Gateway 2000  xGateway 2000  Kolejny przystanek czy wspaniaîa przyszîoôê oraz inne tym podobne wynurzenia.  Taaaaa... Oczywiôcie wiem, ûe nie powinienem zaczynaê od "taaaa...", ale tak jakoô odczuwaîem wewnëtrznâ potrzebë takiego westchnienia. A dlaczego? Ano dlatego, ûe znów doszîo do pewnego zawirowania w ôwiecie Amigi, tym razem za sprawâ dziaîaï amerykaïskiej firmy Gateway 2000, która jako kolejna PeCetowa firma postanowiîa dokonaê zakupu Amiga Technologies (hmmm, jakoô jednak ciâgnie tych Grzybiarzy do Amigi, moûe wcale Amiga nie jest tak bardzo SUXX jak to uwaûajâ niektórzy zatwardziali uûytkownicy "jedynie sîusznego standardu" ?). No tak, ale co to moûe dla Nas, Amigowców, oznaczaê po trzyletnich perypetiach z róûnymi kolejnymi wîaôcicielami i prawie wîaôcicielami? Pewnie wiëkszoôê z Was juû doskonale zna pewne szczegóîy na temat Gateway 2000. Jest to jeden z najwiëkszych na rynku Amerykaïskim producentów i sprzedawców sprzëtu PC, a wiëc jak moûna sâdziê jest to firma o raczej sporawym kapitale, co umoûliwiîoby przy odpowiednim postëpowaniu doôê szybko postawiê Amigë jakoô na nogach, po okresie ciâgîych kîopotów. No ale wîaônie, jakoô pomimo wszystko nie mogë sobie wyobraziê, podobnie jak ludzie, z którymi rozmawiaîem, po co taki PeCetowy gigant miaîby kupowaê Amigë. Tym bardziej, ûe nawet nie skorzysta ze znaku handlowego Commodore, bo ten zostaî w ESCOMie. W zasadzie nie wydaje sië takûe, aby byîo to posuniëcie w celu uzyskania jakichô technologii Amigowych do uûytku przy PC. Maîo przekonujâce sâ moim zdaniem takûe snute przez niektórych historie o zainteresowaniu Amiga OS, jako porzâdnym systemem wielozadaniowym. Przenoszenie go po uzyskaniu licencji wraz z zakupem Amiga Tech. byîoby chyba raczej bezsensowne i doôê kîopotliwe poniekâd, bardziej opîacalne chyba byîoby stworzenie przy pomocy zatrudnionego sztabu programistów samemu systemu, co jak sâdzë finansowo i technicznie byîoby dla Gateway 2000 osiâgalne... Oczywiôcie troszkë moûe upraszczam tutaj swój tok rozumowania aby sië nie rozpisywaê przesadnie, ale jakby nie byîo to i tak nie widzë jakoô na razie (moûe mnie ktoô oôwieci jeôli ma jeszcze jakieô inne pomysîy?) ûadnego innego powodu zakupu Amiga Tech. (nawiasem mówiâc przemianowanego obecnie na Amiga International) jak w celu zainwestowania w rynek Amigi i rozwój tego komputera. Swoja droga w tej materii teû jakoô nie mogë sië na razie doszukaê ûadnych pewnych motywów takiego postëpowania, mogâc jedynie operowaê w sferze domysîów. Moûe jednak istniejâ wôród firm PeCetowych takie, które obawiajâ sië zbyt silnej dominacji jednej platformy na rynku z takiego czy innego powodu? Moûe z jakiegoô powodu obawiajâ sië zbyt silnej konkurencji na rynku PC, w tym celu przenoszâc czëôê siî na rynek Amigi, który dziëki maniactwu uûytkowników tego komputera moûe im daê szanse stabilnej w miarë egzystencji bez ryzyka ciâgîej rywalizacji? Mam nadziejë w kaûdym razie, ûe zakup Amigi przez Gateway 2000 nie oznacza dla Amigi nic zîego, a nawet wrëcz przeciwnie... Jak twierdzâ "waûni" z Gateway 2000, zakup ma byê krokiem poszerzajâcym horyzonty firmy, która poczuwa sië do doôê silnej roli na rynku komputerowym ogólnie, a nie tylko rynku PC jak sië zdaje. Cóû, w sumie jeôli jest tak naprawdë i firma ma powaûne