     SKLEPY, SKLEPY (MOJA WERSJA)


             (Yoyo/Ind.)

    Jakie  sklepy najczęőciej odwiedza
amigowiec?  Poza  monopolowym sć to na
pewno  sklepy  komputerowe. Jeőli jest
ich kilka, to juţ dobrze a w Raciborzu
wîaőciwie nie ma co narzekaç...
    Otóţ w moim mieőcie sć trzy sklepy
komputerowe   (nie   liczćc  Optimusa,
Vobisa  i innych PC-firm), ale takie w
których      stwierdziîem     obecnoőç
komputerów  (czytaj  Amig)  teraz  lub
kiedyő.   Jeden   z  nich  nazywa  się
"Matari"   (őwietna  nazwa).  Obecnie,
kiedy     przechodzć    koîo    niego,
sprzedawca  chowa  się  na zapleczu. A
dlaczego  ?  Kupiîem u nich w styczniu
CD32.  W  czasie  wakacji byîa burza i
szlag   (z  jasnego  nieba)  trafiî  w
zasilacz (swojć drogć ciekawe-zasilacz
byî   za  stabilizatorem  i  oba  byîy
wyîćczone.  Stabilizator nic, zasilacz
dead.  Dobre,  nie ?). Zaniosîem CD do
naprawy. Myőlaîem sobie- tydzień, góra
dwa. Tymczasem dostaîem je po MIESIĆCU
i   to   po  wielu  wizytach  i  nawet
groűbach   (to  dlatego  mnie  unika).
Okazaîo  się,  ţe nawet nie otwierali,
tylko  wymienili  zasilacz  na nowy. A
tymczasem  ja chodziîem, pytaîem... Na
przykîad  przychodzę  (jakoő  po dwóch
tygodniach).     Poprzedniego     dnia
powiedziano  mi, ţe będzie do odbioru.
Facet  poznaî  mnie od razu. Tymczasem
następnego  dnia jakby dostaî amnezji.
Spytaî  się, czego chcę. Powiedziaîem.
"Zaraz  sprawdzę"-odrzekî i poszedî na
zaplecze.  Pomyőlaîem  sobie, ile taki
sklep,  wielkoőci  jednego  pokoju, do
którego  raz na ruski rok ktoő wejdzie
moţe  mieç zwrotów z naprawy Amig CD32
w  cićgu jednego dnia. Podejrzewam, ţe
ta,  którć  ja  kupiîem  byîa jedynć w
ogóle. Poza tym ich "magazyn" miaî 3x3
metry  i  staîo  w  nim  sîownie jedno
pudîo  z  monitora, co widziaîem przez
uchylonć   zasîonę.   Ale   facet  byî
dokîadny.   Porozglćdaî   się   chwilę
(znalazîby  pchîę  w kurtce moro a nie
doőç  pokaűne  pudîo) i wróciî. "CHYBA
nie  ma"-  powiedziaî a ja myőlaîem ţe
padnę.  No jasne-w takim supermarkecie
to  nigdy nie wiadomo, moţe przywieűli
i mu nie powiedzieli ? No, ale juţ nic
nie  mówiîem  tylko poszedîem. Jeszcze
dwa tygodnie przyszîo mi czekaç.
    Moje perypetie   to   nie   jedyny
przykîad  dziaîania  tego  sklepu.  Od
kolegów   dowiedziaîem   się  o  dwóch
ciekawych   zdarzeniach.  Do  "Matari"
wchodzi   goőç  i  pyta  się,  czy  sć
samplery.   Tamten   zrobiî  oczy  jak
spodki i spytaî się co to jest !!! No,
to  facet  tîumaczy mu, do czego sîuţy
sampler.  Sprzedawca po chwili namysîu
odpowiedziaî   "CZEGOŐ   TAKIEGO   nie
mamy".   Drugi   przykîad:  Inny  goőç
poszukiwaî    kabla   do   podîćczenia
zakîadowego      Peceta     z     wagć
elektronicznć.   Napisaî   program  do
przesyîania danych i chodziîo o zwykîy
kabel szeregowy-z jednej strony 9 pin,
z   drugiej   25.   Facet  wchodzi  do
"Matari"   i   opisuje  kabel.  Na  to
sprzedawca  "Do  czego  panu potrzebny
ten kabel". Goőç chciaî juţ powiedzieç
"Gówno  to  pana obchodzi", ale ugryzî
się w język, bo potrzebowaî ten kabel.
Powiedziaî  więc,  ţe  do  podîćczenia
wagi   do   Peceta.   Na  to  facet  z
"Matari":  "wag  nie  prowadzimy" ! Po
prostu rozbrajajćce.
    Drugi  ze  sklepów w Raciborzu, to
"Bit"   (teţ   oryginalne,   nie   ?).
Sprzedaje w nim facetka, która zna się
na  komputerach  tyle, co przysîowiowa
őwinia   na  gwiazdach.  Jeőli  chcesz
kupiç coő bardziej skomplikowanego niţ
dyskietka   (nauczyîa   się   ostatnio
rozróţniaç    dyski    do    Amigi   i
"Ajbijema"),  to  moţesz byç pewny, ţe
otrzymasz  odpowiedű  w  stylu "nie ma
szefa,    będzie   póűniej".   Fachowa
obsîuga-bez dwóch zdań.

