@0 - Zdaje siÂ, Çe jest pan weterynarzem, panie doktorze, prawda? - Owszem. Ale dlaczego pan o to pyta, czy pan si Èle czuje? !3 * * * * *!1 - Hallo, John! Czemu trzymasz si za twarz? - Wracam od dentysty. Wyrwaà mi dwa zÂby. - PrzecieÇ bolaà ci tylko jeden? - Tak, ale on nie miaà reszty z dwudziestu dolarÅw !3 * * * * *!1 Okulista dobiera okulary pewnej kobiecie, ale Çadne nie pasujÀ. - Prosz si nie denerwowaÁ - mÅwi do pacjentki. - Dobranie odpowiednich szkieà nie jest rzeczÀ prostÀ. - Z pewnoÆciÀ - odpowiada kobieta. - Tym bardziej, Çe to majÀ byÁ okulary dla mego mÂÇa. !3 * * * * *!1 Profesor do poczÀtkujÀcego lekarza: - PrzecieÇ pana pierwszy pacjent wyzdrowiaÃ, nie rozumiem wiÂc, dlaczego jest pan zdenerwowany? - Bo nie mam pojÂcia, panie profesorze, co mu pomogÃo... !3 * * * * *!1 - Panie doktorze, te nowe zÂby, ktÅre mi pan wstawiÃ, bolÀ mnie... - Widzi pan! MÅwiÃem przecieÇ, Çe bÂdÀ zupeÃnie jak prawdziwe! !3 * * * * *!1 Lekarz zwraca si do Çony swego pacjenta: - Jak minÂÃa noc mÂÇowi? - Miaà wysokÀ gorÀczkÂ. - MÅwià od rzeczy? - Tak, ale caÃkiem normalnie... !3 * * * * *!1 - Czy chory jadà dzisiaj rosÅÃ? - JadÃ. - Z apetytem? - Nie, z ryÇem. !3 * * * * *!1 - Na co poprzednio pan chorowaÃ? - W dzieciÄstwie na chorob angielskÀ, w czasie wojny na egipskie zapalenie spojÅwek, przed trzema laty na azjatkÂ, a ostatnio na gryp z Hongkongu. - No to, jak widzÂ, przechorowaà pan Ãadny kawaÃek Æwiata. !3 * * * * *!1 - Panie doktorze, mÅj mÀÇ mÅwi przez sen. - Niestety, nic na to nie mog poradziÁ. - Kiedy mi nie chodzi o to, Çeby go pan z tego wyleczyÃ, tylko niech on mÅwi wyraÈniej, bo nic nie rozumiem. !3 * * * * *!1 - Co panu dolega? - pyta lekarz. - Cierpi na bezsennoÆÁ, panie doktorze. CaÃÀ noc przewracam si z boku na bok, wstajÂ, kÃad siÂ, rzucam na ÃÅÇku... - W takim razie wcale si nie dziwiÂ, Çe nie moÇe pan zasnÀÁ. !3 * * * * *!1 Starsza Angielka zwraca si do psychiatry po radÂ. - Od pewnego czasu co noc Æni mi si admiraà Nelson. A wczoraj oÆwiadczyà mi si oficjalnie i zgodziÃam si zostaÁ jego ÇonÀ. - Bardzo ciekawy przypadek, Mrs. Jackson. W czym mog byÁ pani pomocny? - Niech pan mi poradzi, panie doktorze, co mam robiÁ: zatrzymaÁ swoje panieÄskie nazwisko, czy nazywaÁ si paniÀ Nelson? !3 * * * * *!1 - Panie doktorze, coÆ ze mnÀ nie jest w porzÀdku. UbrdaÃem sobie, Çe jestem wielbÃÀdem. - Od kiedy nawiedziÃa pana ta mania przeÆladowcza? - Od tego dnia, kiedy przestaÃem byÁ krokodylem. !3 * * * * *!1 Pacjent do psychiatry: - KaÇdej nocy Æni mi si piÂkna dziewczyna, ktÅra taÄczy dookoÃa mego ÃÅÇka. - Pan zapewne chce, abym przerwaà te sny? - Nie, ale moÇe mÅgÃby pan wpÃynÀÁ na to, Çeby ona odchodzÀc nie trzaskaÃa tak mocno drzwiami. !3 * * * * *!1 - Zalecam panu zmian klimatu. Najlepszy byÃby dÃuÇszy pobyt nad morzem. Czy nie sprawi to panu trudnoÆci? - Ðadnych, panie doktorze. Jestem marynarzem. !3 * * * * *!1 - Chce pan doÇyÁ pÅÈnego wieku? Niech pan nie pije, nie pali, nie jada tÃustych potraw, nie ugania si za panienkami - radzi lekarz pacjentowi. - I wtedy mog si