zamiary, moûe to w sposób oczywisty wyjôê Amidze na zdrowie, przynieôê jej olbrzymie korzyôci. Ufam, ûe tak sië stanie faktycznie. No ale cóû moûemy zyskaê na tym my, uûytkownicy? Mam nadziejë osobiôcie (choê chyba na razie w sumie dla bezpieczeïstwa naleûy pozostaê przy kwestii nadziei), ûe tak duûa firma, skoro zdecydowaîa sië na zakup Amigi, podejmie takûe ryzyko jej rzeczywistego rozwoju, promocji, umoûliwiajâc realny powrót na rynek dziëki udanym inwestycjom, reklamie (najlepiej agresywnej, aby Amiga byîa znów szeroko zauwaûana), ale przede wszystkim dziëki nowym produktom wysokiej jakoôci o duûych moûliwoôciach. Miaîby to szanse jak sâdzë byê doôê triumfalny powrót przy pewnych staraniach. Nawet jeôli pociâgnie to za sobâ pewne koszta, bez których jak wiadomo nie ma co marzyê o ûadnych pracach nad nowym sprzëtem oraz reklamie, to dobrze zainwestowane pieniâdze zwrócâ sië firmie z pewnoôciâ i to z nawiâzka (i to doôê sporâ prawdopodobnie). Przy okazji naleûy mieê takûe nadziejë, ûe jeôli juû dojdzie do tego pozytywnego rozwiâzania, to nie bëdzie to znów jakiô projekt typu WALKER. Przy atrakcyjnej ofercie byîaby spora szansa na nie tylko zatrzymanie odpîywu uûytkowników od Amigi w stronë PC, ale takûe znacznâ czëôê z nich nakîoniê moûliwoôciami nowego sprzëtu, bâdú jego cenami do powrotu do Amigi (choê naleûy sobie zdaê sprawë z faktu, ûe niektórzy chyba jednak odwrócili sië od Amigi bezpowrotnie, chyba, ûe moûe poczujâ jakieô materialne korzyôci?). O tak piëknym wariancie, ûe PeCetowcy zacznâ wyrzucaê Szklarnie i kupowaê Amigë to jeszcze jakoô nie marzë nawet, ale któû wie, co nam przyszîoôê przyniesie? Ale to oczywiôcie zbyt bujna raczej na razie wyobraúnia, naleûy sobie bowiem zdaê sprawë z istniejâcej wielkiej juû w tej chwili konkurencji na gnajâcym za nowoôciami rynku komputerów osobistych. Amiga niestety straciîa bardzo duûo czasu (kto wie nawet czy nie za duûo. ale bâdúmy optymistami) i nie bëdzie îatwo jej sië odnaleúê ponownie na rynku. W zasadzie, na poczâtek istotne jest przynajmniej utrzymanie przy pomocy jednak doôê licznej wciâû grupy maniakalnych Amigowców stabilnego rynku dla Amigi, a potem dopiero moûna marzyê o dalszych podbojach. Szczerze mówiâc liczë bardzo na rozsâdek firm Amigowych i wspóîpracë Amiga International z phase5, która tym razem mogîaby staê sië bardziej udana i owocna, niû przy poprzednich próbach. Takie rozwiâzanie byîoby bardzo korzystne, jak sâdzë, szczególnie gdyby Gateway 2000 poprzez Amiga International zdecydowaîo sië na wsparcie wspóîpracâ prac nad A/Boxem i jego produkcjâ potem. To prawdopodobnie bardzo by przyôpieszyîo caîy proces... Ale to sâ interesy, ukîady i w sumie moûe sië okazaê, ûe mam za bardzo wyidealizowane spojrzenie na tâ sprawë myôlâc tylko o dobrze samej Amigi (co zresztâ chyba jest prawdâ). A naprawdë wszystko jest jeszcze kwestiâ pieniëdzy, zysków itp. Mam jednak takûe nadziejë, ûe G2000 potrafi wyciâgnâê nauczkë z tego co przydarzyîo sië wczeôniejszym producentom Amigi, którzy potraktowali sprawë raczej doôê niepowaûnie, za co zresztâ doôê drogo zapîacili (Amiga RULES! :)). Ufam, ûe rzecz sië nie skoïczy na kolejnej wielkiej akcji produkcji i sprzedaûy po kosmicznie wygórowanych cenach Amig 1200 i 4000 wraz z osprzëtem, a nastëpnie na kolejnej