KURS SPIRYTYZMU (Shotgun/Turnips) 5PART TWO:1 4 Czīowiek w õwietle badań okultystycznych 1 Každa zagadka i tajemnica intryguje czīowieka w najwyžszym stopniu i skīania go do szukania dróg wiodęcych do jej rozwięzania. Dziźki tej ciekawoõci i dęžnoõci do poznania przyczyn wszelkich zjawisk žyciowych czīowiek wzniósī siź na tak wysokie stopnie kultury, jakie obecnie zajmuje. Zainteresowanie to wzrasta w miarź zwiźkszania siź przeszkód, stajęcych na drodze do rozwięzania tajemnicy. Dlatego fenomeny spirytyzmu budzę wõród szerokich mas takie zaciekawienie - bo daleko jesteõmy jeszcze od dotarcia do ūródīa tych nadzwyczajnych zjawisk. Istnieje co prawda caīy szereg teorii, usiīujęcych wyjaõniē podīože, na którym powstaję zjawiska mediumiczne, jednakže przy obecnym stanie wiedzy niepodobna jeszcze ustaliē niezbicie, której oddaē pierwszeństwo. Poniewaž niniejszy tekst ma na celu w pierwszym rzździe udzielenie praktycznych wskazówek w zakresie spirytyzmu doõwiadczalnego, nie mogź omówiē dokīadnie wszystkich teorii dotyczęcych ūródeī mediumizmu i ograniczź siź do tych jedynie, które sę najbardziej charakterystyczne. A wiźc jednę z najpowažniejszych i liczęcych wielu zwolenników hipotez jest teoria siīy psychicznej. Gīosi ona co nastźpuje: z chwilę, gdy osoby uczestniczęce w seansie podadzę sobie rźce, tworzy siź zamkniźty īańcuch, w którym zaczyna kręžyē rodzaj prędu psychicznego, zwanego fluidem. Ježeli w gronie uczestników znajduje siź medium (osoba wywoīujęca swoję obecnoõcię objawy spirytystyczne), wówczas pręd fluidyczny može wypīynęē poza īańcuch i nagromadziwszy siź w pewien zapas može powodowaē róžne objawy fizyczne, przyjmowaē rozmaite postacie itd. Dalej twierdzi ta teoria, že na powstawanie tych objawów wywiera bezpoõredni wpīyw medium, które pod wpīywem swoich emanacji, zwanych ideoplazmę, formuje z fluidu ksztaīty stwierdzalne zmysīami. Powyžsza teoria brzmi bardzo uczenie, ale runie od razu w gruzy, gdy zadamy pytanie:4 A skęd siź biorę na seansach duchy zmarīych?1 Tu juž zwolennicy teorii siīy psychicznej nie znajdę odpowiedzi. Jeszcze w tym wypadku, gdy zmarīy znany byī medium będū osobiõcie, będū tež z fotografii, možna by wysunęē tīumaczenie, že medium siīę swej woli nadaīo fluidowi postaē zmarīego.4 Ale gdy nieboszczyk byī medium zupeīnie nieznany?1 - Wtedy juž chyba zwolennicy tej teorii muszę zīožyē broń... Przejdūmy teraz do drugiej z kolei teorii, a mianowicie 3 teorii energetyki1, której rzecznikiem jest profesor 5 Lombroso1. Dowodzi on, že ūródīem objawów spirytystycznych jest energia myõlowa uczestników i medium, która zamienia siź w energiź ruchu, õwiatīa, gīosu itd. Od razu rzuca siź w oczy sztucznoõē tej teorii. Przeciež pomiźdzy tymi rodzajami energii - 3myõlowej i fizycznej1 - ležy przepaõē ogromna, nie dajęca zapeīniē siź goīosīownymi powiedzeniami o zamianie tych energii. Pomówmy teraz o najwažniejszej teorii - 5spirytystycznej1. Do