OPEN LETTER 2 OUTSIDER (HIV/SCUM) BUENOS DIAS! SALUDO MI AMIGO OUTSIDER! ERES LA PERRA! ERES NO CULTURAL HOMBRE! TIENES FEO MORRO! ERES SOMPRESSO? NO CONOCES EPANOL? ESTO TU PROBLEMO! Well, You don't know Spanish language? I thought so, hehe! As You see - You are silly, not me! You're using English language so many times in Your article for me, but It's very poor! Twoj Russkij jazyk toţe pîachyj! Ja dumaju, szto Ty chaçiesz pakazatsa, szto Ty paliglot, a ja nie znaju Twajewo intjerjesa i ja chaçu, sztoby Ty uţe nie pisaî pa etich jazykach, bo Ty jeőio pîachyj pa nich. Well, It's not important, but You're sucker for me! In my opinion You're very poor (Your mind ofkoz)! PERO MEMORAS - TENGO MUCHO! Witam Cię, przyjacielu. Jestem wîaőnie po lekturze Twojego artykuîu (listu) do mnie, który to ofkoz ukazaî się na îamach poprzedniego numeru Silesii. Muszę Ci na poczćtku coő powiedzieç. Wkurwiîeő mnie goőciu swojć postawć, bo to, co wypisaîeő na mnie, to po prostu jedna wielka parodia i naőmiewanie się z tego, co ja napisaîem w poprzednim (12) numerze Sila. Chyba nie zrozumiaîeő sensu mojego artykuîu, więc jeţeli tak się staîo, to chcę Cię uőwiadomiç w peîni, ţe artykuî tamten miaî wypowiedű swoiőcie rozrywkowć, a na końcu zaznaczyîem nawet, ţe mam cichć nadzieję na to, iţ rozpęta się wokóî tego artykuîu swoista burza. Czy nie uwaţasz, ţe poruszajćc taki temat nie moţna zyskaç popularnoőci? Byîem strasznie ciekawy reakcji publiki na takie, a nie inne poglćdy. Cóţ, z pewnoőcić zyskaîem sobie na popularnoőci (hîehîe!), ale tak na serio - to mnie to wali. Ty z pewnoőcić takţe sobie takowć zdobyîeő, ale to juţ Twoja sprawa. Dla mnie jesteő zerem jako osobowoőç, ale artykuîy Twoje czytam, i przyznaję się bez bicia, ţe nawet mi się podobajć. Dobra, co ja tu pierdolę? Przejdę moţe do sedna sprawy od razu, bo klawisze stygnć, a Twój list do mnie stygnie na drugim oknie CEDa. Mam nadzieję, ţe nie będziesz miaî mi za zîe, ţe od czasu do czasu pozwolę sobie zîapaç Cię "za sîowo", bo myőlę, ţe w ten sposób polemika moja będzie bardziej przejrzysta. Chcę jednak podkreőliç, ţe powinieneő się bardzo radowaç z powodu, iţ raczyîem zaîćczyç komputer i odpisaç co nieco na Twoje zarzuty, bo nie jesteő tego godzien. Będę po kolei poruszaî sprawy za które Ty mnie jebiesz, abym nie musiaî robiç skoków myőlowych, gdyţ jest to nieco nuţćce i mógîbym się w pewnym momencie omyliç, a nie jest to wskazane baczćc, ţe bardzo szeroka publika rozpoőciera swe powieki ponad tym tekstem, a ich wzrok pîywa poőród licznych rzek tekstu, który to gęsto zasiany przemyka przez nasz centralny obwód nerwowy, aby po wykonaniu wielu, wielu operacji zostaç przeîoţonym na język zrozumiaîy dla naszej mózgownicy. Juţ na samym poczćtku swojego artykuîu (umówmy się, ţe Twój list będę traktowaî jako artykuî, gdyţ w mojej opinii napisaîeő go raczej z myőlć o kolejnym artykule, który rzekomo miaî napîynćç w kolejnej dawce supportu do Sila) mogę się dowiedzieç o