gîoônej plajcie utwierdzajâcej w ludziach wizjë fatum wiszâcego nad Amigâ (co zresztâ jest oczywistâ nieprawda, moûna tu mówiê raczej tylko o niekompetencji producentów Amigi, i to poczynajâc od firmy Commodore, której udaîo sië niemal zniszczyê jednâ ze wspanialszych platform w dziejach komputeryzacji; miejmy nadziejë, ûe nikt za nich nie dokoïczy tego dzieîa ostatecznie...). Wydaje mi sië, ûe Gateway 2000 jest w stanie zapewniê odpowiednio duûâ moc wytwórczâ do produkcji Amigi, równieû w postaci A/Boxa, i do tego, aby skala produkcji pozwalaîa na jak najniûsze ceny, co na pewno poruszyîoby rynek Amigi i przyniosîo zyski poprzez obrót, a nie ceny. Nie da sië ukryê, Amiga jest w tej chwili komputerem bardzo drogim i to bez zasadnie niestety :(. Ale to sië moûe zmieniê i lepiej ûeby sië zmieniîo. Wedîug firm softwareowych, które ostatnio wobec zaistniaîej sytuacji oczywiôcie nawiâzaîy kontakt z G2000 w celu uzyskania pewnych informacji na temat poczynaï i planów firmy przyszîoôê zapowiada sië caîkiem nieúle. Jednak naleûy sië liczyê z tym, ûe zbytni optymizm towarzyszâcy nam przy kaûdym przejëciu Amigi moûe znów sië okazaê bezpodstawny jak juû parokrotnie miaîo to miejsce. Zresztâ wszyscy wiemy jak to bywaîo. Jednak uwaûam, ûe taka sytuacja musi sië kiedyô skoïczyê i jest chyba spora szansa, ûe stanie sië to za sprawâ Gateway 2000, która wydaje sië firmâ na tyle duûâ i powaûnâ, aby byîa w stanie do tego doprowadziê. Dotarîy juû do mnie w sumie pierwsze wieôci z doôê pewnego úródîa o istnieniu... ba! a nawet dziaîaniu Amiga OS 4.0 dla PPC, jednak tak naprawdë to w sumie nadal nic do koïca nie wiadomo. Bojë sië ponadto (szczególnie w przypadku nawiâzania wspóîpracy miëdzy G2000 i phase5) znów braku standardu systemu operacyjnego, gdyû jak wiadomo phase5 w sposób zdecydowany odcinajâc sië od pOS tworzy wîasny system przygotowany specjalnie dla A/Boxa oparty w obrëbie jâdra doôê mocno na pomysîach z UNIXa (co zresztâ jest rzeczâ bardzo korzystnâ, gdyû UNIX daî sië poznaê jako system dobry i doôê pewny ). W ten sposób moûemy uzyskaê doôê duûa liczbë alternatyw, które jednak mogâ niezbyt dobrze moim zdaniem sië przysîuûyê Amidze. O ile nie uwaûam w przypadku realnego pojawienia sië Amiga OS 4.0 na rynku, pOS'a za rzeczywista konkurencjë dla AOS, o tyle system phase5 (oczywiôcie teû o ile sië rzeczywiôcie pokaûe i pokaûe na czas...) zgodnie z zapowiedziami moûe byê juû konkurencyjny pod wzglëdem moûliwoôci. Niestety produkt firmy proDAD, czyli pOS jakoô na razie nie powaliî nikogo swoim dziaîaniem... Stary wysîuûony system 3.1 jest dla mnie jak na razie lepszym rozwiâzaniem. Wydaje sië na razie doôê nieprzemyôlany w pewnych miejscach... Brakuje mu pewnych usprawnieï, które wspóîczesny system operacyjny POWINIEN mieê. Mam na myôli choêby takâ sprawë jak ochrona pamiëci, ôledzenie zasobów itp. itd. Miejmy nadziejë, ûe jest to bolâczka tylko wersji testowej, albo co najwyûej poczâtkowej fazy rozwoju systemu, i istniejâce niedogodnoôci zostanâ wykluczone w póúniejszym okresie w trakcie rozwoju systemu, który byîbym raczej skîonny uznaê na razie dopiero za podstawë do stworzenia powaûnego systemu operacyjnego, jako system "na poczâtek". Zresztâ w przypadku pojawienia sië na rynku AmigaOS 4.0 chyba wiëkszoôê z nas