BRACISZEK I SIOSTRZYCZKA 5----------------------------------1 (Venom/CRUEL) Braciszek ujćî siostrzyczkę za rękę i rzekî: 5-1 Od czasu kiedy nasz stary zajebaî mamę îopatć nie zaznaliőmy chwili radoőci. Macocha napierdala nas po twarzy i kopie w nasze narzćdy pîciowe jak w piîkę, kiedy się do niej zbliţamy, a za caîy pokarm sîuţć nam nasze odchody, psu pod stoîem lepiej się dzieje niţ nam, spada mu do pyska przynajmniej czasem smaczny kawaîek ţarcia. O Boţe, gdyby o tym nasza mateczka wiedziaîa! Chodű, ruszymy razem w daleki őwiat. Poszîy bachory przed siebie i zapierdalaîy caîy dzień przez îćki i pola, a gdy deszcz poczćî padaç, rzekîa siostrzyczka: 5-1 Pan Bóg pîacze razem z naszymi komorami krćţenia krwi (sercami)! Pod wieczór przybyîy do wielkiego lasu i byîy tak zjebane dîugć drogć, gîodem i niedolć, ţe schroniîy się w jakiejő dziupli i wnet zasnęîy i őniîo im się jak razem się ze sobć zabawiajć w doktora. Kiedy się obudziîy, sîońce staîo juţ wysoko na niebie i napierdalaîo swć jasnoőcić prosto do dziupli. 5-1 Siostrzyczko 5-1 rzekî braciszek 5-1 piç mi się chce, zdaje się, ţe sîyszę w pobliţu szmer strumyka. Poszli więc razem szukaç wody, ale pierdolona macocha, która byîa zîć czarownicć i braîa lekcję magii od samego Davida Coperdfielda czy jak mu tam jest, i widziaîa, jak dzieci uciekîy z domu, szîa potajemnie za nimi, jak to zwykîy robiç wiedűmy, i zaklęîa wszystkie űródîa w lesie. Kiedy znaleűli wreszcie űródeîko, które szemraîo wesoîo po kamieniach, braciszek chciaî się z niego napiç, ale siostrzyczka usîyszaîa, jak űródeîko szemrze: 5-1 Kto się mojej wody napije, stanie się tygrysem, kto się mojej wody napije stanie się tygrysem. Zawoîaîa więc: 5-1 Ach, braciszku, proszę cię, nie pij tej wody, bo się przemorfujesz w tygrysa i poţresz mnie! Braciszek usîuchaî jej, chociaţ piç mu się bardzo chciaîo i rzekî: 5-1 Poszukajmy innego űródeîka. Kiedy znaleűli drugie űródeîko, usîyszaîa siostrzyczka, jak i to szemrze: 5-1 Kto się mojej wody napije, stanie się wilkiem, kto się mojej wody napije stanie się wilkiem. Zawoîaîa więc: 5-1 Ach, braciszku, proszę cię, nie pij tej wody, bo staniesz się wilkiem i poţresz mnie! Braciszek usîuchaî jej i rzekî: 5-1 Zaczekam jeszcze, aţ znajdziemy trzecie űródeîko, ale wtedy to juţ się kurwa napiję, bo jak nie to pierdolnę w kalendarz i chuj, za duţe mam pragnienie. Kiedy znaleűli trzecie űródeîko, usîyszaîa siostrzyczka szmer jego: 5-1 Kto się mojej wody napije, stanie się jelonkiem, kto się mojej wody napije stanie się jelonkiem. Zawoîaîa więc: 5-1 Ach, proszę cię braciszku, nie pij tej wody, bo staniesz się jelonkiem i uciekniesz ode mnie! Ale braciszek juţ uklćkî nad űródeîkiem i napiî się z niego, zaledwie jednak dotknćî wody wargami, natychmiast przemieniî się w jelonka. Ropîakaîa się siostrzyczka rzewnie nad swoim zaklętym braciszkiem, a jelonek pîakaî równieţ, siedzćc