Twoich perypetiach, jakich to doznaîeő po przeczytaniu mojego artykuîu. Bardzo mi przykro z tytuîu, iţ byîeő skazany (przeze mnie) na męczarnie podczas czytania owego tekstu. Ja Ci tylko podpowiem, ţe wystarczyîo przeczytaç go raz i juţ więcej sobie nim nie zaprzćtaç gîowy. Cóţ, Twój wybór, więc skoro tak bardzo wysoko cenisz sobie mój swoisty geniusz, to nie będę Ci zabraniaî postępowania, gdy czytasz moje artykuîy póűnć nocć, i to po parę razy pod rzćd. Jeţeli tak bardzo tego chcesz - to proszę, ale nie ţal się na forum publicznym o tym, ţe moje teksty Cię tak ekscytujć, ţe nie moţesz przez nie spaç. Upraszam Cię więc o odrobinę szacunku dla mnie i o to, abyő nie wywieraî na mej psychice wielkiego ucisku moralnego, bo podkontekst zawarty w tymţe stwierdzeniu nie przemawia do mnie w ogóle. Jeţeli chcesz czegoő ode mnie, to napisz o tym bezpoőrednio do mnie, ale nie zapomnij o przesîaniu mi niefekowanego znaczka zwrotnego, bo nie mam najmniejszego zamiaru wydawaç na Ciebie szeőciu tysięcy. To chyba tyle, jeţeli chodzi o Twój jakţe wielce ambitny tekst, który wprost woîa o pomstę do nieba (Oops!). A teraz po kolei (Ordnung must zein - jak to powiedziaî jakiő palant!)... Po pierwsze, to nie jesteőmy jeszcze na "koleő", koleő, więc hamuj wrotki na przyszîoőç, bo nie wyhamujesz i jeszcze Ci się krzywda stanie. Nie mam zamiaru nikogo straszyç, a juţ na pewno nie Ciebie. 'Otóţ, przeczysz sobie, goőciu, w taki oto sposób. Po kolei, twierdzisz, ţe 5Boga1 nie ma. Co więcej, mówisz, cytuję: "umiem stwierdziç, ţe nie ma niczego takiego, jak Bóg". Wow, man! Jesteő pierwszym czîowiekiem w dziejach ludzkoőci, który potrafi tak jednoznacznie wypowiedzieç się w kwestii, która jest podstawć istnienia naszej cywilizacji. Ye'r very klewer!' Oto byî cytat, który bardzo mnie rozőmieszyî. Ideologicznie dobry, ale trochę się w nim pierdolnćîeő. Podobno napisaîem, ţe: umiem stwierdziç, ţe nie ma niczego takiego, jak Bóg. Chcę Ci powiedzieç, ţe nie Bóg - tylko bÓG, a poza tym, to zmieniîeő w tym zdaniu jednć, podkreőlam - zaledwie jednć maîć literkę, która caîkowicie zmieniîa caîy sens owego zdania. Oczywiőcie wiesz o co chodzi, ale nie wszyscy o tym wiedzć. Tytuîem przypomnienia napiszę Ci, ţe ja wstukaîem "őmiem", a nie - "umiem". Myőlę, ţe znaczenie tych dwóch wyrazów jest zupeînie odmienne. Z pewnoőcić nie potrafisz nawet odróţniç pizdy od dziupli, a więc poczytaj sobie w odpowiednich sîownikach o znaczeniach tych wyrazów. Myőlę, ţe dowiesz się duţo nowych znaczeń wyrazów, gdyţ chuj wie co, ale nie chce mi się o tym pisaç. Bardzo mi się nie podoba sposób w jaki mnie brzydko okreőlasz. Mówisz, ţe jestem "jemioîem". Cóţ, to chyba Twoja kultura pisania zostawia wiele do ţyczenia, a nie moja. Nie uwaţam, ţe jesteő nierozgarniętym goőciem, wręcz przeciwnie, ale zachowaj sobie wszelkie uwagi tej natury dla siebie, bo to jest trochę nie na miejscu. Myőlę, ţe się zastanowisz trochę na przyszîoőç i przemyőlisz wszelkie obelgi kierowane