wybraîaby jednak ten wypróbowany produkt zamiast niepewnej nowoôci, szczególnie jeôli Amiga OS zostaîby usprawniony odpowiednio i wzbogacony o pewne mechanizmy niezbëdne w tych czasach. W sumie multitasking jest fajnâ rzeczâ, ale wîaônie ôledzenie zasobów z ochronâ pamiëci mogîoby sië dobrze przysîuûyê Amidze zmniejszajâc prawdopodobnie znacznie liczbë zawieszeï systemu i innych takich kîopotów. W sumie w obecnych czasach bardzo miîa rzeczâ byîoby wzbogacenie samego systemu o moûliwoôê naturalnej obecnie, bezproblemowej i îatwej pracy w sieci, i to najlepiej z wielodostëpem. No ale w myôl zasadny lepszy wróbel w garôci niû goîâb na dachu, moûe sië okazaê, ûe wygra nie tyle lepszy co pierwszy. Zresztâ naprawdë, moûe po prostu potrzeba i tak i tak czegoô co by zapewniîo jakâô kontynuacjë na rynku? Zobaczymy jak to bëdzie... Tym bardziej, ûe nie wiadomo jak w razie czego moûe byê z AmigaOS dla komputerów z firmy PIOS, która postawiîa na pOS i moûe nie uzyskaê do swoich produktów przecieû Amiga OS, wiëc moûe sië równie dobrze skoïczyê na koegzystencji obu systemów, oby udanej. Jak widaê dróg rozwoju namnoûyîo sië troszkë ostatnimi czasy, sztuka polega jednak na tym, ûeby wybraê tâ odpowiedniâ, tyle ûe to sië okaûe niestety dopiero póúniej, byle nie za póúno... W kaûdym razie chyba i tak na razie powinniômy sië cieszyê z zakupu Amigi przez Amerykanów, choê naleûy z tâ radoôciâ moûe troszkë uwaûaê, ûeby nie skoïczyîo sië tak jak w przypadku ESCOMu, kiedy to teû wszyscy sië cieszyli upatrujâc w zakupie koïca kîopotów. I pomimo caîego zamieszania jakie sië wytworzyîo wokóî Amigi koïczë w nastroju doôê optymistycznym, gdyû pomimo caîych kîopotów wciâû jednak jest widoczne pewne zainteresowanie Amigâ i to nie tylko ze strony grupki maniaków, ale i ze strony powaûnych (miejmy nadziejë) firm. Tym bardziej, ûe obok pewnego oûywienia dziëki nadchodzâcym juû kartom PowerUP (szkoda, ûe z opóúnieniem... :() na rynku sprzëtu, zauwaûalne jest takûe doôê miîe oûywienie na rynku software'owym, zarówno w sferze uûytków jak i gier, których twórcy wciâû pokazujâ, ûe Amiga wcale nie jest gorsza od PC! I dziëki im za to! :) (nawiasem mówiâc ostatnio odpaliîem AmiQuake'a na 030@40 mhz, w sumie zadziaîaîo, ale na temat szybkoôci sië moûe lepiej nie wypowiem, moûe tylko tyle, ûe przydaje sië szybszy procesor, jak i to ûe z niecierpliwoôciâ czekam na nowe wersje engine'u, najlepiej napisanego w asmie i zoptymalizowane maxymalnie :)). Zdajë sobie sprawë z faktu, ûe uûyîem w tym artykule wiele razy sîowa "nadzieja", oraz zwrotu "mieê nadziejë", co w zasadzie nie jest korzystne dla stylistyki i jest powtarzaniem sië, ale niestety chyba na razie jeszcze w zbyt wielu miejscach trzeba byîo uûyê tego sîowa. Mam jednak nadziejë, ûe za sprawâ nowej szansy w postaci Gateway2000 i pewnych projektów innych firm zwiâzanych z Amigâ, moûe niebawem ta nadzieja zamieni sië w konkrety, realia, czego jak sâdzë wszyscy oczekujemy nie poddajâc sië wciâû jeszcze naporowi Pecetów i róûnych "pecetologów" typu nawiedzonego Billa Gates'a (który zresztâ pomimo caîego swojego bogactwa i wraûenia jakie robi na laikach, oômieszyî sië juû chyba wystarczajâcâ iloôê razy, aby nie ufaê ûadnym jego prognozom). Miaî to byê w sumie artykuî radosny z okazji pojawienia sië znów