Czar kleju  ENCzar kleju  Swoim artykuîem chcë was wprowadziê w ôwiat wirtualnej rzeczywistoôci tworzonej przez ogólnie dostëpnâ i taniâ konsolë jakâ jest klej. Objaônië wam pokrótce jak rozpoczâê zabawë i gdzie nabyê sprzët. A wiëc pierwsze kroki kierujemy do kiosku i za sumë okoîo 1,50 kupujemy grë, ze sprawdzonych úródeî wiem ûe sprawdzone sâ dwie dobrej klasy gry sâ to: BUDAPREN i PRONIKOL. A wiëc po nabyciu gry idziemy do domu i bierzemy konsolë do której wprowadzimy kartridge. Konsolâ tâ okazuje sië woreczek foliowy po drugim ôniadaniu ojca. Grë rozpoczynamy poprzez przyîoûenie napeînionego woreczka tubâ kleju i wdychanie ustami (naleûy pamiëtaê aby worek przyîoûyê do samych ust, a nie jak to niektórzy zakîadajâ worek po ômieciach na caîâ îepetynë), pierwszym sygnaîem ûe gra weszîa jest brzëczyk który sîyszymy w gîowie. Brzëczyk ten jest dokuczliwy poniewaû od kaûdego tupniëcia nogâ czy gîoôniejszego puszczenia puli z dupy huczy we îbie jak cholera. W tym momencie wychodzi kto twardziel, a kto chuj nie facet. Jeûeli zdecydowaîeô sië kontynuowaê grë bierzemy 'SAMARË'(worek) i kontynuujemy cachanie (wdychanie) do momentu aû nadejdzie pierwszy w twoim maîo doôwiadczonym ûyciu 'SHIZ'. Pierwszy shiz to zazwyczaj pierdolona plontanina nieba z piekîem, dobra ze zîem i innego hujostwa, wszystko to po to, aûebyô sië zdecydowaî czy chcesz zwiedziê ôwiat wielkiego SHIZA, czy walisz kloca w nachy i spierdalasz wytîumaczyê ojcu gdzie jego ulubiony woreczek i trzësiesz dupâ dalej. Jeûeli przeûyîeô STAGE 1 i chcesz zobaczyê to czego nie widzâ miëtcy, lecisz do kiosku i kupujesz kolejny kartidû. Z kupowaniem tych kartridûy to jest zajebista komedia bo jeûeli bëdziesz chodziî po klej do jednego kiosku to baba pomyôli ûeô jaki narkoman czy co. Spotkaîem sië kiedyô z takâ historiâ ûe typ podszedî do kiosku i mówi - Jest Super Glue? - Jest. - A to poproszë budapren. albo wchodzi goôê do sklepu i mówi: - Poproszë klej, a baba na to: - A woreczek teû policzyê Z cachaniem to jest taka dziwna sprawa, ûe jak napierdala dwie osoby to sîyszâ one të samâ muzykë, jeûeli trzy to widzâ sië nawzajem w shizie i îâczâ im sië jëzyki, ôlina, i takie pierdoîy. Jeûeli cahasz sam jest dobrze bo wëdrujesz sobie po innym ôwiecie, rozmawiasz ze swoim anioîem struûem, z diabîami i upiorami, a nawet z klejem ktury przestrzega cië sam przed sobâ, ale jak morzesz przestaê cachaê jak jest tak COOL. Z cachajâcymi jest zajebiôcie, bo oni cachajâ i jest im dobrze, bo widzâ i przeûywajâ to czego ty nigdy nie zobaczysz, ale z drugiej strony miîo jest popatrzeê na goôcia który w shizie jest CHUCKIEM NORRISEM i napierdala gîowâ i piëôciami w nieotynkowanâ ôcianë piwnicy, a po ockniëciu sië siada, pîacze i mówi ûe mu jakiô huj gîowë cegîówkâ rozjebaî i îapy pokaleczyî, lub jak goôê wëdruje w shizie po wnëtrzu czîowieka, a w rzeczywistoôci pada na plegary i tacza sië w kocim gównie. Ja osobiôcie nigdy tego SHITU do ust nie wziâîem, a zaîoûë sië ûe mam nie lepszy ubaw od nich, kiedy np: biorë na patyk kocie odchody i wkîadam je do ust cachaczowi mówiâc mu ûeby wziâî lekarstwo, a potem jeszcze mi typek dziëkuje albo jak stanie dwóch goôci nad kaîuûâ moczu i îapiâ sobie w najwiëkszym skupieniu ryby. Dobre jaja sâ wtedy gdy goôê myôli ûe go ktoô goni albo jest jakimô pierdolonym sprinterem i nagle zaczyna spierdalaê i budzi sië 10 km od domu i zastanawia sië kto mu wyjebaî taki numer. Kaûdy gracz kâczâc cachanie rzuca worek, lecz nie ma lekko,po skoïczeniu shiza szuka co by tu przyjebaê, podnosi samarë i napierdala dalej, aû sië towar zeschnie. Któregoô dnia widziaîem jak sië kolesiowi jebnëîo i jak mu sië klej skoïczyî zaczâî napierdalaê pastë do czyszczenia podîug. Opisujâc to co autentycznie widziaîem chcë was uôwiadomiê ûe lepiej jest znaleúê imbecyli którzy bëdâ cachaê i ômiaê sië z kretynów, majâc przy tym nie gorszy ubaw niû oni. Tyle mam do przekazania i mam nadziejë ûe artykulik mój da wam do myôlenia. Wybór naleûy do was. FxKOZI P.S. Autor jest rekordzistâ, jeôli chodzi o popeînione blendy ordograwidûne.