5 27. Przygoda Panie Heniu, budy„ prosz‚ strona: Heniek przebudziƒ si‚ drugiego Trzeba przyzna, ‡e Zocha byƒa bardzo dnia po balu zako„czeniowym do† wyksztaƒcona jak na sw…j wiek. Ka‡dy p…ˆno, z szumem w bani, szar€ mgƒ€ w szanuj€cy si‚ m‚‡czyzna z osiedla oczach i trampkiem w ryju. Po kr‚tych wiedziaƒ o tym. Nast‚pna rzecz jaka †cie‡kach osƒabionej pami‚ci pl€taƒy przyszƒa mu do gƒowy to my†l (TAAAK mu si‚ jakie† caƒuj€ce pary, drinki JU MŽGŒ MYLEŠ!!!) czy aby na pewno poƒ€czone ze szczeg…ƒowym sprawdzaniem znajduje si‚ na koi we wƒasnej kajucie ciaƒa panienki, z kt…r€ …w drink na dolnym pokƒadzie... CURWA LE!!! wychylaƒ. Pami‚taƒ tylko, ‡e zwƒoki, WRŽŠ!!!! Przekr‚caƒ si‚ na ƒo‡u we kt…re przyci€gn€ƒ na imprez‚ w postaci wƒasnym pokoju na drugim pi‚trze. kobiety, gdzie† mu si‚ podczas tego Delikatnie, aczkolwiek skutecznie wszystkiego zapodziaƒy. Co jak€† przetarƒ zaspane lukadƒa (oczy - pann‚ obƒapiƒ jako wreszcie przyp.tƒum.) i powoli rozwarƒ rz‚sy. odnalezion€ zgub‚, to okazywaƒo si‚, Z niezmiern€ ulg€, kt…remu ‡e to caƒkiem inna. Pami‚taƒ jeszcze, towarzyszyƒo puszczenie bola ‡e w pewnej chwili zobaczyƒ Zosi‚, t‚ (potocznie zwanego te‡ pierdni‚ciem) z s€siedniej chaty. Na jej widok stwierdziƒ, ‡e znajduje si‚ w swojej przeszedƒ przez niego dreszcz jakby sypialni (na †cianie wisiaƒ obraz podƒ€czyƒ si‚ do sieci przemysƒowej. przedstawiaj€cy akt pƒciowy gejszy i samuraja). Bezszelestnie spojrzaƒ 20 potworny kac, a wiedziaƒ, ‡e lod…wka stopni na poƒudniowy zach…d, lub jak peƒna jest zimnego piwa. Rozlegƒ si‚ kto woli w lewo, w celu utwierdzenia zgrzyt otwieranych drzwiczek i wtedy si‚ w przekonaniu co do istniej€cej twarz jego powlekƒa chmura zdziwienia. godziny w dniu 26 czerwca tysi€c Wewn€trz nie byƒo kompletnie nic, dziewi‚set dziewi‚dziesi€t trzy lata ‡adnego produktu przemysƒowego. Nie po narodzinach Chrystusa... przypominaƒ sobie, ‡eby w JEGO DOMU wczoraj byƒa jakakolwiek impreza. -Domin- Zreszt€ wsz‚dzie panowaƒ idealny porz€dek co przeczyƒo logice...Nerwowo Teraz doko„czenie... trzasn€ drzwiczkami i ruszyƒ do pokoju na pi‚trze. Ubraƒ si‚ w czyste (w Deski skrzypiaƒy pod ogromnym miar‚) ciuchy. Miaƒ zamiar skoczy do cielskiem Henia, lecz o dziwo nie sklepu na zakupy...Oszoƒomiƒ go gwar wkurzaƒo go to. Podszedƒ do ogromnej uliczny. Do tej pory b…l gƒowy nie szafy wyci€gn€ podarte kapcie i z byƒ tak odczuwalny. Teraz skronie trudem zaƒo‡yƒ na nogi. piesznym wr‚cz p‚kaƒy pod wpƒywem haƒasu. krokiem ruszyƒ do lod…wki stoj€cej w Sklep miaƒ obszerne wn‚trze ponad to kuchni na parterze. M‚czyƒ go tƒumiƒ doskonale wszelkie odgƒosy dochodz€ce z zewn€trz. O tej porze Odgƒosy orgii przeszywaƒy jego narz€d bardzo maƒo ludzi odwiedzaƒo to sƒuchowy. Zamkn€ oczy i wybiegƒ ze miejsce. Zreszt€ wczoraj byƒ sklepu. Przy okazji