    Jeszcze   jeden  sklep,  w  którym
ostatnio rzuciîa mi się w oczy obsîuga
(no  nie dosîownie... ). Jest to sklep
z  elektronicznym szajsem (magnetofony
no   name   i   takie  tam).  Szukaîem
ostatnio   zwykîego   zasilacza  (taki
"bateryjkowy" za 7 zî). Akurat nigdzie
nie  byîo,  tylko  tam.  Poprosiîem  o
zasilacz    a    sprzedawca    wykonaî
następujćce czynnoőci:

51.1  wycićgnćî zasilacz z pudeîka, ţeby
sprawdziç,  czy  dziaîa  (proszę  jaka
solidna firma)

52.1  podîćczyî  kabelek i wîćczyî go do
zdjętych  z  póîki  organów (takie dla
dzieci)

53.1 zasilacz nie zadziaîaî

54.1   spakowaî   zasilacz  i  wycićgnćî
następny

55.1 patrz punkt 1 do 4

    Czynnoőç  ta  powtórzyîa  się trzy
razy.  W  tym  czasie  wymieniliőmy  z
kolegć  porozumiewawcze spojrzenia i o
maîo  nie  parsknęliőmy  őmiechem.  Po
czwartym  razie  (tym razem wzićî inne
organki),    chciaîem    wyjőç,    ale
przypomniaîem sobie, ţe nigdzie nie ma
takich  zasilaczy. Przy pićtej sztuce,
gdy organki zagraîy, wydaîo mi się, ţe
grajć    "Alleluja".    Zapîaciîem   i
wyszliőmy.   Wćtpię,   czy   wszystkie
cztery   zasilacze  byîy  zepsute.  Po
prostu   facet   nie  umiaî  podîćczyç
JEDNEGO  kabelka.  Fachowoőç w naszych
sklepach po prostu zaskakuje...

                             1Yoyo/Ind.


5REDAKCJA1:  Uprzejma  proőba  do autora
tego    artykuîu    (pana    Yoyo)   o
przeczytanie       artykuîu       "Jak
suportowaç",   który  znajduje  się  w
kaţdym   numerze   5Silesii1.  Chodzi  o
przyleganie znaków przystankowych (. ,
:  ;  !)  do lewego sîowa i odstępu po
tych  znakach.  Oszczędzi  to korekcie
"trochę"  czasu, a i w innych tekstach
przezeń napisanych będzie lepiej tekst
wyglćdaî  (nie  mówićc juţ o wyglćdzie
takiego tekstu po zJUSTYFIKOWANIU, czy
zFORMATOWANIU).