spodziewaÁ dÃugiego Çycia, panie doktorze? - Ðycie to bÂdzie Çadne, ale w kaÇdym razie czas si bÂdzie panu bardzo dÃuÇyÃ. !3 * * * * *!1 PielÂgniarka zwraca si do lekarza w klinice poÃoÇniczej. - Panie doktorze, podczas kÀpieli zamieniÃam dwoje noworodkÅw i teraz nie wiem, ktÅre dziecko jest czyje. Doktor zastanowià si przez chwilÂ. - Niech pani z powrotem zamieni dzieci, i wszystko bÂdzie w porzÀdku! !3 * * * * *!1 Technik dentystyczny od dÃuÇszego czasu bezskutecznie domaga si pieniÂdzy od klienta, ktÅremu wstawià nowe zÂby. WÃaÆnie wrÅcià od niego. - No i jak? - pyta Çona. - Czy ci juÇ wreszcie zapÃaciÃ? - Gdzie tam - odpowiada mÀÇ - W dodatku zachowywaà si bezczelnie. Zgrzytaà @2moimi @0zÂbami! !3 * * * * *!1 Na odkrytym morzu zachorowaà bosman. Lekarz okrÂtowy zbadaà go i gÃÂboko si zadumaÃ. - Panie doktorze, czy to coÆ powaÇnego? - Nie, tylko ja zwykle w takich przypadkach jak paÄski zapisywaÃem pacjentom podrÅÇ morskÀ... !3 * * * * *!1 Ledwo wsiadam do pociÀgu, momentalnie zasypiam. Czy mÅgÃby mi pan, panie doktorze, coÆ na to poradziÁ? - Nie trzeba. To samo przejdzie. - Ale kiedy? - Jak ukradnÀ panu walizkÂ. !3 * * * * *!1 - Panie, dlaczego pan chodzi na czworakach? - Bo ja mam kompleks niÇszoÆci, panie doktorze. !3 * * * * *!1 - Panie doktorze, cierpi na rozdwojenie osobowoÆci. - Rozdwojenie osobowoÆci? W takim razie prosz to sobie wzajemnie wyperswadowaÁ! !3 * * * * *!1 Znany profesor zbadaà pacjenta i powiedziaÃ: - Musi pan zaniechaÁ na jakiÆ czas pracy umysÃowej. Czym si pan zajmuje? - Pisz libretta do operetek. - A to, to moÇna... !3 * * * * *!1 Kelner ciÂÇko zachorowaÃ. Odwieziono go do szpitala. LeÇy na stole operacyjnym i jÂczy. Przechodzi lekarz. Kelner pyta go: - Panie doktorze... Tak si Èle czujÂ... PomoÇe mi pan? - Bardzo mi przykro, ale to nie mÅj stÅÃ. Zaraz przyjdzie kolega! !3 * * * * *!1 - WyobraÈ sobie, jakiego pecha ma Lilka! WykosztowaÃa si na szaÃowy komplet bielizny, poszÃa na badanie do lekarza i teraz chodzi jak struta. - Dlaczego? - Bo lekarz kazaà jej pokazaÁ jÂzyk! !3 * * * * *!1 PielÂgniarka zwraca si do lekarza: - Panie doktorze, w poczekalni siedzi pacjent, ktÅry byà juÇ u wszystkich lekarzy w mieÆcie. - Na co on si skarÇy? - Na nich. !3 * * * * *!1 - Ma pan nieregularne tÂtno. Czy pan pije? - Tak, panie doktorze. Ale regularnie. !3 * * * * *!1 - W ubiegÃym roku miaÃem takie silne bÅle reumatyczne, Çe nie mogÃem si nawet umyÁ i musiaÃem si udaÁ do szpitala. - I tam si pan umyÃ? !3 * * * * *!1 - Panie doktorze, jakÀ mam temperaturÂ? - CzterdzieÆci jeden i dwie kreski. - A jaki jest rekord Æwiatowy? !3 * * * * *!1 Po zbadaniu i wypyatniu pacjenta lekarz oÆwiadcza: - MÅj panie, skoro zjadà pan dwa talerze zupy pomidorowej, pÅà gÂsi z kartoflami i kapustÀ, talerz grzybÅw duszonych. dwa sznycle, trzy filiÇanki czarnej kawy z piÂcioma kawaÃkami tortu, to nic dziwnego, Çe pan pÅÈniej nie miaà apetytu. - Kiedy ja panie doktorze, i przed jedzeniem teÇ nie miaÃem apetytu... !3 * * * * *!1 Zbadawszy chorego, lekarz oÆwiadcza: - Jak si okazuje, mamy bÅl