smutny obok niej. Wreszcie dziewczynka rzekîa: 5-1 Nie pîacz, drogi jelonku, ja cię przecieţ nigdy nie opuszczę. Potem zdjęîa zîotć podwićzkę i zaîoţyîa jć jelonkowi na szyję a z wîosów wyrwanych ze swego îona ukręciîa miękki sznur, uwićzaîa zwierzćtko i ruszyîa z nim w gîćb lasu, Szli dîugo, dîugo, aţ napotkali maleńki domek, empty zupeînie. "Tutaj moţemy zamieszkaç" 5-1 pomyőlaîa dziewczynka. Usîaîa jelonkowi miękkie posîanie z mchu i liőci i codziennie zbieraîa w lesie dla siebie korzonki, jagody i orzechy, a dla jelonka smacznć trawkę, którć zjadaî jej z ręki, skaczćc wesoîo dokoîa. Wieczorem dziewczynka zmówiwszy pacierz kîadîa swój zakuty îeb na grzbiecie jelonka i zasypiaîa jak na miękkiej poduszce. Jakieţ wspaniaîe mieliby ţycie, gdyby tylko braciszek odzyskaî ludzkć postaç! Ţyli tak sobie przez dîugi czas samotnie. Razu pewnego król urzćdziî wielkie polowanie. Po caîym lesie rozlegaîy się rogi myőliwskie, szczekanie psów i nawoîywania ludzi. Jelonek sîyszaî to i rad przyîćczyî się do polowania. 5-1 Ach 5-1 rzekî do siostrzyczki 5-1 pozwól mi pójőç na polowanie, nie mogę usiedzieç w domu 5-1 i tak dîugo prosiî i bîagaî, aţ siostrzyczka pozwoliîa mu wreszcie. 5-1 Pamiętaj jednak 5-1 rzekîa 5-1 abyő przed wieczorem powróciî. Zamknę drzwi przed myőliwymi, abym cię mogîa poznaç, zapukaj trzy razy i zawoîaj: "Wpuőç mię, wpuőç mię do kurwy nędzy!", bo jeţeli tak nie powiesz, nie otworzę drzwi. Jelonek przyrzekî tak uczyniç i pobiegî wesóî i szczęőliwy do lasu. Król i jego myőliwi ujrzawszy piękne zwierzćtko poczęli je goniç, ale jelonek zawsze umiaî im spierdoliç. Gdy wieczór nadszedî, pobiegî do chatki, pierdolnćî w drzwi trzy razy kopytami i zawoîaî: 5-1 Wpuőç mię, wpuőç mię do kurwy nędzy! Natychmiast otworzyîy się drzwi, a jelonek wskoczyî do pokoju i przez caîć noc wypoczywaî na miękkim posîaniu taki byî zjebany. Nazajutrz, gdy polowanie zaczęîo się znowu, a jelonek usîyszaî dűwięk rogu i nawoîywania myőliwych, poczćî znowu prosiç: 5-1 Siostrzyczko, otwórz mi, muszę pójőç do lasu. 5-1 Dobrze 5-1 rzekîa siostrzyczka 5-1 ale wracaj wieczorem i powiedz tak, jak wczoraj. Gdy król i myőliwi ujrzeli znowu jelonka ze zîotć opaskć, poczęli go goniç, ale rćcze i szybkie zwierzćtko wymknęîo im się znowu. Wreszcie jednak pod wieczór osaczyli je koîem, a jeden zraniî je w nóţkę, popierdalaîo więc wolniej do domu. Toteţ któryő ze strzelców nadćţyî za nim, usîyszaî jak zajebaîo w door i rzekîo: 5-1 Wpuőç mię, wpuőç mię do kurwy nędzy! 