do przeróţnych ludzi, bo moţesz sobie narobiç w ten sposób wielu wrogów, a obraţajćc innych nie będziesz uwaţany za bohatera pozytywnego. Ba - moţesz się przez przypadek staç tytuîowym "The Last Action Hero", bo dysponuję w zanadrzu kilkoma chwytami, które z pewnoőcić mogć się odbiç bardzo űle na Twoim zdrowiu. Nie straszę Cię ţadnymi chwytami karate, ale namknę tylko, ţe çwiczę o wiele brutalniejszy sposób walki. Chyba oglćdasz filmy, no nie? Ţycie jest hard, więc licz się ze sîowami. Co do Twojego angola to muszę się przypierdoliç jeszcze raz, bo napisaîeő w pewnym momencie "Ye'r", co chyba miaîo znaczyç "You're", ale coő Ci nie wyszîo. W takim razie mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia. Ja ZA DARMO uczę języka angielskiego! Napisz do mnie list o tym, co Cię najbardziej wkurza w angielskim i czego nie rozumiesz, a moţesz byç pewien, ţe dokîadnie Ci wytîumaczę wszystko. A teraz kilka sîów odnoőnie pîci bOGA... '1Ale za moment, jemiole, wypowiadasz się na temat pîci 5Boga 1i jego formy egzystencji. 5Boga1 nie ma, ale nie jest materialny. I powinno się na Niego mówiç "to". 5NO QMATION! TOTAL KASZA!1' Tak, total kasza, bo tak to poprzekręcaîeő, ţe niech to chuj jasny strzeli. Prawdę mówićc, to ja sam nie mógîbym zrozumieç tego stwierdzenia. Wiesz - ja nawet nie mam zamiaru szukaç w tamtym tekőcie odpowiednika do tego "krzywego odbicia", ale zapewniam Cię i wszystkich czytelników, ţe to nie tak brzmiaîo. Jak nie wierzysz, to sobie sprawdű. Oczywiőcie pozostaję na stanowisku okreőlenia bOGA jako "to", bo nie jest to jakaő istota ţywa, ani materialna. Ja w ogóle myőlę, ţe bOGA nie ma, ale próbuję Tobie wbiç do îepetynki to okreőlenie, gdyţ jest chyba najtrafniejsze (jak dla Ciebie)... "Pan szanowny 3Hiv 3będzie braî őlub koőcielny. 5Why man? 3Boga masz w dupie, koőcióî i księţy teţ, więc po co caîy ten cyrk? Dla rodziny? Gówno prawda! To nie rodzina bierze őlub. Ja Ci powiem, koleő, jesteő koîtunem i őmierdzćcym obîudnikiem. Boisz się o to, co ludzie powiedzć. Ludzie, ludzie..." Tak, bOGA mam pomiędzy poőladkami, ale moja ţona z pewnoőcić go tam nie będzie miaîa. Moţna powiedzieç, ţe zrobię to dla niej, bo to, ţe ja bym nie chciaî, to by mogîo brzydko wyglćdaç, i to nie wobec ludzi, bo ludzi pierdolę, ale wobec owej ţony, którć będę mocno kochaî, ale Ty chyba jesteő zbyt sîabo rozgarnięty, aby to pojćç. Po co ten caîy cyrk? Jak juţ powiedziaîem - dla ţony. Mi z pewnoőcić będzie starczyîo to, ţe zaîatwię sobie őlub cywilny, więc będę spoko wobec państwa (gównianego), w którym ţyję. Wobec koőcioîa wcale nie czuję takiej potrzeby, aby braç őlub koőcielny, ale juţ kilka linijek wyţej napisaîem Ci, co o tym sćdzę. Tak, trochę to dziwne podejőcie do sprawy, ale ja to pierdolę w zupeînoőci. Mówisz, ţe jesteő koîtunem, tak? Oj, widzę, ţe nawet okreőlasz mnie őmierdzćcym obîudnikiem. Hîehîe! Goőciu, chciaîbyő tak őmierdzieç jak ja, ale z pewnoőcić nawet nie potrafisz tak őmierdzieç. Moja kultura