potr€ciƒ mƒodego karnawaƒ. Za lad€ staƒa mƒoda pi‚kna m‚‡czyzn‚, kt…ry zatoczyƒ si‚ jak bƒ€dynka. Zauwa‡yƒ j€ od razu. pijany i trzepn€ o gleb‚ gƒow€. Nie Sprawiaƒa wra‡enie niewypocz‚tej. W sƒyszaƒ krzyku starszej pani, momencie, gdy j€ zobaczyƒ, zdawaƒo si‚ zƒorzecz€cej na jego zachowanie. mu, ‡e gdzie† widziaƒ t€ twarz. Nie Biegƒ dƒugo nie ogl€daj€c si‚ za m…gƒ przypomnie sobie, gdzie. To siebie, ani nie spogl€daj€c na boki. byƒo bardzo denerwuj€ce... W pewnej Widziaƒ tylko migaj€ce pƒyty chwili zmierzyƒa go wzrokiem i o dziwo chodnikowe. Zatrzymaƒa go dopiero u†miechn‚ƒa si‚. Machn‚ƒa r‚k€ na lampa w kt…r€ wyr‡n€ z caƒych siƒ przywitanie i wr…ciƒa do pracy. Po ƒbem. Przed oczami pojawiƒy gwiazdy, m…zgu He„ka koƒataƒy si‚ niewyraˆne †wiat wirowaƒ, a‡ wre†cie znikƒo strz‚pki obraz…w z wczorajszego dnia i wszystko. Pozostaƒa tylko czer„ i nocy. Co chwila przed oczyma sny. Teraz zobaczyƒ orgi‚ w caƒej pojawiaƒy si‚ twarze kobiet, ich nagie okazaƒo†ci. Umysƒ pracowaƒ jak video. ciaƒa, j‚drne piersi. Jak zza grubej Odtwarzaƒ scen‚ po scenie. Stosy †ciany sƒyszaƒ podniecone oddechy. nagich ciaƒ kobiecych i m‚skich. Twarde czƒonki i piersi. Ludzie w sile. Z trudem otworzyƒ drzwi ekstazie, a po†r…d nich i frontowe. Swe pierwsze kroki on...Otworzyƒ wolno oczy, czuƒ si‚ skierowaƒ do barku. Podƒ€czyƒ si‚ do wypocz‚ty. Pod r‚kami czuƒ traw‚. szklanki z podw…jn€ szkock€ i ƒykaƒ j€ Obok widziaƒ wysokie krzewy. Nad nim nami‚tnie. Jego krew zaczynaƒa rozci€gaƒo si‚ gwiaˆdziste niebo. kipie. Rosƒo w nim po‡€danie Przypomniaƒ sobie niezamierzony kobiety...Opanowaƒ si‚. Ruszyƒ do kontakt z lamp€ uliczn€...Wstaƒ. ƒazienki. Wszedƒ pod prysznic. Dƒugo Upewniƒ si‚, ‡e nic mu nie jest. Na moczyƒ gƒow‚, straciƒ rachub‚ czasu. gƒowie wyczuwaƒ niewielki guz. W Nagle w drzwiach pojawiƒa si‚ posta. oddali zobaczyƒ sklep z alkoholem - Strach sparali‡owaƒ ciaƒo. Mimo byƒ otwarty. Ruszyƒ w jego kierunku. zakƒuce„ w prawidƒowy¸ odbiorze danych Przed sklepem pogrzebaƒ w portfelu, z otoczenia, pomy†laƒ - morderca -... wszystkie pieni€dze byƒy na swoim Otworzyƒa si‚ przegroda pod prysznic miejscu, nikt go nie okrad...Kupiƒ weszƒa ta sama blondynka, kt…r€ sobie kilka piwek i ruszyƒ w kierunku spotkaƒ w sklepie. domu. Przed drzwiami mieszkania ko„czyƒ ostatni€ butelk‚. Lekki - To tylko ja - szepn‚ƒa - Dzi‚ki, ‡e szumek w gƒowie zacz€ przybiera na zostawiƒe† mi klucze od swojego mieszkania. Dƒugo nie mogƒabym wytrzyma bez ciebie ... Na tym sko„czyƒa si‚ rozmowa. Jej pi‚kne ciaƒo rozpaliƒo w nim rz€dz‚. Wpiƒ si‚ w jej wargi, przylgn€ do jej ciaƒa. Czƒonek dotkn€ jej ƒona. Miaƒ ch‚ przelecie t€ dziewczyn‚...poruszaƒ si‚ ƒagodnie wchodz€c w jej wn‚trze, pomagaƒa mu, chciaƒa by wszedƒ jak najgƒ‚biej...mokre ciaƒa dr‡aƒy,a na zewn€trz panowaƒ mrok... -Ozzy-