Re: AMIGA IS DEAD !



> >heh, wiedzialem, ze zaczniecie mnie opluwac. zawsze bylem kontrowersyjna
>  postacia i zawsze mowilem to co mysle na glos choc wielu z tego powodu mnie nie
>  lubi. Mam jednak nadal wielu kumpli ze sceny a>igowskiej, i to dzieki amidze
>  zawdzieczam najlepsze moje chwile spedzone z komputerem, parties itp.
> >Kiedys tez mialem klapki na oczach, nienawidzilem pececiarzy, atarowcow itp.
>  Zreszta z wzajemnoscia.
> >Jednak to bylo kilka lat temu, jak jeszcze kloniarze zazdroscili nam naszej
>  Amigi i robili cuda by miec takie programy jak na Amige.
> >Niestety, w ciagu ostatniego roku systuacja zmienila sie diametralnie. Zadna
>  duza i powazna firma softwareowa nie robi juz softu na AMige, bo to jest
>  wyrzucanie pieniedzy w bloto. Nie ma juz rynku kl>entow..... kurczy sie z dnia
>  na dzien.
> 
> Cos Ci sie naprawde poprzestawialo i na sile szukasz guza, tak jak ja
> na IO3 :)))))) Przeciez nikt Cie jeszcze nie oplul, jak na razie
> ludzie mowia ci, ze nie maja ochoty na amigowej liscie sluchac takich
> rzeczy a Ty w zaden sposob nie argumentujesz, tylko starasz sie za
> wszelka cene sprowokowac jakas reakcje. Jaka, nie wiem, ale mysle, ze
> w krotce sie dowiemy :)))

Sluchaj, nic nie mam zamiaru prowokowac. Nie namawiam nikogo by sprzedawal Amige.
Do tego tematu sprowokowal mnie list z wypowiedzia bylego pracownika Viscorpu, ktory sie przyznal ze Viscorp ma w dupie Amige.
OKe, wypowiedzialem sie na temat przyszlosci Amigi i to wszystko. Nie mam zamiaru dalej tego ciagnac i Wam przeszkadzac. :)

ER