pewnego stopnia zgadza siź ona z omówionę na wstźpie teorię siīy psychicznej, a mianowicie w czźõci dotyczęcej wydzielania z uczestników (za poõrednictwem medium) fluidu. Tutaj jednakže drogi przedstawicieli obu tych kierunków zaczynaję siź rozchodziē. Podczas, gdy rzecznicy teorii siīy psychicznej twierdzę, že w owym wydzielonym fluidzie medium "rzeūbi" przy pomocy swej woli dowolne ksztaīty, - to spirytyõci uwažaję, že z wydzielanego fluidu korzystaję duchy zmarīych, aby przybraē postaē dostźpnę dla zmysīów ludzkich. Dalej twierdzę spirytyõci, že duchów, jako takich, nigdy na seansie nie ma, ukazuję siź tylko i manifestuję ich zmaterializowane postacie. A tego "materiaīu" - fluidu dostarczyī im nikt inny, jak tylko medium i uczestnicy. Tak twierdzę spirytyõci i znajduję bardzo wielu zwolenników. 3 Dlaczego? 1Īatwo na to pytanie odpowiedzieē. Každy, ktokolwiek uczestniczyī w seansie, staje naraz przed wielkę zagadkę i - rzecz prosta - usiīuje znaleūē jej wytīumaczenie. Bardziej ignoranckie i, powiedzmy szczerze, leniwe myõlowo natury przecinaję ten wźzeī gordyjski prostę konkluzję, streszczajęcę siź w jednym sīowie "oszustwo". Inni jednakže dęžę do wykrycia prawdy, a poniewaž jest to rzeczę bardzo trudnę, obieraję najprostszę drogź, polegajęcę na wierze w istnienie duchów. Trudno siź temu dziwiē, bo wiarź w duchy mamy juž we 5 krwi1, przekazywanę dziedzicznie z pokolenia na pokolenie. Czasami wychowanie i wpīyw otoczenia tīumi tź wiarź, ale nie gasi jej nigdy. Totež tak silny wstrzęs psychiczny, z jakim jest zwięzane uczestniczenie w udanym seansie mediumistycznym, kruszy od razu skorupź niedowiarstwa i wydobywa w obrźb õwiadomoõci wiarź w duchy zmarīych. Gdyby jednak zwolennicy tej teorii zastanowili siź gīźbiej nad tym ciekawym problemem - musieli by zajęē bardzo krytyczne stanowisko wobec teorii dowodzęcej, že sprawcami wszystkich objawów spirytystycznych sę duchy zmarīych. Weūmy np. tak czźsto zdarzajęcy siź wypadek: wywoīujemy "ducha" jakiejõ bliskiej nam osoby, która za žycia byīa uosobieniem dobroci, īagodnoõci i kultury. Zjawia siź duch i zachowuje siź - jak ulicznik: wyprawia niepoczytalne awantury, bluzga potokiem najohydniejszych przekleństw itd. 3Inny przykīad:1 uczestnicy wywoīuję ducha jakiegoõ sīawnego wodza, wielkiego mźdrca, natchnionego pisarza - sīowem, jakęõ wybitnę osobź. "Duch" zjawia siź i - cóž siź dzieje? 5Aleksander Macedoński1 nie ma nic innego do roboty, jak zdzieliē któregoõ z uczestników po karku, Sokrates wtīacza jakiejõ damie až na nos mźski kapelusz, a Petrarka wypisuje obrzydliwe sproõnoõci na przygotowanej tabliczce. Wszystko to sę fakty autentyczne, wyjźte z kilku protokoīów posiedzeń mediumicznych. 4A wiźc1 - sīuchajcie zwolennicy teorii spirytystycznej! Przyznajcie siź do winy zbīędzenia w labiryncie tych tajemnic i zejdūcie z drogi, którę kroczycie! Czy zdajecie sobie sprawź, že opowiadajęc siź po stronie rzeczników tej teorii - krzywdzicie zmarīych? Nie sztukę jest obaliē jakęõ teoriź - možecie sīusznie powiedzieē pod adresem autora - sztukę jest stworzyē teoriź najbardziej zbližonę do rzeczywistoõci. 