gardÃa, sÃabe serce, pÃuca zagroÇone i nerki niewyraÈne. CÅÇ wiÂc uczynimy? - PÅjdziemy do innego lekarza - oÆwiadcza pacjent bez namysÃu. !3 * * * * *!1 - Pan doktor mnie nie poznaje? LeczyÃem si kiedyÆ u pana na hemoroidy. Teraz mi znÅw dokuczajÀ, wiÂc ponownie przychodz do pana... Doktor nie poznaje pacjenta, ale wydaje polecenie: - ProszÂ, niech si pan rozbierze. Pacjent opuszcza spodnie, pochyla siÂ. Doktor przyklÂka, zaglÀdajÀc do zaatakowanej czÂsci ciaÃa. W pewnym momencie twarz rozjaÆnia mu si w uÆmiechu i woÃa: - PoznajÂ, poznaj teraz! Pan Kowalski, nieprawdaÇ?... !3 * * * * *!1 Pewien lump, znany z wrodzonego wstrÂtu do wody, siedzi przy stole i moczy cierpliwie jeden palec w szklance z wodÀ. Widzi to przyjaciel i pyta z ciekawoÆciÀ: - Co ty robisz? - Nic. Lekarz zalecià mi kÀpiele, wiÂc si po trochu przyzwyczajam! !3 * * * * *!1 - Gdyby byÃa konieczna operacja, czy bÂdzie pan miaà czym zapÃaciÁ? - pyta lekarz. - A gdybym nie miaà czym zapÃaciÁ, czy byÃaby konieczna operacja? - pyta pacjent. !3 * * * * *!1 - Pan cierpi na kleptomani - oÆwiadcza pacjentowi lekarz. - Tak, panie doktorze, paÄska diagnoza jest trafna. Co mi pan zaleci braÁ? - BraÁ? Przeciwnie, zabroni panu braÁ! !3 * * * * *!1 Lekarz: - Powinna pani sypiaÁ na prawym boku. Pacjentka: - To niemoÇliwe. MÅj mÀÇ mÅwi przez sen, a ja nie dosÃysz na lewe ucho. !3 * * * * *!1 MÀÇ wraca od lekarza. Ðona pyta juÇ w progu: - No i co stwierdzià lekarz? - Nie wiem, ale zdaje siÂ, Çe to jakaÆ budowlana choroba... - Co to znaczy budowlana? - To znaczy, Çe mam piasek w nerkach i wapno w ÇyÃach. !3 * * * * *!1 Lekarz poszedà do zegarmistrza. Pokazuje mu swÅj zegarek, z ktÅrym ma ostatnio kÃopoty. Zegarmistrz popatrzyÃ, pokrÂcià i rzekÃ: - PaÄski zegarek ma sÃabÀ sprÂÇynÂ. Musi go pan nakrÂcaÁ dwa razy dziennie. - Aha, rozumiem - odpowiada lekarz. - Ale czy przed, czy po jedzeniu? !3 * * * * *!1 - Choroba nerwowa pani mÂÇa nie jest groÈna. Sto lat moÇe z niÀ ÇyÁ. - A ja? - pyta Çona. !3 * * * * *!1 Na oddziale reumatologicznym rehabilitanci masujÀ dwÅch pacjentÅw. Jeden w czasie zabiegu wije si z bÅlu, krzyczy, drugi natomiast bez najmniejszych oznak zniecierpliwienia poddaje si kuracji. - Jak to moÇliwe, Çe zachowuje si pan tak podczas masaÇu, jak gdyby to wcale ni bolaÃo - dziwi si pierwszy pacjent. - Nie jestem taki gÃupi, Çeby nadstawiaÁ chorÀ nogÂ. !3 * * * * *!1 - Jestem bardzo zaniepokojony - skarÇy si pacjent lekarzowi psychiatrze. - Moja Çona mÅwi przez sen. - A co mÅwi? - Powtarza w kÅÃko: "Nie, Karolku, nie"! - To nic strasznego. - Jak to nic strasznego? PrzecieÇ ja mam na imi Wojciech! - Ale przecieÇ ona zdecydowanie odpowiada: "Nie!" !3 * * * * *!1 - Panie doktorze, co by mi pan poradzià na bezsennoÆÁ? - Niech pan wypije przed snem szklank mleka i zje przetarte jabÃko. - Bardzo przepraszam, ale przed szeÆciu miesiÀcami pan doktor wogÅle zabronià mi jeÆÁ przed snem... - To prawda, ale niech pan nie zapomina, jak wielki krok naprzÅd zrobiÃa w tym czasie medycyna... !3 * * * * *!1 Lekarz zalecià pacjentce, aby zaÇywaÃa