[Prev][Next][Index][Thread]

Re: Instrukcje troche inaczej



On 07-Dec-96, Bartlomiej Dubik wrote:
>      Co ty pitolisz instrukcja to ksiazka jak kazda inna, jesli ja
> ja przetlumacze i wezme za tlumaczenie pieniadze to powinienem sie
> podzielic nimi z autorem. no i oczywitcie w gre wchodzi jeszcze sprawa
> zgody na wykonanie tlumaczenia. Ale mozna rowniez na podstawie lektury
> ksiazki napisac instrukcje np po polsku i wtedy wszystko jest ok.
> Bo to zupelnie inna ksiazka. A pozyczenie ksiazki "do przeczytania" to
> zadne przestepstwo. Ja tez pisanem o instrukcje do LW i nie bede sie
> tego wstydzil. Wolalbym co prawda kupic ja w ksiegarni ale nie ma. Nie

Moj poprzedni list nie byl skierowany do ciebie (oczywiscie, ze mozesz
chciec instrukcje do LW, czy do czegokolwiek innego), tylko do osoby, ktora
tak radosnie dysponuje nie swoja wlasnoscia. Chyba, ze np ta osoba napisala
ja sama, tak ze w gre wchodzi drugi wymieniony przez ciebie przypadek -
tyle, ze nie slyszalem o jakiejs innej instrukcji (moze sie myle i jest
takowa - wtedy sorki). W kazdym razie moj tekst, to tlumaczenie zywcem z
oryginalu (konsekwencje tego faktu przedstawilem ponizej).

> wiem jake zwyczaje tutaj panuja,ale ja nie twierdzilem rowniez ze chce
> ja miec za darmo. Jestem akurat w tej dobrej sytuacji ze AMIGI uzywam
> do wydawania pieniedzy a nie zarabiania.A nawet gdyby bylo odwrotnie
> to tym bardziej. Bo nie ma nic gorszego niz niedoinwestowany warsztat
> pracy (niech sobie to co niektorzy przykleja na monitorze).

Racja! :-)

>         Jednoczesnie nie moge nie zgodzic sie z Toba odnosnie Twoich
> instrukcji. Masz racjk. To nie jest w porzadku!!! Ja napisanem polski
> plik do PPainta 6.1 i lezy na moim twardzielu i porasta kuzem i to tez
> nie jest w porzadku. Komus moze sie przydac. Piszac te bzdury cos przyszlo
> mi do glowy, a moze cos w rodzaju gieldy. Ja nie widze problemu z
> rozliczeniem Ty przesylasz mailem ja wysylam siano przekazem, dla mnie
> to jest kwestia etyki.

Z czym sie wlasciwie nie zgadzasz? Bo ja juz ciebie nie rozumiem. Ja widze
to tak: Mamy dwa przypadki: tlumaczenie i opracowanie. Pierwszy przypadek na
rowni z kserowaniem, przepisaniem itd to absolutne naruszenie praw
autorskich. Drugi obejmuje 90% tego, co mamy w ksiegarniach (czyli po 10
instrukcji do Worda, Nortona itd) i oczywiscie niczego nie narusza. Mysle,
ze przetlumaczenie instrukcji dla kilku niekumatych w obcych jezykach kumpli
to zadne przestepstwo, ale gdybym to chcial rozpowszechniac publicznie, to
juz co innego (wystarczy przeczytac sobie copyright na jakiejs instrukcji -
chociazby Amiga User's Manual), a ja sie nikogo o zgode nie pytalem! Ciebie
tez sie to tyczy - dopoki nie bedziesz mial zgody autorow PPainta, dotad
publiczne rozpowszechnianie tlumaczonej instrukcji bedzie formalnie
nielegalne (niewazne czy za darmo, czy za pieniadze). I twoje, czy moje
rozterki moralne, ze komus moze sie przydac, nie maja zadnego znaczenia.
Oczywiscie, jezeli napisales te instrukcje samodzielnie, to zupelnie inna
historia - rob z tym, co chcesz! A tak w ogole, to ja niczego nie oczekuje.
A kopiujcie sobie do woli! Chcialem tylko zwrocic na to uwage w kwestii
formalnej, bo tyle sie na tej liscie mowi o prawach autorskich... Wg mojego
rozumowania praw autorskich, ja nie mam formalnego prawa udzielic zgody na
kopiowanie, ani udostepniac tlumaczenia, natomiast wy lamiecie prawa
autorskie (w przypadku LW nalezace do NewTeka) kopiujac komus to
tlumaczenie. Jasne? Jesli sie myle, to niech ktos mnie oswieci. To tyle na
ten temat z mojej strony, nie ma co tego kontynuowac, bo to drazliwy temat
:-)

--

     // Artur Muszynski (AMST/UNION)
 \  //  muszynsk@ipeneuro.ipe.pw.edu.pl
  \//   A1200/030/50