5Tak jest!1 Nie zamierzam jednakže tworzyē nowej teorii, bo nie przyczyniīoby siź to wcale do rozjaõnienia mroków zagadki spirytyzmu. Muszź jednakže wycięgnęē na õwiatīo dzienne teoriź, niemal tak starę, jak ludzkoõē, a majęcę najwiźcej szans na to, aby w najbližszej przyszīoõci wyprzeē wszelkie inne teorie. Tę hipotezę jest 4teoria astralna.1 Pomówmy o niej obszerniej. Jak wiadomo, niedawno powstaīa teoria gīoszęca, že caīy wszechõwiat przepeīnia nadzwyczaj subtelna substancja, zwana eterem kosmicznym, dziźki której odbywa siź promieniowanie õwiatīa, fal radiowych itp. Ta teoria jest niczym innym, jak tylko wskrzeszeniem prastarych wierzeń okultystycznych o istnieniu fluidu powszechnego, przepeīniajęcego wszechõwiat. Fluid taki istnieje takže w czīowieku, i nazywa siź wówczas ciaīem astralnym albo mediatorem plastycznym. W tym fluidzie powszechnym, czyli astralu, zamieszkuje mnóstwo istot. Znajduję siź tam takže duchy zmarīych, ale sę one tylko czasowymi mieszkańcami astralu, przechodzę w nim rodzaj oczyszczenia, póūniej zaõ przechodzę w õwiaty juž dla naszego rozumu zupeīnie niedostźpne. Dalej mamy wõród mieszkańców astralu duchy žywioīów i przyrody (tzw. "elementale"), nastźpnie "odbitki" ludzkich myõli i ideaīów ("astroidee"), wytwory zespoīu ludzi, ožywionych jednę myõlę i poīęczonych w jednym celu ("egregory"), a wreszcie istoty stworzone przez pragnienia czīowieka ("larwy"). Na te dwa ostatnie rodzaje istot astralnych zwrócimy specjalnę uwagź. Czymže jest3 seans spirytystyczny1, jak nie zebraniem ludzi, poīęczonych jednę myõlę i w jednym celu? Taki zespóī wytwarza 4 egregory 1 - i one to wīaõnie sę tymi duchami. Ale nie tylko one. Bo czīowiek bźdęcy na seansie pragnie ujrzeē jakiegoõ bliskiego zmarīego i - pragnienie to stwarza larwź o rysach, gīosie, sposobie bycia upragnionego zmarīego. Oto mamy "ducha"! Stwierdza równiež sīusznoõē tej teorii fakt nastźpujęcy: na seansach spirytystycznych ukazuję siź bardzo czźsto postacie zwierzęt. Trudno przypuszczaē, aby to byīy... dusze zwierzęt. Oprócz tego ukazuję siź czasem jakieõ nieokreõlone istoty, ni to ludzie, ni to zwierzźta. Sę to bez žadnej wętpliwoõci mieszkańcy astralu. Dochodzimy wiźc do konkluzji, že sprawcami zjawisk spirytystycznych sę istoty zamieszkujęce sfery astralne. Nasuwa siź teraz pytanie, 3dlaczego1 te istoty ukazuję siź na specjalnie w tym celu urzędzonych posiedzeniach mediumicznych? Odpowiedū na to pytanie jest īatwa: 5 czīowiek1, oprócz ciaīa fizycznego i ducha - który stanowi najwyžszy jego pryncyp žyciowy - posiada ciaīo astralne, czyli mediator plastyczny, mogęcy promieniowaē na zewnętrz jako tzw. 5 fluid1. Zbudowany on jest z tej samej substancji co astral kosmiczny z tę tylko róžnicę, že posiada ona bardziej materialny charakter. Mieszkańcy astralu pragnęc nam siź objawiē w sposób dostźpny dla naszych zmysīów, korzystaję z tego bardziej materialnego, a pokrewnego sobie pierwiastka. Poniewaž zaõ wydzielanie fluidu ma miejsce w czasie posiedzeń mediumicznych, korzystaję z tej sposobnoõci, aby zamanifestowaē swę obecnoõē. 