4 44.Feralny dzie„ A czemu by nie ? strona: Obudziƒem si‚ ubraƒem si‚ i zjadƒem zimnego hot-doga ze popijaj€c r…wnie zimnym piwem. straszliwym Poczuƒem rozkoszny smak owego trunku. b…lem gƒowy. Co ja bym zrobiƒ bez piwa i karabinu Biaƒe †ciany maszynowego ? Wkurzyƒem si‚ wielce pokoju ,gdy zauwa‡yƒem ,‡e sko„czyƒo si‚ zacisn‚ƒy pitko. Szybkim ,energicznym i si‚. Chciaƒo zdecydowanym ruchem si‚gn€ƒem do mi si‚ kieszeni - pustka. No nic, p…jd‚ do rzyga. Co sklepu, mo‡e da si‚ co† wy‡ebra - za jebany pomy†laƒem. †wiat. Pogoda byƒa kijowa. Ludzi byƒo tyle Wstaƒem i ,‡e jakbym miaƒ karabin to by ju‡ ich pobiegƒem do nie byƒo tyle. Wszedƒem do wielkiego kibla, Super-Marketu, O dziwo nie byƒo puszczaj€c w nikogo.ahh! Ile trunk…w! Otworzyƒem korytarzu pawia. Byƒem tak wkurwiony, torb‚ i jebs! Wepchn€ƒem do niej ‡e o maƒy wƒos nie wyrzucƒem lod…wki kilka butelek LESZKA. Ju‡ miaƒem przez okno. B…l si‚ nasilaƒ ,mimo to wyj† ,kiedy potkn€ƒem si‚ o jakie† gƒupie skrzynki i wszystkie butelki Wstaƒem i skierowaƒem si‚ do wyleciaƒy z torby ,wprost pod nogi wyj†cia, i ju‡ miaƒem nacisn€ klamk‚ sprzedawcy! Na szcz‚†cie ‡adna si‚ ,a tu go†ciu ze sklepu zablokowaƒ nie rozbiƒa - pomy†laƒem. Wstaƒem i drzwi poprzez wci†ni‚cie jakiego† zacz€ƒem szybko wpycha butle do podr‚cznego batona. Ten incydent mnie torby. tak zdenerwowaƒ ,‡e poszedƒem na †rodek sklepu i waln€ƒem wielkiego - Chwileczk‚, chwileczk‚ - powiedziaƒ okazaƒego,†mierdz€cego,du‡ego,poskr‚ca sprzedawca, bynajmniej niezbyt ego kloca. Po czym wstaƒem, wzi€ƒem zadowolony jak€† miotƒ‚ i ruszyƒem na drzwi. - Spierdalaj gnoju ,niewidzisz ‡e si‚ wyjebaƒem ,a zreszt€ wƒa†nie miaƒem Waln€ƒem w nie z caƒej mocy, a ten wyj† - odparƒem wkurwiony kurwa ani nie drgn‚ƒy! - Nie tak pr‚dko kochaniutki, najpierw oddaj butelki - Przykro mi ,szkƒo pancerne G-235 - - Odjebaƒo ci ?! Nie po to szedƒem powiedziaƒ sprzedawca wyci€gaj€c kij taki kawaƒ z chaty, ‡eby ci odda do Baseballa butelki Straciƒem pewno† siebie, gdy sprzedawca wstaƒ od kasy ,ponad dwa - Oj ,b‚dzie bicie ,oj b‚dzie....Czy metry wzrostu, klata jak Arnold ,a na nie sƒyszaƒe† nigdy o cyborgach dodatek w r‚ku kij. Zagotowaƒo mi si‚ M2-4547 ? w gajdach. Mo‡e lepiej oddam mu te pieprzone piwo. Ale, pragnienie i Wpadƒem w osƒupienie... Wypu†ciƒem ch‚ wypicia zimnego LECHA ,byƒa miotƒ‚ z r‚ki i zlaƒem si‚ ze strachu wi‚ksza od strachu. w gacie. Wtedy on podszedƒ i tak mnie pierdaln€ƒ kijem ,‡e my†laƒem ‡e to Krzykn€ƒem do niego: ju‡ koniec... Za drugim razem zrobiƒem jednak szybki unik, po czym - Ty kutasie ,w dup‚ jebany ! - po rzuciƒem si‚ na niego. On byƒ jednak czym ruszyƒem w jego kierunku silniejszy ,przygni…tƒ mnie ,wyj€ƒ n…‡ uzbrojony w miotƒ‚ typ : Zo†ka 3. i powiedziaƒ : Strach m…j pogƒ‚bij ,gdy r€czka motƒy - Oj sƒociutki ! Chyba ju‡ nie przedziurawiƒa go na wylot ,a on nawet b‚dziesz ojcem... nie drgn€ƒ ,tylko u†miechn€ƒ si‚ m…wi€c: Wiedziaƒem ,‡e to ju‡ koniec. Wyj€ƒem z kieszeni granat,przypomniaƒem sobie, ‡e cyborgi M2-4547, gin€ nawet od eksplozji zwykƒego granatu r‚cznego .... Wyj€ƒem zawleczk‚ ,jak mamy zgin€ ,to zginiemy obaj...3...2...1... Nast‚pnie ogarn‚ƒa mnie ciemno†... ņėąųäń / īįņäņņčīķ / ISCH CREW For ±¬¾æ & ±½“°¹Æ·Ä swapping write to : Tomasz Pacyna Pozna„ska 3 64-200 Wolsztuyn POLAND !!! –§–£Ŗ“ •Ŗ ˜–„ ’Ÿ¤Ø–£ !!!