Re: "stolyca" [bylo - off topic: Re: Pomysl V0yagera...]



On Mon, 9 Sep 1996, Miroslaw 'Jubal' Baran wrote:

> On Mon, 9 Sep 1996, Tomasz_Rakowski wrote:
>
> Witam!
>
> > Jeszcze jedno: Jak dobrze widac adresik mi sie konczy na ...PW.edu.pl co
> > dokladnie mowi gdzie sie ucze, a dodam ze tez tu mieszkam. I naprawde nie
> > jest przyjemnie mi czytatac o 'warshawce', 'stolycy' czy innych gownach.
> > Ja nie urzywam udziwnionych nazw innych miast i nie widze powodu abyscie
> > wy to tez robili. Pachnie mi to malymi kompleksikami, hmmm...
>
> Widac nie znasz boskiego uczucia, jakie powstaje przy rozmowie z tzw.
> Rdzennym Warszawiakiem (made in Grojec lub gdziekolwiek), ktory na
> dzien dobry rzuca ci "a, to na prowincji" ;> Niezbyt mnie to irytuje,
> poniewaz w takiej sytuacji zawsze mowie, ze Warszawa to dalekie i
> zabalaganione wschodnie miasto, do ktorego mam dalej niz do Berlina
> :^). Jednakowoz jest cos w psychice (niektorych) mieszkancow Warszawy,
> ze az sie prosi, coby ich w ten sposob draznic :)
>
> pozdrowka, Wroclawianin z rodowodem mieszanym (stoleczne okolice
> Galicyjej i Slask) - Jubal
>
> >                         Raq

No wlasnie panowie. Ja tez chetnie gnoje 'Rdzennych Warszawiakow' z
Legionowa czy Zielonki (na tych z Grojca nawet nie zwracam uwagi) za to
ze jezdzac np. na Mazury robia szit, a potem wala gadki "Eeee u nas w
Warszawie..." ,ale w takim wypadku czemu ma za to dostawac Wawa?

                                Raq