ôwiateîka w tunelu, jednak chyba wîaônie za sprawâ tego "znów" staî sië on raczej refleksyjny, choê nie pozbawiony optymizmu. Mam jednak nadziejë, ûe te refleksje pozwolâ nam sië zastanowiê nad tym co sië z Amiga naprawdë dzieje i czego jej potrzeba, a co moûemy jej w pewnym stopniu daê takûe my, jej uûytkownicy pozostajâc przy niej wciâû pomimo tak niepewnej sytuacji i tworzâc w ten sposób rynek amigowski. Artykuî ten nie obejmuje takûe w sposób oczywisty caîoksztaîtu tematu, co chyba byîoby conajmniej trudne, a raczej niemoûliwe. Wyszedî mi chyba raczej tekst wyraûajâcy moje ogólne wraûenia wobec zaistniaîej sytuacji (heh! jak sië jest tak pokrëconym czîowiekiem jak ja, to trudno przewidzieê na czym sië skoïczy rozpoczëta praca :), waûne byle sië skoïczyîa dobrze i byîa dobra.). Po prostu jak nietrudno zauwaûyê sytuacja Amigi jest naprawdë doôê skomplikowana i trudna, ale jak sië okazuje nie beznadziejna, a nawet moûliwa do poprawienia i to juû caîkiem niedîugo, jeôli to dobrze rozegraê. Szkoda tylko, ûe tak wiele zaleûy od zwykîych ukîadów finansowych, a tak maîo od Nas, Amigowców, wkîadajâcych czësto caîe serce w losy ulubionego komputera, choê i nasze poczynania nie sâ bez znaczenia, z czego naleûy sobie zdaê naprawdë sprawë i wykorzystaê to. Miejmy nadziejë, ûe znajdâ sië firmy traktujâce Amigë naprawdë z takâ samâ wielkâ sympatiâ jak jej uûytkownicy, a wtedy bëdzie dobrze, Amiga nie zginie nigdy! Mam nadziejë (to chyba naprawdë najczëôciej powtarzajâce sië w tym tekôcie sîowo :)), ûe tak sië rzeczywiôcie stanie. Ûyczâc wszystkim czytelnikom wytrwaîoôci na, miejmy nadziejë, juû ostatnim zakrëcie przed wspaniaîâ drogâ dla naszego komputera i jego przyszîoôci, pozdrawiam i dajë chwilë odpoczynku kochanej staruszce A1200, która, mam nadziejë, juû wkrótce zamieni sië na potëûnâ, przeôcigajâcâ PeCety maszynë (juû widzë te zlitowane spojrzenia Grzybiarzy na widok tego tekstu, ale szczerze mówiâc mam to gdzieô, bo i tak wierzë, ûe dojdzie do tego, ûe znów Amiga bëdzie w stanie na kaûdym polu ÔMIAÎO, Z POWODZENIEM konkurowaê z blachami) Pozdrawiam AMI / Virtual Madness Z ostatniej chwili... Niestety jak sië dowiadujemy z phase5 na A/Boxa przyjdzie jeszcze chwile poczekaê :((((, gdyû przewidywany termin zakoïczenia prac przesuniëto na najwczeôniej (!!! :((() pierwszy kwartaî 1998 roku. Miejmy nadziejë, ûe sytuacjë bëdâ w stanie na poczâtku poprawiê PowerUPy zachëcajâc do pozostania przy Amidze i dajâc jej szansë na przetrwanie z zapowiadanym dopaîem, nowâ siîa do zaszczepienia w starej powîoce dotychczasowych modeli. Wobec powyûszej sytuacji natomiast ciekawe sië robiâ wieôci z PIOS, gdzie takûe trwajâ prace nad nastëpcâ Amigi opartym na PPC. Jednak pewnym problemem jest fakt, ûe obie firmy przyjëîy odmiennâ taktykë przy tworzeniu swych projektów, co moûe doprowadziê do pewnego rozîamu na rynku, a nawet do doôê nieprzewidywalnego rozwiâzania, jeôli PIOS ONE czy teû jego jakiekolwiek rozwiniëcie zdâûy sië ukazaê przed A/Boxem (w zasadzie to samo dotyczy innych projektów o jakich wspominajâ pewne firmy, ale nie wydaje mi sië aby byîy one tak realne jak te dwa, a juû na pewno nie tak zaawansowane, wiëc moûna je bez obaw pominâê w naszych rozwaûaniach). A dlaczego tak trudno to przewidzieê? Bo jednak wiëkszoôê osób