nie zezwala mi na to, aby napisaç na Ciebie kolejne 2 kB tekstu samych przekleństw, więc się ciesz. Gdyby byîo inaczej, to zmieszaîbym Cię z bîotem, Ty karykaturo czîowieka. "Jest őlub...stoicie oboje przy oîtarzu...ksićdz coő tam mamrocze, aţ tu nagle musisz powtarzaç sîowa przysięgi maîţeńskiej... jest tam coő o Bogu... 5COOL SITUATION 3najwaţniejszy moment w waszym (twoim i twojej panieny) ţyciu,4 A TY ÎŢESZ JAK PIES3. Fajnie zaczynasz ţycie maîţeńskie, nie ma co." Goőciu, ja będę kîamaî? W imię czego? No, pytam się: w imię czego? W imię bOGA? Ja w bOGA nie wierzę, więc z pewnoőcić nie będę kîamaî w imię bOGA. No, pewnie moţesz powiedzieç, ţe jak się będzie czuç ţona, bo będę jć okîamywaî! Gówno, ja jej przyrzeknę te wszystkie sprawy na cywilnym, a to będzie wystarczaîo. I tak cywilny jest przed koőcielnym, więc będę juţ czysty i jej męţem, a caîć resztę pierdolę. Zresztć ona będzie wiedziaîa o moich przekonaniach. Nie chcę niczego sugerowaç, ale przysięga maîţeńska jest i tak sprawć symbolicznć, i kilo zîota temu, który jej przestrzega do końca ţycia. Tobie tego ţyczę z caîego serca, bo wiem, ţe jak na razie nie moţesz się ustatkowaç. Wiem od pewnego goőcia (ksywy Ci nie podam ofkoz), ţe jak na razie to Twoje poţycie ukîada się nie najlepiej. Zdradziîeő panienkę, a gdy się o tym dowiedziaîa, to... zresztć Ty sam najlepiej wiesz co, a ja nie będę tego tematu poruszaî na forum, bo nie jestem őwinić. "Piszesz, ţe temat 3Boga 3jest nudny, a jednak spîodziîeő ten swój nędzny artykuî. Sorry, temat jest ciekawy, 5TO TY JESTEŐ NUDNY!3" Bardzo moţliwe, ţe ja jestem nudny... Osobiőcie się jednak za nudziarza nie uwaţam, a Ciebie teţ nie. Po prostu odrobina kultury i juţ po krzyku. Nie, nie podlizuję się, bo mi to zwisa. Wręcz uwaţam się za lamera, bo tylko lamerzy odpisujć na takie kontrpolemiki. Chyba jestem lamerem i dlatego coő do Ciebie piszę. Proszę, mam nawet tak duţy szacunek do Ciebie, ţe zwracam się do Twojej osoby z wielkiej litery, czego Ty zapomniaîeő robiç w swoim artykule. To takţe pierwiastek chamstwa Twojego, ale I don't care... A co do tematu bOGA - to wcićţ uwaţam, ţe jest nudny, ale nie mam co pisaç, a wiesz, ţe ja lubię duţo pisaç, więc piszę tylko po to, aby napisaç jak najwięcej i aby byç na pierwszym miejscu na chartsach redakcyjnych, hîehîe! Aha, jak jeszcze raz napiszesz mojć ksywę z maîych liter, to zabiję. Zapamiętaj sobie do końca ţycia, ţe HIV jest to skrót, więc pisze się caîć ksywę z wielkiej litery! Poza tym przypomniaîo mi się, ţe jesteő w końcu inteligentem, a nie zauwaţyîeő nawet, ţe w moim artykule wplćtaîem wćtek, w którym rzekomo opowiadam o zdarzeniu, gdy to nakrywam księdza podczas walenia konia. Oj, stary, nawet dziecko by się skapnęîo, ţe jest to historia wyssana z palca. Przecieţ byîo to opisane tak nierealnie, ţe niech to chuj strzeli. Cóţ, skoro tego nie wykryîeő, to idű się zwaţ i zmierz. Ja mam 165 cm i 63 kg, a więc teraz Twoja kolej. Dobra, zjechaîem trochę