5-1 i ujrzaî, jak się potem drzwi open. Poszedî więc do króla i opowiedziaî, co widziaî i sîyszaî. Król zaő rzekî: 5-1 Jutro zapolujemy znowu. Tymczasem siostrzyczka spękaîa się bardzo, gdy ujrzaîa, ţe jelonek ma rozjebanć nóţkę. Obmyîa mu ranę, przyîoţyîa zioîa i rzekîa: 5-1 Pierdolnij się spaç drogi jelonku, abyő szybko wyzdrowiaî. Ale rana byîa maleńka i juţ nazajutrz nie pozostaîo po niej őladu. A gdy w lesie rozlegîy się znowu nawoîywania myőliwych, rzekî jelonek: 5-1 Nie mogę wytrzymaç w domu, wypuőç mnie, siostrzyczko, do lasu. Nie zîapić mnie tak îatwo. Ale siostrzyczka zaczęîa pîakaç: 5-1 A jeőli cię zajebjć i ja tu sama zostanę w tym pierdolonym lesie opuszczona przez wszystkich! Nie, kurwa, nie puszczę cię. 5-1 Więc kipnę ze smutku 5-1 odparî jelonek 5-1 kiedy sîyszę rogi myőliwskie, nie mogę ustaç w miejscu. Siostrzyczka nie znalazîa na to odpowiedzi i z cięţkć komorć krćţenia krwi otworzyîa mu drzwi, a jelonek zdrów i wesóî pobiegî do lasu. Gdy go ujrzaî król, rzekî do swych myőliwych: 5-1 Polujcie na niego aţ do wieczora, ale niech nikt mu krzywdy nie zrobi! Gdy sîońce zaszîo, król wzićî z sobć owego strzelca, aby mu wskazaî chatkę, gdzie mieszkaî jelonek. Gdy stanćî przed drzwiami, pizdnćî trzy razy i wyrecytowaî sîowa: 5-1 Wpuőç mię, wpuőç mię do kurwy nędzy! Wówczas drzwi otworzyîy się, a król wjebaî się i ujrzaî dziewczę tak piękne, jakiego jeszcze nigdy nie widziaî. Siostrzyczka przeraziîa się bardzo widzćc zamiast jelonka obcego męţczyznę w golden koronie. Ale król spojrzaî na nić ţyczliwie, wycićgnćî ku niej rękę, zerţnćî jć i rzekî: 5-1 Czy chcesz pójőç ze mnć do zamku i zostaç mojć maîţonkć? 5-1 O tak 5-1 rzekîa dziewczynka 5-1 ale jelonek teţ musi pójőç, ja go nigdy nie opuszczę. 5-1 Dobrze 5-1 odparî król 5-1 niech pozostanie z tobć do końca ţycia, niczego mu nie zabraknie. Tym czasem nadbiegî jelonek, a siostrzyczka znowu uwićzaîa go na sznurku z wîosów îonowych i wyprowadziîa z leőnego domku. Król wzićî pięknć dziewczynę na konia (mam na myőli zwierzę) i powiózî jć do zamku, gdzie odbyîo się huczne wesele. Byîa teraz najjaőniejszć królowć i przez dîugi czas ţyli szczęőliwie. Jelonek, pieszczony i pielęgnowany, biegaî wesoîo po ogrodzie zamkowym. Zaő zîa macocha, przez którć dzieci poszîy w őwiat, myőlaîa, ţe dziewczynę dawno poţarîy dzikie zwierzęta, a braciszka zaklętego w jelonka, zajebali myőliwi. Kiedy się więc dowiedziaîa o ich szczęőciu, w sercu jej zbudziîa się nienawiőç i zazdroőç, która jej nie dawaîa spokoju. Dzień i noc kumaîa o tym, jakby ich unieszczęőliwiç. Wîasna jej córka, która byîa brzydka jak noc i miaîa tylko jedno őlepie, robiîa jej wyrzuty mówićc: 5-1 Ja powinnam zostaç królowć, mnie się to happy naleţy. A stara pipa uspokajaîa jć: 5-1 Poczekaj przyjdzie time i na to, a ja ci dopomogę. Czas ów nadszedî, gdy królowa wydaîa na őwiat őlicznego bachora, a król byî wîaőnie na polowaniu. Stara czarownica przybraîa postaç pokojowej, weszîa do komnaty, gdzie leţaîa królowa, i rzekîa do chorej: 5-1 Pójdű królowo, kćpiel juţ gotowa, to ci siî doda, pójdű szybko, póki woda ciepîa. Córka jej czychaîa pod drzwiami; razem zaniosîy królowć do wanny, potem zamknęîy drzwi na klucz i daîy nogę. A przedtem rozpaliîy w kćpielowym pokoju fire, ţe piękna mîoda królowa