KOCHAJMY ZWIERZETA (Fido/Ind) Podczas wakacji, pomimo tylu zabaw, kolonii i wycieczek, czegoő mi brakowaîo. Nie mogîem się zorientowaç, co to tak naprawdę jest, aţ w końcu sierpnia zrozumiaîem: potrzebowaîem zwierzćtka, jakiegoő miîego sępa, które by mnie kochaîo i towarzyszyîo mi za kaţdym razem. Poniewaţ sęp byî trochę za duţy, postanowiîem kupiç sobie miîego, przytulnego 5szczura1. W ten sposób z poczćtkiem wrzeőnia'95 rozpoczćî się nowy etap w moim ţyciu. Kupiîem szczura za jedyne 150nzî (frajer z tego kupca) i od razu się do niego przywićzaîem. Nie przejćîem się zbytnio nieodwzajemnianiem tego uczucia przez 5Szczusia1, bowiem zdawaîem sobie sprawę z trudnoőci, jakie powstajć przy oswojeniu takiego zwierzćtka. Ale moţe po kolei. 4Pierwszego dnia1 oprócz faktu, ţe kupiîem Szczusia, to jeszcze go tak nazwaîem. Szczuő nie za bardzo mnie polubiî, ale miaîem nadzieję, ţe to się juţ wkrótce zmieni. Musiaîem pierwszego dnia pozbyç się moich butów i spodni, ale to byîa moja wina, ţe Szczusia nie nakarmiîem. Wprawdzie daîem mu do miski trochę jedzenia, ale czy on musiaî wiedzieç, ţe to dla niego? A moţe byî tak miîy, ţe zostawiî mi jedzenie, a sam zadowoliî się spodniami i butami? Nie chciaîem takiego poőwięcenia, ale ten czyn jeszcze bardziej mnie do niego zbliţyî. 4Drugiego dnia1 Szczuő poőwięciî się jeszcze bardziej zostawiajćc mi znów jedzenie, a sam zjadî moje ksićţki do szkoîy. Pal licho ksićţki! Szczur to ţywe, wraţliwe zwierzę, a ksićţki? Kilka kartek i gównem őmierdzćcy tusz. Podjćîem jednak pierwsze kroki, by zaczćî jeőç z miski, bo nie chciaîem się pozbyç Amigi (kocham jć tak samo jak kochaîem Szczusia). Szczuő bowiem juţ od kilku dni jej się przyglćdaî. 4Trzeci dzień1 zaowocowaî pierwszym kontaktem ze Szczusiem: odgryzî mi nos. Jaki ja byîem szczęőliwy! Nawet pîakaîem za szczęőcia. Rodzice nakazali mi natychmiast wyrzuciç Szczusia, ale ja tego nie zrobiîem, zwîaszcza po pierwszym z nim kontakcie. Co tam nos? To tylko kawaîek ciaîa, a Szczuő byî caîym, kochajćcym ciaîem. 4Czwartego dnia1 moje szczęőcie zostaîo zakîócone przez zniknięcie Szczusia. Szukaîem go póî dnia, aţ w końcu go znalazîem w skrzyni z dyskietami. Ze stu zachowaîy się cztery, ale przynajmniej Szczuő się najadî. Poza tym miaîem twardy dysk. Wieczorem, kiedy spodziewaîem się końca dnia, Szczuő wysraî się na mojć twarz. Spoőród tylu rzeczy w domu wybraî wîaőnie mnie! Musiaî mnie kochaç. 4Pićty dzień1 byî jednym z najbardziej nieprzyjemnych dni w moim ţyciu. Wyszîy na jaw moje nie najlepsze oceny z ogóîu przedmiotów (őrednia őwieţo zarobionych ocen wynosiîa 1.1). Rodzice mi wmawiali, ţe to jest spowodowane tylko i wyîćcznie Szczusiem. Przecieţ to jasne, ţe gdyby nie on, to moje oceny byîyby jeszcze gorsze! Oni, nie wiem czemu, w to nie mogli uwierzyç. Przecieţ Szczuő podnosiî mnie na duchu, zawsze mu się zwierzaîem. I on by miaî byç powodem zîych ocen? 4Szóstego dnia1 Szczuő odgryzî mi jaja. Sprawdziîem jeszcze raz, czy nie jest samicć, ale okazaîo się, ţe jest homoseksualistć! Zaakceptowaîem to, ale ţal mi byîo moich jćder. Rodzice nakazali mi 5natychmiast1 go zabiç lub komuő oddaç. Czy mógîbym go zabiç lub komuő oddaç? Pal licho jaja, Szczuő to ţywe stworzenie. Choç muszę przyznaç, ţe traciîem nadzieję na zaprzyjaűnienie się z nim. 4Siódmego dnia1 zaîamaîem się maksymalnie, poniewaţ Szczuő, szczur, którego tak kochaîem, uciekî z domu. Wiedziaîem ţe tak będzie. Zapewne usîyszaî mojć rozmowę z rodzicami i poczuî się niepotrzebny. 4Ósmy dzień1 byî pierwszym dniem od tygodnia, w którym nie ujrzaîem Szczusia. Moje zaîamanie osićgnęîo szczyt, więc poprosiîem rodziców o 150nzî na nowego szczura. Nie dali mi. Nie wiem czemu. 4Dnia dziewićtego1 prawie popeîniîem samobójstwo. Zanim to jednak zrobiîem, zastanowiîem się, ile to smutku sprawiîoby Szczusiowi. Ţyję więc dalej, choç wiem, ţe to nie ma sensu. 5 Fido / Ind