z tematu, więc powracam szybkensem na temat naszej polemiki, bo szkoda czasu. Goőciu, skoro ja jestem infantylny, to Ty jesteő przestarzaîć ozdobć z nici, jedwabiu, weîny lub sznurka, w ksztaîcie pędzla. Chyba się domyőlasz o co chodzi? Nie uţywaj tak dziwnych wyrazów. Staraj się byç sobć, a nie udawaj Liftera, którego to maîo kto moţe zrozumieç. Postaraj się juţ tak więcej nie robiç. Wcićţ twierdzę, ţe skoro jest ten bÓG, to niech mi się chociaţ ukaţe, bo ja jestem "niewierny Tomasz", który nie uwierzy dopóki nie ujrzy. Chyba znasz ten wćtek? Kim ja jestem? Otóţ zacytuję kawaîek Twojego arta: "Jestem HIV, swapper, masa ludzi mnie zna". Hîehîe! Skoro juţ wiesz, to po co się pytasz? Czy Ty uwaţasz, ţe ja na serio jestem kimő na Scenie? Ja wcale tak nie uwaţam, ale skoro nawet Ty chylasz przede mnć czoîa, to chyba rzeczywiőcie jestem kimő, hîehîe!!! Hmmmm, zdziwisz się z pewnoőcić, ale ja na serio nie wypadîem w dzieciństwie z wózka, ale czego Ty się nawpierdalaîeő będćc brzdćcem? Czyţby stara serwowaîa Ci chińskie zupki? Bardzo mi Cię szkoda, naprawdę. Nie wierzę w ţadne pierdolone reinkarnacje, wędrówki dusz itp., więc odpierdol się, a będzie O.K. Ludzkoőç i tak padnie prędzej czy póűniej, bo juţ taka natura ludzka, ţe czîowiek lubi wykańczaç drugiego czîowieka i dbaç o swojć dupę. Ty tego jeszcze nie doczekasz, ani Twoje dzieci, ale za parę setek lat będzie krucho z ludűmi. Nie jestem jakimő tam pierdolonym prorokiem, ale tak się musi staç, no, chyba, ţe ludzie przejdć jakćő ewolucję wstecznć i powrócć do lasów z ograniczonymi mózgami, aby nie byli w stanie stworzyç tak potęţnych broni. Czy aby się nie mylisz ze stwierdzeniem, ţe preferuję bardzo wulgarny sposób wysîawiania się? Chyba się grubo mylisz, a więc wypierdalaj! Just joke! Co do Twojego sposobu tîumaczenia mi tych dziwnych spraw na temat grzechów i iloőci bOGÓW nie będę się nawet wypowiadaî, bo to nie ma sensu. Goőciu, zostań D.J.'em, bo dobrze miksujesz i scrache'ujesz. Uwierz mi, bo trochę się na tym znam, więc widzę, ţe nadajesz się do tej roboty. Będć z Ciebie ludzie. Twierdzisz, ţe księţa teţ sć ludűmi, więc majć prawo się czasami myliç? A gówno. Ksićdz z zaîoţenia powinien byç czîowiekiem doskonaîym i czystym, ale nie - dzisiejszy księţć idć na to na kasę, bo w dniu dzisiejszym ksićdz to zawód, zresztć jak kaţdy inny. Gdzie ksićdz nie pojedzie - tam jakaő panienka. Nie twierdzę od razu, ţe to jakaő kurwa, bo to nie wypada, ale chciaîbym wiedzieç ile tacy księţa majć dzieci, które mieszkajć gdzieő w górach ze őwiadomoőcić, ţe ich ojciec nie ţyje? Nie twierdzę takţe, ţe wszyscy księţa tak postępujć, bo z pewnoőcić wielu czuje to powoîanie, ale jest to znikomy procent. I nie próbuj mi wmówiç, ţe nie, bo szkoda Twoich palców... Hîehîe! Księţa majć potknięcia? A co powiesz o zamierzchîych czasach, gdy to wîaőnie koőcióî byî odpowiedzialny za wielkie rzezie, za wymordowanie setek tysięcy ludzi? Tego nie bierzesz pod uwagę? W dupę kopani