3 KARA DLA GWAŒCICIELA DIE AUTIDU -127- -128- ~> Dotkn‚ƒa ko„cami palc…w srom, byƒ W jej oczach pojawiƒy si‚ ƒzy. wilgotny. Silny skurcz w okolicy -¶ŗ®³¬ƒ¬ø ®“‚ - powiedziaƒa. podbrzusza sprawiƒ, ‡e skuliƒa si‚, -¬ µ¬ ®“‚, ¶Ą½Ā¬, ¹“° ¶ŗ®³¬ø? spojrzaƒa ot‚piaƒym wzrokiem na biaƒ€ Za†miaƒ si‚ kr…tko. Zbli‡aƒ si‚ do †cian‚ i zawyƒa. Od czasu do czasu niej wal€c podkutymi butami w parkiet krztusiƒa si‚, pluƒa krwi€ i po Mru‡yƒ oczy, zaciskaƒ szcz‚ki. Z chwili wrzeszczaƒa dalej. Jej gƒos k€cik…w jego ust s€czyƒa si‚ †lina. zaƒamywaƒ si‚ coraz bardziej, sƒabƒ. Co jaki† czas spluwaƒ i ocieraƒ usta W ko„cu zamilkƒa, rozluˆniƒa mi‚†nie, wierzchem dƒoni. Pochyliƒ si‚ nad poƒo‡yƒa si‚ na plecach rozƒo‡ywszy ni€ sapi€c. Odwr…ciƒa gƒow‚, jej szeroko ramiona i nogi. Przymkn‚ƒa twarz byƒa mokra od ƒez. Gwaƒtownymi oczy pogr€‡aj€c si‚ w p…ƒ†nie. szarpni‚ciami zdarƒ z niej koszul‚. Usƒyszaƒa trzask drzwi. Gryz€c sutki jej maƒych, twardych Staƒ na progu. Miaƒ na sobie tylko piersi po†piesznie zdejmowaƒ spodnie. stare d‡insy i wysokie, podkute, Podni…sƒ si‚. Staƒ, cholewami but…w sk…rzane buty z ostrymi czubkami, †ciskaj€c jej biodra. kt…rych baƒa si‚ najbardziej. -»¬æ½Å ¹¬ ø¹“°, ÆÅ“¶ŗ - wrzasn€ƒ. -½°¾Å®“° µ°¾æ°† ®“®³ŗ, ¾Ą¶ŗ. Kopn€ƒ j€ silnie w po†ladek. J‚kn‚ƒa <~ -129- -130- ~> nie odwracaj€c gƒowy. Rzucaƒ nerwowe coraz mocniej czuƒ, jak jego ofiara spojrzenia na jej ciaƒo nie mog€c traci przytomno†. Wstaƒ. Po chwili skoncentrowa si‚ na ‡adnej jego ockn‚ƒa si‚. Pochyliƒ si‚ nad ni€ cz‚†ci. Praw€ dƒoni€ obj€ƒ swego znowu i wepchn€ƒ zaci†ni‚t€ pi‚† stercz€cego czƒonka i masowaƒ. mi‚dzy jej uda. Ka‡demu poruszeniu Przerwaƒ w ostatniej chwili. Napi€ƒ jego r‚ki odpowiadaƒ wstrz€s g…rnej silnie mi‚†nie n…g, zamkn€ƒ oczy z partii jej ciaƒa. Zm‚czony wyci€gn€ƒ najwy‡szym trudem powstrzymuj€c pi‚† i wytarƒ j€ w odrzucon€ na bok ejakulacj‚. Tylko kilka kropel biaƒ€ koszul‚. Byƒa teraz caƒa we spadƒo na jej brzuch. Roztarƒ je w krwi. Zbli‡yƒ si‚ do niej jeszcze dƒoni rozprowadzaj€c na uda. Z raz. Lew€ dƒoni€ chwyciƒ j€ za wƒosy, przymkni‚tymi oczami wodziƒ koniec praw€ wykonaƒ ruch w wyniku kt…rego nosa po jej wƒosach ƒonowych. ‡oƒ€dˆ znalazƒ si‚ teraz na wysoko†ci Przywarƒ do niej caƒym ciaƒem tr€c jej ust. kitniakiem jej srom. Ko„cami palc…w -·“‡ ÆÅ“¶ŗ. uj€ƒ swego czƒonka i pchn€ƒ. J‚kn‚ƒa. Nie miaƒa siƒy, by mu si‚ opiera. Odchylaj€c lekko biodra do g…ry i Ulegƒa mu boj€c si‚ kolejnych miarowo opadaj€c, wchodz€c w ni€ kopni‚. Wysun‚ƒ€ wi‚c j‚zyk i jego <~ -131- -132- ko„cem musn‚ƒa, najpierw z obrzydzeniem, p…ˆniej z oboj‚tno†ci€ dla -K‰CIKA ZBOCZECŽW- ‡oƒ€dˆ czƒonka swego pierwszego m‚‡czyzny. Po chwili sama wsun‚ƒa go sobie do ust. Przez moment poruszaƒa notowaƒ: na nim wargami. Jej gwaƒciciel zamkn€ƒ oczy rozluˆniony odchyliƒ -DOMIN- gƒow‚ do tyƒu. Maj€c teraz w ustach caƒ€ ‡oƒ€dˆ jego czƒonka dotkn‚ƒa go lekko z‚bami. Rozwarƒa szcz‚ki. Dotkn‚ƒa z‚bami czƒonka jeszcze raz. Zacisn‚ƒa z‚by z caƒej siƒy. Wrzasn€ƒ. Z krwawi€cym kroczem upadƒ nieprzytomny na podƒog‚.