@4!2 M E D Y T A C J A !1@0 (informacje oraz przebieg spotkania ze spotkania z Nikja (lub coÆ w podobie) w ÌDK w dniu 30.11.92) Na spotkanie to wyciÀgnÀà mnie DziÂcioà zwany rÅwnieÇ Bocianem. MÅwi sobie "w porzÀdku", czemu nie i tak nie mam co robiÁ. ZaÃadowaliÆmy nasze tyÃki na siedzenia i czekamy. DziÂcioà spotkaà swoich kumpli i zaczeli rozmawiaÁ na tematy "gulu gula", czy coÆ takiego, wiÂc szybko przestaÃem sÃuchaÁ ich bredzenia i skoncentrowaÃem si na indywiduach siedzÀcych na sali. ByÃo nawet sporo ludzi. Przedziaà wieku: od 10-ciu do 60-ciu lat. NiezÃe towarzycho. ByÃo caÃkiem miÃo dopÅki ktoÆ nie zaczÀà awanturzyÁ si z powodu braku miejsc siedzÀcych. Poradzono mu, a w zasadzie, im aby poszukali sobie krzeseà na zewnÀtrz. Te pataÃachy gadali caÃy czas o "gulu gula", a ja juÇ prawie usypiaÃem.15 minut po czasie (18.15) zaczÂÃo si w koÄcu coÆ dziaÁ. Pojawià si sam .......(jakoÆ tam on si nazywaÃ, ale to trudno wymÅwiÁ, a co dopiero napisaÁ!), wyglÀdaà jakoÆ niemrawo, cherlawy, niziutki, 30-to letni mÂÇczyzna (aby nie byÃo wÀtpliwoÆci). Pierwsze co powiedziaà to "Hallo, I am .......(tu pada imiÂ) (...)" a dalej zaczÀà wylewnie przepraszaÁ, Çe nie mÅwi po Polsku. JakoÆ mu wszyscy darowali i nie oberwaà (szczÂÆciarz). NaleÇy dodaÁ, Çe gostek miaà akcent raczej sÃowiaÄski (pewnie Rusek). Jak juÇ zaczÀà gadaÁ to nie mÅgà skoÄczyÁ. WyÆpiewaà caÃÀ swojÀ biografi (no prawie caÃÀ) co trwaÃo blisko 20 minut. WykÃad trwaà prawie dwie godziny (bez przerw na posiÃek), przerywany byà licznymi pytaniami z sali: ProwadzÀcy(przez tÃumaczkÂ): Czy majÀ paÄstwo jakieÆ pytania ? PublicznoÆÁ: ? ? ? ProwadzÀcy: MoÇe jednak PublicznoÆÁ: ? ! ? Zdarzali si jednak odwaÇni. Wspomn moÇe o jednym - mÃody czÃowiek 17-20 lat, nawiedzony (czyt. wierzacy), podniÅsà si z krzesÃa i rzuca hasÃo: Nawiedzony: - Ja spotkaÃem na swojej drodze, bez medytacji, tylko przez modlitw Jezusa, mojego Pana i przewodnika, ktÅry obiecaà mi Çycie wieczne. W momencie gdy nawiedzony poruszyà spraw koÆcioÃa wszyscy ,no prawie wszyscy wykonali gwaÃtowny skrÂt tuÃowiem (co po niektÅrzy tylko gÃowami) aby spojrzeÁ na nawiedzonego. Efekt byà niesamowity. Miny zgromadzonych rownieÇ. PadaÃy jeszcze inne pytania : "Gdzie medytowaÁ" "Jak oddychaÁ" "W jakim wieku mogÀ rozpoczynaÁ medytacje dzieci" "Czy moÇna jeÆÁ przed medytacjÀ" "Czy jeÇeli ma si maÃo miejsca w domu to czy moÇna skÃadaÁ stolik, na ktÅrym ustawiona jest Æwieczka i stawiaÁ go z boku" OdbywaÃy si takÇe Áwiczenia praktyczne, a mianowicie ustawiono Æwieczk na krzeseÃku i polecono publice patrzeÁ si na niÀ (koncentrowaÁ si na pÃomieniu). Drugim Áwiczeniem byÃa "ekspansja". ProwadzÀcy sugerowaà "ekspansjÂ" sÃowami typu: "W waszym sercu pojawia si pÃomieÄ, rozrasta siÂ, obejmuje caÃe wasze ciaÃo, powiÂksza si ogarniajÀc ten pokÅj (..), obejmuje teraz caÃe uniwersum". Potem wykonaliÆmy drog powrotnÀ i byliÆmy w domciu. Publika okazaÃa swoje zadowolenie w rÅÇnoraki sposÅb, jedni opuÆcili sal po pierwszej godzinie (wyraÈnie znudzeni), inni po kolejnej godzinie nagradzajÀc .......