3 Czy jednak astral istnieje w czīowieku?1 Gdybyõmy mogli odpowiedzieē twierdzęco na to pytanie, wówczas možna by przyjęē bez zastrzežeń i tź czźõē teorii astralnej, która mówi o fluidzie powszechnym i zamieszkaīych w nim istotach. Zagadnienie zjawisk spirytystycznych byīoby wówczas rozwięzane w myõl teorii astralnej. Otóž istnienie mediatora plastycznego w czīowieku jest zupeīnie stwierdzone, nawet przez sfery naukowe. 5 Dr. Dawid S. Rupert z Chicago1 przeprowadziī szereg doõwiadczeń na inwalidach wojennych, którym amputowano uszkodzone czīonki i doszedī do bardzo ciekawych wyników. Pacjenci mieli wcięž wraženie (nawet dīugo po operacji), že odjźty czīonek znajduje siź wcięž na swoim miejscu. Maīo tego: kaleka odczuwaī w owym nieistniejęcym czīonku ciepīo, ježeli zbližyī siź do rozgrzanego miejsca, a nawet jeden z pacjentów dr. 5 Ruperta 1odczuwaī ciepīo drucika platynowego, rozgrzanego do 3 50 1 stopni Celsjusza, który to drucik dr. 5 Rupert 1przesuwaī w miejscu, gdzie kaleka posiadaī kiedyõ nogź. Inny pacjent odczuwaī silny ból, gdy lekarz kīuī szpilkę ponižej kikuta. W nastźpnym odcinku podam szereg doõwiadczeń, dziźki którym každy z 5Was 1bździe mógī siź przekonaē o istnieniu ciaīa astralnego i promieniujęcych z niego fluidów. Ciaīo astralne po õmierci czīowieka oddziela siź od ciaīa fizycznego i przez pewien, krótszy lub dīužszy okres czasu kręžy w dotychczasowym otoczeniu. Niekiedy takie rozīęczenie ciaīa astralnego i fizycznego može następiē i za žycia. Najczźõciej nastźpuje to podõwiadomie i wówczas mamy do czynienia z marzeniami sennymi. Rzadkie sę wypadki õwiadomego wysyīania ciaīa astralnego na odlegīoõē - dziźki czemu powstaję zjawiska 4 jasnowidzenia, psychometrii, telepatii1 itp. W marzeniach sennych czīowiek widzi õwiat astralny i odbitki przežyē zarówno swoich, jak i osób, z którymi siź stykaī. Poniewaž jednak dzieje siź to wszystko bez krytyki i kontroli õwiadomoõci, obrazy senne sę luūne, pozrywane, bez logicznej cięgīoõci. Inaczej siź rzecz przedstawia, gdy czīowiek wysyīa õwiadomie swoje ciaīo astralne w otchīanie fluidu kosmicznego. Wówczas wybiera te obrazy, które mu sę w danej chwili potrzebne, którymi siź interesuje i więže je w logicznę caīoõē. Ale takę zdolnoõē posiada bardzo niewielu. Do tych nielicznych wyjętków naležy w pierwszym rzździe zaliczyē dwóch Polaków: inž. 5 Ossowieckiego1 i dr. 5Czyńskiego1. Pierwszy zasīynęī jako niezwykīy jasnowidz i psychometra, drugi zaõ jako czīowiek posiadajęcy nieprawdopodobne wprost zdolnoõci urzędzania wycieczek w sfery astralne. 