> Patrze na ostatnia strone i ... oczom nie wierze. Wychwalaja nasz ukochany > komputerek ! Malo sie nie poplakalem i 4 razy przeczytalem artykul pt. > > "Amiga - przyjazna alternatywa". > > Jak bedzie zapotrzebowanie to ofiaruje sie przepisac go dla Tych co nie maja > dostepu do Zycia - a moze w dodatku do Wyborczej (jutro) bedzie. > Jasne ze jest zapotrzebowanie :))