(tu pada imiÂ) gromkimi brawami, jeszcze inni zwyczajnie wyszli. PodsumowujÀc, prowadzÀcy (10 lat praktyki!) miaà duÇe kÃopoty z odpowiedziami na pewne pytania (waÇne pytania), paranojÀ byà pomysà organizowania ÁwiczeÄ przy peÃnej sali (czÂÆÁ obecnych staÃa, byÃo ciasno, duszno i gorÀco), trzeba jednak przyznaÁ ....... (tu pada imiÂ),Çe staraà si chÃopina. OgÅlnie atmosfera byÃa miÃa i przyjemna (jak na planecie o powÃoce gazowej w 97% skÃadajÀcej si z CO@62@0 na 35 sekund przed powstaniem novej). Organizatorzy zapraszali na dzieÄ nastÂpny, kiedy to miaÃa odbyÁ si dalsza czÂÆÁ wykÃadu poÆwiÂcona przewodnikom duchowym (Jezus, Budda itd.), oraz zastosowaniu mudr przy medytacji. PowrÅc jeszcze raz do tematu koÆcioÃa i jego stosunku do medytacji. WykÃadowca stwierdziÃ, Çe nie ma Çadnych przeciwskazaÄ aby medytowaÁ i byÁ jednoczeÆnie katolikiem. PrzeprowadziÃem swego czasu rozmow z innym nawiedzonym, ktÅry usilnie twierdziÃ, Çe zarÅwno sama medytacja jak i caÃa psychotronika to nauki Szatana, niezgodne z wiarÀ katolickÀ. Nie mogliÆmy dojÆÁ do porozumienia, rozmowa robiÃa si beznadziejna, wiÂc nawiedzony zwinÀà swoje manele i wyszedÃ. Koniec nudzenia. JeÇeli doczytaliÆcie do tego momentu znaczy to, Çe ostrzy z was zawodnicy. Teraz odrobina faktÅw dla ciekawych i dla chcÀcych medytowaÁ (na podstawie wykÃadu). !2 Dla ciekawych. !1Medytacja jest to nic innego jak poszukiwanie samego siebie, badanie swojego wnÂtrza. Medytacja pomaga uciszyÁ zgieÃk dnia codziennego, odkrywa przed nami wspaniaÃy "wyÇszy Æwiat" piÂkna, spokoju i harmonii, Æwiat naszej duszy. Po jakimÆ czasie pojawia si przewodnik wewnÂtrzny, pomagajÀcy poruszaÁ si po naszym sercu. DziÂki medytacji moÇna lepiej poznaÁ samego siebie, odkryÁ w sobie nowe zdolnoÆci, zlikwidowaÁ swoje wady. W ostatecznoÆci prowadzi ona do poszukiwaÄ ÈrÅdÃa stworzenia. Fizycznie medytacja przedstawiona przez ......(tu pada imiÂ) polega na koncentrowaniu si na sercu duchowym (zwanym rÅwnieÇ duszÀ) i wnikniÂciu w nie.Serce to umieszczone jest w okolicach serca czÃowieka i jest w ÆcisÃy sposÅb powiÀzane z czakramem (lub czakrem) serca.Czakram jest to wÂzÃowy punkt energetyczny. PunktÅw takich jest 80.000 rozlokowanych na caÃym ciele czÃowieka. Opanowanie energii pÃynÀcej przez niektÅre z tych punktÅw umoÇliwia np. latanie, chodzenie po ogniu, widzenie przyszÃoÆci itp. Najlepiej jest medytowaÁ o staÃej porze dnia i w tym samym miejscu. NajodpowiedniejszÀ godzinÀ do medytowania jest okres miÂdzy 4 a 5 rano. Czas medytowania nie jest okreÆlony, moÇna nawet 5 minut byle regularnie. Dzieci mogÀ rozpoczÀÁ medytowaÁ w wieku od 5 lat, przy czym nie naleÇy ich do tego zmuszaÁ. JakiÆ konkretny program moÇna im przedstawiaÁ okoÃo 11/12-tego roku Çycia. W czasie medytowania naleÇy oddychaÁ spokojnie i miarowo przez nos. Jak medytowaÁ ? Umieszczamy palÀca si Æwieczk na stoliku, siadamy obok na krzeÆle i koncentrujemy si na pÃomieniu. Wszelkie rozpraszajÀce nas myÆli przesyÃamy zÃotÀ niciÀ w kierunku pÃomienia (wyobraÇamy sobie niÁ ÃÀczÀcÀ nasze serce duchowe z pÃomieniem). NaleÇy dodaÁ Çe medytacja nie musi, ale moÇe byÁ niebezpieczna. JeÇeli chcesz medytowaÁ nie opieraj si lepiej na treÆci tego artykuÃu a znajdÈ sobie lepiej mistrza, ktÅry ci poprowadzi. @6!3 AHASWERUS / KARMELIA PS. (Makar) Jak wskazuje moja wieloletnia praktyka w dziedzinie astronomi Nove sÀ obiektami wywodzÀcymi swÅj rodowÅd raczej z gwiazd, a nie planet (nie chciaÃem ci psuÁ tekstu). MoÇe si mylÂ, co?