czeka na A/Boxa, natomiast szczerze mówiâc sam jeszcze nie jestem w stanie powiedzieê jakbym sië zachowaî, gdyby maszyna z PIOSu ukazaîa sië pierwsza... A/Box wydaje sië byê bardziej technicznie zaawansowanym projektem, ze swoim wspaniaîym chipset'em niû np. PIOS ONE. Zawsze jest to jednak jakaô nowa nadzieja, rozwój, ale nie jestem pewien czy do koïca taki jakiego byômy oczekiwali. Natomiast wobec innej alternatywy jakâ jest przesiadka na PC, pewne rozwiâzania mogâ sië nasunâê same... Oczywiôcie moûna na razie takûe pozostaê jeszcze przy starszych Amigach, popëdzonych jednak szybkimi kartami z 040, 060, ale to nie to samo, nie jest to rozwiâzanie na miarë naszych czasów niestety. Szczególnie wobec niskich cen klonów, o których jednak niestety trzeba pamiëtaê i z czego naleûy sobie zdawaê sprawë. Oczywiôcie sytuacja moûe sië bardzo poprawiê po ukazaniu sië PowerUPów, ale nadal to nie bëdzie to samo co nowy komputer, jednak moûe to nam pozwoliê na przetrzymanie jeszcze kilku miesiëcy aû do pojawienia sië A/Boxa. Takie rozwiâzanie jest o tyle korzystne, ûe wobec faktu, ûe oba produkty sâ tej samej firmy, phase5, bëdâ one zbliûone do siebie w sferze oprogramowania na te urzâdzenia, i to do tego stopnia, ûe nowy system opracowywany przez phase5 ma byê takûe uruchamialny na PowerUPach i sâ dla nich przygotowane odpowiednie sterowniki i biblioteki zapewniajâce kompatybilnoôê na poziomie systemu operacyjnego z A/Boxem. Zresztâ co tu duûo mówiê, w sumie nawet nie tylko software'owym chyba, bowiem do PowerUPów przeznaczonych dla Amig 3/4000 majâ byê takûe dostëpne moduîy z chipsetem A/Boxa, sîynnâ juû Caipirinha, nawet jeôli bëdzie w pewnym stopniu okrojona, moûe daê rozpëdu. Poûyjemy zobaczymy. Pewnie najlepszym rozwiâzaniem byîoby posiadanie kaûdego z komputerów, ale kogo na to staê? Po raz kolejny uûyjë sîowa "nadzieja" chcâc wyraziê jâ, ûe Gateway 2000, a wîaôciwie finansowana przez nich Amiga International, nie podejmie sië dzieîa tworzenia od podstaw kolejnego projektu, co byîoby kosztowne i czasochîonne (powodujâc kolejne opóúnienia), a zdecydujâ raczej na wspóîpracë z jednâ z firm (osobiôcie lepiej widzë phase5) majâcych juû otwarte projekty co pozwoli nam uniknâê konkurencji miëdzy nastëpcami Amigi, co byîoby raczej bardzo niewskazane dla naszej przyszîoôci i przyszîoôci Amigi, w jakiej postaci by sië ona nie odrodziîa. Bo nie ma sië co îudziê, jak juû kiedyô wspomniaîem w innym artykule, Amiga juû nigdy nie bëdzie taka sama jak kiedyô, ale za to moûe byê dla nas tym samym czym byîa zawsze... dla nas wszystkich i dla kaûdego z osobna. (Amigowcy sâ bardzo ciekawym przypadkiem przywiâzania czîowieka do bezdusznej maszyny, ba! nawet personifikacji tej maszyny, ale to chyba stanowi o naszej sympatycznej odmiennoôci i to jest to czego tak naprawdë Windziarze bëdâ nam zazdroôciê nie potrafiâc wciâû stworzyê takiego ôrodowiska, takiej swoistej subkultury wrëcz chyba, jakâ stworzyli Amigowcy na caîym ôwiecie. Po prostu AMIGA RULES!!!). I chce mi sië w tej chwili rzec: o kurczë! ale to wszystko pokrëcone!, ale mam nadziejë, ûe to co z tego wyniknie, bëdzie korzystne dla Amigi. Warto natomiast moim zdaniem zainteresowaê sië pracami kaûdej z tych firm, w celu uzyskania informacji, a moûe nawet nawiâzania pewnej, nawet