katolicy, cy cuő?! O, ja pierdolę! Ale się kacapy jedne narobić, gdy wystojć te kilka godzin dziennie przed oîtarzem i porozpoőcierajć swe skrzydîa, gîupkowato patrzćc do góry! Czy oni tam patrzć, aby przewidzieç ile dostanć na tacę? Jebane skurwysyny! A samochodów takţe nie powinni mieç takich, bo őlubujć ţycie w cnocie, a skoro nowy wóz co roku jest takć cnotć, to ja powinienem jeűdziç Nissanem Terano ze stycznia '96! Nie pierdol więcej chîopcze, bo mnie őmieszysz! A co powiesz na to, ţe skurwysyn, jeden z drugim, nie pochowie denata, gdy mu za to nie zapîacisz, co? Chyba jest to jego jebany obowićzek, a nie czerpanie dóbr materialnych na kaţdym kroku, a juţ na pewno nie na ludzkim nieszczęőciu, bo chyba tylko tak moţna okreőliç czyjćő őmierç. Przecieţ pogrzeb powinien kosztowaç tyle, co koszty trumny, przewozu, kwiaty, ale nie ksićdz, a kaţć sobie cHUJE pîaciç sîono. Czy to jest fair? A őlub, co? Pytasz się: "Ile őlub kosztuje?", a cHUJ na to: "Co îaska, ale nie mniej niţ 3 miliony". Ja pierdolę, gówna się w dupie gotujć, wiesz? Sorry, ţe tak wyzywam, ale nie mogę się powstrzymaç, bo jest to temat bardzo wzmagajćcy mój poziom adrenaliny we krwi. Co? Ludzie dajć pienićdze chętnie. No nie, weűcie mi tć klawiaturę, bo porozpierdalam te klawisze, a jeszcze bym chętnie coő popisaî. Nie, stary, kaţdy daje, bo nie wypada nie daç - będę Cię zawsze zaginaî tym argumentem, choçby nie wiem co! Poza tym kiedyő ja takţe na to dawaîem, ale to nie ma najmniejszego sensu. CHUJE powinni dostawaç pensję (7 mln.) od państwa, to moţe by się opamiętali. Ojej, ja myőlę fiutem? Nie, to Ty jedziesz na ręcznym, a jeţeli tak nie jest, to spróbuj zasupportowaç ORGAZM. Z pewnoőcić juţ coő o tym sîyszaîeő, a jeţeli nie, to őwiadczy to o tym, ţe jesteő gîuchy i gîupi! Przepraszam Cię bardzo, ale gazetę "NIE" widziaîem tylko raz na oczy, a wydawaîa mi się tak gîupia, ţe juţ więcej nie sięgnćîem po jej lekturę. Na chuja się tyle rozpisujesz o pierdolonej komunie, skoro i tak to jest juţ zamknięty dziaî w historii Polski?! Goőciu, co Ty moţesz powiedzieç o komunie? Czy Ty zaznaîeő na wîasnej skórze komuny? Przecieţ Ty wiesz o niej tylko z opowiadań, bo na razie masz mleko pod wćsem, więc nie pierdol gîupot, O.K? Te, Ty masz za obowićzek poukîadaç innym w gîowie? O, KURWA! A gdzieő Ty to wyczytaî? Dobrze mówisz, bo gîoőno - naleję Ci wódki, ale dopiero na przyszîym Party. Dobra, kończę, bo ten artek piszę juţ 2 tygodnie. Po prostu mi się nie chce. Mam dla Ciebie maîć propozycję: zawrzyjmy sojusz, bo wiadomo, ţe to jest tylko polemika, a więc wzajemne obrzucanie się bîotem. Ja Cię bynajmniej przepraszam za mękę jakć musisz przeţywaç podczas czytania moich artykuîów oraz za wszystkie obelgi kierowane przeze mnie w Twoim kierunku. Jak chcesz, to napisz jeszcze jakćő polemikę, a jak nie, to zapomnij o tym i napijmy się na next Party. Co Ty na to? Mam nadzieję, ţe rozpatrzysz pozytywnie mojć ofertę. To juţ really koniec. Ciao!!! 4 HIV /SCUM