Bal komediantów ] ]]ENTER]Bal komediantów ]] Wîaônie przed chwilâ, zdegustowany wyîâczyîem telewizor. Jest sobotnie przedpoîudnie, 6 wrzeônia. Czy wiecie co mnie wqrwiîo??? Czëôê z was pewnie sië domyôla... ] Dziô grzebiâ Ksiëûnâ Dianë (vel Lady D). Gîupia sprawa z tym jej wypadkiem. Podobno wszystko przez fotografów. Czy zatem nie naleûaîoby ich zastrzeliê? Îaûâ tacy sqrwiele po róûnych kniejach, czajâ sië na ludzi, robiâ im zdjëcia, a wszystko po to, aby dostaê trochë szmalu od wîaôcicieli gîupich kolorowych magazynków (u nas teû jest takich gazetek sporo...). Nie piszë tak o nich dlatego, ûe lubiîem Dianë.. O niej bëdzie nieco póúniej. Piszë tak dlatego, ûe nigdy nie lubiîem sqrwieli, którzy sië wpieprzajâ w czyjeô ûycie z zabîoconymi buciorami, pozostawiajâc w nim syf i zamieszanie. Zarabianie przez îamanie czyjejô prywatnoôci, to rzecz kwalifikujâca sië na szubienicë, ale nam - cywilizowanym ludziom koïca XX w. przecieû o to chodzi. Dlaczego ktoô bogaty ma sië cieszyê ûyciem w zaciszu wîasnego domu? Zróbmy mu zdjëcie jak jest w kiblu, albo jak sië kocha ze swoim wspóîmaîûonkiem lub, co ciekawsze, z kochankiem!!!! Tak wiëc, panowie pismacy nie naleûâ do ôwiëtych.. Ba, nie naleûâ nawet do gatunku, przed którym naleûy hamowaê gdy jedziemy samochodem. Co sië jednak tyczy gîównej postaci dzisiejszej imprezy... Nigdy nie dâûyîem uwielbieniem monarchii, a szczególnie angielskiej. Na co komu król, który robi tylko dobre wraûenie??? Nie ma wîadzy, nie ma autorytetu... Ot taka ozdóbka jak wazon, pomnik czy inne badziewie. Jeôli jednak ponad 56 milionów ludków ma ochotë utrzymywaê bydlâtka w paîacach, to juû ich prywatne zmartwienie. Sama Diana, byîa podobno kobietâ bardzo szanowanâ i dobrodusznâ. Wiele zrobiîa dla tzw. "potrzebujâcych". Sama zaîoûyîa nawet jakâô fundacjë wspomagajâcâ ludzi gîodujâcych, ofiary wojen itp... W tym ukîadzie, mówienie o niej úle, byîoby pewnym nietaktem, zwîaszcza w dzieï jej pogrzebu. Grunt, ûe ogólnie byîa lubiana, zîamaîa królewskie konwenanse (za to mogîem jâ nawet polubiê), sporo zrobiîa dla innych i zginëîa przez jakichô kilku pachoîów na motocyklach. Mówiâc o jej ômierci, nie sposób zastanowiê sië, jak to byîo naprawdë... Czy jeôli staruszka goniona przez natrëtnego akwizytora wpadnie pod samochód, to powinniômy obwiniê poczciwego handlowca... To chyba zîy przykîad, bo nikt nie lubi akwizytorów, wiëc werdykt byîby jednoznaczny... Trzeba sië poprostu zastanowiê, czy naprawdë kilku kretów na motorach jest winnych ômierci dwojga ludzi... Doôê ciekawa wydaîa mi sië plotka jakoby kierowca prowadzâcy dwutonowego mesia 600s byî "nieco" uwalony... (ok 2 promila alk. we krwi) Wiele mogîoby to wyjaôniê. Sâ to jednak plotki. Koniec koïców, gdyby ômierdziele nie gonili ksiëûnej w pogoni za sensacjâ, z pewnoôciâ nie doszîoby do wypadku... (zakîadajâc, ûe kierowca rzeczywiôcie nie byî pijany, albo byî pijany, ale byî polakiem - my po pijaku za kóîkiem radzimy sobie ôwietnie...jak donoszâ najnowsze statystyki.) Teraz moûe sîówko o pogrzebie... Zaczâîem artek od opinii, ûe jestem ZDEGUSTOWANY... Gîupio powiedziane, ale tak jest w istocie. Wîâczam telewizor i jak zwykle przeîâczam kanaîy w poszukiwaniu czegoô co daîoby sië oglâdaê. I wiecie co? 15 (!!!) - sîownie: PIËTNAÔCIE, qrwa kanaîów transmitowaîo pogrzeb Diany, oraz (a wîaôciwie przede wszystkim) mSZË... No cóû... Nie ma jak showbuisness, no nie? Ûabojady, angole, makaroniarze, hiszpanie, szkopy no i oczywiôcie polacy - wszyscy chcieli zobaczyê to widowisko. No, jasne! Nie codzieï przecieû chowajâ tak waûnâ postaê, no nie? Moûe zaczniemy wybijaê co jakiô czas kogoô sîawnego, ûeby NBC mogîo braê szmal za prawo do transmisji z widowisk typu pogrzeb, czy coô... Ale to nie wszystko... Najbardziej rozpierdoliîa mnie maîa bibka, jakâ urzâdzili sobie aktorzy, muzycy, snoby i co bardziej znani dziennikarze. Byîa tam teû, rzecz jasna, telewizja, która robiîa wywiady... Teraz kaûdy mógî publicznie zaszlochaê, wyrecytowaê przemowë, zaproponowaê toast, albo chociaû gîoôno wysmarkaê nos, ûeby tylko wszyscy mogli zobaczyê, jak biedak ciëûko przeûywa ômierê Diany. Wreszcie moûna byîo wyjâê zakurzonâ, ûaîobnâ kreacjë od Pierre`a Cardin, albo wydobyê z garderobianych otchîani pantofelki od Tiffanego... Madonna, mogîa sië pokazaê jako jeszcze bardziej niewinna i nieskalana panienka. Wyglâdajâc jak qrwa w sukience komunijnej, wygîosiîa rzewnâ mowë na temat wiëzi emocjonalnej ze zmarîâ ksiëûnâ... Co jakiô czas pokazywano ômiertelnie powaûnâ twarz jakiegoô oficjela i ogólnie atmosfera byîa absolutnie niepowtarzalna. Mówië Wam, szopka taka, ûe mózg w poprzek staje!!! Wszystko rzecz jasna wedîug zasad porzâdnego SHOW... W tle big screen pokazujâcy wcale nie zdjëcia zwiâzane z Dianâ, ale jakieô kretyïskie fotki majâce chyba byê impresjâ dla faceta po XTC czy innym syfie... Oôwietlenie jak na koncertach J. M. Jarre`a (no, moûe trochë lepsze) itp... Taaak... Na wszystkim robi sië ka$ë. Na pogrzebach, balach dobroczynnych itp... Byîem ciekaw, kto pierwszy rzuci sië ze szlochem na trumnë Diany, ale sië nie doczekaîem... Zresztâ i tak by sië nie przebiî przez szczelny kordon facecików w czerwonych mundurkach. Szablon jak w filmach! Takie jednak najwyraúniej sâ zasady ûycia publicznego. Nawet po ômierci nie dadzâ ci spokoju... ]ENTER]Lunar / TASKi.