jeôli luúnej, wspóîpracy. Szczególnie w zakresie developingu, gdzie jednak caîa masa programistów ma szansë sië wykazaê, a takûe juû na przyszîoôê dowiedzieê z czym przyjdzie byê moûe mieê im do czynienia. I proszë na mnie nie krzyczeê jakby co, ûe mój artykuî jest zakrëcony i poplâtany, bo jest to chyba w znacznej mierze efekt tego, ûe sytuacja, którâ usiîujë przedstawiê takûe jest taka, a wiëc trudno jâ jednoznacznie opisaê w sposób krótki, jasny i zwiëzîy, jeôli chcemy sië zagîëbiê w szczegóîach... Jeszcze raz pozdrawiam AMI / Virtual Madness AMIGA RULES!!! (aha! ûeby nie byîo wâtpliwoôci jestem tylko ôrednio maniakalnym Amigowcem, ale na pewno jej sië nie wyrzeknë. A to ûe czësto Grzybiarze uwaûajâ mnie jednak za bardzo maniakalnego Amigowca zaô pewni totalnie ôlepi na fakty Amigowcy czasem mnie posâdzajâ, niesîusznie zresztâ o zgrzybienie to inna para kaloszy. Ale jeôli ktoô ma w tej materii wâtpliwoôci, albo ma ochotë porozmawiaê to zapraszam na IRCowe kanaîy #amigapl, i #amisia, których zaîogi chciaîbym niniejszym serdecznie pozdrowiê; takûe tâ zgrzybiaîâ czëôê, z którâ fajnie jest sië czasem dla sportu choêby pokîóciê. Jednak mimo wszystko sâ to fajni goôcie i kumple i za to ich lubië :)) Papa!-:) AMI / Virtual Madness (sporo tych poûegnaï, ale do trzech razy sztuka :), ciëûki jest los gaduîy :)... no dobra dobra, juû mnie nie ma :)) Z ostatniej chwili... Wîaôciwie juû po napisaniu artykuîu o obecnej sytuacji Amigi wobec zainteresowania niâ amerykaïskiej firmy Gateway 2000 w rozmowie z Robertem Ramiëgâ (Jedi) wynikîa jeszcze jedna moûliwoôê, dla której firma ta mogîaby sië zdecydowaê na zakup Amigi. Jest to jednak moûliwoôê, która lepiej, aby nie znalazîa sië w realizacji. Chodzi mianowicie o to, ûe Amiga jest w sumie mimo wszystko nadal "kopalniâ" pewnych wciâû uûytecznych technologii (na co zwróciî mi uwagë Robert, a o czym sam jakoô wczeôniej nie pomyôlaîem :(). To moûe spowodowaê zainteresowanie nimi firm, aby wykorzystaê je we wîasnych produktach, z czym nie byîoby problemu wobec posiadania praw do nich. W sumie juû VISCorp nosiî sië w zasadzie z pomysîem wykorzystania chipsetu Amigi do swoich set top boxów, zaô nigdy nie wiadomo co mogîoby przyjôê do gîowy ludziom z Gateway 2000. Mam jednak nadziejë, ûe do takiej sytuacji nie dojdzie i Amiga nie stanie sië TYLKO technologicznâ podstawâ do róûnych ichnich wynalazków. Nie mam nic przeciwko temu, aby obok rozwoju komputera jako takiego, ulepszania go na bazie dîugo oczekiwanego PPC, wykorzystywaê starsze technologie do czego tylko im sië przydadzâ, ale nie jako jedyna rzecz jakâ bëdâ mieli w planach po wykupie Amigi. Sâdzë, ûe wiëkszoôê z nas oczekuje nowej Amigi na tyle mocno, ûe nastroje uûytkowników Amigi oraz firm tradycyjnie juû z niâ zwiâzanych byîyby raczej doôê hmmm.... "dziwne" delikatnie rzecz ujmujâc, bo nie podejmujë sië oceny czym mogîoby sië to skoïczyê. Problem natomiast w tym, ûe w porównaniu z firmami Amigowymi, Gateway 2000 jest gigantem mogâcym sobie pozwoliê na nieliczenie sië z nimi :(... Ufam jednak, ûe do tego nie dojdzie, ale jak bëdzie naprawdë, pokaûe znów jak zwykle czas. Jednak po 3 latach niepewnoôci przydaîoby sië trochë odmiany, i to zdecydowanie na lepsze... Pozdrawiam AMI / Virtual Madness To juû KONIEC !!!! [PAPLO]