witaminy i ciepÃo si ubieraÃa. Orzeczenie to zostaÃo w nastÂpujÀcy sposÅb zreferowane zatroskanemu o zdrowie Çony mÂÇowi: - WyobraÈ sobie, lekarz przepisaà mi witaminy i futro z norek... !3 * * * * *!1 - Niech pan powie, panie doktorze, czy zawsze udaje si panu wyrwaÁ zÀb bez bÅlu? - O, nie! Wczoraj zwichnÀÃem sobie rÂkÂ! !3 * * * * *!1 Pewien mÃodzian, przebywajÀcy na kuracji w szpitalu, zakochaà si w uroczej sistrzyczce. KtÅregoÆ dnia powiedziaà jej: - Boj siÂ, Çe zaraz po operacji wyzdrowiej i lekarz wypisze mnie do domu, i wiÂcej pani nie zobaczÂ! - O to moÇe byÁ pan spokojny! - odparÃa siostrzyczka. - Lekarz, ktÅry ma pana jutro operowaÁ, od dawna si we mnie kocha. A dzisiaj rano widziaÃ, jak mnie pan caÃowaÃ! !3 * * * * *!1 Lekarz, oszoÃomiony wysokim rachunkiem za napraw samochodu, zawoÃaÃ: - Jedna godzina pracy i tyle pieniÂdzy? - Co pan si dziwi, panie doktorze? - odparà mechanik. - Panowie lekarze od stworzenia Æwiata macie do czynienia tylko z jednym modelem, a my musimy co roku zgÃÂbiaÁ coraz to nowe. !3 * * * * *!1 Pacjent do lekarza: - Co mam robiÁ, panie doktorze? Okropnie tyjÂ! - Musi pan uprawiaÁ gimnastykÂ! - AleÇ ja codziennie chodz pieszo do pracy. - To niech pan sprÅbuje jeÈdziÁ tramwajem. !3 * * * * *!1 Lekarz zwraca si do Çony pacjenta: - Niestety, pani mÀÇ juÇ nigdy nie bÂdzie mÅgà pracowaÁ. Ale prosz na razie zataiÁ przed nim t bezlitosnÀ prawdÂ... - Dlaczego? To by mu bardzo poprawiÃo samopoczucie! !3 * * * * *!1 Rozhisteryzowany pacjent zjawia si u swego lekarza. - Panie doktorze, te Ærodki, jakie mi pan zapisaÃ, nic nie pomagajÀ. Nadal nie mog w nocy zasnÀÁ. - W takim razie prosz piÁ co pÅà godziny maÃy kieliszeczek koniaku. - SÀdzi pan, Çe to pomoÇe? - Nie, ale pozwoli panu spÂdziÁ przyjemnie czas. !3 * * * * *!1 Pacjentka zwraca si do lekarza: - Panie doktorze, skoro literatura medyczna jest tak bogata, to po co jeszcze sÀ lekarze? - Ðeby chory nie umarà wskutek jakiegoÆ bÃÂdu drukarskiego. !3 * * * * *!1 - Kiepsko z paÄskim zdrowiem - mÅwi lekarz. - Musi pan przestaÁ paliÁ. Jeden papieros po obfitym posiÃku to maksimum! Po kilku tygodniach pacjent znowu zjawia si u lekarza. - No proszÂ! - powiada triumfujÀco lekarz. - WyglÀda pan znakomicie! - Bo ja, panie doktorze, jem teraz diesiÂÁ razy dziennie! !3 * * * * *!1 Lekarz spojrzaà na chorego i uÆmiechnÀà siÂ. - WidzÂ, Çe pan dziÆ o wiele lepiej wyglÀda. - Tak, panie doktorze. ZastosowaÃem si do zaleceÄ, jakie znalazÃem na buteleczce z lekarstwem, ktÅre mi pan przepisaÃ. - Mianowicie! - Buteleczk trzymaÁ szczelnie zamkniÂtÀ. !3 * * * * *!1 - Jak si pan czuje? - Ñle, panie doktorze, teraz nie smakujÀ mi nawet te potrawy, ktÅrych mi pan zabronià jeÆÁ! !3 * * * * *!1 PielÂgniarka rozmawia przez telefon: - A ja mam na imi Ania... Ania... PrzeliterujÂ: "A" jak angina, "N" jak nerwica, "I" jak ischias, "A" jak awitaminoza... !3 * * * * *!1 ZamyÆlony, roztargniony lekarz przyjmuje pacjenta. - Panie doktorze, strasznie mnie boli gÃowa... - Dawno juÇ to pan odczuwa? - Od urodzenia. - A przedtem jak si pan czuÃ?