4Dr. Czyński1 wykonaī pewnego razu takie doõwiadczenia w celu odnalezienia inž. 5 Gilewicza1, który zamordowaī jakiegoõ czīowieka i trupa zaopatrzyī w swoje dokumenty, by upozorowaē samobójstwo. Chodziīo mu o podjźcie wysokiej premii asekuracyjnej. Wówczas dr.5 Czyński 1urzędziī "wycieczkź astralnę" i odszukaī zbrodniarza w chwili, gdy zamierzaī wīaõnie wsięõē na okrźt odpīywajęcy do Brazylii. Inž. 5Gilewicz1, aresztowany, popeīniī samobójstwo - tym razem prawdziwe. Ciaīo astralne možna tež odīęczyē od osoby znajdujęcej siź w stanie uõpienia hipnotycznego. Takie ciaīo astralne wyzwolone z pźt materii može wykonywaē róžne czynnoõci fizyczne. Jest rzeczę ciekawę, že ciaīo astralne jest czuīe na uderzenia ostrza metalowego, przy czym rana pojawia siź na ciele fizycznym, które w czasie wźdrówki astralnej spoczywa nieruchome, gdyž wszystkie funkcje žyciowe ulegaję wówczas zawieszeniu. Z chwilę, gdy ugodzi siź ostrzem metalowym w ciaīo astralne nastźpuje wyīadowanie w postaci wytrysku iskier, którym towarzyszy suchy trzask - analogicznie jak to ma miejsce przy wyīadowaniu elektrycznym. Može doczekamy siź, že któryõ z fizyków zajmie siź bližej tę analogię i odnajdzie niē więžęcę te dwie dziedziny zjawisk. Nižej przytoczź fakt stwierdzony przez wiarygodnych õwiadków, dotyczęcy okaleczenia wyīonionego ciaīa astralnego. W roku 418821 rotmistrz huzarów wźgierskich, 5Fr. Bojano1 wdaī siź podczas manewrów w okolicy Marmarosz-Sziget w przelotny romans z piźknę, choē starszę wieõniaczkę, o której chodziīy sīuchy, že jest ona obznajomiona z czarodziejskimi praktykami. Romans trwaī kilka dni až wreszcie oficerowi znudziīa siź wiejska piźknoõē i rzuciī ję. Jednakže urodziwa czarownica nie daīa siź zbyē byle czym i wcięž napastowaīa uwodzieciela žędajęc kontynuowania dotychczasowych stosunków. Rzecz prosta oficer nie chciaī siź na to zgodziē, až wreszcie zniecierpliwiony, wyrzuciī ję ze swej kwatery. Sponiewierana kobieta odeszīa grožęc strasznę zemstę. Rotmistrz nie ulękī siź tych pogróžek jednakže dla bezpieczeństwa przeniósī siź na noc do kwatery zajmowanej przez adiutanta puīkowego i swego przyjaciela, porucznika huzarów. Czźõē nocy przeszīa spokojnie. Okoīo godziny 1-szej po póīnocy rotmistrza zbudziīy szmery i chrobotanie przy drzwiach. Wówczas oficer podbiegī do drzwi i uderzyī w nie z caīej siīy szablę. Ostrze przebiīo cienkę deskź wõród snopu trzaskajęcych iskier. Otworzywszy drzwi, 5Bojano1 nie dostrzegī nikogo. Dopiero na drugi dzień rano doniesiono mu, že kochanka jego ležy konajęca w swej chacie, ugodzona silnym ciosem szabli w gīowź... Od podobnych wypadków roi siź po prostu w literaturze okultystycznej. Nie bźdź ich przytaczaī, gdyž jeden wystarczy w zupeīnoõci. Natomiast podam szereg doõwiadczeń, dziźki którym každy z5 Was 1przekona siź o istnieniu ciaīa astralnego i o fizycznych zjawiskach, które možna dziźki niemu wywoīaē. 3 c.d.n. 1 Wiadomoõci zebraī z róžnych ūródeī: 5 SHOTGUN / TURNIPS 1