaê - Tak naprawdë, to nie mam pojëcia... I tutaj wîaônie dochodzë to sedna mojej rozprawki. Czytajâc artykuîy z róûnych zinów w oczy rzuca sië taka iloôê miësa, ûe starczyîoby na wyûywienie caîej obsady "Parku Jurajskiego" - i nie mam tu na myôli tylko obsady ludzkiej... Tak sië w sumie trochë nad tym zastanowiîem i nie doszedîem do ûadnych konkretnych wniosków. Moim skromnym zdaniem niektórzy ludzie naprawdë przesadzajâ z iloôciâ panienek lekkich obyczajów i mëskich organów rozrodczych... Oczywiôcie nie mówië tu o zupeînym wykorzenieniu, wywaleniu i wytëpieniu wszelkiego rodzaju miësa, bo nie o to 'misie' rozchodzi. Nikt nie jest ôwiëty (no - chyba, ûe ôw. Antoni:-) i od czasu do czasu aû sië prosi o zapodanie jakiegoô epitetu z rodzaju ciëûkich. Ale, kurcze, ludzie - moûna by sië troszkë opanowaê. Nie jest to rozmowa z qmplem w bramie przy Jabolu®, gdzie co drugie sîowo to "kurwa", "chuj" i tym podobne (BTW- Co to jest - maîe, zielone i stoi pod latarniâ... qrwa nie z tej ziemi!!:-)). Weúcie maîâ poprawkë na to, ûe Wasze artki równie dobrze mogâ przeczytaê wasi koledzy, jak i wasze babcie! (no... moûe troszkë przesadziîem). Na pewno artki bëdâ trochë krótsze (;-)), ale i trochë bardziej przystëpne dla ludzi nie obytych z normalnym sîownictwem. Bo co do tego, ûe to jest juû sîownictwo, którego zaczyna sië uûywaê na codzieï, to, niestety, nie mam wâtpliwoôci. Dawniej, w czasach, kiedy mój tata byî w moim wieku, po "ciëûkoôci" przekleïstwa moûna byîo poznaê, jak bardzo ktoô jest zdenerwowany: Jeûeli ktoô byî ôrednio wkurzony, to wkraczaîy "cholery" i "kurdy" (;-)), natomiast kiedy wîâczaîy sië w to "kurwy" i "chuje", to juû lepiej byîo takiemu komuô zejôê z drogi. Po tym miëdzy innymi mîodzieû w tamtych czasach poznawaîa, czy moûe sië jeszcze z rodzicami o coô wykîuciê, czy daê sobie juû z tym spokój i wiaê poza zasiëg ich pasa. Teraz natomiast sîownictwo takie weszîo juû na tyle do jëzyka, ûe róûnice te sië zatarîy, a "kurwami" rzuca juû gówniarz z czwartej klasy podstawówki, który stoi w bramie z jabolem® w jednej îapie i petem w drugiej... Moûna tylko ûaîowaê, ûe nasz jëzyk jest, jeôli chodzi o przekleïstwa, dosyê ubogi. Inna sprawa, ûe cierpi takûe przez to, ûe prawie wszystkie polskie przekleïstwa sprowadzajâ sië w prostej linii do tak piëknej rzeczy, jakâ jest seks - przez co tylko obniûajâ jego piëkno (seksu - nie przekleïstw)... Bo znudziîo 'misie' juû sîuchaê, jak kogoô nazywa sië "kutasem" i "pierdolonym skurwysynem", ûe o czësto obecnym w tekstach i jëzyku potocznym "chuju" nie wspomnë... (dobrze, ûe chociaû piszâ ludzie prawidîowo, a nie przez 'h'). Tak wiëc ludzie - opanujmy sië troszkë! Nikt przez to nie ucierpi, a nasz jëzyk na pewno na tym zyska. Zyskajâ takûe ludzie, którzy teksty piszâ, bo nie bëdzie juû skojarzeï typu: "A to ten co tak ciâgle kurwi...". Spotkaîem sië juû z paroma podobnymi stwierdzeniami... To juû chyba wszystko, co chciaîem tutaj napisaê. Ciekawy jestem tylko, czy moje wypociny odniosâ jakikolwiek skutek... ]ENTER]*** DODATEK *** DODATEK *** ] - Nieprawda!! Ômiejë sië czëôciej niû raz na rok!! - Tata MiSiA. ]ENTER]Misiu