SKLEP (Fido / Independent) Nie ma wîaőciwie o czym pisaç, więc postanowiîem napisaç pewnć historię opartć w peîni na faktach autentycznych, a przydarzyîa się ona nam, a konkretnie mojemu staremu, bracholowi i mnie, czyli tym, którzy uţywajć Amisi. Moţe nie jest ona zbyt niesamowita, ale sam fakt, iţ jest oparta w peîni na faktach jest juţ niesamowity, zwîaszcza, ţe mi nieczęsto zdarza się opisywaç prawdziwe historie. Ale moţe przejdę do rzeczy kończćc tym samym nudnawy wstęp. A więc wszystko zaczęîo się razem z pojawieniem się 5Amigi1 w naszym domu. Byîa nić oczywiőcie poczciwa 500-tka, którć kupiliőmy od takiego jednego klienta. Niestety ten jegomoőç miaî monitor monochromatyczny, a z racji tego, ţe nas takie coő nie zadowalaîo, stary postanowiî zakupiç nowy, oczywiőcie 5k4o3l4o5r4o3w4y1 monitor. I tu zrobiliőmy rzecz, której potem przyszîo ţaîowaç.Weszliőmy, a potem zakupiliőmy monitor w sklepie o nazwie (...) (pozwolicie, ţe nazwy wîasne zachowam dla siebie, ale myőlę, ţe wîaőciciel tego sklepu, jeţeli to czyta, to wie, ţe to o jego sklep chodzi, a őciőlej mówićc, o jego samego).Wszystko na pierwszy rzut oka byîo 5 OK1, ale póűniej zaczęîy się kîopoty. Otóţ pewnego nieszczęőliwego razu zepsuî się ten nieszczęsny monitor. I oczywiőcie zaszliőmy z nim do tego goőcia z tego sklepu.On go przyjćî, i powiedziaî, ţeby przyjőç za tydzień po odbiór.Minćî tydzień, który wlókî się, jak 5100lat1. Wreszcie po jego minięciu zabraliőmy się do tego sklepu by odebraç ukochany monitor, a tam..."Niech pan przyjdzie za tydzień". Wqrwieniom nie byîo końca. Ale facetowi nic nie powiedzieliőmy. Minćî następny tydzień. Tym razem stary zadzwoniî do tego sklepu. Oczywiőcie odpowiedű byîa taka, jaka byîa. Szczególnie się nie zdziwiliőmy. W końcu minćî termin 28-u dni. Tym razem stary nie wytrzymaî i pojechaî po ten monitor do serwisu. I czego się tam dowiedziaî? Monitor czekaî tam juţ naprawiony od trzech tygodni. W momencie, gdy to usîyszeliőmy, wszystko się po prostu pojebaîo. Dlaczego goőciu z tego sklepu go po prostu nie odebraî? Odpowiedű usîyszeliőmy po chwili:goőciu kazaî sobie zapîaciç za naprawę trzy stówy. Na pytanie "dlaczego?" odpowiedzieli, ţe zerwano plombę. Szok. Nawet dwa. Kto i po co jć zerwaî? Moţe ten pojebany sprzedawca? Niestety, do dziő tego nie wiemy, a rzecz miaîa miejsce ponad 53 lata 1 temu. W kaţdym razie odebraliőmy wreszcie ten monitor. Dziaîaî. Ulga. Nie trwaîa dîugo! Po miesićcu, czy dwóch (nie pamiętam) znów się zepsuî. Na pierwszć myől ukazaîa się sylwetka tego oszusta i jego wykręty. Na szczęőcie, o dziwo, wywićzaî się z obowićzku bez opóűnień. Po jakimő czasie monitor znów się zepsuî (caîy czas ta sama awaria). I tym razem spisaî się dobrze. Ale...to byîa trzecia awaria, a w karcie gwarancyjnej wyraűnie pisaîo, ţe jeţeli zdarzć się trzy awarie w czasie waţnoőci gwarancji, to przysîuguje nam prawo do nowego monitora. Kto by z niego nie skorzystaî? My, hehe. Facet powiedziaî, ţe przysîuguje nam 3wieczysta1 gwarancja na tć awarię. Nie chcćc kîóciç się z tym dupkiem zgodziliőmy się, jak się potem okazaîo póîsîusznie.Po prostu kiedyő potem znowu się zepsuî, ale inaczej, czyli gwarancji na to nie byîo. Więc rozkręcili monitor (tracćc przy tym tć wieczystć gwarancję, która i tak się nigdy potem nie przydaîa) i zrobili go w domu (mój brat i tatuő) w tempie wyţszym. A gdyby tak daç go do serwisu? Czekaj tygodnie. Myőlćc, ţe to koniec z tym sklepem i jego wîaőcicielem, myliliőmy się. Bracik kiedyő, nie czekajćc na CD-ROM dla 5 A12001 (w między czasie kupiliőmy sobie) zakupiî5 CD321. Gdzie? Hmmm. Tym razem mieliőmy nadzieję, ţe nic się z tym sprzętem brzydkiego nie przydarzy. Oczywiőcie byliőmy w bîędzie. 5 CD32 1 zepsuîa się kiedyő. Nie bez obaw oddaî bracik jć w ręce nielubionego. Facet oddaî5 CD321 "juţ" w 5281 dniu. A wîaőciwie nie oddaî, tylko wymieniî, bo tamta usterka byîa rzekomo "nienaprawialna". I tu znów goőciu przegićî. Po prostu sprzęt byî nowy, a on nie wydaî wcale nowej gwarancji, tylko bezczelnie skreőliî stary numer sprzętu i wpisaî nowy. Protesty mojego brata nic nie daîy. Poza tym gwarancja nie ulegîa przedîuţeniu o 528 1dni. Wprawdzie5 CD321 juţ się nigdy nie zepsuîa, ale fakt pozostawaî. Teraz wolę po paczkę dyskietek iőç dwa kilometry dalej do innego sklepu, niţ naraziç się na np. ţelazne dyskietki z plastikowym noőnikiem. Wiecie, ţe tam kompakty do 5CDTV/CD32/CD-ROM 1do5 A1200/A5701 trzeba sobie zamawiaç? To ja se wole zajechaç na gieîdę i tam mam nie doőç, ţe od razu, to jeszcze taniej dostanę to, czego pragnę (no moţe nie wszystko...). Ach, jak mnie ten sklep wqrwia5!4@5#3$4^1%3!1 5 Fido/Independent