udusiîa się z gorćca i padîa trupem. Wtedy macocha wîoţyîa swej córce czepek na gîowę i pierdolnęîa jć do wyra królowej. Nadaîa jej teţ ciaîo o wyjebistych ksztaîtach i wyglćd królowej, tylko drugiego oka nie mogîa jej daç. Aby zaő król tego nie spostrzegî, kazaîa jej poîoţyç się na tym boku, gdzie nie miaîa oka. Gdy król come back wieczorem i dowiedziaî się, ţe ţona spîodziîa mu syna, ucieszyî się bardzo i zbliţyî się do îóţka, aby się przekonaç, jak się ma jego ukochana maîţonka. Lecz czarownica zawoîaîa szybko: 5-1 Na Boga nie odsuwaj zasîony! Królowa nie moţe patrzeç w őwiatîo i musi mieç spokój. Król cofnćî cię od îoţa, nie dowiedziawszy się, ţe leţy w nim faîszywa królowa. Kiedy nastaîa póînoc i wszyscy posnęli, piastunka, siedzćca nad koîyskć, ujrzaîa jak nagle otwierajć się drzwi i wchodzi prawdziwa królowa. Wyjęîa dziecko z koîyski nakarmiîa je. Potem poprawiîa mu poduszeczkę, i pizdnęîa je znowu w koîysce i przykryîa koîderkć. Nie zapomniaîa teţ o jelonku, zaszîa do kćcika, gdzie leţaî, i pogîaskaîa go po chuju. Po czym cichutko wyszîa z pokoju, a kiedy nazajutrz piastunka zapytaîa straţników, czy ktoő wchodziî w nocy do zamku, oni odparli: 5-1 nikt tu kurwa nie wîaziî, jesteőmy the best, i nikogo nie wpuőciliőmy. Przychodziîa tak co noc, a nigdy nie przemówiîa ani sîowa; piastunka widziaîa jć zawsze, ale nie waţyîa się wspomnieç o tym komukolwiek. Po pewnym czasie królowa przyszîa znowu w nocy i przemówiîa: 5-1 Co robi mój jelonek? Co robi moje dziecię? Przyjdę tu jeszcze dwa razy, Potem mnie juţ nie znajdziecie. Piastunka oniemiaîa z przeraţenia, ale nazajutrz pobiegîa do króla i opowiedziaîa mu wszystko. 5-1 O Boţe, co to znaczy! 5-1 zawoîaî król. 5-1 Następnej nocy sam będę czuwaî przy dziecku. Wieczorem udaî się król do dziecinnego pokoju, a o póînocy królowa ukazaîa się znowu i rzekîa: 5-1 Co robi mój jelonek? Co robi moje dziecię? Przyjdę tu jeszcze raz jeden, Potem mnie juţ nie znajdziecie Jak zwykle nakarmiîa dziecko, a król byî tak przeraţony, ţe nie mógî sîowa wymówiç, ale nazajutrz znowu czuwaî przy bachorze. Królowa przyszîa i tym razem i zapytaîa: 5-1 Co robi mój jelonek? Co robi moje dziecię? Przyszîam tu po raz ostatni, Więcej mnie juţ nie znajdziecie. Wówczas król zbliţyî się do niej i rzekî: 5-1 Nie moţesz byç nikim innym, jeno mojć kochanć ţonć. A ona odparîa: 5-1 Tak jestem twojć ţonć 5-1 i w tejţe chwili îaska boţa przywróciîa jej ţycie, stanęîa őwieţa, zdrowa i rumiana. Teraz królowa opowiedziaîa swemu męţowi o podstępie zîej czarownicy i jej niegodnej córki. Król kazaî obydwie stawiç przed sćd i wydano na nie wyrok. Córkę wygnano do lasu, gdzie jć rozszarpaîy dzikie bestie, czarownicę zaő spalono na stosie. W chwili, gdy ciaîo jej zamieniîo się w popióî, jelonek odzyskaî ludzkć postaç. Przez dîugie czasy jeszcze braciszek i siostrzyczka ţyli razem w szczęőciu i miîoőci. 5 Venom/CRUEL 1